Noworodki i niemowlaki

Lipcowe maluszki 2018

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Andzia90

Andzia90

Hej Dziewczyny. Wracam do Was, dłuuugo mnie nie było i ogólnie mało Wam pisałam ale dużo czytałam. Pierwsza dzidzia, Julia urodzona 30ego lipca. Też jesteśmy na piersi i śpimy razem i też na sloiczkach. Raz dałam Małek ćwiartke jabłuszka,pięknie skrobala dziaslami i zadowolona byla ale następnym razem się zakrztusila tak strasznie że od tamtej pory same gładkie papki, ale tak Was czytam i muszę coś zacząć pomału podawać. Cieszę się że do Was zajrzałam, teraz mam natchnienie. Juli też nie chce pić, jak jej wlewam to pluje, krztusi się albo cieknie po brodzie i tyle. Próbowałam butelka, niekapkiem zwykłym i takim z silikonową końcówką, ze zwykłej szklanki i kubkiem doidy i nie ma chęci do picia wogóle... już nie wiem co robić... dawałam wodę i rozcieńczony soczek hippa. Kaszle podaję gotową zesłoiczka hippa, ulubione danie mojego kurdupelka.

60234 andzia90 Kobieta, 29 lat, Zgorzelec
Andzia90

Andzia90

Do tego moja Mała już praktycznie sama siedzi stabilnie, czasami się gibnie na plecy jak się mocno obraca naokoło albo na coś zapatrzy, nawet łapie szczebelki łóżeczka i czasami udaje jej się wstać.
Oczywiście już też się nasluchalam złotych rad... Raz nawet spotkałam kolegę z pracy i niepotrzebnie się wychylilam że Mała śpi z nami oj jak on zaczął się wymadrzac... teraz już się bardzo pilnuje co komu mówię...
Ząbków jeszcze u nas nie widać... za to było zatwardzenie i przez to z apetytem różnie bywa, i teraz więcej piersi a mniej jedzenia, chociaż jak Was czytam to moja pociecha i tak mało je.

60234 andzia90 Kobieta, 29 lat, Zgorzelec
Andzia90

Andzia90

Tak się naczytalami i się rozpisalam o nas że już wątek zgubiłam.
Fajnie dziewczyny że możecie swoje jedzonko przygotować, my mieszkamy u teściowej i od czasu ciąży nie czuje się zbyt swobodnie w kuchni i wogóle, chociaż może to tylko jakieś moje urojenia. Jakby nie było to muszę się przełamać. W każdym razie ta sytuacja potrwa jeszcze ok 2 lat bo się budujemy. Męża cały czas nie ma bo albo budowa albo praca.

Roksi, u mojej mamy podejrzewał raka i pobierali wycinek do badania. To było parę lat temu i szczegółów nie pamiętam, pamiętam ogromny, stres. Na koniec okazało się że to jakieś pozostałości po karmieniu piersią, mimo że mama karmiła mnie ok 6 tygodni i bylo to bardzo dawno temu...
Życzę Ci kochana żeby i w Twoim przypadku skończyło się to tak dobrze. Trzymam kciuki.

60234 andzia90 Kobieta, 29 lat, Zgorzelec
Malina07

Malina07

Rusalka, moja córeczka też jest z 16.07:)
Lusia, to zrobiłaś kawał dobrej roboty z tymi zupkami.
Ja też nie mogę doczekać się wiosny żeby ruszyć w grządki. Mnie się brokuły nie udają. Za to sąsiad niezłe okazy hoduje, bez żadnych osłon.
U nas Mała też mało pije wody, ale my dalej na piersi bez ograniczeń.

62337 malina07 Kobieta, 32 lata, Rzeszów
Zani2407

Zani2407

LusiaM
Wrzuciłam dynię, ziemniaczki, marchewki, buraki, koperek i królika. Mam jeszcze seler i pietruszkę swoją ale doktórka kazała mi się wstrzymać z tym jeszcze bo podobno bardzo uczula. Po mojemu to przesadza ale posluchalam się. Czekam wiosny i będę robiła ogródek;);) może nie za duży ale w tym roku chce to przeznaczyć tylko dla małej, żeby jak najdłużej miała jedzenie nie ze sklepu. Co myślicie posadzić????
Zastanawiam się czy brokuł mi wyrośnie bez folii.. muszę doczytać.. truskawki mam swoje i już nie mogę się doczekać aż będą i Mańka spróbuje.. to chyba najslodszy owoc więc prania dojdzie spoooooro!!!

Lusia Super dobra robota ja nie mam znanego źródła tutaj ewentualnie mogę iść obok do sklepu mięsnego a i to nie wiem czy rzeczywiście są dobre w dodatku remont wciąż trwa i każda minuta dla mnie to na wagę złota a i tak dobra krótka i moje możliwości fizyczne się wyczerpują czasami mam przez to doła bo ciągle gdzieś biegnę normalnie jak rano wstajemy z Misiem to jakbym w pracy była i wszystko pod zegarek jak jest poślizg to cały plan dnia się potrafi spier***. Ale ogródek właśnie w tym roku też robimy mąż wczoraj przekopal kwadrat. Spróbuję wsadzić pomidory, mam cukinię, marchewkę, rzodkiewke szczypiorek zioła wsadze w doniczki. Myślimy o dyni ciekawe czy urośnie tutaj no i muszę znaleźć kalafior i brokuł nie wiem czy urośnie. Sałatę wrzucę-mysle też o starszaku i takie warzywa lubi.
Maliny parę krzaczkow i truskawki też bym chciała ale jeszcze nie wiem jak to się wsadza haha jestem laikiem jeśli chodzi o ogród to mój pierwszy rok z tym bo szkoda mi marnować miejsce kiedy dzieci mogą jeść papu z własnego ogródka. Zobaczymy co z tego wyjdzie ale mama się śmieje że może być zabawnie w moim wykonaniu.
Co jeszcze siejecie?

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
Zani2407

Zani2407

Andzia90
Tak się naczytalami i się rozpisalam o nas że już wątek zgubiłam.
Fajnie dziewczyny że możecie swoje jedzonko przygotować, my mieszkamy u teściowej i od czasu ciąży nie czuje się zbyt swobodnie w kuchni i wogóle, chociaż może to tylko jakieś moje urojenia. Jakby nie było to muszę się przełamać. W każdym razie ta sytuacja potrwa jeszcze ok 2 lat bo się budujemy. Męża cały czas nie ma bo albo budowa albo praca.

Roksi, u mojej mamy podejrzewał raka i pobierali wycinek do badania. To było parę lat temu i szczegółów nie pamiętam, pamiętam ogromny, stres. Na koniec okazało się że to jakieś pozostałości po karmieniu piersią, mimo że mama karmiła mnie ok 6 tygodni i bylo to bardzo dawno temu...
Życzę Ci kochana żeby i w Twoim przypadku skończyło się to tak dobrze. Trzymam kciuki.


Andzia ja się tak trzęse nad małym z tym krztuszeniem to miałam parę historii ze Starszym to taka panika że teraz nie spuszczam Misia z oka jak coś je i czekam tylko kiedy wyrzuci haha masakra

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
LusiaM

LusiaM

Ja w tym roku rezygnuje z pomidorów. Co roku mają jakieś plamy i wogole leżą i nikt ich nie je mimo że są dobre A przerabiać ich wiecznie nie było czasu. Z marchwi tez rezygnuje moze jedną grzadke poradzę choc do niej ziemia slaba. Więc zostają truskawaki, poziomki, szczaw, ogórki, cebula, koper,buraki, rzodkiewka, por, czosnek, pietruszka, sałata, myślę o brokulach i kalafiorze i w tym roku wyjątkowo dynia bo Mańka się w niej rozsmakowała. Mrozy puszczą to biorę się za kopanie, ma z kupił jakiś nawóz Eko zobaczymy podobno mistrzowski ..
Zani jeśli chodzi o maliny i truskawki to już teraz się tematem interesuj żeby nie było za późno, dynia nie jest jakos mega wymagająca więc powinna nam urosnąć..

58294 lusiam Kobieta, 33 lata, Lomza
Zani2407

Zani2407

Dziewczyny ja Wam zazdroszczę mam i tesciowych naprawdę ja siedze sama całkiem tzn jeszcze ogarniam drugiego Syna i powiem szczerze że czasami tak mi ciężko przydałaby się jeszcze jedna para rak. Wiem że teściowe i te rady itd.ale tak naprawdę jak ktoś może liczyć tylko na siebie to czasami jest ciężko. Do tego dochodzą kłopoty finansowe nie masz do kogo się zwrócić nawet jak jedno z dzieci jest chore A drugie trzeba zawieźć w mróz do szkoły zrobić zakupy itd. Nie mogę chorować bo wtedy to już całkiem katastrofa. Muszę iść w weekendy do pracy i to jak najszybciej wczoraj policzyłam ile w ciągu roku wydaliśmy na naprawę mojego auta to jest 3000 euro i tydzień temu nie przeszedł przeglądu wyobraźcie sobie auto nie takie stare bo z 2007 po prostu kupione w komisie u turka- pipeprzone ciapate i muszę dac auto do naprawy znowu policzyli 450 euro plus przegląd 100euro A ja jeszcze salon i korytarz mam w stanie surowym więc zamiast iść z jednym do przodu to ciągle w to auto wkładam kasę czuje frustracje sorry dziewczyny za ten post żenujący to takie głupie że się tu żale. W tym wszystkim to pociecha w dzieciach jest jedyna. Teraz myślę że jak pójdę do pracy w weekendy jak Malutki to zniesie Boże ciężko mi go zostawić.

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
LusiaM

LusiaM

Zani ... dobrze tak z siebie wyrzucić co zalega na wątrobie.. to przynosi ulgę.. Ja też czasami narzekam, chociaż biorąc pod uwagę że narazie mieszkamy z moja mama, a jak się nasz dom wykończy to i tak będzie za ścianą to nie mam źle.. ma z pracuje ba 3 zmiany więc też czasami mogę na niego liczyć A ostatnio nawet bardziej niż dotychczas.. A jeszcze myślę o następnym.. W sensie dziecku nie mężu;-)
Trzymam kciuki żeby wszystko się wyprostowało i nasze remonty szybko dobiegły końca!

58294 lusiam Kobieta, 33 lata, Lomza
LusiaM

LusiaM

Z tym samochodem to naprawdę współczuję.. do dupy taka robota jak wszystko trzeba w auto pakować.. też mam zamiar swój zmienić na wiosnę na coś dużego, rodzinnego i aż mnie telepie jak sobie pomyśle że ktoś zwyczajnie może wsadzić na minę..

58294 lusiam Kobieta, 33 lata, Lomza