Noworodki i niemowlaki

Skarby Październikowe 2017

Odpowiedzi znajdują się poniżej

żoo

żoo

Wszystko pięknie, tylko że ja mam dwójkę kwękającą jednocześnie.
A sama jestem od 7 do 18.
A do tego maluch nie uznaje drzemek w ciągu dnia.
I autentycznie dla siebie mam tylko tą kąpiel.
Ps. Dopiero udało mi się zjeść śniadanie ,)

A ja raczej z tych lubiących coś konkretnego zrobić.

Wirgi
Wanna przy dzieciach się przydaje. Starszak ma niezłą frajdę z wieczornych kąpieli.

Dobra spadamy na spacer.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvwn15vkc8pj9z.png
https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvtrd8ocdq8ayh.png[/url]

52495 zoo Kobieta, 17 lat, okolice warszawy
Wirgi

Wirgi

Żoo ja ostatnio też od 7 do 18 jestem sama i czasami marzę o babci, która mogłaby chociaż na chwilę przyjść i posiedzieć z Franiem, ale jest jak jest i trzeba sobie radzić :)
Tunio od września idzie do przedszkola ?
U nas taki deszcz, że nie ma szans na spacer :(((
Wczoraj przez tel opowiadam mojej mamie jak jem i Franek zaczyna płakać to siadam przed nim i się wygłupiam jem z dźwiękami amniamniam itp. i mówię, żebym tylko się nie zapomniała jak zacznę jeść gdzieś między ludźmi ;)))

Z myślą o Franiu jeden prysznic jest z dużym, głębokim brodzikiem także będzie miał się gdzie taplać ;)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

54933 wirgi Kobieta, 33 lata, -
Tyśka1987

Tyśka1987

Wirgi
Moja Ania teź jest wielbicielka cycusia, i zdaza sie że co 2 godz chce jesć, a w miedzy czasie ze 2 razy mietoli go bo chce usnac a nie umie. Wczoraj nie spała cały dzień i co chwile do cycusia chciała ale większość to tylko bawiła sie. Potem pomasowalam jej dziaselka szczoteczka sylikonowa tak z 10 min i zadowolona byla i dala mi spokój na 30 min. Waskawca mój.
Też lubi towarzystwo i zaczepia wszystkich. Mowi do misiów, jak przechodze to krzyczy yyyyy yyyyy i jak się na nią popatrze to się śmieje.
Fajnie że Malutki juz je bez nakładek:).
Ja za to uwielbiam lezeć w wannie ale czasami zdaza mi sie skorzystac z prysznica jak wiem ze nie mam czasu.
Rozpoznaje już u Ani kiedy to jest płacz na mleczko,kiedy na zmiane pampersa, kiedy bo potrzebuje mamy bo taki tez jest i wtedy rzucam wszystko i biegne, ale jeżeli tak jak przez ostatnie dni płacze bo miś nic nie mówi a jej się nudzi to zostawiam ja. I tak zawsze mam ja na podgladzie i widze co robi .
My zawsze sobie tak słodzimy :) i nie obrażamy się za to.
Żoo
Ja oprocz Ani mam 2 dorastającej młodzierzy ktora dochodzi do Ani tylko wtedy kiedy ta sie sama czyms zajmie i jest grzeczna, jak płacze i potrzebuje towarzystwa to wtedy uciekają bo koniecznie muszą coś ważnego zrobic. Pomocy od nich żadnej jeszcze sama im muszę pomóc a to w lekcjach a to w czymś innyn. Szczerze to nawet obiadu sobie nie podgrzeją i jeszcze przy nim przesmradzaja i doprowadzają mnie do furii.
Zazdroszczę spaceru ja nie mam na to ostatnio czasu,a zresztą zazwyczaj mała z Nami jeźdzu po sklepach wiec czesto rano dlatego z nią nie wychodze. Mamy tez tylko 1 pare kluczy do mieszkania i musze czekać na dzieciaki. Jutro jedziemy do mojego rodzinnego miasta Żory to może wyjde z siostra na spacerek. Jedziemy odwiedzić rodziców, bo dawno nie byliśmy przez to że auta nie mieliśmy. No i w niedzielę pojdziemy na spacerek juź sobie to obiecaliśmy z moim.

Dobra karmienie skończyłam. Lecę dosprzątac kuchnię i gotować obiad. Mała zasneła mam nadzieje ze do 14 pośpi

--

https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

56814 tyska1987 Kobieta, 31 lat, Tychy
MamaJG

MamaJG

Och, jak mi się marzy wanna i kąpiel z bąbelkami... Mamy tylko prysznic z głębokim brodzikiem, więc dla starszego syna na razie wystarcza i jest happy :) za rok lub 2 przeprowadzamy się do większego mieszkania i wtedy już na bank będziemy mieli wannę.
Jeśli chodzi o spanie w ciągu dnia to bywa tak, że Miłoszek nie może zasnąć. Skutecznie potrafi o to zadbać starszak ;) i zwykle jest tak, że jak wychodzimy na spacer ok. 11 to od razu zasypia i nawet nie wybudza się jak go przenoszę na łóżko. Śpi wtedy zwykle 2-3 godziny.
A cycus to tez ukochana rozrywka mojego brzdąca. Czasem ewidentnie potrzebuje bliskości, bo tylko liże :D a poprzytulac się jest tak fajnie przecież.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvx1hpddkvnmbq.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/tuwys90.png

44496 mamajg Kobieta, 34 lata, Suwałki
~Mamaona

~Mamaona

Tyśka, jestem pod wrażeniem, że tak świetnie sobie radzisz. Inne narzekające mamy powinny się od Ciebie uczyć nastawienia.

~Migot

~Migot

Hello ;)

Ale dziś u mnie depresyjny dzień - leje deszcz i jest ciepło +7st. Śnieg topnieje, pełno błota i wody. To już wole mróz i jak jest biało. Moje zyczenie spełni sie już dzis nocą :). Miałam dziś wyjść przed blok z Pchełką, ale jak pada deszcz to nie wyjdziemy.

Właśnie Pchełcia ucina sobie drzemkę. Dziś obudziła się o 7:00 akurat wypadła pora jedzenia. Poszłyśmy spać dalej, przebudzila się o 8:00 marudzila, ale postanowiła dalej spać. Wstałyśmy o 9:30, ale nie był to sen spokojjny bo co chwilę się ruszała.

My z racji butelki zamiast cyca przytulamy się często, uczę Ją "parkać" i pokazywać język.

Muszę kupić Jej gryzak jakiś bo zjada ręce włącznie z pogryzieniem sobie palców. Też macha nogami i rękami jak szalona. Teraz zachwyca się karuzelą nad łóżeczkiem.

W zależności od humoru jeden dzień mam taki, że jest super a inny cięższy.

Ale jak zasypiamy wieczorem i trzyma mnie swoimi małymi łapciami to jest to tak zajebsite.

Jak płacze to ja od razu Ją biorę. Ona już się tyle napłakała w swoim kròtkim życiu, że każdy zbędny płacz eliminuje.

~niepodwrażeniem

~niepodwrażeniem

~Migot
Hello ;)

Ale dziś u mnie depresyjny dzień - leje deszcz i jest ciepło +7st. Śnieg topnieje, pełno błota i wody. To już wole mróz i jak jest biało. Moje zyczenie spełni sie już dzis nocą :). Miałam dziś wyjść przed blok z Pchełką, ale jak pada deszcz to nie wyjdziemy.

Właśnie Pchełcia ucina sobie drzemkę. Dziś obudziła się o 7:00 akurat wypadła pora jedzenia. Poszłyśmy spać dalej, przebudzila się o 8:00 marudzila, ale postanowiła dalej spać. Wstałyśmy o 9:30, ale nie był to sen spokojjny bo co chwilę się ruszała.

My z racji butelki zamiast cyca przytulamy się często, uczę Ją "parkać" i pokazywać język.

Muszę kupić Jej gryzak jakiś bo zjada ręce włącznie z pogryzieniem sobie palców. Też macha nogami i rękami jak szalona. Teraz zachwyca się karuzelą nad łóżeczkiem.

W zależności od humoru jeden dzień mam taki, że jest super a inny cięższy.

Ale jak zasypiamy wieczorem i trzyma mnie swoimi małymi łapciami to jest to tak zajebsite.

Jak płacze to ja od razu Ją biorę. Ona już się tyle napłakała w swoim kròtkim życiu, że każdy zbędny płacz eliminuje.

I słusznie, że bierzesz córeczkę jak płacze widocznie w danym momencie Ciebie potrzebuje. Lepiej być „ch… panią domu” niż gotować obiad i sprzątać w akompaniamencie płaczącego dziecka.

Atram89

Atram89

U nas tez bywa różnie. Mały aniołek dalej jest aniolkiem ale potrzebuje coraz więcej uwagi. Najlepiej żeby cały dzień do niego gugać. Z kolei starsza coraz częściej mimo poświęcania jej każdej wolnej chwili coraz bardziej dokazuje. Mam podwójne wyrzuty sumienia bo każdemu chciałabym poświecić jeszcze więcej czasu a doba za krótka

55450 atram89 Kobieta, 29 lat, Gdynia
Tyśka1987

Tyśka1987

Cześć dziewczyny.
Jest 2.57 nad ranem, Anusia nakarmiona zasneła a ja nie umiem spać wiec piszę. Wczoraj bylismy u moich rodzicow na kawie i obiedzie, następnie pojechalismy do mojej siostry. Jak wyjechaliśmy o 10.20 tak w domku byliśmy przed 20. Anusia padnieta. Jak przyjechalismy to odrazu ją nakarmiłam i dopiero o 1.50 obudziła się na karmienie. Dzisiaj czeka mnie zapewne ciężki dzień bo Niunia po takim dniu jest zawsze niespokojna i do noszenia praktycznie cały boży dzień jedynie z przerwami na sen.
Mama JG
My we wcześniejszym domu mieliśmy ttlko prysznic i strasznie ubolewałam nad tym. Teraz naszczęście jest wanna :). Jak Anusia potrzebuje bliskości i taki dzień czeka mnie zapewne dziś to też calutki czas się przytulamy. Zdaża się że jest na tyle niespokojna po tylu wrażeniach że nawet w łóżeczku nie chce spac tylko wozimy sie po całym mieszkaniu w wózku. Ja nie mam tego problemu z rozbudzaniem Niuni przes starsze dzieci bo niunia nie budzi się przez hałas;). No chyba że taki bardzo głośny i nagły.
Mamaona
Dziękuję ale nie uważam że radzę sobie lepiej niż inne mamy na forum. Ja poprostu mam mniej absorbujące dziecko od Nich. Mniej problemów z Anusią od początku. Anusia pomimo gorszych dni ktore jej sie zdarzaja jest bardzo grzeczna i potrafi np.leżeć w wózeczku i poprostu patrzeć sie na mnie jak gotuję obiad i często takie patrzenie jej wystarcza. Ubolewam nad tym że czasem jak kwili bo jej sie nudzi nie mogę jej wziąśc na ręce, bo mam starsze dzieciaki 10 i 13 lat, i jak przyjdą ze szkoły to muszą zjeść. Ale gdy jest dzień że niunia potrzebuje mnie wiecej niż zwykle to wyciagam np. pierogi z zamrażalki ktore zrobiłam przed swietami i jemy to na obiad. Dni są różne, czasami całe mieszkanie posprzątam, zrobię obiad i ogarnę siebie do 12 a czasami robie to np. do 15. Wszystko zależy od mojego szefunia :). I pamiętaj że każda z Nas jest tylko człowiekiem, ja narzekałam całą ciążę że nic nie umie zrobić, że nie mam siły itp, a teraz nie mogę narzekać bo miałabym olbrzymi grzech. I czasem jestem zmęczona i siedzę do 24 i robię rożne rzeczy ktorych nie zrobiłam w dzien bo nie zdążyłam, ale w porównaniu z Mamusiami ktore maja 2 małych brzdąców i tak pewnie jestem mniej zmeczona. Dziewczynu wychodzą z Dziecmi na dwór ja na to nie mam czasu bo każdą wolną chwilke przespana przez Niunie spedzam na ogarnianiu mieszkania i w ostatnim czasie na siedzeniu przy o kompie i zamykaniu pewnych spraw. A też bym chciała z Niunią wyjść i być lepszą Mamusia no ale nie zawsze mogę sobie na to pozwolić.
Migot
Moja Anusia też zjada rączki, i podgryza paluszki:). Mam kilka gryzakow ale poki co jeszcze nie chce ich trzymac w raczce i muszę ja jej trzymac i wtedy chwilke sobie mietoli, gryzie, ale zdecydowanie woli paluszki swoje albo czasami moje haha. Lubi jak jej ta sylikonową szczoteczka masuje dziąsełka, nawet sama otwiera buźkę i się cieszy. Miałam jej zrobic karuzelę ze świerzaķów z biedronki ale nie chce na nie patrzeć, lubi za to karuzelke z wózeczka, takie 2 małpki. My też mamy różne dni ;). Też lubię jak mnie trzyma łapciami, i jak jej palec wyciagne to jak to swoje oczko małe duże otworzy i patrzy się jak smiałam jej wyciagnąc palucha. Wczoraj wygłupialam sie z nią i gilalam po gołych stopusiach i wyobraź sobie że złapała mnie paluszkami u stóp ale mialam ubaw. Wcale się nie dziwie że ją za każdym razem bierzesz jak płacze, bo naprawdę Twoja Pchełcia już dosyć sie napłakała.
Niepodwrażeniem
Czuję że pijesz do mojej osoby. Masz prawo do własnego zdania na mój temat ale nie pozwolę się obrażać. Ja nikogo nie oceniam i nie obrażam na tym forum. Napisałas tak że można mieć odczucie że dosłownie znecam sie nad wlasnyn dzieckiem w imie poscierania kurzu w mieszkaniu. A to wcale tal nie wyglada. Jak już wyżej pisałam każda z Nas ma inne dziecko i każda inaczej układa sobie dzień. Ja mam to szczęscie że moja niunia jest spokojniejsza, nie ma problemu z jedzeniem jak np Pchełcia od Migot. I dlatego moge to wszystko w domu zrobić, choć nie zawsze tak mam. Po za tym zastanow się co piszesz, ja mam oprócz Niuni 2 starazych dzieciaków ktore w swoim życia 10 i 13 letnim już sporo przeżyły. My oboje z partnerem jesteśmy po rozwodzie, bo Nasi Małżonkowie nadużywali alkocholu. Moja córcia starsza cały czas jest ze mną, ale syn partnera mieszkał jakiś czas z Matka alkocholiczka i jej konkubentem ktory naduzywal alkocholu i przemocy wobec niej i dzieci. Syn dopiero rok temu się otworzył na innych, zaufał Nam. Wcześniej zamykal się w sobie, nic nie mówił. Syn ma olbrzymie problemy z nauką w ktorych też mu musimy pomagać, oprocz tego jest leniwy i musimy go na kazdym kroku gonic do książek. To nie jest tak ze ja mogę czegoś nie zrobić w domu, że mogę nie ugotować obiadu. Mam 3 dzieci i te starsze potrzebują normalności tj. Zjeść obiad jak przyjdą ze szkoły, posiedzieć z Nami przed tv itp. Czasami jest tak padnieta po calym dniu ze ich wyganiam do swoich pokojów a później mam wyrzuty sumienia. To jest 2 bardzo różnych dzieciaków, bardzo charakternych i zbuntowanych , 2 wychowana w bardzo złych warunkach psychicznych. 2 dzieci cholernie zazdrosnych, dla których my z moim mamy bardzo mało czasu bo większośc czasu zajmujemy się małą. Poza tym mi czasami dzieci pomogą, czasami przez duże C. Ale np w środy córa ma na 9.45 to mi rano pościeli moje łóżko jak Anusia śpi a ja przez ten czas biorę kąpiel albo sprzątam kuchnie. Czasami zamiatam podłogę z Anusia na rękach albo w wózku. Mieszam zupę w garnku z Anusią. Projekty na dzień dziadka robiłam bujając Anusie i robiąc absolutne minimum w domu, tj obiad i pozamiatanie domu bo nie mamy odkurzacza a sie nosi po panelach. Pamietaj że każde dziecko jest inne jedno potrzebuje dużo czułości , 2 woli samo się zabawic, czy np dużo śpi.
Atram
Mam tak samo jak Ty z wyrzutami sumienia, tylko ja musiałabym podzielić się na 4 części bo 3 dzieci i facet ktorego zaniedbuję. Po porodzie mam duży problem z samoakceptacją, nigdy nie miałam takiego brzucha :( , i mam duże problemy z załatwianiem się co wczesniej mi sie nie zdażało. Przez to nie mam ochoty na sex a nawet boję się zbliżenia, a jego pieszczoty czy nawet zwykłe przytulenie jest dla mnie nie do przyjecia:( bo zaraz myśle że On czegoś oczekuje. W ogóle po porodzie przytulam w sumie tylko Anusie, przez co moja córka robi się coraz gorsza i bardziej zazdrosna, ale mam jakieś awersje do czułości. Zrobiłam się takie nie dotykalne jajco :(. Jestem nerwowa, wczoraj rodzice i siostra stwierdzili ze musiałabym się wybrać do psychologa bo chyba mam nerwicę - już kiedyś mialam. Ale jakbym miala jeszcze znaleźć czas na psychologa to już zdecydowanie brakło by mi tej doby. Jak jestem sama z Anusia to czuje że moglabym zrobić wszystko i naprawdę na wiele przy niej znajduję czas. Ale jak przychodzą starsze dzieciaki to sie zaczyna, zrób to, zrób tamto, jak pomagam w lekcjach synowi to córka też nagle nie umie choć bardzo dobrze się uczy. Potem z Ania na rekach pilnowanie czy syn napewno odrobil lekcje,czy przeczytal lekture,czy nir ma sprawdzianu itp. Dla starszej córki czasu brak ;(.
I dlatego zanim przyjda dzieci musze mieć zrobione w domu wszystko aby jakos ten dom wyglądal. Mam też znajomą ktora ma coreczke roczną i męza , mieszkaja w domku, 2 pokoje, kuchnia i łazienka. Wierzcie lub nie ten dom wygląda jakbu codzienie przez niego przelatywało stado świń. Mają kota i psa i w domu masakre. Dziecko jest absorbujące nie powiem, ale wiem i widze że Ona woli spedzac czas przed komputerem niź pomyć gary w domu. Wyobraźcie sobie że potrafi wystawic na dwor garnek z jedzeniem niż to wyrzucic i umyc. W jednym pokoju tylko mieszkaja bo 2 to graciarnia. Ma duzą szafe a ciuchy leżą na ziemi. To jest młoda osoba, ktorej już nie raz posprzatała Babcia w pokoju a Ona z mężem i tak w ciagu zaledwie 2-3 dni znowu doprowadzaha dom do stanu sprzed sprzatania. I jak sobie pomyślę że moje mieszkanie tak bedzie wygladalo jak nie posprzatam to odrazu sie zabieram za mycie itp.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

56814 tyska1987 Kobieta, 31 lat, Tychy
~Mamaona

~Mamaona

Niepodwrazeniem, ty masz chyba ból czterech liter, że Tyska jest pełną energii, spełnioną i super obrotną mamą.
Skoro podjełaś decyzje o posiadaniu dziecka to teraz nie jęcz, że Ci ciężko.

Rozumiem dziewczyny, które naprawdę mają problemy jak np:
Migot, ale narzekanie, że dziecko wisi ciągle na cycku, to dla mnie przesada.