O wszystkim

Ślub, wesele... Jak zaplanować, o czym pamiętać?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Mari

Mari

rorita
Mari o Ciebie na pewno chodziło :D

My 3 lata po słubie staranka zaczęliśmy :) i to za namową męża bo mi dobrze było jak było ,ale nie żałuję niczego :)

No cóż, ja dziecko chciałam mieć dawno, ale trudno było się zdecydować, więc pomyśleliśmy, że tak romantycznie będzie zacząć starania od ślubu i po się już nie zabezpieczać. Słysząc wszędzie wokół jakie problemy mają moje koleżanki i że starania to tal z pół roku lekko zajmują pomyślałam sobie "po co zwlekać skoro to ma tyle czasu zająć, chce mieć dziecko przed 30tką" ;)
Sama byłam w szoku, że tak nam szybko poszło ;)

Ja Annie pisałam już koszty od osoby, były wysokie dla mnie, bo to łódzkie ceny były, a ja z Jeleniej Góry ;P ale próbowała taniej znaleźć to się okazało, że facet nam proponuje całkiem sporo w cenie.
Co do kopert to ja osobiście liczyłam średnio 200 zł na kopertę. Znamy przecież swoje rodziny i wiem mniej więcej kto jaką ma sytuację. Muszę Wam powiedzieć, że mnie zaskoczyli miło, aż było mi przykro, że niektórzy tyle włożyli, a wiem, że nie mają wesoło.
Jeden kolega nawet nam się tłumaczył dając 200 zł, ale musiał silnik do auta kupić (a to strasznie drogie), a ma sam małą córeczkę i żonę i chciał nam na konto przelewać ;) takie rodzynki się zdarzały! Ładnie mu to z głowy wybiliśmy ;)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
rorita

rorita

Mari my o Alana prawie rok sie staraliśmy i ja sama teraz mówie kolezankom czy kuzynkom ,że to nie tak łatwo haha ,ale z własnego doświadczenia tylko to znam :)
u mnie wtedy pary dawały po 200zl ,jedni chyba 300zl dali ,sam kumpel 200 ,a nie powiem miałam też kilka kopert gdzie było wsadzone 50zl albo 100zl i łatwo było dociec kto dał tyle np 3 osobowa rodzina :) niby wesela nie robi się dla kasy ... ALE! powinno się wesele zwrócić przynajmniej zwłaszcza ,że my zaproszenia rozdawaliśmy każdemu ponad pół roku wcześniej! nas zaskoczyła chrzestna A która z chora matką mieszkała i nie pracowała i teściowa mówiła ,że pewnie jej nie będzie bo kasy nie ma a my chcieliśmy by była bez niczego to dała nam 500zl gdzie moja chrzestna dała tyle samo ,a jest na bardzo wysokim stanowisku i nie raz ,nie dwa mówiła ile zarabia także wstyd dla niej:) najwięcej dał chrzestny A 2tys to w szoku byliśmy ,mojego nie było niestety. Także ja jak nie mam kasy to wole nie iść :) rodziłam na początku kwietnia i za 2tyg kuzynka ślub miała ,zadzwoniłam przeprosiłam i odmówiłam mówiąc ile to wydatków teraz mamy a i jeszcze dziecko w szpitalu sporo leżało także zrozumiała.

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
rorita

rorita

Mari ja sobie zawsze mówiłam ,że do 30 chcę mieć wymarzoną dwójkę i tak się stało :D

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
Mari

Mari

Ja to do 30-tki chciałabym 3 ;P ale następnym rzutem bliźniaki poproszę ;P Mężowi już zapowiedziałam, że jeśli tylko sytuacja nam pozwoli to ja nie chcę zbyt dużej różnicy wieku między dziećmi, no i odkąd wiedziałam, że go nie wystraszę, to mówiłam, że chcę co najmniej 3 dzieci ;)

Wydaję się, że przepis na dziecko jest jeden - nie chcieć za bardzo ;) byłam w szoku ciężkim,ze już nam się udało, szczerze liczyłam, że to trochę potrwa i ryczałam nad tym testem cały ranek ;D u lekarza wieczorem myślałam, że zemdleję, ale dobry lekarz mi się trafił i mi tę wiadomość ładnie przekazał - cieszył się razem z moim mężem ;)

Koperty kopertami, ale ja bym była szczerze zła, gdyby ktoś nie chciał do mnie przyjść na wesele, bo nie ma co w kopertę dać, a jak słyszałam, że ktoś się jeszcze mi tłumaczy czemu dał tyle "tylko" to mnie trafiało. Przecież mi nie zależało na kopercie, koszty sobie tak zaplanowaliśmy, żeby było dobrze, zakładając, że od gości nic nie dostaniemy. Najbardziej mi zależało, żeby ich wszystkich tam zobaczyć :D
A jak jechaliśmy autem pod USC to myślałam, że do nich wszystkich przez okno zaraz wyskoczę, patrzyłam tylko i się cieszylam "przyjechali! przyjechali!"

A tak zapytam jeszcze, jest u Was tradycja rozwożenia zaproszeń? U mnie w rodzinie nie było takiej tradycji, u mojego męża jest i wszystkie 120 osób osobiście zaprosiliśmy - świetna tradycja ;) Żeby było weselej jeździliśmy ich zapraszać na motocyklach łącznie z moim wtedy przyszłym teściem i szwagrem ;) Żeby było ciekawiej, to ja w przeciwieństwie do mojego męża (który ma rodzinę tylko w łódzkim) mam rodzinę na Dolnym Śląsku, w Lubuskiem, Lubelskim, Śląskim, Mazowieckim... ;) polecam takie zapraszanie!

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
rorita

rorita

My osobiście tylko tych w zasięgu ,że tak powiem :) Akurat mój chrzestny z Niemczech przyjechał to jemu też osobiście daliśmy a tak to brało się adresy i wysyłało i na każdym zaproszeniu była data do kiedy mają dać znać także mieli prawie pół roku żeby odmówić a tyle osób nie dało znaku i to z mojej strony wszyscy,bo mój A ma małą rodzinę ...

Przecież wiadome ,że nikt ci nie przyjdzie jak kasy nie ma z pustymi rękami to zrozumiałe ,ale ludzie mają czas na odłożenie :) i ja nie znam pary która nie liczyła na kasiorę :) jedni na wycieczkę zbierali inni na coś tam jeszcze, na wkład na mieszkanie itd...My 3 dni po weselu wyjechaliśmy na dwa tyg na Kretę w podróż poślubną i było bajecznie :) tak jak powinno być :love:

Ja często sama zostaję także jakbym miała mieć teraz bliźniaki to chyba bym oszalała haha

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
~anna_:)

~anna_:)

Mari
Ja to do 30-tki chciałabym 3 ;P ale następnym rzutem bliźniaki poproszę ;P Mężowi już zapowiedziałam, że jeśli tylko sytuacja nam pozwoli to ja nie chcę zbyt dużej różnicy wieku między dziećmi, no i odkąd wiedziałam, że go nie wystraszę, to mówiłam, że chcę co najmniej 3 dzieci ;)

Wydaję się, że przepis na dziecko jest jeden - nie chcieć za bardzo ;) byłam w szoku ciężkim,ze już nam się udało, szczerze liczyłam, że to trochę potrwa i ryczałam nad tym testem cały ranek ;D u lekarza wieczorem myślałam, że zemdleję, ale dobry lekarz mi się trafił i mi tę wiadomość ładnie przekazał - cieszył się razem z moim mężem ;)

Koperty kopertami, ale ja bym była szczerze zła, gdyby ktoś nie chciał do mnie przyjść na wesele, bo nie ma co w kopertę dać, a jak słyszałam, że ktoś się jeszcze mi tłumaczy czemu dał tyle "tylko" to mnie trafiało. Przecież mi nie zależało na kopercie, koszty sobie tak zaplanowaliśmy, żeby było dobrze, zakładając, że od gości nic nie dostaniemy. Najbardziej mi zależało, żeby ich wszystkich tam zobaczyć :D
A jak jechaliśmy autem pod USC to myślałam, że do nich wszystkich przez okno zaraz wyskoczę, patrzyłam tylko i się cieszylam "przyjechali! przyjechali!"

A tak zapytam jeszcze, jest u Was tradycja rozwożenia zaproszeń? U mnie w rodzinie nie było takiej tradycji, u mojego męża jest i wszystkie 120 osób osobiście zaprosiliśmy - świetna tradycja ;) Żeby było weselej jeździliśmy ich zapraszać na motocyklach łącznie z moim wtedy przyszłym teściem i szwagrem ;) Żeby było ciekawiej, to ja w przeciwieństwie do mojego męża (który ma rodzinę tylko w łódzkim) mam rodzinę na Dolnym Śląsku, w Lubuskiem, Lubelskim, Śląskim, Mazowieckim... ;) polecam takie zapraszanie!

Ja też od kąd pamiętam krzyczałam o 3 dzieci :) Jedno jest przed 30-stką ale następne już się nie da bo 30-stka chuknęłą jak bąba atomowa :36_2_12: A co do bliźniaków, kurde!!! siper sprawa ja też chcę JEDEN STRZAŁ A DWA GOLE!!!!

Też mamy tradycje osobiste zapraszanie rodziny na ślub :)

~anna_:)

~anna_:)

rorita
My osobiście tylko tych w zasięgu ,że tak powiem :) Akurat mój chrzestny z Niemczech przyjechał to jemu też osobiście daliśmy a tak to brało się adresy i wysyłało i na każdym zaproszeniu była data do kiedy mają dać znać także mieli prawie pół roku żeby odmówić a tyle osób nie dało znaku i to z mojej strony wszyscy,bo mój A ma małą rodzinę ...

Przecież wiadome ,że nikt ci nie przyjdzie jak kasy nie ma z pustymi rękami to zrozumiałe ,ale ludzie mają czas na odłożenie :) i ja nie znam pary która nie liczyła na kasiorę :) jedni na wycieczkę zbierali inni na coś tam jeszcze, na wkład na mieszkanie itd...My 3 dni po weselu wyjechaliśmy na dwa tyg na Kretę w podróż poślubną i było bajecznie :) tak jak powinno być :love:

Ja często sama zostaję także jakbym miała mieć teraz bliźniaki to chyba bym oszalała haha

rorita ja bym chciała by zwróciło mi się około 80% kosztów wesela. Podróżą poślubną się nie przejmuje bo to dla mnie mało ważne zwłaszcza z dzieckiem. A na wakacje co roku się jeździ więc to może się dla mnieodbyć nawt pół roku po całymweselu :)

rorita

rorita

anna no dokładnie ,bo nie uwierzę że ktoś robi wesele tylko dla samych gości ,a nie myśli o tym żeby się coś zwróciło :) nieeee no z dzieciem to już inna sprawa ,ale zawsze w trójkę można gdzieś śmignąć :) my na podróż poślubną wcześniej juz sobie odkładaliśmy ,koszta nam ok 50% się zwróciły albo i nie no ale to była sporo latek temu teraz daję się inaczej ,więcej myślę bo i młodzi drożej za wszystko płacą :) No ,ale najważniejsze żeby impreza i goście dopisali :) byłam też i na takich weselach gdzie goście o 23 się zbierali taka była "super" orkiestra ,co piosenkę "na jednego" wołali :D

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
krolowa_angielska

krolowa_angielska

Dziewczyny macie rację z orkiestrą, ona całą zabawę robi. Jak jest dobra to goście się bawią, a jak do d***, to wszyscy się napiją i jadą do domu! My mamy zamówioną sprawdzoną grupę- 3 facetów i jedna dziewczyna. Grają też na Sylwestrach, Andrzejkach i innych imprezach- dużo moich znajomych było gdzieś gdzie oni grali i mówili, że świetnie się bawili, więc mam nadzieję że i u nas na weselu tak będzie.
Co do sali, to mamy wynajętą restaurację- 160zł od osoby. Musimy mieć tylko swój alkohol (jest już kupiony i stoi w hurtownii:) i tort, z tym mam większy problem bo chcielibyśmy taki zwykły- bez kremów, nie piętrowy- prostokątny w białej masie marcepanowej. Ale nie znalazłam jeszcze cukiernii, w mojej okolicy, która może nam taki zrobić... :/
A w poniedziałek idę przymierzać sukienki! :D:D:D

--

http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

25072 krolowa-angielska Kobieta, 32 lata, Kraków
Mari

Mari

rorita
anna no dokładnie ,bo nie uwierzę że ktoś robi wesele tylko dla samych gości ,a nie myśli o tym żeby się coś zwróciło :)

No to znasz ;P nie jesteśmy w gorącej wodzie kąpani, żeby liczyć na innych, koszty sobie tak policzyliśmy, żebyśmy nawet w razie 0 zł w kopertach nie utonęli w długach. Myślę, że to najbardziej rozsądne podejście jest.

Co do podróży ślubnej, to my mielśmy to szczęście, że dostaliśmy w prezencie od mojej siostry :) Oni co roku jeżdżą na żagle do Chorwacji i tym razem zabrali i nas :) osobną kajutę mieliśmy, a na pokładzie czekał wielki napis "witamy nowożeńców" ;P

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra