O wszystkim

Ślub, wesele... Jak zaplanować, o czym pamiętać?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~anna_:)

~anna_:)

Mari

No i nadal Ci polecam organizatorkę. My też organizowaliśmy wszystko zaocznie, bo mieszkamy w Zielonej Górze, a pobieraliśmy się pod Łodzią. Organizatorka nam z nieba spadła przypadkiem, nawet o tym nie pomyśleliśmy, ale tak jak mówiłam, mówiłam, poszukaj może sali coś jak my mieliśmy, czyli w cenie mieliśmy nie tylko salę, ale i catering, tort, szampan, chlebek z solą, dekoracje gdybyśmy chcieli, apartament dla nas, mogliśmy u gościa też kupić wina, bo sprowadzał w dobrej cenie z Francji (naprawdę dobrej :) makro się chowa ;P). Do tego organizatorka resztę załatwiła, a my mogliśmy się zając tylko tym do czego byliśmy niezbędnie czyli nasze ubrania, zakup obrączek i załatwienie spraw w USC. Bajka :D Jeśli chcesz i jesteś ciekawa to mogę Ci też na prv powiedzieć jak to cenowo wychodziła, przy czym trzeba pamiętać, że ceny łódzkie są niemal takie jak warszawskie... a zakładam, że pobierać się będziecie w okolicach mojego miasta rodzinnego ;P Jeleniej Góry, bo widzę, że z Kowar jesteś.

No i też polecam jak wcześniej przetopienie złota, które zawsze gdzieś leży i nikt nie nosi - zaoszczędzicie może nawet i 2000 na tym ;)

Mari ja chętnie zobaczę taki cennik i kontakty do takich sprawdzonych osób :)
Tort to nie problem bo ciocia pracuje w najlepszej cukierni jaką znam, nie licze na zniszki ale na niebo w gębie:kucharz1: tak samo chlebek to nie problem :)
Alkohole... hmmm no cóż napisze prawde wódki to tak mało by bylo dla nie licznych, wina białe i czerwone więcej niż wódki ale za to bimber produkcji mojej cioci będzie się lał litrami bo to już chyba tradycja na weselach w mojej dość licznej rodzinie. Ważne że nikt na drugi dzień nie choruje i wszyscy mają się dobrze :)
Jeśli wesele będzie na tej sali co planuje to kuchnia jest na miejscu i już sprawdzona, do tego 6 kucharek w rodzinie więc na 100% będzie baranina i wieprzowina na stołach wszystko wyroby własne. Jedynie co to nie bylo by barku chyba ze specjalnie bym zamówiła barmana i jakieś dodatkowe miejsce dla niego i sprzęt :)

~anna_:)

~anna_:)

Co do sukienki i czy J. będzie wybierał ją zemną... jeszcze nie wiem na pewno wezmę go do salonu by poznać jego zdanie ale samą sukienkę będe wybierać z siostrą bo to dla mnie najlepsza osoba i skrytykować potrafi i doradzić też do tego umie rozmawiać z ludzmi targować się i wyszukiwać rurzne rzeczy na które ja pewnie nigdy bym nie zwrócila uwagi :) Może zgapie z kąś wzór sukni, kupie materiał i zawitam do krawcowej która szyła suknie dla mojej siostry :) Jeszcze nie wiem ale salony na 100% oblece nie tylko w PL ale i tu w UK też :)

marzen@

marzen@

no, udało mi się w necie odgrzebać sukienkę jaką miałam (wzięłam ja jednak bez bolerka bo mnie "uziemiało")
http://www.pannamloda.com/sesje/08_01_05.jpg

--

Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

26646 marzen Kobieta, 13 lat, gdzieś daleko stąd...
~anna_:)

~anna_:)

marzen@ ładna suknia :) Dobrze że wspomniałąś o bolerku, na co powinno zwrócić uwagę, bo w kościołach (zwłaszcza tych starych i dużych) jest zazwyczaj simno. Wysiedzieć w chłodzie z godzine albo dwie nie jest latwo jeśli nie ma się porządnego okrycia. Ja bym bardzo brzydko wyglądała w jakichś ala korzuszkach czy innych takich grubych dodatkach. A to co zaproponowane jest na zdjęciu od marzena@ jak dla mnie jest ładne, dylkatne ale nie chroni od chłodu. W dniu ślubu każda z nas wolała by sloneczko i cieplo w okresie letnim a zimowym biało do okoła i słoneczkie przyświetlającym ale co jeśli pogoda dokuczy i bedzie zimno i wietrznie?

Margeritka

Margeritka

anna w dniu slubu pogoda, jak dla mnie była najmniej ważna, tak ie stresowałam, ze ślub minął mi w 5 minut, a był w starym kościele, gdzie ciepło jest w lipcu, a ja miałam ślub w maju, zimna nie odczułam, ciepła też nie:)

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
Margeritka

Margeritka

a moim zdaniem do tej skuenki będzie pasowało wszystko w zakeżnosci od pogody i co kto lubi: bolerko, żakiecik, szal, bolerko z piór, futerko...

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
Blondi22

Blondi22

no co do pogody to u mnie do południa padało czyli mieliśmy miec zdjecia w plenerze ale nie wyszło niesttey a potem ładna pogoda była i ciepło no ale to był kwiecień;)
ale ten czas leci już za miesiac 3rocznica ślubu;)

--

http://kuba-k.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.pnghttp://s9.suwaczek.com/20090418310120.png
http://izabela-k.aguagu.pl/suwaczek/suwak4/a.png

8501 blondi22 Kobieta, 29 lat, Sochaczew(MAZOWIECKIE)
krolowa_angielska

krolowa_angielska

marzen@ Piękna suknia! To 'coś ' na głowie nie za bardzo mi pasuje ale bolerko jest ok:) Ja mam ślub na koniec września więc obowiązkowo muszę mieć coś na ramiona do kościoła! Nie tylko ze względu na pogodę, ale po prostu czułabym się niekomfortowo z dekoldem, odkrytymi plecami i ramionami w kościele...
Co do obrączek, to nasze już odebrane, czekają w szufladzie :D Osobiście radzę wybierać w salonie, bo ja przekonałam się, że zdjęcia w necie nijak się nie mają do rzeczywistości! My zamawialiśmy w salonie Apart- mają chyba z 8 kolekcji :)
Białe i żółte złoto, moja z diamentem, w środku grawer- imiona i data (max 21 znaków ze spacjami można mieć) :D

--

http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

25072 krolowa-angielska Kobieta, 32 lata, Kraków