O wszystkim

Problem...z buntującym się dzieckiem i partnerem

skarbeczki

skarbeczki

jak byc bardziej stanowcza dla swojego dziecka ,nie ulegac mu gdy potrafi na glowe wejsc,mam problem ciezko mi matce sobie z tym poradzic ,,,mojemu partnerowi to sie nie podoba ze nie potrafie wyrazic wobec swojego dziecka stanowczosci ..moze ktos zna na to eliksir ?

35795 skarbeczki Kobieta, 32 lata, Wałcz

Odpowiedzi znajdują się poniżej

nikawa

nikawa

Kochana nie ma na to recepty. Każde dziecko jest inne. Partner powinien wspierać, a nie wymagać i krytykować. Samemu jest trudno ogarnąć małego buntownika. Trzeba być stanowczym i konsekwentnym, ale nie można być agresywnym. Gdy mówisz dziecku, że nie podoba Ci się jego zachowanie, opisz co czujesz, żeby on ono zrozumiało np. nie lubię znajdować buty na środku pokoju/ popychając tego chłopca źle się zachowałeś/ nie lubię, gdy ktoś krzyczy, chciałabym, żebyś mówił ciszej, to bardzo ważne dla mojego słuchu/ złości mnie, że chciałeś przebiec przez pasy....
W niektórych sytuacjach wystarczy raz zwrócić uwagę, czasem trzeba powtórzyć. Możesz ustalić zasady, że tylko raz będziesz zwracać uwagę, jeżeli ostrzeżenie nie wystarcza wówczas zastosuj karę (dziś będzie dzień bez słodyczy/ bez bajki/ schowaj do końca dnia ulubioną zabawkę). Kara musi być adekwatna do czynu. I w tym musisz być konsekwentna. Pamiętaj tylko, żebyś w wybuchu złości nie ukarać samej siebie tzn. Jak powiesz ' dziś za karę nie wyjdziemy na dwór' to powinnaś konsekwentnie nie wyjść, ale czy na pewno masz ochotę zostać w domu sam na sam...;) Za każde wykroczenie nie ma sensu karać, bo dziecko musi się na błędach uczyć ;) za to nagradzać słowami, czyli chwalić można za wszystko, żeby dziecko poczuło się wartościowe, np. widzę, że sam założyłeś buty, jesteś samodzielny, brawo! Cieszy mnie, że się nie polałeś zupą, dorastasz. Nie wyjechałeś za linie, starasz się, jesteś staranny, sprawiasz mi tym dużo radości.
Partner powinien się nauczyć podobnych pochwał ( nie tylko kar). I absolutnie przy dziecku nie powinien Cie krytykować, mówiąc, że sobie nie radzisz dzieckiem, bo wtedy dziecko udowodni, że on ma racje. Po co ma się starać, skoro już został oceniony, zaszufladkowany.
Dlatego nigdy nie mówię, że moje dziecko jest niegrzeczne. Powtarzam, że on jest grzeczny, tylko czasem się źle zachowuje. Ma zakodowane w głowie, że jest grzeczny. I jak słyszy, że coś jest dla grzecznych dzieci, to nie staje obok, ale ustawia się w kolejkę do atrakcji. Bo o nim mowa, o grzecznym dziecku. A uwierz, że czasem mam ochotę, go za uszy trzymać za oknem :p ale przecież mama musi umieć wybaczać. Nie wymagajmy tylko od dzieci,od siebie również trzeba wymagać ( to zdanie kieruję, do Twego partnera).
Nie poddawaj się! Powodzenia!

35628 nikawa Kobieta, 34 lata, P
Ulla

Ulla

tak jak koleżanka wyżej napisała nie da się jednego rozwiazania dać, trzeba przeczekać pewne momenty, pozwalać na zmianę w zachowaniu przy utrzymaniu zasady konsekwencji w przestrzeganiu zasado obowiazujacych w domu

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
Margeritka

Margeritka

bardzo ładnie zostało tutaj napisane o grzecznym dziecku, które czasem się źle zachowuje:) kupuję to!

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
Margeritka

Margeritka

wypróbowałam i naprawdę działa, ale nie należy powtarzać tego zbyt częśto - u nas Ola się po prostu przyzwyczaja

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
nikawa

nikawa

Jak ze wszystkim, tego też nie można przedawkować. Co jakiś czas warto przypominać.
Matka zna swoje dziecko najlepiej i wie kiedy takie słowne 'sztuczki' są potrzebne.
A jak jeszcze nie wie, to się dowie. Trzeba badać. :)

35628 nikawa Kobieta, 34 lata, P