Skocz do zawartości
Forum

Sterydy na rozwój płuc u dziecka nie zadziałały!


Rekomendowane odpowiedzi

W 32tc lezalam w szpitalu ze wzg ma łożysko przodujace i w tym czasie dostałam dwie dawki sterydow na rozwój płuc u maluszka. W 37tc konieczne bylo cc, maluszek po urodzeniu płakał, nawet go ucalowalam i zostal zabrany do zbadania. Tam zaczela sie walka o jego zycie. Nie oddychal, serce biło 40 uderzen na min, konieczna była intubacja i masaz serca. Dzisiaj mija 3 doba a moj synus ciagle w inkubatorze, oddech wspomagany tlenem i pokarm otrzymuje przez sonde. Ciągle jest na srodkach uspokajajacych wiec non stop śpi. Lekarz powiedzial ze to sie bardzo rzadko zdarza ze sterydy nie dzialaja. Pluca rozwinięte tylko w 50%, po podaniu lekow jest lepiej plucka sie rozwijaja jednak zawsze moze pojawic sie problem z ukladem pokarmowym. Jestem załamana, kazdy mowi ze potrzeba czasu bo niczego nie moga zagwarantować. A ja ciągle zadaje pytanie, jak to mozliwe ze akurat na moje dziecko te sterydy nie podzialaly ?! :(
Czy ktoras mama miala podobny przypadek?

Odnośnik do komentarza

mój synek tez urodzil się w 37tyg ciąży i nie dostal zadnego zastrzyku ze sterydami , powod przedwczesne odejście wod płodowych, w karcie mam wpisane ciaza donoszona, wiec wpraktyce wydaje mi się ze to nie wina sterydow jest ze ma nierozwinięte plocka gdyż mój tak jak pisałam nie dostal zadnego zastrzyku, nie był nawet przez chwile w inkubatorze, i nie ma zadnego problemu z plocami, tylko mamy przedluzajaca się zoltaczke, ale poziom jest w normie wiec tez lekarz mowi ze nie ma powodu do niepokoju, wiec może to nawet ten zastrzyk zaszkodzil dziecku a nie pomogl, na pewno potrzeba czasu by plocka się rozwinely choć obawiałam się ze syn już zawsze będzie mieć problem z plucami gdyż w 37 tc u większości dzieci sa już one dojzale i dziecko już w tym tygodniu jest zdolne do samodzielnego oddychania i przezycia bez zadnego zastrzyku, zresztą już w 36 tyg jest już do tego zdolne przynajmniej większość dzieci

Odnośnik do komentarza

Dziecko w pełni rozwinięte jest około 30 tygodnia ciąży. Potem to już tylko nabieranie masy ciała aby mogło spokojnie przeżyć na zewnątrz. Sterydy podaje się aby płuca podjęły pracę a nie rozwinęły się. Skończony 37 tydzień ciąży uważa się, że dziecko zostało donoszone. Moja córeczka urodziła się w 36 tygodniu bez oznak wcześniactwa. Tak, że wydaje mi się, że w przypadku Pani synka to wada rozwojowa a nie nie zadziałanie sterydów. Mam nadzieję, że Pani synek zawalczy i wyjdzie z tego naganiając rówieśników. Możliwe, że jest on po prostu wcześniakiem, a termin porodu był błędnie wyliczony i wszystko skończy się szczęśliwie...

Odnośnik do komentarza

Witam, mój synek urodził sie w 35 tyg po dwóch dniach sterydów.
Nie dali mi go przez dwie doby. Pózniej przynieśli dziecko z żółtaczka.
10 dni szpitala. Widziałam inne mamy jak radośnie wychodziły po 3 dniach ze swoimi bobaskami.
A u nas wiecznie coś. Nie miałam juz łez. Stres okropny. Po wyjściu wreszcie ze szpitala zaczęły sie kontrole itp.
Czas wyjęty z życia. Każdy widział problem z płucami z oddechem.
Dzis mój syn ma 7 lat. Biega radośnie i rozrabia. Po prostu trzeba było czasu i cierpliwości na rozwój płuc a mamie co dopiero urodziła nie można pytać o cierpliwość.
Prosze nie wpadać w rozpacz tylko znaleźć kogoś z kim sie wypłakać i porozmawiać.
I wszystko przyjdzie z czasem.

Odnośnik do komentarza

Moja córeczka urodziła się na początku 36 tc. przez cc. Nie podali mi żadnych sterydów, bo poród był nagły z powodu galopującej cholestazy. Mała urodziła się z wrodzonym zapaleniem płuc. Kroplówka z antybiotykiem, wspomaganie oddychania przez pierwsze 3 dni i potworny stres... Spędziła w szpitalu 3 tygodnie. Nie wiem, czy zapalenie płuc było spowodowane niepodaniem sterydów, czy moją infekcją, która dopadła mnie przed porodem. Dziś córka ma 9 miesięcy i właśnie zaczęła raczkować☺ Rozumiem Twój stres i niepokój, ale staraj się być dobrej myśli. Twój Maluszek jest silny i da sobie radę.

Odnośnik do komentarza

Moja córeczka urodziła się w 35 od 20 tyg leżałam na podtrzymaniu.przeszlam długa drogę nie obyło się bez komplikacji . Dziś moje szczęście ma 5 miesięcy i jest moim kochanym oczkiem . Rośnie i dajetyle szczęścia . Kocham nad życie . Lekarzom dziękuje za pomocy wsparcie i zrozumienie . Musisz wierzyć i daj czas sobie i maleństwu . Trzymamy kciuki i pozdrawiamy .

Odnośnik do komentarza

W ok 24tc dowiedziałam się o łożysku. Bez plamienia i krwawien. Lekarz powtarzał że jeśli dojdzie do krwawienia mogę nie zdążyć dojechać do szpitala, dlatego ostatni miesiąc leżałam żeby jak najdłużej zachować maluszka w sobie. A przy porodzie było zagrożenie że usuną mi macice jeśli by się nie obkurczala.
5 stycznia minął rok i dzięki Bogu mam zdrowego wspaniale rozwijającego się przystojniaka! Ale ile bylo nerwow to tylko ja wiem...

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...