O wszystkim

Ślub, wesele... Jak zaplanować, o czym pamiętać?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~anna_:)

~anna_:)

Ulla
Mari
Nasze matowe były matowe maksymalnie dwa tygodnie ;)

no właśnie...ja mam tak z zaręczynowym

no to sięnie opłaca brać matowych :)
kurcze, tak krutko jest ten wątek atyle się człowiek dowiaduje i to dzięki wam wszystkim :)

Mari

Mari

My za matowienie nic nie płaciliśmy, więc było nam to obojętne. Mój mąż stwierdził, że tak będzie ciekawiej, będą się zmieniać ;P mi to było obojętne, moja wyglada ślicznie zmatowiona i błyszcząca ;) tak mi się podobała, ze nie mogłam się doczekać, kiedy ją założę ;)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
Ulla

Ulla

anna dopóki ktoś nie skorzysta z forum sam nie wiem jak bardzo potrafi być pomocne

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
rorita

rorita

Anna jak ja bym chciała cofnąć czas i móc snuć przygotowania raz jeszcze ... My braliśmy ślub 6,5 roku temu a plnowaliśmy jeszcze wcześniej ,no przynajmniej rok i date ze względu na orkiestrę zmienialiśmy ,bo byli naprawdę super i terminy na rok z góry mieli także pobraliśmy się 3 czerwca :) suknie miałam wyporzyczoną - teraz na bank kupiłabym sobie jakąś nową a co tam! to samo NIGDY w życiu wesela na działkach. sala wynajęta ,kucharki i obsługa osobno trzeba było samemu jeździć po produkty po mięsnych ,hurtowniach ,rolnikach itd tragedia jak sobie teraz o tym pomyślę. Ile nerwów mnie to kosztowało to tylko ja wiem do tego @ spóźniła mi się ponad tydz pewnie przez stresy i dostałam dokładnie w dniu ślubu :lup: także moje piękne stringi posżły do szuflady z metką a na dupsko bawełniane barchany z dwiema podpaskami tak się ze mnie lało :leeee: teraz na pewno poszłabym na gotowe, bez stresów. my mieliśmy na 86osób gdzie prawie 20 nie przybyło bez wcześniejszego powiadomienia ,porażka a nie rodzina znajomych bym sobie domówiła ,bo jedzenie po poprawinach trzeba było jeszcze rozdawać tyle zostało. Także jak dla mnie najlepsza jakaś knajpka gdzie wszystko dopowiesz i przyjdziesz już na zrobione ,orkiestra też jak dla mnie nr jeden goście bawili się super do samego końca . jak jest już niunia to może z obrączkami by poszła ? :) moja sis tak nam niosła no ale ona miała wtedy te 5 lat to już panna była spora. o alkohol też warto popytać ,bo można taniej dostać jak hurtowo i jeszcze jakieś gratisy soki czy coś no chyba ,że już na miejscu macie ugadane że od nich będzie ... nas wyszło wszystko wtedy coś ok 20tys także nie dużo no ale mówie my wszystko sami muliśmy załatwiać :/ Trzymam kciuki za powodzenie :)

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
~anna_:)

~anna_:)

Ulla
anna dopóki ktoś nie skorzysta z forum sam nie wiem jak bardzo potrafi być pomocne

to fakt :) ale te informacje zostaną przez lata i jak ktoś będzie mądry to sobie poczyta. Tyle tu pomysłów się gromadzi, propozycji i co ważne to wsparcie :)

rorita :Hi ya!: Wierze Ci że miałaś urwanie głowy bo moja mama odkąd pamiętam pracowała na takich weselach jako główna kucharka :) Ja od zawsze z siostrą musiałyśmy pomagać jak nie przy obieraniu ziemniaków to potem jak byłyśmy starsze smażyłyśmy naleśniki na krokiety :) Takie wesela to było urwanie głowy dla "Młodych". Wiecznie wychodzili z listą zakupów, ile mięsa i jakiego, oleju za mało więc latali tak po hurtowniach nawet w dniu ślubu. Masakra :36_6_5:

Teraz jest trochę łatwiej ale też za wszystkotrzeba płacić przy takim weselu jak sami kupują mięsa i inne artykuły to wszystko wraca do domu i wesela są bardziej wystawne a w restauracjach czy hotelach nie zawsze jest taka możliwość a płacić trzeba i to nie raz jak za zboże. Są plusy i minusy.

Mari

Mari

anna_:)

Teraz jest trochę łatwiej ale też za wszystkotrzeba płacić przy takim weselu jak sami kupują mięsa i inne artykuły to wszystko wraca do domu i wesela są bardziej wystawne a w restauracjach czy hotelach nie zawsze jest taka możliwość a płacić trzeba i to nie raz jak za zboże. Są plusy i minusy.

Wszystko za co zapłaciliśmy, mam na myśli catering, było nasze i my to dostaliśmy. Ślub braliśmy w sobotę, wesele zaczęło się o 16. a w niedzielę o 13. byliśmy już w drodze w podróż poślubną na łódki do Chorwacji i dzięki naszemu cateringowi mieliśmy obiady i śniadania na prawie cały urlop ;)
Moi teściowie podobnie ;) ciastami i tortem obdzieliliśmy każdego na odchodne.

rorita Miałam podobnie - okres w czasie ślubu, miał się skończyć kilka dni przed, też przez stres, bo poza weselem, które było 17. września, to miałam jeszcze obronę jakiegos 30. wrzesnia i w nerwach w tym chaosie kończyłam ją pisać. Na szczęście dostałam 14. września, więc 17. na szczęście się nie lało ze mnie, no ale seksowna bielizna musiala poczekać ;P Do tego przez ten stres w czasie okresu zwijałam się z bólu jak nigdy. A pamiętam wszystko dokładnie, bo to była ostatnia miesiączka, jaką miałam ostatnio :) dwa tygodnie później poczęliśmy naszą córeczkę:)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
Ulla

Ulla

a my planowaliśmy ślub na maj ale wcześniej też chcieliśmy postarać się o dziecko i z pełną świadomością, że bywa trudno jak się bardzo chce zaczęliśmy dość szybko starania co w konsekwencji spowodowało, że po 3 miesiącach udało się...tyle, że w maju byłabym w 8 miesiącu ciąży tak też 27 grudnia wzięliśmy w Bieszczadach ślub tylko z najbliższą rodziną - osób 10:)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
rorita

rorita

Mari o Ciebie na pewno chodziło :D

My 3 lata po słubie staranka zaczęliśmy :) i to za namową męża bo mi dobrze było jak było ,ale nie żałuję niczego :)

Taaaak z takimi "gotowymi" weselami też nie raz cyrki są ... ja kelnerowałam kilka lat na takich ... i widziało się co w kuchni sięwyrabia itd ,ale to też z 10 lat temu było także teraz czasy są inne :D
W czerwcu idziemy na weselicho do znajomych właśnie w hotelu i oni wiem ,że 180zl od osoby płacili :alajjj: i mieli do wyboru albo alkohol na weselu za free albo poprawiny ,wybrali to pierwsze bez poprawin będzie i super taki dodatek ,ale cena za osobę masakra :whistle: i idąc kaskę damy chciałam dać 500zl w kopertę ,ale daję się tyle żeby za siebie "oddać" + luźną stówkę także to mało widzę :lup: a gdzie jeszcze się ubrać ,bo ja po porodzie na bank w kieckę swoją nie wlezę :lup: także goście też mają nie za wesoło i spore wydatki :)

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk