Noworodki i niemowlaki

Lipcowe maluszki 2018

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ooska

ooska

Ja podgrzewam w podgrzewaczu - albo wkładam cały słoik, albo przekładam do specjalnej miseczki dołączonej do podgrzewacza. Staram się nie podgrzewać w plastiku, butelki mam szklane, miseczka co prawda plastikowa, ale podgrzewam na maks 45 stopni.

U nas nie ma problemu z nocnym jedzeniem - mały jest strasznym śpiochem, swój pierwszy posiłek je o 10 rano, a w Nowy Rok pobił rekord, wstał o 11.20. Od tego czasu nastawiam budzik na 9.30 i sama go budzę, bo potem idzie spać o 23-24.

58579 ooska Kobieta, 108 lat, Gdańsk
Paulina_1982

Paulina_1982

To Jasiek jest całkowitym przeciwieństwem.
Około 20.00 go kąpiemy, potem butla i wyciszamy. Czasem zaśnie około 21.00 czasem o 22.00. Pobudka o 2-3.00 na siku i butlę. Kolejna pobudka o 5-6.00 na siku i przytulenie (bo butli wtedy niewiele je). Od 7.30 już mamy dzień, Jasiek wyspany jak skowronek.

Myślę, że jak będzie mniej spać w ciągu dnia to nocki zacznie przesypiać. Na razie drzemki dzienne są po każdym posiłku i trwają 0,5- 1,5 godziny każda.

60789 paulina-1982 Kobieta, 37 lat, Brw
Paulina_1982

Paulina_1982

Podałam dziś Jasiowi trochę jogurtu. Zobaczymy co na to jego brzuch.

Widział mnie z jogurtem Jogobella owocowym i koniecznie chciał spróbować. Wcześniej już dawalam mu łyżkę do polizania i do tej pory się krzywił. A dziś zjadł ze smakiem kilka łyżek.

Fakt, że w takim jogurcie sporo cukru jest, ale Jaś i tak jest chudzielcem to mu odrobina cukru chyba nie zaszkodzi.

60789 paulina-1982 Kobieta, 37 lat, Brw
Roksi1

Roksi1

Paulina, faktycznie dziew maja rację, w internecie można przeczytać same najgorsze choroby. Ale dla pewności warto skorzystać z opinii specjalisty.
Dzięki za info o podgrzewaniu, przyda się,bo właśnie próbuje w chwilach wolnych, (a nie mam ich dużo bo Mala zrobiła się znowu mega przytulasna) ogarnąć to rozszerzenie diety. Możecie trochę więcej napisać jak robilyscie? Bo ja już mam meetlik, myślałam, że najpierw jedno np marchew przez kilka dni, a potem następne. A jak czytałam to niby prawie wszystko od razu, a ciągle tylko to bobas lubi wybór jako super. Ale jakoś sobie teo nie wyobrażam...

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
Paulina_1982

Paulina_1982

Ja raczej nie będę autorytetem w tej kwestii. Stosuję metodę słoiczkową za co jestem na każdym kroku krytykowana...

Jeśli chodzi o słoiczki to te początkowe (napisane że od 4 miesiąca) mają bardzo podobne składy. Przeważa marchew, ziemniak i dynia. W owocowych przeważa jabłko. Więc nawet jak zmieniasz te słoiczki to tak naprawdę w składzie zmiana jest niewielka.
My zaczęliśmy od słoiczków warzywnych, najpierw te co są pojedyncze warzywa, potem miksy.
Po dwóch tygodniach wprowadziłam owocowe.
Po kolejnych dwóch tygodniach wprowadziłam kaszki.

Szczerze to ja jestem noga i leń w gotowaniu. Więc dla mnie słoiczki to wybawienie. Ale dzięki temu że regularnie czytam skład słoiczków to już mam jako takie pojęcie co mogę dawać mojemu dziecku w przyszłości.

60789 paulina-1982 Kobieta, 37 lat, Brw
ooska

ooska

Paulina z tym cukrem to chyba nie chodzi o to, że maluch może przytyć, tylko żeby go nie przyzwyczajać do słodkiego, bo potem może nie chcieć jeść innych rzeczy.

Ja nie widzę nic złego w słoiczkach, wręcz przeciwnie, uważam, że są znacznie lepszej jakości niż przeciętna marchewka kupiona w sklepie, bo produkty dla dzieci są znacznie lepiej badane. Co więcej, kupuję słoiczki na warzywkach z rolnictwa ekologicznego, a nie tak łatwo jest dostać np. ekologiczne ziemniaki czy dynię w sklepie. Jak bym miała własne warzywa z działki, to co innego.

Roksi ja małemu (ma 5,5 mca) daję te od 4 mc o w miarę prostym składzie. I najpierw dałam samą marchewkę, 1/3 słoiczka na porcję przez 3 dni (resztę posiłku to było mleko), a potem kolejno marchewkę z ziemniaczkami, dynię z ziemniaczkami i pasternak po pół słoiczka na porcję, przy czym 2 te same słoiczki z rzędu - czyli mały przez 4 dni jadł jedną rzecz. Jak próbowałam dać szpinak i mieszankę warzywną to nie przeszło, krzywił się i pluł. Teraz dostaje mały słoiczek na obiad, już bez mleka, choć nie próbowałam dawać mu więcej niż jeden, a podejrzewam, że by pewnie zjadł, zwłaszcza marchewkę. Owocki (jabłka lub gruszki) dałam od razu pół słoiczka, dwa tygodnie po włączeniu warzywek, tak jak Paulina i tak cały czas daję. Kaszek jeszcze nie włączałam, ale mam już kupioną jaglaną i ryżową i zrobię to na dniach, jak tylko wymyślę, jak :)

58579 ooska Kobieta, 108 lat, Gdańsk
Zani2407

Zani2407

No ja pierwszemu synowi od początku gotowałam sama bo miałam warzywa z własnego ogródka poza tym teściowa trzymała właśnie też po to króliki, kurki i jajka wszystko było z podwórka ba nawet jednego roku wzięła indyki żeby zmienić mięsko. Dużo pracy do tego potrzeba no ale jak było to gotowałam z braku czasu i słoik dałam jak był dzień na wariata. Teraz zaczynam od słoiczków bo nie mam nic swojego, nie mam możliwości. Teraz wszystko jest pedzone na sprzedaż, ilość a nie jakość i wbrew opinii społeczeństwa "niezainteresowana" bezpośrednio z tym produktem jest bardziej EKO niż to dostępne w sklepach. Osobiście akurat czytałam w niemieckiej gazecie o tym artykuł z tydzień temu przepisy są dość surowe i częste kontrole. W necie też trochę sprawdziłam bo byłam ciekawa skąd tyle negatywnych spojrzeń gdy mówię że zacznę podawać małemu coś ze słoiczka.
Dlatego nie przejmujcie się, tak czy siak etap słoiczków jest przejściowy, po jakimś czasie i tak dzieci będą jadly razem z nami rosołki itd wtedy też możemy komponować posiłki w fajny zdrowy sposób dla całej rodziny a nie tylko dla 100 ml papki.

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
Zani2407

Zani2407

Ja tak jak Wy planuje dac np. Marchewkę dwa dni, potem dynia następne 2 dni następnie marchew+ ziemniak itd. Po jakimś czasie owocki i potem kaszke tylko nie wiem na śniadanie czy na kolację na początek. Starszy dostawał na kolację i na śniadanie kaszke. Pamiętam że była pobudka=cycek później drzemka potem kaszka śniadaniowa potem cyc -obiadek-cyc- kaszka oczywiście w odstępach czasowych hehe jakoś tak to szło.
Kaszki kupiłam w pl jest dużo większy i fajniejszy wybór naprawdę. Dla mnie w de w sklepach jest ubogo :D jak poszłam do Tesco po 1.5 roku przerwy to jak w raju.

A potem jak będę gotować juz obiadki to będę patrzeć mniej więcej wg. Słoiczków co tam było bo zawsze brak pomysłów jest.

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin
nindziowaMama

nindziowaMama

Ja zaczęłam od marchewki dwa dni jadł potem brokuł potem marchew z ziemniakami potem dynia. Po 2-3 tyg wprowadziłam owocki też zaczęłam od pojedynczych jabłko banan gruszka. Potem były też łączone owocki. Zani ja zaczęłam kaszę od śniadania bo chciałam żeby wieczorem była kąpiel i mleczko. Początkowo było tak że był cycus koło 6-7 potem ok 9 kaszka. Potem mały wyrzucił tego cycusia i teraz je ok 4 cycusia i 9 kaszka. Ja niestety poszłam na łatwiznę bo daje Mleczno..-ryzowe, no i teraz wprowadziłam manna. W piątek dałam pierwsza rybkę. Teraz jak już mały je mięso to staram się dawać na zmianę mięsny i nie mięsny. Mały bardzo lubi brokuły i zupka jarzynowa to jego ulubione. Co do słoiczków to z tego co wiem to są bardzo restrykcyjne normy tych upraw a niestety w sklepie kupisz z nawozem warzywa to jak dla mnie słoiczek lepszy. No i poza tym nie jestem w stanie tyle gatunków mięsa mieć. Jedyne co to dawałam swoje jabłka bo.miqlam.z działki, więc jak dla mnie słoiczki to są zbawienne.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3euz439m5.png

44005 nindziowamama Kobieta, 32 lata, D
Paulina_1982

Paulina_1982

Jaś najbardziej rozsmakowal się w daniach rybnych. Jeśli mu tak zostanie to będę musiała sama polubić rybki bo nie będę przecież dwóch obiadów robić.

60789 paulina-1982 Kobieta, 37 lat, Brw