Noworodki i niemowlaki

Lipcowe maluszki 2018

Odpowiedzi znajdują się poniżej

nindziowaMama

nindziowaMama

Roksi szybko wykryty może nie być groznym. A lekarz zawsze musi powiedzieć najgorsze bo później tak jak dziewczyny mówią albo pacjent nie wróci albo będzie miał pretensje.
Co do karmienia piersią to.moj mały też odrzuca. Jest mi smutno bo lubiłam nasze noce gdy wszyscy spali a my się cycalismy. Ale cóż miałam założenie karmić dłużej niż pierwszą córkę czyli dłużej niż 3 miesiące wytrwałam prawie 7 jest dobrze.ale szkoda troszkę

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3euz439m5.png

44005 nindziowamama Kobieta, 32 lata, D
Zani2407

Zani2407

Słyszałam że każda przeżywa odstawienia dziecka od piersi..mój mąż się ze mnie śmieje bo ja ciągle przeżywam jak sobie poradzę no wiecie nie umiem sobie tego w głowie ułożyć już mam ochotę się nie leczyć tylko jak się nawet myje zwykła woda czuje pieczenie i ból wtedy sobie przypominam że to też ważne ciągle mam nadzieję że mi przejdzie ale taki stan zapalny śluzówki to podobno sam nie minie...ehh nie wiem czy fizycznie dam radę mały często śpi przy cycu w nocy boję się że będę w nocy jak zombie z tymi butelkami latać albo że mały się będzie rozbudzal... wczoraj dałam mu inne mleko ja próbę BEBA to odpowiednik NAN w pl i wypił 30 ml niby mało ale sam fakt że w ogóle to pil to było dobrze bo poprzedniego nie chciał nawet łyczka posmakowal i pluł. Pasternak smakuje mu lepiej niż marchewka. W porównaniu z Wami to my jeszcze na ubogo ;)

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
Paulina_1982

Paulina_1982

Mój Jaś na początku najbardziej lubił dynię i pasternak właśnie.
Natomiast nadal nie przepada za owocami. Najsmaczniejsze to kaszka i słoiczki z rybką.

Od kilku dni jeździmy już w spacerówce. W gondoli było już za ciasno, poza tym bałam się że młody wypadnie bo nieraz strasznie się wiercił. Dziś podczas spacerku zasnął na siedząco w spacerówce.

Na ostatnim badaniu u neonatologa pytałam o te dysmorfie twarzy i czy nie podejrzewa pani jakiegoś zespołu genetycznego. Bo jednak opinia tamtego kardiologa nieźle mi zamąciła w głowie. Według neonatologa wszystko jest ok i nie ma co wydziwiać. Owszem dla świętego spokoju mogę się zapisać do poradni genetycznej, jednak nie jest to konieczne. Dziecko dobrze się rozwija, chociaż jest chudziutkie. Taki typ urody po prostu.

Śnieg zaczął u nas sypać. Jak ładnie!

60789 paulina-1982 Kobieta, 37 lat, Brw
ooska

ooska

Czy Wasze maluchy też tak mają, że jednego dnia zajadają coś ze smakiem, a następnego na to samo płacz? Trochę mi ręce opadają, Alek pasternak dotychczas bardzo lubił, a dziś wrzask. Dodałam do niego co prawda 3 łyżeczki mięsa, ale zwykle 3 łyżeczki mięska dawało radę, przynajmniej w marchewce. U nas owocki zwykle wchodzą bez problemu, to z warzywami mamy kłopot. Owocki dodaję do kaszki, bo sama kaszka też nie przeszła. Ostatnio mały też wypija coraz mniej mleka i przez to że mniej je w ciągu dnia, to potem wcześniej się budzi. Zmieniłam dziś smoczki na większe, zobaczymy, czy to odniesie taki sam efekt jak poprzednio.

58579 ooska Kobieta, 108 lat, Gdańsk
Zani2407

Zani2407

Paulina to cieszę się że wszystko ok i mam nadzieję że jesteś spokojniejsza. W internetach wszystko wydaje się być straszniejsze...
Ooska albo nie był głodny albo jednak to połączenie nie wsmak mu. Dzieci chętniej jedzą słodkie. A napisz czy jak zaczęłaś rozszerzać dietę to po jakim czasie dałaś kaszke czy owocka? Ja jeszcze się wstrzymałam bo podobno dzieci potem nie chętnie jedzą warzywka jak dostaną za szybko owocka lub kaszke ale nie wiem czy to prawda?

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
ooska

ooska

Zani ja dałam owoce po jakiś 2-3 tygodniach od włączenia warzyw. Ale mały nawet jak nie znał owoców, to na niektórych warzywach kaprysił, choć fakt, że potem to kapryszenie zdarzało mu się coraz częściej. Kaszkę dałam niedawno, ale samej kaszki od początku nie chciał jeść, więc dodaję kaszkę do owoców, im jej więcej w mieszance, tym mniej chętnie je.
Mały tak naprawdę zjada jedynie marchewkę, marchewkę z ziemniaczkami i pasternak, a dodatek czegokolwiek do nich jest już ryzykowny. Owoce póki co je wszystkie.
Wymiana smoczka niewiele pomogła. Dziewczyny Wy też pisałyście, że Wasze maluchy kapryszą na mleko, przeszło im to już? Mój jest strasznie zainteresowany wszystkim dookoła, może to dlatego.

58579 ooska Kobieta, 108 lat, Gdańsk
Zani2407

Zani2407

Myślę że to może być tak że tak jak my mamy preferencje smakowe tak samo dzieci. Mój Starszy lubił zawsze raczej obiadki niż desery, a z młodszym czuje że będzie na odwrót :D
Ooska no moj też jak cyca to wystarczy że brat wejdzie coś zacznie gadać i już po jedzeniu ;)
Smoczka zmieniłam na mniejszy i mleko Hipp wciągnął sporo. Więc chyba Hipp u nas zostanie.
Wodę daje mu z kubka niekapka ale nie umie pić krztusi się ehh spróbuje jak ze starszym z szklanki A jak nie to może kubek ze słomka. Ciężko może być ze słomka Michaś ma silny odruch ssania.

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
Paulina_1982

Paulina_1982

Ćwiczę biceps. Ostatnio Jasiek odmówił drzemania w łóżeczku. Do łóżeczka idzie tylko na noc. W ciągu dnia ma być fotelik samochodowy i koniec. Więc wsadzam go do tego fotelika, zapinam szczelnie i bujam tym fotelikiem aż mi chyba kręgosłup siądzie niedługo...
Niestety inna opcja spania w ciągu dnia nie wchodzi w grę, bo Jasiek włącza syrenę. I wyje dopóki nie spełnię jego oczekiwań.

Mam nadzieję, że jest to chwilowy kaprys bo jednak Jasiek będzie coraz cięższy...

60789 paulina-1982 Kobieta, 37 lat, Brw
Zani2407

Zani2407

U mnie podobnie z tego wszystkiego wsadzam fotelik w stelaż i jeżdżę po domu wczoraj dzieki temu odpoczely mi ręce... też licze ze to minie

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
ooska

ooska

U nas też jest mały kryzys. Od ponad tygodnia mały mniej jadł i ciągnął się za uszy przy jedzeniu, więc myślałam, że to zęby. Ale od 3 dni ma dużo takiej śluzowej wydzieliny w nosie i kilka razy mu się ta wydzielina spieniła i zaczęła lecieć z nosa, buzi, mały się krztusił i bekał, i oczywiście straszny płacz przy tym jest. Ma też lekko podwyższoną temperaturę, tak 37,9 maks. Nie wiem czy to jeszcze zęby czy już przeziębienie.

58579 ooska Kobieta, 108 lat, Gdańsk