Skocz do zawartości
Forum

Jak on mnie wkurza !!


SuzyMummy

Rekomendowane odpowiedzi

witam Was :) Fajnie sie czyta takie "cos" o tych chłopach :)
moj nie jest taki zły bo ostatnio bukiet kwiatow dostalam ( oczywiscie najpierw powiedzialam"kupił bys zonei kwiatka" no i kupil stwierdzajac "niewidzialem ich" ;) ) ale jesli chodzi o dzien kobiet urodzinki to pamieta;) na urodzinki jezdzil za tortem zeby bylo napisane "sto lat mamusi' i ze to torcik od synka :) takze niespodzianki mi robi :)

ale komputer to aaaaaaahhhhhhhhh szkoda gadac potrafi po calym dniu siedziec teraz to chociaz dziecko go odciaga od kompa :)
co do sprzatania to tez...czasem posprzata choc baaaaaaaardzo zadko. a tak to ja ciagle sprzatam z reguly jak on jest w pracy a syn spi bo w dzien niema szans przy malym to po powrocie sciaga i rozrzuca gdzie sie da wszystko .......a jak ja mowie ze ja sprzatam a on rozwala to słysze 'a co ty tu posprzatalas' a jak mowie ze zmeczona jestem to slysze " a co ty masz tu do roboty ja charuje w pracy ale ty......????" no szlak mnie trafia wtedy.

jesli chodzi o sex w ciazy to ja neimialam wtedy wogule ochoty a maz tak wiec czasem mu ulegalam :P:P:P choc wtedy i on sie bal zeby dziecku krzywdy nie zrobic ;)
a po ciazy uwage skupilam na dziecku i czasem byl seks teraz juz jest inaczej i seks normalnie jest :)choc przyznam ze juz neima takiego zapalu jak przed ciaza niewiem czemu.

Odnośnik do komentarza

Wczoraj wcirlo mi prad i dlatego zniknelam bez pozegnania.
Ja mam czasem ochote wziac tesciowa i wyjechac na pare dni. Niech obaj z tesciem zobacza jak to jest bez obiadkow i w burdelu. Moze wtedy zobacza po czym jestesmy tak zmeczone... ;)
Co do siedzenia cicho podczas klotni to tez tak robie zazwyczaj. Ale ten jeden raz nie wytrzymalam i pokazalam mu jak to jest jak ktos sie na Ciebie wydziera o byle co.
Zawsze robilam tak ze jak klotnia zaczela byc coraz wieksza to sie zamykalam i nie odpowiadalam mu wogole na to co on mowi i zawsze go szlag trafial. Ostatnio powiedzial ze w takim momencie moglabym powiedziec ze nie chce mi sie z nim gadac. To przy nastepnej klotni tak zrobilam. To chyba ze 30razy musialam powiedziec "nie chce mi sie z toba rozmawiac" "zamknij buzie" "skoncz" a i tak zamknal sie jak przestalam sie odzywac. I gdzie tu logika??

Odnośnik do komentarza

zły dzień mam... głowa mnie boli, plecy bolą, nogi odpadają... i już mam wszystkiego dość. Chciałby się jakiegoś wsparcia... Tak? Ale go nie ma !! Bo oczywiście wsparcie ma ból głowy i wogóle chyba umiera... jak codzień. Bo mój to chyba hipochondryk...

podpisuje sie pod tym rękoma i nogami:36_2_13:

Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

Odnośnik do komentarza

Mówią że kobiet nie da się zrozumieć ale matko święta ich zrozumieć to jest dopiero coś... Kłócą się o byle co, olewają nas ostro i najlepsze jest to że nawet jak nie mają racji to musi być po ich myśli i kłócą się w zapartego.. No i po co? Na ich zachowanie to po prostu brak słów choć czasem są malutkie wyjątki kiedy są naprawdę mili i opiekuńczy.. Ale jakie to święto wtedy wypada?? hehe... A jeśli chodzi o wyjazd to powinnaś tak zrobić... Ja wyjechałam na 2 miesiące a jak wróciłam to przez długi czas był dla mnie taki jak na samym początku...Ehh fajnie było :( Teraz to jak wpada do mnie na przepustki to tylko zrób mu papu i podaj pilot od telewizora :/ To mnie po prostu rozbraja aż czasem nie mam po prostu chęci żeby on wychodził bo po co jak nie mam z niego pożytku..Już nie pamiętam kiedy byliśmy gdzieś razem pomijając te kino w sobotę... Ajj można by było dużo pisać o nich ale jak można ich zmienić :(

http://www.suwaczek.pl/cache/71def7395a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/1e2b53e18f.png
http://s1.suwaczek.com/20090523310114.png

Odnośnik do komentarza

Czhyba wszystkie ich mimo to kochamy. Bo jak inaczej wytlumaczyc ze jestesmy z nimi? Tylko milosc potrafi pomoc nam w wytrzymaniu kolejnego dnia...
Moj Krzysiek dzisiaj rano powiedzial ze zle sie czuje i pojdzie do lekarza po zwolnienie z pracy. Juz sie boje. :/ Chory facet w domu to gorzej niz chore dziecko. :( A moj jeszcze jest taki ze nie usiedzi 3minut na miejscu to jak bedzie lezal to bedzie marudzil. Grrrr.

Odnośnik do komentarza

ojj super watek
...
u mnie jest STRASZNIE ujmujac to w ładgpdnym słowie:lo:
Nigdy niemyslalam ze tak bedzie
wsyztsko ja a ona nic - czyli praca....wraca silownia....pozniej spanie...no i co koniec dnia a gdzie pytam sie JA??
Pewnie daleko w polu i sobie przypomni latem jak bedzie trzeba....no przesada konkretna...o matko mimo to go kocham ale gdyby chociaz cos zmienil...ciagle ja musze mu nakazywa zrob to ...pokazywac droge idz tam...tam bedzie lepiej...kup to a nie to ( bo to niepotrzebne) a po co marnujesz czas na to jak mozesz zrobic to...boshe....masakra

http://www.suwaczek.pl/cache/66190808a7.png

Odnośnik do komentarza

Wiecie co dopiszę się i ja do tego wątku bo wczoraj miałam apogeum ze swoim M.
Nie dość ze sama wykąpałam, przebrałam i nakarmiłam Jule wieczorem bo przeciez pan mąż był zmeczony nieludzko( a oboje byliśmy wczoraj na polu bo warzywo jeszcze trzeba było ostatni raz wycinać) to najgorzej wkórzył mnie jak zostawiłam ich samych w pokoju a mała zaczeła płakac a on nie zrobił nic zeby ja uspokoic. Wytrzymałam 5 min. (to chyba i tak długo) i wróciłam do pokoju i sama ja uspałam bo oczywiście mój książe nie dał sobie rady!!!!
Jestem cierpliwa z reguły ale wczoraj nie wytrzymałam, jak Jula zasneła wygarnełam mu co o tym wszystkim myślę, ze przeciez ja tez cały dzien latam jak opetana, i ja nie moge byc zmeczona bo przecież ja jako baba wytrzymam wszystko. No a facet to tylko facet i nie musi wytrzymywąc nic.
Ale sobie ponarzekałam!!!!!!
Ale troszke mi ulrzyło

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200306251238.png :I love you1:
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomgu1r2l6xj85z.png
http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5eofu2yykm.png

Odnośnik do komentarza

ja tez cos dodam!mój facet to egoista do potęgi!!!!!!!!
nic po sobie nie robi-zawsze wszystko przekłada na inne miejsce,stołu nie zetrze,roznosi ubrania po całym mieszkaniu i gdy mu zwracam uwagę twierdzi ,że nie ma żadnego problemu a ja
się ich doszukuje!-
skandal!!!!!!!
z chęcia bym się z nim zamieniła i zrobiła to samo co on mi-może by się przekonał jak to jest być białym murzynem?:nerw:

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/19971227040120.png

http://lilypie.com/pic/2010/03/11/jI4p.jpghttp://lbyf.lilypie.com/tZn2p1.png

http://nasze-wesele.net.pl/phototicker/tickers/4zej54t1.png

http://www.suwaczki.com/tickers/uiklkwk4t7ufixii.png
Sandra odeszła 5 wrzesnia 2008 roku.


Odnośnik do komentarza

Wiecie? Znalazlam fajny text na innym watku forum.
Po prostu musze go tu wkleic!

"Jest już późno, jestem zmęczona, pójdę spać".

Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejsze śniadanie,

wyjęła mięso z lodówki na jutrzejszy obiad,

sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce,

nasypała cukru do cukierniczki,

położyła łyżki i miseczki na stole

i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano.

Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do pralki,

uprasowała koszulę i przyszyła guzik.

Sprzątnęła ze stołu pozostawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę

i odłożyła książkę telefoniczną do szuflady.

Podlała kwiaty, opróżniła kosze na śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia.

Potem ziewnęła, przeciągnęła się i poszła do sypialni.

Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę do nauczyciela,

odliczyła trochę kasy na wycieczkę w teren

i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem.

Podpisała kartkę urodzinową dla przyjaciółki,

zaadresowała kopertę i nakleiła znaczek oraz zapisała,

co kupić w sklepie spożywczym.

Obie kartki położyła obok torebki.

Potem Mama zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym",

posmarowała się kremem "na noc i przeciw starzeniu",

umyła zęby i opiłowała paznokcie.

Ojciec zawołał: "Myślałem, że poszłaś do łóżka".

"Właśnie idę" - odpowiedziała Mama.

Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na dwór,

potem sprawdziła, czy drzwi są zamknięte i czy światło na zewnątrz jest zapalone.

Zajrzała do pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory,

poprzykrywała śpiące dzieci, powiesiła koszulki,

pozbierała brudne skarpety do kosza i krótko

pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje.

W swoim pokoju Mama nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro.

Dopisała 3 rzeczy do listy 6 najważniejszych czynności do wykonania.

Pomodliła się i wyobraziła sobie, że osiągnęła swoje cele.

W tym samym czasie Tata wyłączył telewizor i oznajmił "w powietrze":

"Idę spać". Co też bez namysłu uczynił.

Coś nadzwyczajnego w tej historii?

Zastanawiasz się, dlaczego kobiety żyją dłużej?

"BO JESTEŚMY SKONSTRUOWANE NA DŁUGI PRZEBIEG"....

(i nie możemy umrzeć wcześniej, bo tyle mamy jeszcze do zrobienia!!!)

Odnośnik do komentarza

adriana święta racja !!!!

a temat mi sie dzis wyjatkowo przyda
mnie moj Ł dzis awanture robi o jakas zafajdana fakture dla klienta ktora posial gdzies w domu. I oczywiscie to JA ją zgubilam.....nawrzeszczalam na niego z emam milion innych papierow i rzeczy ktorych miejsce musze znac a on jedną zas.... fakture zgubił i teraz afere robi. Ale jak to ja chate przetrzasnelam po 4 razy w tych samych miejscach i co? i znalazla sie faktura.....
w skanerze.... tak ją schował....

Odnośnik do komentarza

Ostatnio poswiecilam 3 godziny na zebranie wszystkich dokumentow, umow, zaswiadczen, rachunkow itp. w jeden segregator. Posegregowalam je. Np sprawy dotyczace orange w jednej teczce, w kazdej teczce osobno koszulki z rachunkami, osobno z moja i jego umowa. I tak ze wszystkim: samochody, banki itp. Pokazalam K. jak wszystko jest tam poukladane zeby mogl sobie wszystko znalezc jak mnie nie bedzie. No i oczywiscie przed rozmowa z BOKiem orange potrzebowal kod abonencki. Mowie ze jest w teczce orange i koszulce "umowa Krzyska" na pierwszej stronie. I wojna bo on nie widzi. Nie przyszlam i nie pokazalam palcem bo stwierdzilam ze nie bede sie bawila w mamusiowanie jemu. Niee umie znalezc to nie. Po dwoch godzinach zorientowal sie ze patrzyl na koszulke z napisem "umowa Ady".
I jak tu nie zabic?

Odnośnik do komentarza

o chryste.... wszędzie facet to egosita. Czyli wychodzi na to że nie tylko mój a każdy hehehe....

Adrianna I INNE kOBITKI ten text bardzo dobry... dam przykład mały z mojego domu.

Ja w ciąży ... większoiść z was wie jaka to ciężka praca nie tylko przecież fizyczna... a do tego dom na głowie...
I ŻYJE... staram się nie narzekać, nie pisnąć słowa... o tym jak się boję o tym że myśl o bólu mnie przerasta.... ALE DALEJ JESTESMY SILNE ....

mój A. złamał obie rece... co prawda jedna ma tylko w gipisie a druga moze uzywac...
ale co wieczór stęka ... i zwija sie z bolu .... i placze jak go ta reka boli.. i biedny drzwi nie moze otworzyc... i biedny szklanki nie moze uniesc... i robi przy tym mine jakby to byly jego ostatnie dni !!!!

WNIOSEK JEST JEDEN... FACET JEST SŁABY... FACET GDYBY MIAŁ BYĆ W CIĄŻY MOŻE BY WPADŁ W DEPRESJE I NIGDY Z NIEJ NIE WYSZEDŁ... I W KOŃCU UMARŁ...

I NAJGORSZE JEST TO ŻE I TAK MYŚLI IŻ TO ONA ODWALA CAŁĄ ŻYCIOWĄ NAJWAŻ NIEJSZĄ I JEDYNĄ ROLE... A MY ... NO CO PRZECIEŻ TYLKO W DOMU SIEDZIMY...

p.s.: I JUŻ MAM DOSYC JEGO HIPOCHONDRYCZNEGO ZACHOWANIA.... NA KAZDYM KROKU STEKA I JECZY .... I TAKI CZLOWIEK MAM WIERZYC ZE MI POMOZE PRZY DZIECKU?? EH....

A JA MUSZE GO UMYC BO SAM NIE DA RADY ... HAHHA... UGOTOWAC... POSMAROWAC NAWET CHLEB MASLEM ... ZALOZYC SKARPETKI O 5 RANO .... A ON PORPOSTU WYJDZIE.

Odnośnik do komentarza

Mowilam ze chory facet w domu to gorzej niz chore dziecko.
Dziecku wlaczysz bajki, dasz kartki i kredki, podasz syrop i spokoj na pare godzin. A przy facecie to biegasz w ta i z powrotem na zasadzie "przynies, wynies, pozamiataj".
Wspolczuje Ci bo tez jestem w ciazy i to mniej zaawansowanej niz ty a juz mi jest chorelernie ciezko. Tylko ja moge liczyc na to ze jak jest w domu to on mi zalozy skarpetki i buty przed wyjsciem zebym Gabrysi w brzuszku nie gniotla.

Odnośnik do komentarza

Więc wychodzi na to że facet to nasz pan i władca a my? Ich małe dodatki do domu.. Taka wychodzi z ich założenia.. A co byście powiedziały na to tak jak było to u mnie z jakiś miesiąc temu ze zrobiłam sobie małą przerwę nie pracowałam to ojej awantura za awantura... Ciągle mi gadał że jak ja sobie wyobrażam nasze mieszkanie razem skoro nie składamy na to pieniędzy i ciągle siedzę zamulona w domu.. A teraz kiedy już robię nie ma słowa o mieszkaniu.. Mówi tylko że on będzie jednak mieszkał u rodziny znów na wawie a ja gdzie? Oczywiście u siebie.. I wez tu zrozum facetów.. Najlepsze jest to że mi gadał że nie składam pieniędzy a on? Przecież siedzi w wojsku :/ Chcieliśmy zobaczyć jak nam będzie przed ślubem bo po wakacjach mieliśmy się hajtać ale teraz to już nie wiem bo z nim się dogadać to po prostu tragedia jest :/

http://www.suwaczek.pl/cache/71def7395a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/1e2b53e18f.png
http://s1.suwaczek.com/20090523310114.png

Odnośnik do komentarza

adriana8899
Mowilam ze chory facet w domu to gorzej niz chore dziecko.
Dziecku wlaczysz bajki, dasz kartki i kredki, podasz syrop i spokoj na pare godzin. A przy facecie to biegasz w ta i z powrotem na zasadzie "przynies, wynies, pozamiataj".
Wspolczuje Ci bo tez jestem w ciazy i to mniej zaawansowanej niz ty a juz mi jest chorelernie ciezko. Tylko ja moge liczyc na to ze jak jest w domu to on mi zalozy skarpetki i buty przed wyjsciem zebym Gabrysi w brzuszku nie gniotla.

JA SKARPETEK NIE NOSZE TERAZ. ... BO KTO MI ZAŁOZY... ?? hA HA ... :Płacz: CZASEM SIĘ POMECZE I ZALOZE... ALE NIE CZESTO...

WIESZ aDRIANA... ROZNICA JEST TAKA... ZE ON NAWET JAK NIE MIAL TYCH ZLAMANYCH RAK... TO I TAK BYL CODZIENNIE CHORY... I JUZ MAM TEGO DOSYC...

bO CODZIENNIE GO GLOWA BOLI... ALBO STOPA.. ALBO NOGI... DOBRZE ZE NIE DUPA...

TAK CZY SIAK NIE ZARTUJE... ON CODZIENNIE MUSI WZIAC TABLETKE ZEBY MU BOL PRZESZEDL... I TO NIE JEDNA. HEHEHE... I NIE MAM JUZ SILY... BO PEWNIE NIE MA ZADNEGO BOLU... NA KAZDYM KROKU COS MU JEST GRRRRRR

NIKOMU NIE ZYCZE TAKIEGO TYPU W DOMU....

Odnośnik do komentarza

beatus868
Więc wychodzi na to że facet to nasz pan i władca a my? Ich małe dodatki do domu.. Taka wychodzi z ich założenia.. A co byście powiedziały na to tak jak było to u mnie z jakiś miesiąc temu ze zrobiłam sobie małą przerwę nie pracowałam to ojej awantura za awantura... Ciągle mi gadał że jak ja sobie wyobrażam nasze mieszkanie razem skoro nie składamy na to pieniędzy i ciągle siedzę zamulona w domu.. A teraz kiedy już robię nie ma słowa o mieszkaniu.. Mówi tylko że on będzie jednak mieszkał u rodziny znów na wawie a ja gdzie? Oczywiście u siebie.. I wez tu zrozum facetów.. Najlepsze jest to że mi gadał że nie składam pieniędzy a on? Przecież siedzi w wojsku :/ Chcieliśmy zobaczyć jak nam będzie przed ślubem bo po wakacjach mieliśmy się hajtać ale teraz to już nie wiem bo z nim się dogadać to po prostu tragedia jest :/

MOJA KOCHANA.... przemysl 1000000 razy .... i na koncu podejmij decyzje.. taka zebys poprostu nie zalowala i nie byla zaskoczona... ja wiem ile decyzje typu... tego kocham do smierci kosztuja... :Płacz::Płacz::Płacz: takze badz pewna... bo potem jest ciezko... z dnia na dzien. . .

No ja ostatnio wyszlam z pokoju do dziecinego tam siedziec bo przeciez siedziec w dwojke w ciszy przez ponad 3 godziny... hm... a on sie pyta dlaczego sobie poszlam to mu powiedzialam ze nie lubie sie czuc jak mebel....

Odnośnik do komentarza

Ja już to przemyślałam i postanowiłam że chce być z nim mimo tego że czasem jest zły... Ale co on zrobi to naprawdę nie wiem... Mam nadzieję że tak jak ja ale się zobaczy... Z tym wychodzeniem to też tak robię bo po co mam gapić się w sufit bezczynnie jak można milej spędzić czas... Ale zawsze jest tekst typu.. Czemu wyszłaś przecież chciałem z Tobą posiedzieć :/ o matko ale frajda hehe

http://www.suwaczek.pl/cache/71def7395a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/1e2b53e18f.png
http://s1.suwaczek.com/20090523310114.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...