Noworodki i niemowlaki

Dysplazja bioder u niemowląt

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Pati.Szymon

~Pati.Szymon

Witam. Jesteśmy po pierwszej kontroli i mam dobre wieści. Po 3 tygodniach szelek kość jest już w panewce i panewka zmienia kształt. Nie wiem jaki to jest teraz typ bo w tej euforii nie zapytałam. Lekarz powiedział, że na obecną chwilę wyklucza gipsy itp. I według jego opinii przy takich efektach leczenie potrwa krócej niż pół roku. Kolejna wizyta 17 listopada - to będą 2 miesiące noszenia szelek. Jestem pełna wiary i nadziei :) Dodam tylko, że zdejmujemy szelki raz na dwa dni do kąpieli - rygor jak w wojsku, ale Mały się przyzwyczaił. Pozdrawiam.

~carollka

~carollka

Moja młodsza córka miała dysplazję bioderek. Nosiłam ją w chuście lub nosidełku jakiś czas i wszystko minęło. Warto jednak kontrolować stan stawów u dzieci poprzez usg. Można je wykonać chociażby w tym gabinecie http://www.gabinetusg.com.pl/oferta-usg-pediatryczne/ Mają bardzo dobry sprzęt i świetnie wyszkoloną kadrę. Ja od jakiegoś czasu chodzę tylko prywatnie na wszelkie badania bo nfz już nie raz mnie zawiódł.

~Melissa

~Melissa

Z usg bioderek nie ma żartów, wiele mam nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest to badanie. Moje dzieci na szczęście przeszły je pozytywnie, chociaz w rodzinie zdarzały sie dzieci z dysplazją i bałam się niesamowicie, że może nas to spotkać. Z pierwszym dzieckiem wystałam i wyczekałam swoje w kolejkach na NFZ, natomiast z drugim byłam mądrzejsza i poszłam prywatnie, koszt nie jest duży - a ile czasu i nerwów zaoszczędzonych. W wielu prywatnych placówkach wykonuja takie badanie i nie trzeba sie zapisywać niewiadomo kiedy, ja byłam w Profemedzie w Warszawie na Jerozolimskich i wszystko poszło bardzo sprawnie.

zniecierpliwiona123

zniecierpliwiona123

Czesc, mam podobny problem do waszego i chce sknsultwać przypadek mojego dziecka z jakims specjalistą, najlepiej z Warszawy( albo może polecicie kogoś z Lublina?). U mojej córci zdiagnozowano zwichnięcie prawego biodra i dużą dysplazję lewego, ale nie wiem w jakiej skali bo nikt nam o tym nie mówił;/ miała wtedy ponad 2tygodnie. Przez 6 tygodni stosowano u niej leczenie wyciągowe w szpitalu i podobno wskoczyło tam gdzie ma wskoczyć więc obyło się bez gipsu. Teraz mała nosi aparat Hoffmanna czy Hohhmanna już 3 tydzien a ma nosić 6 tygdni jak mówi jeden lekarz a drugi 3 miesiące, a później kolejny aparat (chyba św Kingi) i później jeszce coś, straszą leczeniem przez rok lub 2;( Nie wiem już czy jest jakaś poprwa czy nie i co robić i w co wierzyć. Dziecko jest w tym aparacie ściśnięte, robią się odparzenia w miejscach zgięć skóry;/ i tak dzięki dwóm lekarzom ze szpitala w którym bylismy a którzy nie zajmowali się tym przypadkiem aparat lepiej leży na niuni (dopasowali go, wygięli, rozszerzyli bo był źle wymierzony no i sprawdzali czy jest ok z dzieckiem) ale wolałabym skonsultować to z kimś innym. Bardzo proszę o jakieś nazwiska, bo tak naprawdę nie wiemy do kogo się wybrać, jest dużo ortp. w W-wie... a jednak daleka i ciężka podróż z takim maleństwem

51561 zniecierpliwiona123 Kobieta, 29 lat, LUBLIN
m.abudziosz

m.abudziosz

Mieliśmy podobny problem ,założyłam ten wątek i opisana sytuacje masz na 1 stronie
U Hani stwierdzili poważna wadę straszyli ze moze nigdy nie chodzić a leczenie prognozowali na 1-2 lata ,dwóch różnych ortopedów potwierdziło ta wadę , ale coś mi nie dawało spokoju ,udało mi sie znaleść ortopedę który pomógł nam i jak sie okazało nie mieliśmy żadnej dysplazji a nogi były w pełni zdrowe polecam z całego serca doktora Sionka przyjmuje w babka medica ,obecnie kontrolnie chodzimy do doktora kabacyja tez świetny ortopeda
Zastanawia mnie tylko ile osób oszukało tych dwóch ortopedów i ile nieświadomych rodziców i dzieci skrzywdzili
Hania ma obecnie dwa lata i biega tamte okropne 5 tygodni poszło w niepamięć ale to co przeżyliśmy to juz nasze

39564 m-abudziosz Kobieta, 28 lat, Warszawa
zniecierpliwiona123

zniecierpliwiona123

Dziękuję za odp:) cudem znalazł się termin (bo wizyta prywatna-wolny termin na grudzień przy płatności prawie 300zł;(]do dr Sionka i jedziemy 10maja z wielkimi nadziejami:) bo u nas bez zmian, Ania jest juz w aparacie Hohmanna prawie 6 tygodni, zdejmujemy go od tygdnia na kapiel, a ma ponoć go nosić jeszcze kilka tygodni a potem inne aparaty i jak bedzie chciała chodzić to mamy jej to uniemożliwiać i leczenie ma trawac conajmniej 2 lata, wiec mam nadzieję, że dr będzie miał dla nas lesze informacje albo chociaż na spokojnie wytłumaczy co i jak bo na razie tylko tyle iwem i to wymuszone jakiekolwiek wieści bez szczegółów i uzasadnień;/

51561 zniecierpliwiona123 Kobieta, 29 lat, LUBLIN
PaulinaWu

PaulinaWu

Mam nadzieję, że dostaniecie lepsze wieści, koniecznie daj znać co z maleństwem.
Pozdrawiam!

51745 paulinawu Kobieta, 29 lat, Warszawa
~Mama oliwii

~Mama oliwii

Moja corcia miała 7tyg jak zdiagnozowano u niej dysplazje prawego biodra nie wiem jaki stopień nikt mi tego nie wytłumaczył, m ie powiedział... nosiła przez 6 tyg frejke (zabudowana i gruba powodowała oparzenia) potem lekarz zalecił na 3tyg rozworke koszli, międzyczasie odkryto a symetrię nie dziwię się bo była powywijana w tych aparatach bo jak jest jedną nogą bardziej "opadnieta" to dziecko leży i noszone jest nierówno, (pediatrzy i rehabilitanta) kazli natychmiast rehabilitację. Neurolog ortopeda zabronili zdejmować nawet na 15 min koszle tłumacząc że zmiany ortopedyczne trzeba leczyć natychmiast a wymasuje się ją później. Mnie natomiast przeraża tylko fakt że ortopeda zagroził że jak teraz na kontroli nie będzie poprawy to córka idzie na wyciąg i gips ja tego nie wytrzymam , co mam robić , nie mam już sił