O wszystkim

Ślub, wesele... Jak zaplanować, o czym pamiętać?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Mari

Mari

anna_:)
A powiedzcie mi jak u was wyglądało zaangarzowanie waszych partnerów do tej całej ceremoni? Czy pomagali w załatwianiu wszystkiego, czy chętnie szli na rozmowy, nauki u księdza i czy bez "popychania" sami coś załatwiali i chetnie rozmawiali o wszystkisz detalach itp

Mój sam się garnął :) cale szczęście, ale mieliśmy jasny podział na babskie i męskie sprawy ;) Męskie, to auto, alkohol, logistyczne rozplanowanie wszystkiego i zebrnaie gości, teść załatwił ze swojego klubu motocyklowego jeszcze 20 motocyklistów na głośnych chopperach :)
Do damskich, czyli do mnie, należała decyzja co do dekoracji, kwiatów, ja znalazłam miejsce dla swoich gości. Nie każ swojemu facetowi zajmować się dekoracjami, on i tak połowy słów nie rozumie ;) Detale dla niego typu spinki, fular i kapelusz, też ja najpierw poszukałam, ale dlatego, że miałam więcej czasu. Tak to chętnie bardzo w tym wszystkim uczestniczył.
Przy czym zaznaczam i polecam, my mieliśmy organizatorkę, cudowną kobietkę, dzięki, której zaoszczędziliśmy mnóstwo pieniędzy i się martwić nie musieliśmy. Była naszą organizatorką, dekoratorką, stylistką, makijażystką (ubrała nas, rodziców i świadków, make-up zrobiła również mamom i świadkowej), załatwiła nam dj'a z konferansjerem (tę rolę pełnił jej mąż ;D), fotografa, florystę, clowna dla dzieci... kosztowała nas 2000, a zaoszczędziliśmy dizęki niej więcej :)
O dużo rzeczy nie musieliśmy się martwić dzieki niej, do tego miejsce wesela zapewniało nam też dużo i dużo mieliśmy wliczone w cenę. My tylko załatwiliśmy noclegi dla garstki moich gości, kupiliśmy alkohol i obrączki (też oczywiście po znajomości, polecam pozbierać stare pozrywane złote łańcuszki po rodzicach ;) - my zamiast zapłacić 2500 za podobne obrączki w sieciówce, zapłaciliśmy 500 zł, w czym 300 zł to był koszt 3 brylancików w mojej obrączce). Samochód pożyczony, na szczęście chrzestny męża bardzo lubi mieć luksusowy samochód...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
Margeritka

Margeritka

anna dokładnie i takie właśnie podejscie trzeba mieć, bo organizacja wesela moze być mega stresująca

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
~anna_:)

~anna_:)

Ja już się nauczyłam podchodzić do sprawy z lekkim uśmiechem na twarzy bo tego nauczyła mnie moja teściowa tej kobiecie się nie dogodzi :/ To baba jaga w przebraniu eleganckiej babki :)

drucilla

drucilla

Anna teraz może wyjdę na sukę i mi się na głowę posypią gromy, ale ja bym za cholerę nie zgodziła się na ślub łączony z jakąkolwiek inną uroczystością. NIE i koniec. To jest TWÓJ dzień. dziadkowie niech sobie zrobią swoją imprezę. Nie warto pozwolić 'kraść' takiego dnia. Ma się go raz w życiu. nawet - (tfu tfu tfu!!!!)w razie rozwodu i ponownego ślubu, to już nie jest to samo. dziadkowie mieli swój ślub - i szczerze powiedziawszy dziwi mnie, że nie oponowali kiedy się dowiedzieli o takim pomyśle. Też oni nie musieli się dzielić uroczystością prawdopodobnie. Bądź egoistką- to jest Twój (Wasz) dzień. zwłaszcza, że to są Twoi dziadkowie- a nie Twojego przyszłego męża. to jest oczywiście moje subiektywne zdanie - jestem na NIE.

a i jeszcze jedno- jeśli masz możliwość, to zrób sobie sama mszę. Wszystko- wybierzcie sami czytania, psalm, modlitwę wiernych sami napiszcie i sami przeczytajcie. My wszystko zrobiliśmy sami i z całęgo ślubu i wesela to uroczystość kościelna była dla mnie najbardziej zapadająca w pamięć. Każdy element -ksiądz tylko móił kazanie. sam nas zachęcił do przygotowania mszy. też nas zachęcił do nauczenia się na pamięć przysięgi, bo lepiej brzmi kiedy się mówi samemu a nie kiedy się powtarza. I ja Was też do tego zachęcam.

--

http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

2612 drucilla Kobieta, 113 lat, R-ów
~anna_:)

~anna_:)

drucilla
Anna teraz może wyjdę na sukę i mi się na głowę posypią gromy, ale ja bym za cholerę nie zgodziła się na ślub łączony z jakąkolwiek inną uroczystością. NIE i koniec. To jest TWÓJ dzień. dziadkowie niech sobie zrobią swoją imprezę. Nie warto pozwolić 'kraść' takiego dnia. Ma się go raz w życiu. nawet - (tfu tfu tfu!!!!)w razie rozwodu i ponownego ślubu, to już nie jest to samo. dziadkowie mieli swój ślub - i szczerze powiedziawszy dziwi mnie, że nie oponowali kiedy się dowiedzieli o takim pomyśle. Też oni nie musieli się dzielić uroczystością prawdopodobnie. Bądź egoistką- to jest Twój (Wasz) dzień. zwłaszcza, że to są Twoi dziadkowie- a nie Twojego przyszłego męża. to jest oczywiście moje subiektywne zdanie - jestem na NIE.

a i jeszcze jedno- jeśli masz możliwość, to zrób sobie sama mszę. Wszystko- wybierzcie sami czytania, psalm, modlitwę wiernych sami napiszcie i sami przeczytajcie. My wszystko zrobiliśmy sami i z całęgo ślubu i wesela to uroczystość kościelna była dla mnie najbardziej zapadająca w pamięć. Każdy element -ksiądz tylko móił kazanie. sam nas zachęcił do przygotowania mszy. też nas zachęcił do nauczenia się na pamięć przysięgi, bo lepiej brzmi kiedy się mówi samemu a nie kiedy się powtarza. I ja Was też do tego zachęcam.

ha ha ha a dla czego mają się posypać gromy? nie ma takiej opcji bo masz dużo racji :) Jak dal mnie to mogę się zastanowić nad taka propzycję ale to za szybko planowałam na lipiec, sierpień 2013 i to też mi się wydaje za szybko bo chciała bym na spokojnie bez stresów, nerwów to wszysto przejść a nie na hura :hahaha: Co do dziadków to oni nawet nie wiedzą że ja planuje ślub a ta propozycja padła przez moją mamę jak jej dziś rano powiedziałam o tych planach :) Na dodatek ja jestem w UK , potrzebuje czasu by załatwić sporo spraw a nie da się tego załatwić przez tel. Nawet jak bym dała zlecenie firmie organizacyjnej wątpie by mi się to podobało bo mam własne plany, marzenia a obca osoba tego nie zrobi tak jak ja bym chciała.

Margeritka

Margeritka

drucilla super, ze sami przygotowaliście uroczystość kościelną, to jest najważniejsze ze slubu, my też sami wybieraliśmy psalm i czytania i sami pisaliśmy modlitwę wiernych

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
~anna_:)

~anna_:)

co do mszy to fajny pomysł bo w kościele ksiąc gada i gada a potem nawet na filmie ta msza trwa 2 godziny a i tak tego nikt nie słucha ani nie ogląda. Będe u księdza to się zapytam czy jest taka możliwość w naszej parafi i czy On by nam jakoś pomógł coś zaproponował :)Musze to do zeszytu zapisać :)
drucilla a nie byliście zestresowani jak coś czytaliście? Ja nie wiem czy by mnie nie zatkało przed samym czytaniem a potem byla by grobowa cisza w kościele i ani me ani be :)

~anna_:)

~anna_:)

Margeritka
drucilla super, ze sami przygotowaliście uroczystość kościelną, to jest najważniejsze ze slubu, my też sami wybieraliśmy psalm i czytania i sami pisaliśmy modlitwę wiernych

A pamiętacie jakie to były psalmy i czytania?

drucilla

drucilla

I czytanie: Księga Syracydesa - (mądrość syracha) Syr26, (czytaliśmy cały rozdział) psalm responsoryjny : pełna jest ziemia łaskawości Pana. II czytanie - Hymn o miłości (1 list Św. Pawła do koryntian, 13,1-13) a jakże by inaczej. Na wejście nie pamiętam jaka była pieśń (czy była?? chyba nei bo prowadził nas ksiądz od drzwi kościoła) podczas komunii była aria na strunę g Bacha, na wyjście mendelson.

co do stresu- czyta się już po przysiędze i stresu już niema. Kazanie mieliśmy takie, że żałuję do tej pory że nie chciałam kamery na ślubie (że nei było na weselu to wcale nie żałuję). No po prostu było doskonałe. Skończone. Co do joty - każde słowo ponad to co było powiedziane, i każde słowo, które by było wyjęte, było by naruszeniem całości. Ludziom szczęki opadały, starsze panie były zbulwersowane że w taki sposób można mówić w kościele. Odlot!

--

http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

2612 drucilla Kobieta, 113 lat, R-ów