Noworodki i niemowlaki

Znieczulenie przy porodzie

~Majka84

~Majka84

Mamusie, podzielcie się doświadczeniami. Za 2 miesiące rodzę i sama nie wiem czy się decydować czy próbować bez...
Polecacie czy raczej odradzacie?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kornelia27

kornelia27

Ja miałam zzo i nie żałuję. Rodziłam 5 godzin, zaczynałam z 1 cm rozwarcia. Kryzys na około5 cm, ból nie do wytrzymania, aż mdlałam. Dostałam zzo, odpoczęłam i zebrałam siły na parte. Po porodzie jeszcze mi trochę dołożyli znieczulenia na czas szycia. Z tym, że u mnie dziecko było bardzo duże bo ponad 4300 a ja 50 kg :) .

--

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

51748 kornelia27 Kobieta, 28 lat, warszawa
~Ja_Kasia

~Ja_Kasia

Znieczulenie było dla mnie zbawieniem w trakcie 19-godzinnego porodu. Po 15 godzinach skurczy otrzymałam znieczulenie, które pozwoliło mi odpocząć i przygotować się do fazy parcia. Gdybym wtedy nie została znieczulona, to z braku siły nie dałabym rady urodzić swojego synka naturalnie. Chwile przed znieczuleniem pamiętam jak przez mgłę, ponieważ byłam tak wykończona skurczami krzyżowymi. Sam proces znieczulania nie jest szczególnie bolesny, czuć tylko rozpieranie w kręgosłupie. Po znieczuleniu nie miałam żadnych skutków ubocznych, typu bóle głowy, drętwienia kończyn, którymi mnie straszono. Wszystko było okej. Gdybym miała rodzić drugi raz (choć nie mam zamiaru po traumatycznym porodzie), to na pewno zdecydowałabym się na znieczulenie! Powodzenia przy narodzinach maluszka! :)

~Partka

~Partka

Ja dostałam znieczulenie praktycznie odrazu. Mocno mi rozkrecili skurcze oksy ponieważ swoich nie miałama wody ochodzily juz cala dobe. Niestety nie tworzyło się rozwarcie wiec musieli podać znieczulenie bo mdlalam z bólu. I po znieczuleniu zwiększyć dawkę oksy. Wtedy było 2cm. Od tego momentu minęło 15 godzin za nim urodziłam. 13h tworzyło sie rozwarcie a 2h parte. Gdyby mi go nie podali to po tych 13 h bym nie miala siły. I tak byłam zmeczona. Bo skurcze co 2h mnie budzily i musieli dawac mi kolejne dawki zzo. Do tego cos co mnie usypialo. Dzięki Ci nauko ze je wymyslilas. I chociaż te 13 H nie było menczarnia. Bo na parte zzo już nie działa. Noina ból przeciskania dziecka też nie ale chociaż przy pierwszej fazie pomaga

~Basia82

~Basia82

Ja rodziłam bez znieczulenia. Nie z wyboru. Pierwsze dziecko okazało się wcześniakiem i mogłam zapomnieć o znieczuleniu bo nie miałam zrobionej konsultacji anestezjologicznej. Rodzilam 5 h i dałam radę ale przy drugiej ciąży już wymagany papierek mialam. Bóle zaczęły się w nocy, od razu pojechaliśmy do szpitala a tam 10 cm rozwarcie i o znieczuleniu mogę zapomnieć. Drugie dziecko pojawiło się na świecie w ciągu godziny. Ja już nie planuję kolejnej ciąży ale gdybym znowu spodziewała się dziecka zrobiłabym ta konsultacje, lepiej zostawić sobie furtkę otwartą i mieć możliwość skorzystania

~Lubelska mama

~Lubelska mama

Ja też rodziłam ze znieczuleniem zewnątrzoponowym i polecam. Duża ulga przy bólach rozwierania szyjki macicy. Skurcze parte odczuwałam bardziej jako zmęczenie niż ból. Nie czułam w ogóle nacięcia krocza ani jego szycia a po porodzie czułam sie jak nowonarodzona. Ból po nacięciu krocza pojawił się dopiero następnego dnia.