Noworodki i niemowlaki

Mamusie luty 2019

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kasia1807

kasia1807

MagdaJ tez mam pakiet w Medicover i za szczepionkę na krztusiec w ciąży zapłaciłam 200zl, a w przychodni kosztowala 90, więc znam to :D
A katar to teraz przez tą pogodę chyba nie unikniony.. Niby ciepło a zaraz zimno i wieje wiatr.

My byłyśmy wczoraj u pediatry bo Zuzia ma pleśniawki, przy okazji lekarka ją obejrzala "całościowo" i dała nam skierowanie na rehabilitację bo mała ponoc za mało podnosi glowe jak leży na brzuszku. Przyznaję, ze nie kładę jej na brzuchu na długo, bo wrzeszczy wtedy jakby jej sie działa krzywda i już nie wiem co robić żeby ją zachęcić. Wy macie jakieś sposoby?

60659 kasia1807 Kobieta, 27 lat, Wrocław
Liath

Liath

A próbowałaś kłaść ją na brzuchu sobie na kolanach? U naszego bardziej się to sprawdza niż jak leży sam na brzuchu - a główkę wtedy też muszą ćwiczyć, bo siłą rzeczy nie mogą jej oprzeć tak jak leżąc na podłodze. Nasz też na brzuchu potrafi poleżeć minutkę i już się wścieka.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/17u96iyerr760asd.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c20mmhtsnfha6.png

42664 liath Kobieta, 35 lat, Bydgoszcz
Jijana

Jijana

MagdaJ, to mi się pomyliło Etermed z Medicover... :p wszystko brzmi podobnie :P
My wczoraj byliśmy na szczepieniach, tak długo czekaliśmy na wszystko, że jak doszło co do czego, to mała zasnęła i obudzić się nie chciała, a tuż po szczepieniu zamiast płakać, to uderzyła w kimono :D płakała może 30 sekund łącznie ;)
Dzisiaj odsypia wczorajsze stresy... Budzę ją na karmienie, bo chyba sama by nie "wstała" na jedzenie.
Z tym leżeniem na brzuchu to mówią, że to kwestia przyzwyczajenia i determinacji rodziców, ale ja w to nie wierzę i wg mnie to tak nie działa. Starszego kładłam i "katowałam" leżeniem na brzuchu - nie polubił i za każdym razem się darł już po chwili. Mała za to uwielbia na brzuchu, a jak się zmęczy ćwiczeniami, to i nawet jej się przyśnie na brzuchu. W ogóle jakoś jej łatwiej zasypiać na brzuchu, bo wtedy jej tak te ręce nie latają jak oszalałe i nie bije nimi samą siebie.
Jestem ciekawa, co fizjoterapeuta miałby zrobić, jak dziecko nie chce leżeć na brzuchu... No ale może zna jakieś czary ;)
Jak tam Wasze przygotowania do świąt? Ja póki co rzeżuchę posiadłam i to tyle :P
Do rodziny M nie jedziemy, bo ZNOWU mamy przeboje z samochodem. Już nawet nie mam siły się denerwować z tego powodu i tracę nadzieję, że jeszcze będzie kiedykolwiek normalnie jeździć. No ale to długa historia :P
A do mojej rodziny tu na miejscu nie wiem czy pójdziemy, bo nie chce spotkać mojej ciotki, a przecież nie mogę powiedzieć mojej mamie, że "albo ona albo ja". Może do kolejnych świat mi przejdzie złość i będę w stanie usiąść z nią do jednego stołu świątecznego, na pewno nie będą to te święta. Tak więc chyba czekają nas święta wśród naszej czwórki i wiecie co? Strasznie się cieszę!! W końcu spędzimy święta tak jak chcemy, bez potrzeby dostosowywania się do kogokolwiek. Pójdziemy na jakiś fajny spacer, obejrzymy jakiś film, zjemy jajo z majonezem jako świąteczny akcent i wszyscy będą zadowoleni :)

60628 jijana Kobieta, 31 lat, GDAŃSK
MagdaJ

MagdaJ

My na święta wybieramy się do moich rodziców, więc nic nie muszę teraz robić. Dopiero w sobotę pewnie będę u rodziców piec. Byliśmy w weekend u teściów, M się uparł bo jego ojciec miał urodziny. Nawet szkoda gadać jak to wyglądało z dwójką chorych dzieci. Do tego teściowa najchętniej by mała ciągle nosiła, a ja ją przyzwyczajam do leżenia, żeby w szpitalu cały czas nie krzyczała. Tam po operacji będzie jednak musiała leżeć przez dłuższy czas :-/
Moja z leżeniem na brzuchu ma różnie, czasem polezy dłużej czasem krócej. Czasem chce już pelzac, a że próby odpychania się nogami jej nie wychodzą to się denerwuje. Za to w dzień uwielbia spać na brzuchu. I chciałaby już siedzieć, głowę próbuje dźwigać do siedzenia.

61095 magdaj Kobieta, 30 lat, Gdańsk
MagdaJ

MagdaJ

Bąbowa wątek jak najbardziej żyje, co prawda wpisy rzadsze ale są. Możemy się wyżalić na ciężki los matek, albo pochwalić postepami pociech :-)
Niestety dziś to muszę Wam się pożalić, bo oczywiście mam te nieszczęsne kamienie w woreczku. Są bardzo niewielkie, ale jak powiedziała lekarz takie to w sumie są gorsze bo przewód mogą zatkać. Do tego mówi, że zwykle najlepiej woreczek wyciąć, po czym widząc moja minę dodała, że chyba nie jestem zachwycona (strasznie dziwne prawda? Jak można nie chcieć zabiegu w szpitalu?).
No nic pozostaje mi dieta na święta, na dobre mi wyjdzie.
A co u Was?

61095 magdaj Kobieta, 30 lat, Gdańsk
kasia1807

kasia1807

Hej hej, wszystkie pochloniete przygotowaniami do swiat? Jeszcze niedawno składałysmy sobie życzenia na Boże Narodzenie a tutaj pierwsze święta wielkanocne z dzidziorami

60659 kasia1807 Kobieta, 27 lat, Wrocław
Kryska89

Kryska89

Ale cisza... A co u was? Jak pierwsze święta z nowymi członkami rodziny?:-)

60936 kryska89 Kobieta, 30 lat, Legionowo
Liath

Liath

U nas młody był rozchwytywany przez wszystkie ciocie, babcie i prababcie - także miałam luz, bo zawsze ktoś się nim zajął. A i starszy nie męczył więc można było odpocząć.
Młody nadal ładnie sypia, po dniu wrażeń i długiej podróży wczoraj, w nocy na karmienie obudził się dopiero przed 5. A w sumie to go nawet bardziej ja wyciągałam z łóżka niż on mnie :). Pięknie sam zasypia, aż nie mogę uwierzyć że takie dzieci istnieją. I tylko się zastanawiam kiedy przyjdzie ten moment że mu się zmieni ;).
Ciekawi mnie tylko czy dobrze przybiera, ale wygląda "pulchnie" więc chyba jest OK. Szczepienie dopiero w połowie maja, więc wtedy zważymy.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/17u96iyerr760asd.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c20mmhtsnfha6.png

42664 liath Kobieta, 35 lat, Bydgoszcz
Kryska89

Kryska89

My pierwszy raz spedzalismy święta sami. Ja mam nadzieję że mojemu się odmieni i zacznie spać w dzień..bo od początku ma problemy ze spaniem, śpi po pare minut, najgorsze jest to że on cały czas płacze, pewnie ze zmęczenia skoro tak mało śpi. W nocy nie jest tak źle, tylko że musi spać na brzuchu cała noc bo na plecach nie chce spac

60936 kryska89 Kobieta, 30 lat, Legionowo