Noworodki i niemowlaki

Lipcowe maluszki 2018

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Zani2407

Zani2407

Hmmm no i jest problem...Michaś nie chce butelki :/ zdecydowanie nie aż go wzdryga i wypluwa nie ssie nawet smoczka

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
Paulina_1982

Paulina_1982

Jasiek też w ciągu dnia nie chce. Dlatego na mleku rozrabia mu kaszke. Wtedy wejdzie.

Od wczoraj Jaś trzyma ze mną łyżeczkę podczas karmienia. Ja trzymam za koniec rączki, on w środku i SAM kieruje tą łyżeczkę do buzi! Fakt że różnie mu to wychodzi, ale praktycznie całe posiłki zjada trzymając ta łyżkę.

Szczepienie znów nam nie wypaliło bo katar i czerwone gardło. Jest co prawda lepiej ale jeszcze przesuwamy o tydzień.
Waga 5,6 kg, wzrost 64 cm.

Musimy trochę go podtuczyc.

60789 paulina-1982 Kobieta, 37 lat, Brw
Roksi1

Roksi1

My też po szczepieniu, tym razem było nieźle, płacz tylko przy kluciu, a tak to patrzyła na lekarke. Mamy taką z fajnym podejściem do dzieci, jak ja zabawiala to się od razu uśmiechała.
Za to nie jest już taka mała, 8 kg!
Az mi się wierzyć nie chce. Ale to pwnwie dlatego mnie tak kręgosłup boli.
Zani, daj mu czas, to jest jednak duża zmiana dla takich maluszków... Może gdzieś w necie są porady jak przejść na butelkę. Może spróbuj dawać pierś z tymi nakładkami silikonowymi? U nas dopóki Mała z nich jadła, to jakby kojarzyła, że to silikon daje mleko i wtedy ch2ytala butelkę bez problemu. Ale teraz to już nawet tych nakładek w sumie nie chce, więc nie wiem.

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
Roksi1

Roksi1

Poza tym mam już dość tej pogody, kompletnie nas zasypalo. Próbowałam jechać wózkiem, to tak jakbym miała zaciągnięty hamulec. Z domu się jestem w stanie ruszyć z Małą o ile jedziemy samochodem, a do tego muszę prosić, bo sama nie mam prawka. Blech.

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
Roksi1

Roksi1

Dzisiaj byłam na usg piersi i mam guza, ponad 2 cm, na poniedziałek mam umówionego chirurga, jeszcze jedno usg i najpewniej biopsje. Musiałam Wam napisać, bo komuś muszę powiedzieć, mężowi powiedziałam, ale tak żeby się nie stresowal za bardzo. Lekarz nie był zbyt optymistyczny...

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
Zani2407

Zani2407

Roksi napewno jestes teraz pełna obaw nie wiem czy będzie to dla Ciebie jakieś pocieszenie moja mama ma kilka guzów w tym wykazują oznaki aktywności miała biopsje ale lekarze nie chcą tego ruszać jeździ często na kontrole co też jest stresujące ale ma to na oku. Twój młody wiek działa na Twoją korzyść mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i trzymam kciuki żeby to był zwykły guzek którego łatwo będzie się pozbyć! Moja znajoma już w liceum miała guzka którego wycieli i było wszystko ok wierzę że u Ciebie też tak będzie.

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
Zani2407

Zani2407

Co do mleka z butli mały odrzuca nie wiem czy się odcycoli w najbliższym czasie spróbuje jeszcze inne mleko. Głupia jestem ale podświadomie się cieszę że chce cyca A nie butlę :p czytam różne rady na temat przejścia na butelkę nic się nie sprawdza A ja nie mam serca odmówić mu piersi.
Roksi śniegu trochę mniej dzisiaj? Masakra bez auta w takie pogody

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
ooska

ooska

Roksi lekarze z definicji zawsze spodziewają się najgorszego, bo lepiej się w tę stronę pomylić, niż zlekceważyć coś poważnego, coś o tym wiem :) Poza tym niektórzy nie chcą być zbyt optymistyczni, bo boją się, że pacjent może zlekceważyć problem i np. nie zgłosić się na badanie. A nawet jeśli to miałby być nowotwór, to akurat raki piersi się bardzo dobrze leczy. Ale jak zani pisze, młody wiek działa na Twoją korzyść, więc obstawiałabym jednak coś łagodnego.

Ja też jakaś smętna jestem, nic mi się nie chce. U nas akurat pada i strasznie szaro jest. Umówiłam małego na rehabilitację, bo coraz bardziej mnie denerwuje to, że nie chce się obracać, zupełnie jakby mu ktoś tył głowy przykleił do maty. Zaczynamy w poniedziałek.

My już wszystkie szczepienia mamy za sobą na ten moment, kolejne obowiązkowe dopiero jak skończy roczek. W 2 półroczu życia chciałam go zaszczepić jeszcze na meningokoki, ale już przed operacją nie zdążę, a po operacji dopiero po 3 miesiącach można wznowić szczepienia.

Ja właśnie powoli kończę z piersią, tzn. konkretnie z odciąganiem, mam dość. Mleka coraz mniej i pewnie jeszcze tydzień i nie będzie go już w ogóle. Trochę mi smutno, ale jak byłam w ciąży to miałam zamiar karmić 6 miesięcy, więc w sumie plan prawie spełniony.

58579 ooska Kobieta, 108 lat, Gdańsk
Zani2407

Zani2407

Ooska teraz taki okres dziwny jakoś tak szaro właśnie. Przeziębiona jestem to i cierpliwości 0%. No to jak takie miałaś postanowienie to możesz czuć się spełniona, lepiej w te stronę ja sobie ten roczek ubzduralam i sama sobie robię kłopot.
Terapia napewno wspomoże małego, za operacje będę trzymać kciuki! Mojej kuzynki mały robi mega postępy dzięki fachowcom.

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
Roksi1

Roksi1

Dzięki dziewczyny, dzisiaj mi juz lepiej, przespałam się z tym i w sumie dobrze, że jest wykryty. Cokolwiek stwierdza to lepiej wiedzieć i działać. A może to nie będzie nic złego.
Dzisiaj nawet słońce wyszło! I śniegu mniej, byłyśmy w końcu na spacerze.
Z tym karmieniem to chyba tak jest ze prawie zawsze jest matce szkoda, czy jak się 2 ogóle nie uda, czy jak trzeba skończyć, a koleżanka przeżywała nawet jak synek się sam odstawil. To chyba naturalne.
Ooska ja też myślę nad rehabilitacja dla Małej, bo ona niby się obraca, ale tylko w jedną stronę. I w sumie od początku prawa strone preferuje, niby dwóch lekarzy mówiło, że to w normie, ale jednak jakoś mnie to niepokoi. Lewa rączka rzadko kiedy po cos sięga, nawet jak coś bardzo chce.

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R