Noworodki i niemowlaki

Listopadówki 2018

Odpowiedzi znajdują się poniżej

misia1994

misia1994

Witam sie i Ja. Wątek czytam od poczatku ale jakos nic nie pisalam bo zwiariowany czas mielismy... Kupno mieszkania przeprowadzka remont ktory ciagle trwa.... ;) jestem mama dwuletniej Poli ktora 2 lata skonczyla 26 pazdziernika. W 2015 urodzilam pierwsze dziecko w 30 tyg ciąży ale corka powiekszyla grono aniolkow. W tej ciąży czuje sie fatalnie. Wszystko boli ledwo co chodze ale termin jest na dziś a tu zero objaw zblizajacego sie porodu... Takze czekamy. Pozdrawiam i gratuluje wszystkim mamusia

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8ribsbwki7my.png

47201 misia1994 Kobieta, 25 lat, new york
śnieżynka1991

śnieżynka1991

Dziewczyny czy u któras z Was u której się sam poród zaczął mialyscie uczucie takiego ostrego klucia w pochwie jakby ktoś Wam tam ostrą igłę wbijał? Mi się tak robi jak próbuje wstać lub robić krok do przodu bardzo to nie przyjemne uczucie jakby mi miało za chwilę wszystko chlusnąć plus nieregularne napinanie się brzucha ale dość silne

--

https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eirx1juuk.png

49960 sniezynka1991 Kobieta, 28 lat, Warszawa
śnieżynka1991

śnieżynka1991

Mam wrażenie jakbym miała zaraz urodzić tak się czuje przez to pytam czy może któraś tak miała czy raczej nie wiązać tego z oznakiem zbliżającego się porodu?

--

https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eirx1juuk.png

49960 sniezynka1991 Kobieta, 28 lat, Warszawa
śnieżynka1991

śnieżynka1991

No i tak mocniej zaczyna mnie boleć brzuch jak na miesiączkę od dołu i idzie ten ból ku górze puszcza i po jakimś czasie znowu aż tak rozpiera

--

https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eirx1juuk.png

49960 sniezynka1991 Kobieta, 28 lat, Warszawa
zandra88

zandra88

Śnieżynka mierz czas pomiędzy tymi napinaniami może to już, kąpiel ciepłą weź, pokręć biodrami żeby dzidzia weszła w kanał.

Ajajaj nadrobilo się przez te 4 dni ale emocje, ile się działo wow.

Gratulacje kochane, wytrwałyśmy i już mamy dzieciaczki po tej stronie. A za resztę trzymam kciuki żeby porody były szybkie i dzieciaczki zdrowe.

Aniołkowa to że ty nie widzisz mleka nie znaczy że go nie ma. Ja pierwszą dobę dawałam cycka tak poprostu żeby przystawic uparłam się i nie pozwoliłam dać butli. Dziś zaczyna się 5doba po porodzie i pomału robi mi się nawał. Przystawiaj Przystawiaj Przystawiaj. Boli jak cholera ale z każdym przystawianiem jest coraz lepiej. Masz moc tyle wytrwałaś to i z tym dasz radę.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3d3jwghb3.png

https://www.suwaczki.com/tickers/gann3e3kq13y8ttf.png

41241 zandra88 Kobieta, 31 lat, Mysłowice
śnieżynka1991

śnieżynka1991

Właśnie jestem po ciepłej kąpieli. Masz rację zacznę mierzyć czas ale wydaje mi się dość często co 5min się napina

--

https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eirx1juuk.png

49960 sniezynka1991 Kobieta, 28 lat, Warszawa
~Czarne oczka87

~Czarne oczka87

Dziekuje bardzo Sniezynka1991! Oby bylo tak jak mowisz:) masz wlasnie obawy jak to bedzie, ale im dluzej czekam tym troche lepsze nastawienie. Tylko zmeczona jestem wieczorami i boje się tez, ze jak ta chwila nadejdzie wieczorem to jedynie będę marzyla o lozku:)
Tak, pierwsza ciaza i pierwszy Dzidzius:) a jak u Ciebie sniezynka1991? I trzymam kciuki jeśli to juz akcja u Ciebie!!!!
Sa jakies nowe listopadowe mamy?:)
Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki za dalsze porody i rozpakowane mamusie:))

zandra88

zandra88

A tu opiszę mój poród. 7.11 20:40 Natalia 3510g 53cm.

We wtorek wizyta u gin 5 dni po terminie wyznaczonym z miesiączki lekkie parcie o stres bo 8.11 miałam wstawić się na wywołanie, którego bardzo nie chciałam i bardzo się bałam. Gin mówi, że na pewno do 8.11 poród się nie rozkręci bo nic na to nie wskazuje ale proponuje masaż szyjki, który nie był masażem a wsadzeniem palca w szyjkę bo tylko na tyle było miejsca.

Środa 6 rano budzę się przed wyjściem męża do pracy i czuję jakoś inaczej brzuch ale nic mężowi nie mówię wstaje budzę córkę do przedszkola. Czuję, że delikatne muśnięcia mnie nawiedzają w okolicy brzucha. Wyprawa do przedszkola to już w tym czasie 1h spaceru. Córka odstawiona do przedszkola odpalam aplikację do mierzenia skurczy chodź nie były bolesne ale były po kilku pomiarach czas mniej więcej co 12min na ok 20 30sec i czuję ogromną radość i szczęście bo wiem że to to i że obędzie się bez wywołania. Naprawę byłam mega szczęśliwa że czuję te skurcze. Wracam do domu planuję co muszę i co chcę zrobić zanim się rozkręci. Mąż do 14 w pracy więc mam około 5h. Idę z psem na spacer mijam ludzi i myślę sobie, że ja tu poród zaczynam i ich mijam a ni gdzieś pędzą i nie wiedzą co obok nich się dzieje. Uświadamiam sobie ze to jest moje i tylko moje i cieszę się tymi skurczami. Nadal mało bolesne w różnym czasie 12 15 17 6 7 i tak w kółko. Wracam z psem ze spaceru przygotowuję ulubione śniadanie, w międzyczasie dopakowuję torbę. Wstawiam pralkę z ciuchami córki i jej ulubionymi sukienkami bo wiem że będzie chciała w nich chodzić a tata nie ogarnie. Wstawiam na zupę o nadal mierzę skurcze, które coraz mocniejsze są ale znośne. Wskakuję do wanny i sprawdzam czy nie uciekną i nie uciekają nadal są i moja radość w tej wannie nieopisana. Myję włosy wywieszam pranie, słyszę i prostuję włosy robię makijaż. Ogarniam mieszkanie na tyle ile się da dalej mierzę skurcze są nadal w różnych odstępach. Idę do mamy na herbatkę gadamy sobie i dopiero jej mówię że dziś czyli 7.11 max 8.11 będzie dzidzia z nami. Potem wraca mąż mówię że mam skurcze w różnych odstępach czasu ale wygląda na to że to te skurcze, on podekscytowany i też szęśliwy że to już. Jemy obiad wysyłam go na drzemkę a ja przytulam się z córką i patrzymy na bajkę bo chcę nabrać sił, czuję że córa mocniejsze te skurcze. O 17 w ubikacji zobaczyłam krew, troszkę się wystraszyłam obudziłam męża zrobiłam mu kawy 8 zaczęłam pakować zabawki i rzeczy córki aby wysłać do babci i to był czas kiedy było coraz ciężej. O 18 byliśmy w szpitalu położna po zbadaniu mówi że to dopiero 3cm i ma nadzieję że nie będziemy bujać się całą noc. Poleca skakać na piłce to skaczę i chodzę na zmianę o 19:42 położna bada i mówi że dopiero naciągane 4cm i że naprawdę chcę bujać się całą noc i poleca dalej ujerzdżać piłkę. W końcu pyk poszły wody na piłce poszłam do ubikacji na siku i obmyc się i od tego momentu skurcze targały mną niesamowicie mąż zawołał położną żeby powiedzieć że wody odeszły chciała mnie zbadać ale już nie zdążyła. Ledwo wyszłam z ubikacji i podeszlam pod łóżko i poczułam że już główka jest tam gdzie powinna i czas na parcie. Nie potrafiłam wejść na łóżko wdrapałam się chciała ma na kucaka ale położna kazała się położyć żeby kontrolować moją bliznę po pęknięciu w poprzednim porodzie. Fotel wygodny, nogi trochę obniżyła i kazała przeć. Ja się bałam i krzyczałam że jeszcze chwilę potrzebuję bo boję się rozerwać jak poprzednio. Szkoda, że się nie zgrywamy bo kiedy ja chcesz przeć ona nie kiedy panuję nad skurczem i oddechem ona chce żebym parła. Trudno... Mówi że córka idzie z rączką przy głowie i że mam się sprężyć żeby nie trzymać jej w kanale i w sumie 3 4 5 partych i tuliłam córkę o 20:40. Okazało się, że pępowina ma węzeł naturalny i w sumie było to ogromnym zagrożeniem dla mojej córci, mogła w każdej chwili... Łożysko urodziło się samo. Pękłam, troszkę trudno przyjmuję to. Przytulam córcię mąż nie wierzy ale przecina odważnie pepowinę i po chwili przystawiam do cycka i tak prawie ponad godzinę córcia cycka i kicha na zmianę. Badanie punktacji na brzuchu dostaje 10pkt. Po 2h położna waży i mierzy ja idę pod prysznicowe umyć się po porodzie. Przy końcówce była tylko położna i neonatolog. Super.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3d3jwghb3.png

https://www.suwaczki.com/tickers/gann3e3kq13y8ttf.png

41241 zandra88 Kobieta, 31 lat, Mysłowice
zandra88

zandra88

A teraz napiszę co u nas. Nadal jesteśmy w szpitalu od 7.11. Natalka dostała żółtaczke i wczoraj niestety poziomu bilurbiny był dość wysoki i zlecone naświetlania do tego wysokie CRP z zaleceniem do kontroli. Dziś to samo, cały dzień na lampie i ponowne badania krwi. Bilurbina spada CRP spada ale niebawem na taki poziom jak powinien więc czekamy znów do jutra na pobranie krwi i na wyniki co by do domku iść. Mnie boli krocze i szwy no ale trzeba przetrwać nie.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3d3jwghb3.png

https://www.suwaczki.com/tickers/gann3e3kq13y8ttf.png

41241 zandra88 Kobieta, 31 lat, Mysłowice
Ana5

Ana5

Dziewczyny gratulacje, idziemy jak burza :D Śnieżynka, Czarne oczka powodzenia. Aniołkowa przystawiaj jak najczęściej to jedyne wyjście. Zandra pobyt w szpitalu nie jest miły, ale dobrze ze bilirubina spada. Nas wypuścili z delikatna żółtaczka ale Mała ładnie je, wiec liczę że jej przejdzie szybko.

54791 ana5 Kobieta, 35 lat, krk