Noworodki i niemowlaki

Elektryczny aspirator odciągacz kataru. Ktoś coś? Proszę o opinie

Odpowiedzi znajdują się poniżej

MartaWu

MartaWu

My mamy Fridę Nasal oraz Novama Pingo. Ten pierwszy jest to odciągacz "ręczny", którym odciąga się katar własnym "zasysem". Dobrze się sprawdza, dziecko się nie boi, ale z uwagi na swoją konstrukcję, rurka czasem się odczepia, kiedy dziecko się jednak broni albo po prostu jest bardziej ruchliwe. Koszt to około 20 zł, więc bardzo przystępnie. Ten drugi jest elektryczny (na baterie) i według mnie jest absolutnie super, chociaż koszt około 100 zł to już nieco większy wydatek. Umieszcza się silikonową profilowaną końcówkę w dziurce od noska i stałą siłą odciąga katar do zbiorniczka. Dodatkowym bajerem jest możliwość włączenia melodyjki (kilka różnych), która pomaga odwrócić uwagę dziecka od zabiegu, który przecież pomimo wszystko do najprzyjemniejszych nie należy. Największą jednak przewagą takiej maszynki nad odciągaczem podłączanym do odkurzacza jest możliwość zabrania go w podróż, czy po prostu na spacer.

56922 martawu Kobieta, 42 lata, Warszawa
~AnnB

~AnnB

Ja ma elektroniczny aspirator w kształcie delfinka marki mesmed. Radzi sobie całkiem nieźle i jestem zadowolona z zakupu. Używanie takiego sprzętu to sprawa bardzo indywidualna, wszystko zależny od ilości kataru i samego dziecka, moje akurat reaguje na ten aspirator bardzo dobrze.

~Monika.Re

~Monika.Re

My używamy aspiratora elektronicznego z funkcją aplikacji roztworu soli fizjologicznej marki mesmed (co ważne to polska marka). Nie spodziewałam się cudów po nim, ale jestem mile zaskoczona bo radzi sobie dobrze. Przydaje się bardzo, a że jesień to dosyć często go używam, także w nocy i daje radę.

Roksi1

Roksi1

U nas bardzo dobrze sprawdzał się wspomniany wyżej Pingo. Miałam wcześniej aspirator ustny, ale córeczka za każdym razem płakała, walczyła i w sumie mało co odciągal. A Pingo jest rewelacyjny, wyciąga szybko, ma melodyjki do których śpiewam o pingwinku, który ratuje nosek, córeczka leży grzecznie i śmieje się, a nos czysty.

60946 roksi1 Kobieta, 28 lat, R
asol

asol

U mnie nie sprawdziła się ani gruszka ani zwykły odciągacz (taki, który sami zassysamy). Dziecko się kręciło, marudziło- za nic w świecie nie chciała dać sobie wyciągnąć. Kupiłam Haxe, nic nie trzeba oprócz baterii;) są tam dwie końcówki, do rzadkiego kataru i takiego już gęściejszego. Wyciąga to co trzeba ;)

61704 asol Kobieta, 23 lata, Jabłonna
~Kiniaaa As

~Kiniaaa As

Haxe to jakieś nieporozumienie, jeżeli ktoś używał sopelka z końcówką do odkurzacza to obrazowo ten od haxe ma 6 razy mniejsza siłę ciągu. Fajnie ze ma melodyjki, jest poręczny i mozna go zabrać w podróż, tylko nie spełnia swojej podstawowej funkcji i prawie nic nie odciaga. Pozytywne opinie to albo kupione komentarze albo kogoś kto nie używał porządnego aspiratora. Nie dajcie się naciągnąć.