Noworodki i niemowlaki

Depresja czy baby blues?

~Maxik

~Maxik

Nie znalazl takiego watku na forum a bardzo chcialabym go poruszyc. Jest ktos kogo to dotknelo? Bo mam nadzieje ze nie jestem jedyna...? Jak sobie z tym poradzilyscie bo ja juz nie wiem co robic? :(

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Pomarańczka

Pomarańczka

Jest juz taki wątek na tym forum w kąciku dla mam. Założony co prawda kilka lat temu i obecnie mało kto tam zagląda. Podbij temat lub poczytaj tam :) tez miałam załamanie po urodzeniu pierwszego dziecka, troche to trwało :( sama do dzis nie wiem czy to byl bejbi blus czy depresja :( ale nie chcialabym przezyc tego znowu...

58049 pomaranczka Kobieta, 28 lat, Łódź
~Maxik

~Maxik

Moj maly ma juz 2 mce a ja nadal nie moge sie pozbierac. Mam wrazenie ze nic mi nie wychodzi....Karmienie piersia bo kreci sie przy cycu masakrycznie, puszcza, szuka, placze. Spanie...bo wybudza sie co chwilke, wierci, kreci i napina. Zasypia na 10 min i znowu. Potem lulanie i bujanie byle tylko jeszcze chwilke pospal... Jak jestem z mezem to jakos ten dzien leci i nie jestem tak bardzo przerazona. Ale maz pracuje... wiec jak zostaje sama jest dramat. Boje sie ze bedzie plakal, ze nie bede wiedziala jak go uspokoic, ukolysac, boje sie z nim zostac sam na sam... Jestem cala w nerwach, nie potrafie sie skupic na niczym nawet jak mam wolna chwilke. Zaraz mysle co bedzie jak sie obudzi albo jak zacznie plakac. Sama z tego wszystkiego placze dzien w dzien. Nie moge spac w nocy nawet jak on spi bo mysle jak bedzie wygladac nasz dzien...Nawet na spacery boje sie z nich chodzic bo sie obawiam ze sie rozedrze a ja go nie uspokoje. Juz tak raz bylo... Jak sobie z tym wszystkim poradzic, jak przezwycierzyc ten strach tak by moc sie tym wszystkim cieszyc... Bo na razie to jest jeden wielki dolek...

Pomarańczka

Pomarańczka

Dziecko odczuwa Twoje emocje, jeśli więc jesteś niespokojna to maleństwo też. A kiedy ono się denerwuje, Ty też, to takie błędne koło. Myślę, że dobrze byłoby z kimś porozmawiać, z psychologiem? Zastanawiałaś się nad tym? Na wątku o depresji w kąciku dla mam dziewczyny były pod opieką psychologów, nawet brały leki, inne miały wsparcie w najbliższej rodzinie. Z pierwszym dzieckiem jest o tyle ciężko, że musisz nauczyć się "jego instrukcji". Wiem, że jest ciężko zwłaszcza jeśli maluch najedzony, przebrany i wyspany a niestety drze się ale bardzo często taki płacz może też oznaczać, że dzidzia się nudzi, zbyt długo jest w jednej pozycji i jej niewygodnie i masę innych rzeczy. Rozmawiałaś z mężem? Czy on wie z czym się zmagasz?

58049 pomaranczka Kobieta, 28 lat, Łódź
~Maxik

~Maxik

Maz pomaga mi jak umie. Nie boje sie dziecka, nie boje sie nim zajmowac, wrecz wydaje mi sie ze robie to najlepiej. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze boje sie byc z nim sam na sam. Tak jakbym obawiala sie ze wtedy cos mu sie stanie, lub ze jak zacznie plakac to go nie uspokoje. Choc do tej pory zawsze mi sie to udawalo. Maz pracuje od rana do poznego popoludnia wiec jestem z synkiem sama przez caly dzien
Mieszkamy w obcym miescie wiec nie mamy zadnej rodziny pod reka, nikogo kto by przyszedl choc na chwile... I to jest wlasnie najgorsze, taka samotnosc przez caly dzien i to ze nie masz sie do kogo odezwac. Ostatnio bylam z malym w swoim rodzinnym domu i tam wszystko bylo ok. Bo ludzie dookola, bo zawsze ktos przyszedl, pogadal, popatrzyl na malego a ja bez stresu ze sie nagle wybudzi moglam isc umyc wlosy... Czasami jestem tak zdenerwowana ze nawet sie do niego nie odzywam bo od razu zaczynam plakac. Strach jest o kazdy kolejny dzień... Na kalendarzu skreslam kazdy dzien i czekam az mina magiczne 3-4mce i ludze sie ze wtedy bedzie lepiej, ze synek bedzie bardziej kontaktowy...Ale do tego czasu... Jak sobie z tym poradzic zeby nie wpasc w obled?

Ana5

Ana5

Przetrwać, minie, będzie lepiej. Znaleźć koleżankę z dzieckiem w tym samym wieku. Są różne kluby dla matek z dziećmi. Teraz jest ładnie, ciepło, chodzić dużo na spacerki. Puszczać sobie ulubione książki lub muzykę na słuchawkach. Zrobić morfologię, tsh, poziom wit d i b6. Wyluzować, poczytać mądre artykuły np. o medytacji uważności (mindfulness) i popraktykować. Zostawic dziecko mężowi i wyjść samej od czasu do czasu. Wszystko co złe i trudne mija.

54791 ana5 Kobieta, 34 lata, krk
~Maxik

~Maxik

Jakby to wszystko wydawalo sie tak proste jak piszesz to nie stanowiloby to wowczas zadnego problemu. A niestety nie jesy. I przez to jest tak ciezko. Jesli jest sie tak negatywnie nakreconym to na prawde ciezko sie jest skupic na czymkolwiek, zwlaszcza na sobie. Spacery jak najbardziej gdyby nie fakt ze moj syn ma bardzo dziwne spanie. Zasypia na 15-20 min, potem sie kreci i wybudza, wygina i prezy, wypluwa smoka a potem go szuka, taknjakby nie mogl go sobie przytrzymac w byziuzi, macha raczkami i tak w kolko. I bardzo ciezko jest go z powrotem uspic. Trwa to nieraz pol godz. Jesli zasnie to schemat sie powtarza... A jak sie wybudzi na maxa to potem jest niewyspany i placze, kweka i takie przeciaganie do karmienia. I tak wyglada kazde spanie w dzien. A im wiekszy tym bardziej sie wybudza i to spanie jest bardziej delikatne. Wiec jak ostatnio sie rozdarl 3 razy na spacerze tak ze nie moglam go uspokoic to teraz wcale mi sie nie chce z nim wychodzic bo sie boje ze znowu go nie uspokoje tylko bede caly czas wisiec nad wozkiem. A to takie dolujace jak ludze patrza jak matka sobie nie umie poradzic i nie umie uciszyc wlasnego dziecka :((( Umiesz cos poradzic na takie spanie? Bo ja juz nie wiem co robic. Do tej pory spacer stanowil odskocznie od szarej rzeczywistosci a teraz juz nic mi nie zostalo... :(

~Sawana123

~Sawana123

nie jest to depresja bo depresja to przejawy agresji do dziecka i nie chęć do niego. jest to baby blus, choć osobiście uważam iż to naturalny stan każdej nowo upieczonej mamy na początku, choć osobiście czasem mam tak a moje ma już prawie dwa lata, dzieci płaczą i to wszystkie i o wszystko, trzeba się przyzwyczaić i nauczyć z tym żyć. a przedewszystkim każda kobieta decydująca się na dziecko musi się nastawić na to że dziecko będzie płakać co chwilę o wszystko i będą nie przespane noce. To normalne, lepiej sama wyluzuj bo dziecko płakać nie przestanie, będzie to robić gdy będzie głodne, zmęczone, znudzone itd potem dochodzi jeszcze ząbkowanie i tu się zaczyna zazwyczaj piekło. chyba wiedziałaś na co się piszesz decydując się na dziecko, więc teraz się nim zajmuj jak należy a nie stekaj że płacze.

~Maxik

~Maxik

Mysle ze jak masz dawac takie rady to moze lepiej w ogole nic nie pisz. Bo jesli ludzie sie otwieraja i potrzebuja wsparcia i dobrego slowa, to akurat twoje rady nie sa na miejscu. Widac ze nic podobnego nie przezylas i nie masz zielonego pojecia co taki czlowiek czuje...

~Sawana123

~Sawana123

oczywiście że mam pojęcie co to opieka nad małym dzieckiem bo jestem matka i w dodatku opiekunka. Ale nie wiem co to jest być jeczaca i lamentujaca nad sobą babą. weź się poprostu wgarsc, co mam napisać? moze że jest mi Cię szkoda bo dziecko płacze non stop, że na pewno wkoncu będzie lepiej, poprawi Ci to nastrój? to dziecko wkoncu, coś Ty myslala że będzie cały czas spać. to trzeba było bebyborn sobie kupić, lepiej nie będzie bo czym starsze tym więcej ma potrzeb, ciesz się że nie ma alergi, kolek itp. piszesz tu bo potrzebujesz żeby Cię ktoś pogłaskal i powiedział że jaka ty nie jesteś biedna, i jeszcze może dzieckiem się zajął bo Ty taka biedna nie wyspana, sa ludzie ktorzy więcej pracy mają bo np rehabilitacja itp a nie płaczą tylko podwijaja rękawy i robią koło dziecka, kolejka królewna się znalazła która przerastają podstawowe czynności przy małym dziecku. nawazylas piwa to teraz je wypij a nie uzalaj się nad sobą

~Maxik

~Maxik

Nie podwazalam twojej opieki nad dzieckiem bo jestem daleka od tego. I nigdzie nie napisalam ze moje dziecko placze non stop albo ze ubolewam nad nieprzespanymi nocami. Ale nie bede z toba polemizowac. Kazdy ma prawo do swojego zdania.