O wszystkim

Koszmar na jawie czyli jak umyć jej włosy ?

ronia

ronia

Dziewczyny ciężko mi uwierzyć że tylko ja mam taki problem z myciem głowy u mojej 2 latki.
Krzyk płacz uciekanie z wanny nerwy i stres.
Nie wiem próbowałam już chyba wszystkiego, zabawiając ja, przykładałam coś do buziaka żeby woda się nie lała, kupiłam rondo / nie dała sobie założyć/, koleżanka pożyczyła mi specjalny kubełek że woda nie leci na buziaka i to też nie pomogło więc nie wiem.

Ścięcie włosów do zera odpada. Macie jakieś sprawdzone pomysły ?
A może macie podobny problemy wymagający rozwiązania ?

808 ronia Kobieta, 35 lat, Za górami za lasami za dolinami

Odpowiedzi znajdują się poniżej

slonce246

slonce246

o matko moja też robiła takie akcje, było ciężko to trzeba przyznać :36_2_39:
no cóż nie ma jakiegoś super sposobu, ja po prostu jednego dnia moczyłam i myłam jej tylko końcówki i opowiadałam, że przecież to takie miłe, fajne itp. że nic jej nie poleci po buźce, że bardzo uważam itp, itd. Następnego dnia moczyłam już troszkę wyżej włoski, ona sama sobie płukała i tak jakoś pomału pomału dała sobie umyć włosy. Próbuj, tylko oczywiście zawsze na spokojnie (chodź wiem że nie zawsze się da) i najlepiej nie na siłę, żeby jeszcze bardziej się nie zniechęciła :)

--

9763 slonce246 Kobieta, 0 lat
ronia

ronia

slonce246
o matko moja też robiła takie akcje, było ciężko to trzeba przyznać :36_2_39:
no cóż nie ma jakiegoś super sposobu, ja po prostu jednego dnia moczyłam i myłam jej tylko końcówki i opowiadałam, że przecież to takie miłe, fajne itp. że nic jej nie poleci po buźce, że bardzo uważam itp, itd. Następnego dnia moczyłam już troszkę wyżej włoski, ona sama sobie płukała i tak jakoś pomału pomału dała sobie umyć włosy. Próbuj, tylko oczywiście zawsze na spokojnie (chodź wiem że nie zawsze się da) i najlepiej nie na siłę, żeby jeszcze bardziej się nie zniechęciła :)

bądź pewna wypróbuje bo jakoś pomysłów mi już brak

a najgorsze że po mału widzę że i z czesaniem robi się problem
ale udaje mi się jeszcze ją zagadywać i zajmować to nie myśli o tym że ją czeszę

808 ronia Kobieta, 35 lat, Za górami za lasami za dolinami
slonce246

slonce246

Ooo... z czesaniem to niedawno też był problem za nic nie chciała dać się uczesać był płacz, histeria i ucieczki i nie wiadomo było o co chodzi. Po czym po paru dniach męki w końcu wydusiłam z niej, że ona po prostu chciała się sama uczesać :36_19_1:
uczesała się i jak ręką odjął teraz nie ma już problemu, dzieci to nieraz są naprawdę dziwne ;)

--

9763 slonce246 Kobieta, 0 lat
ronia

ronia

no moja raczej średno mówi więc nic z niej nie wydusze nie ma szans
obym okiełznała problem z myciem głowy

i pomyśleć że z synem nie miałam żadnego problemu ;/

808 ronia Kobieta, 35 lat, Za górami za lasami za dolinami
Borys4

Borys4

Hej!!!

I Ja mam ten problem, wszystko ok jak kąpię Boryska, ale jak powiem że myjemy głowę, to się zaczyna tragedia, wstaje już łapie mnie i piszczy , kiedys tego nie było, dopiero gdzieś od roku a ma już 5 lat. Też kupiłam rondo na główkę, chociaż chyba juz jest za duży. ale próbuję wszystkiego:lup:, jak mu myje jest spoko, ale jak mam spłukiwać to piszczy na cały blok, daje mu ręcznik żeby trzymał na oczkach jak mu coś poleci, ale przecież przez to rondo nic nie leci, on i tak panikuje:o_no:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/i81xj44j3smrn1u6.png

http://www.poradnikmamy.pl/Galeria-konkursowa/konkurs-plastyczny-z-elmo/elmo-w-niebie1-6513.html prosimy o głosik

12814 borys4 Kobieta, 37 lat, Zamość
Otka

Otka

moja siostra kupiła małemu ( ma 3 latka) taki pojemnik do płuykania głowy, jedną cześc przytyka sie do czoła i sie przechyla i spłukuje

--

Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

2303 otka Kobieta, 35 lat, Kolobrzeg
rorita

rorita

ronia mogę tylko współczuć :whistle:

Ja pamiętam czasy jak moja siostra robiła takie cyrki ,normalnie uraz miałam przez lata i bałam się jak nie wiem że moje dziecię też może takie cuda wyczyniać ,ale ufffffffffffffff obeszło się a wręcz uwielbia myc głowę :)

Mojej sis to minęło po latach :whistle: ale pamiętam do dziś jak we dwie z mamą brałyśmy ją do góry nogami ,a tata mył jej włosy :alajjj: trauma, trauma, trauma :whistle: samo jej minęło ,a teraz ma 11 lat i się z tego śmieję ,ale wiem co to jest za stres .

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
Annebell

Annebell

moja mała też cudowała, choć trochę na zasadzie miesiąc płaczu, kilka miesięcy spokoju i znowu
nie testowałam ronda ani tych kubeczków, więc nie wiem ale próby kładzenia na plecach do spułkiwania kończyły się histerią

u nas pomagało kilka sposobów:
1. liczenie światełek na suficie (ładnie odchyla główkę)/u nas najskuteczniejsze - ew. można zawsze coś na suficie podwiesić na haczyku i zmieniać jak się maluchowi znudzi
2. równoczesne mycie włosków plastikowej lalce/raz działało raz nie
3. robienie duuuuzej piany na głowie i podawanie tej piany do umycia brzuszka - brzuszek trzeba spułkać to i główkę/działało ale ma feler - trzeba dłużej spułkiwać, bo piany jest dużo
4. zabawa w "polewanie z ups" - bawisz się, oblewasz plecki z kubeczka, to brzuszek i iby przypadkiem powoli lejesz na główkę i mówisz "ojej, ups" i od nowa - zabawa i "ojej"/sprawdzało się przy moczeniu włosków, przy spułkiwaniu trochę mniej
5. nurkowanie/trzeba sporo wody

wiem ile to kosztuje nerwów i jakiej wymaga cierpliwości więc próbujcie się zmieniać - raz mama raz tata, czasami dziecko woli jak myje jedno z rodziców, np. jeśli spędza mało czasu z tatą to woli żeby tata mył albo odwrotnie, cały dzień z mamą to woli żeby ona

trzymam kciuki :)

--

http://s8.suwaczek.com/20111112580117.png
http://s7.suwaczek.com/200910184565.png
http://s8.suwaczek.com/201106134565.png

27319 annebell Kobieta, 0 lat, Katowice
Annebell

Annebell

Annebell
moja mała też cudowała, choć trochę na zasadzie miesiąc płaczu, kilka miesięcy spokoju i znowu
nie testowałam ronda ani tych kubeczków, więc nie wiem ale próby kładzenia na plecach do spułkiwania kończyły się histerią

u nas pomagało kilka sposobów:
1. liczenie światełek na suficie (ładnie odchyla główkę)/u nas najskuteczniejsze - ew. można zawsze coś na suficie podwiesić na haczyku i zmieniać jak się maluchowi znudzi
2. równoczesne mycie włosków plastikowej lalce/raz działało raz nie
3. robienie duuuuzej piany na głowie i podawanie tej piany do umycia brzuszka - brzuszek trzeba spułkać to i główkę/działało ale ma feler - trzeba dłużej spułkiwać, bo piany jest dużo
4. zabawa w "polewanie z ups" - bawisz się, oblewasz plecki z kubeczka, to brzuszek i iby przypadkiem powoli lejesz na główkę i mówisz "ojej, ups" i od nowa - zabawa i "ojej"/sprawdzało się przy moczeniu włosków, przy spułkiwaniu trochę mniej
5. nurkowanie/trzeba sporo wody

wiem ile to kosztuje nerwów i jakiej wymaga cierpliwości więc próbujcie się zmieniać - raz mama raz tata, czasami dziecko woli jak myje jedno z rodziców, np. jeśli spędza mało czasu z tatą to woli żeby tata mył albo odwrotnie, cały dzień z mamą to woli żeby ona

trzymam kciuki :)

a, no i warto tych sposobów próbować na zmianę, bo czasem małe poprostu ma gorszy dzień albo zły humor albo jest zbyt zmęczone itp.

--

http://s8.suwaczek.com/20111112580117.png
http://s7.suwaczek.com/200910184565.png
http://s8.suwaczek.com/201106134565.png

27319 annebell Kobieta, 0 lat, Katowice
Bugi82

Bugi82

Moja Lenka swego czasu też bała się mycia głowy, zwłaszcza spłukiwania. Nam pomogła mała konewka:D.

--

http://lbym.lilypie.com/ZH1Jp4.png http://lb2m.lilypie.com/G6KQp4.png http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-100_qwertyuiopasdfghf_2_U+la+la+Lidzia_16+z%B1bk%F3w+ma%3A%29%29%29.jpg

23813 bugi82 Kobieta, 37 lat, łódzkie