Noworodki i niemowlaki

Mamusie luty 2019

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kasia1807

kasia1807

Liath tez czytalam ten artykuł.. Cos strasznego, nie zdawalam sobie wczesniej sprawy z tego ze ten wirus jest tak grozny dla noworodkow.
Co do całowania ja nie pozwalam całować po twarzy i raczkach nikomu. A co do mycia rąk nie jestescie przewrazliwione bo ja tez uwazam ze nie powinno sie dotykac takiego dzieciaczka bea mycia rąk. U mnie w rodzinie stosuje sie do tego niestety tylko moja mama i bratowa (pewnie dlatego ze sama ma małe dzieci). Reszcie trzeba przypominać.

60659 kasia1807 Kobieta, 27 lat, Wrocław
Liath

Liath

Ale cisza.. Dzieci żyć nie dają? :)

Ile na dobę śpią wasze maluchy? Bo ja mam wrażenie że mój to straszny śpioch, a już powinno mu się wydłużać czuwanie w dzień. Śpi od 20.30 do 7.00 ( z przerwami na karmienie/przewijanie) a w dzień to ma może ze 4-5 godzin czuwania - wliczając karmienia.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/17u96iyerr760asd.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c20mmhtsnfha6.png

42664 liath Kobieta, 35 lat, Bydgoszcz
MagdaJ

MagdaJ

Liath u mnie mozna tak powiedzieć, że żyć nie dają:-) a tak serio to sporo wizyt u lekarzy mieliśmy.
U nas przynajmniej 6h bez snu jest normą, nie licząc karmienia. Od jednego karmienia do drugiego potrafi nie spać. Teraz jeszcze katar się nam przytrafił, to i ze spaniem jeszcze gorzej.

61095 magdaj Kobieta, 30 lat, Gdańsk
Kryska89

Kryska89

My wczoraj mieliśmy szczepionkę na pneumokoki i mały ma stan podgoraczkowy, w nocy jak mu mierzyłam temp to miał 37,7,troche sie wystraszylam, starszy syn nigdy nie miał gorączki po szczepionce

60936 kryska89 Kobieta, 30 lat, Legionowo
Liath

Liath

My dzisiaj idziemy na szczepienia.

Stan podgorączkowy to normalny objaw reakcji na szczepionki, niepokojące by było gdyby miał grubo ponad 38st. Każde dziecko reaguje inaczej, nawet w rodzeństwie. Mój starszy też bez problemu przechodził szczepienia, fajnie gdyby młodszy też tak miał.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/17u96iyerr760asd.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c20mmhtsnfha6.png

42664 liath Kobieta, 35 lat, Bydgoszcz
Jijana

Jijana

U mnie aktualnie oboje śpią - tak ich sobie wychowałam :P a matka ma czas dla siebie... Czyli: rozwiesiłam pranie, pościelilam łóżko, ugotowałam obiad, zrobiłam listę zakupów hahaha... No to tak mniej więcej wygląda mój czas wolny :D
U mnie mała normalnie śpi jak zabita, ale wczoraj z kontynuacją na dzisiaj nagle jej się pozmieniało i mogłaby nie spać. To, że np teraz śpi to tak trochę w cudzysłowie z tym spaniem, bo zasypia, za 3 minuty się przebudzi, oko otworzy, coś tam powzdycha i zaśnie i tak non stop.
Też słyszałam, że gorączka przy szczepieniach to dość popularna sprawa. Starszy nie miał żadnych objawów, ale zawsze mieliśmy awaryjne czopki na gorączkę dla niego. I jeszcze jedno, że jeśli dziecko nie osiągnie temperatury 38 i więcej, to nie powinno się podawać środków na zbijanie temperatury.
A u małej jeszcze pępek nie odpadł... Już go mam ochotę sama oderwać, ale któraś tu napisała, że pępek źle odpadł i trzeba do chirurga iść (albo gdzieś indziej to przeczytałam) i wolałabym tego uniknąć. Dzisiaj przy kąpieli postaram się rozruszać jakoś ten pępek, namoczyć (tak, wiem - "sucha pielęgnacja pępka") może odpadnie samoistnie, bo tak to jest taki twardy kikut i niewygodnie jej leżeć na brzuchu i ćwiczyć.
A Wy ćwiczycie z maluchami leżenie na brzuchu i unoszenie głowy? Jak długo wytrzymują Wasze pociechy? Moja to tak ze dwie minuty w tej pozycji ćwiczy, potem jest płacz, chyba, że się jej przyśnie, to wtedy i z pół godziny potrafi tak leżeć (no tyle, że śpiąc nie ćwiczy, ale to pomijam :D)
A w ogóle to co można robić z takimi brzdącami, gdy nie śpią? Mam niby matę edukacyjną, ale to chyba za wcześnie? Znaczy leżeć tam sobie może, tylko równie dobrze może leżeć na łóżku, bo sama nic nie jest wstanie zrobić, ani niczym zagrzechotać, ani nic złapać...
Dalej mam taki bujako-leżaczek, no to przy odrobinie szczęścia poleży tam z 0,5h, porozgląda się, ale potem to już jest dla niej nudne albo niewygodne i płacze. Co jeszcze robicie? Bo nosić pozostałą ilość czasu (do kolejnego karmienia) to ja nie mam siły aż tyle :P

60628 jijana Kobieta, 31 lat, GDAŃSK
~Keiira

~Keiira wpis edytowany

U mnie mała też jest strasznym śpiochem, budzę ją co 3 do 4h na karmienie, rzadko sama się wybudza, wtedy przy jedzeniu nie śpi, czasami może z pół godziny poleży i dalej zasypia. W nocy tak samo, tylko nie budzę jej po 3h. Właściwie jeszcze nie mam jak jej czasu zajmować, na bujeczek próbowałam kłaść, to jej nie pasowało, jedynie albo ponoszę trochę, albo leży i coś tam obserwuje, a jak mąż ją nosi, to pierwsze co chwyta go za brodę i to właściwie jej jedyna rozrywka póki co :D Na spacerach też od razu zasypia. Zdarzały się jedynie pojedyncze dni, kiedy mniej spała w dzień. Za to pielęgnacja i ubieranie po kąpieli to straszna męczarnia, krzyczy, jakbym ją ze skóry obdzierała :D
Na pierwsze szczepienie mam rejestrację za 2 tygodnie, a chłopaki u mnie zawsze też gorączkowali po, to nawet pediatra mówiła, że takie są niekiedy objawy.

MagdaJ

MagdaJ

Wychodzi na to, że tylko ja mam dzieci z niechęcią do snu. A co do zajęć to ona najchętniej by była noszona, żeby mogła się rozglądać. Strasznie ciekawska jest:-) na brzuchu ją kładę, wtedy od razu jest głowa do góry i próby odpychania się nogami. Chyba już ms chęci samodzielnego zwiedzania.

61095 magdaj Kobieta, 30 lat, Gdańsk
Kryska89

Kryska89

Zazdroszczę wam tych śpiochów, u nas jest bardzo ciężko ze spaniem, w dzień nigdy nie przesypia 2-3godz, jedynie wieczorem od 22 do 1 śpi ale na brzuchu

60936 kryska89 Kobieta, 30 lat, Legionowo
~Keiira

~Keiira

Mój pierwszy syn bardzo mało spał, usypianie to była katorga, a odłożenie go do łóżeczka bez pobudki graniczyło z cudem. Przed rokiem już nie robił dziennych drzemek, więc wiem jak to jest z aktywnym dzieckiem. Za to kolejny syn i teraz Maja dają matce poodpoczywać.
A dziewczyny, które karmią piersią, powiedzcie mi, czy odczuwacie przepełnione piersi? Z młodszym synem pamiętam, że miałam często nabrzmiałe i twarde, aż bolały dopóki kolejny raz nie karmiłam, teraz takie "przepełnione" miałam tylko w pierwszych dwóch tygodniach, teraz są luźne cały czas, ale pokarmu jest dużo, bo aż samo leci między karmieniami. Jak zaczęły się takie robić, to się trochę wystraszyłam, że zanika, czy coś, ale mała się najada, bo i przybiera ładnie i śpi spokojnie. A na stabilizacje to wydaje mi się, że po dwóch tygodniach było za wcześnie.