Noworodki i niemowlaki

Dysplazja bioder u niemowląt

m.abudziosz

m.abudziosz

Witam, Moja 6 tygodniowa córka ma wrodzoną dysplazję stawów biodrowych typu D i IIIB ,dostała aparat Tubinger.Wszędzie poszukuję informacji jak sobie radzić z dysplazją u dziecka,jak stymulować do lepszego rozwoju,co z kładzeniem dziecka na brzuchu bądź jak długo może potrwać leczenie tą metodą.Czy dziecko musi ciągle mieć aparat na sobie.Chciałabym wiedzieć jak inni rodzice sobie radzili i jakimi sposobami i ile trwało leczenie.Córka pomimo badań neonatolog zaraz po urodzeniu oraz w drugim tygodniu życia nie miała wykrytej dysplazji stawów co jest karygodnym błędem lekarza.Jeśli zaczełoby się leczenie w pierwszych tygodniach 1-2 od urodzenia zapewne do tego momentu po dysplazji nie byłoby śladu.Proszę o jakąś pomoc informację

39564 m-abudziosz Kobieta, 27 lat, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Nakretka

Nakretka

Witaj, opiszę ci krótko naszą historię , która może doda ci otuchy . Sama wiem jak ciężko było na początku i jak ciężko znaleźć rzetelne informacje. Przez błąd lekarza u naszej córki wykryto dysplazję typu IIIa prawego biodra dopiero w 3 miesiącu życia poprawnie leczona była dopiero od 5 miesiąca. Także mimo poważniejszej wady u was została wykryta i tak całkiem szybko co bardzo dobrze rokuje. Nasza córka leczona była szyną koszli ( podobna zasada działania co wasz aparat tylko trochę bardziej archaiczna ). Do 8 miesiąca nosiła ją cały czas( z przerwami na kąpanie i pieluszki) .W 10 miesiącu życia pożegnaliśmy szynę na stałe. W szynie córka nauczyła się siadać , gdy miała dłuższe przerwy nauczyła się raczkować i stać. Nie wiem jakie są rokowania przy typie d , ale ponoć zasada jest taka leczenie trwa mniej więcej tyle ile ma dziecko w momencie zakładania aparatu , oczywiście każdy przypadek jest inny i zależy od postępu w leczeniu i wytrwałości rodziców . Dodam że ja jako dziecko również leczona byłam w szynie do 10 miesiąca a miałam zwichnięcie (typ d). W razie pytań chętnie odpowiem .Życzę dużo zdrówka dla córeczki i wytrwałości dla rodziców .

--

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidzbmh5gg4f5ku.png

34799 nakretka Kobieta, 32 lata, Rumia
Nakretka

Nakretka

Dodam , że specjalista ortopeda powinien dokładnie wyjaśnić zasadę działania aparatu , dopasować go do dziecka no i on zaleca ile ma w nim przebywać. Powinien również poinformować o tym jak nosić dziecko (najlepsza tzw żabka przodem do siebie ) , leżenie na brzuszku też jak najbardziej wskazane .Mogę polecić naprawdę dobrego specjalistę ale z Gdańska.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidzbmh5gg4f5ku.png

34799 nakretka Kobieta, 32 lata, Rumia
Nakretka

Nakretka

A i co to "specjalistów" po narodzinach córeczki nikt nie stwierdził nieprawidłowości , na pierwszym usg (ok 8 tyg) też pan doktor nic nie widział , dopiero po miesiącu inny stwierdził wadę ale za to , źle dopasował szynę . Na szczęście w koncu trafiliśmy na lekarza z powołania , bo własnie dzięki całej reszcie konowałów leczenie trwało u nas tak długo . Nie wiem jaka jest sytuacja u was , ale z doświadczenia wiem , że warto w razie najmniejszych wątpliwości sięgnąć porady u drugiego a nawet trzeciego specjalisty.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidzbmh5gg4f5ku.png

34799 nakretka Kobieta, 32 lata, Rumia
m.abudziosz

m.abudziosz

Dziekuje za wyczerpującą wiadomość :)
wczoraj bylismy na kontroli i stal sie cud ,bioderka sie juz wyleczyly i mamy 2a i 1b,lekarz powiedział ze gdyby nie to ze,miala,nie stabilne stawy to nie potrzebowala,by juz leczenie ,natomiast profilaktycznie by nic sie nie cofnelo zalecil nosic rozworke okolo 4tyg jeszcze
nie wiem jak to mozliwe by w 9dni dysplazja aż tak powazna tak szybko została wyleczona :)

39564 m-abudziosz Kobieta, 27 lat, Warszawa
Nakretka

Nakretka

To super , faktycznie bardzo szybki efekt leczenia , lekarze mówią , że leczenie tak małego dziecka przebiega dość szybko ale ok miesiąca to minimum , a już najdziwniejsze to bioderko ze zwichnięciem stawu (d)
Życzę dużo zdrówka dla córeczki :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidzbmh5gg4f5ku.png

34799 nakretka Kobieta, 32 lata, Rumia
Ulla

Ulla

to wspaniała wiadomosć - ważne że wszystko jest ok - tylko się cieszyć i kontrolować by nic więcej nie było

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 38 lat, Jaworzno
~MamaElizki

~MamaElizki

hej dziewczyny! u mojej córci też stwierdzono dysplazję IIIa ale w lewym bioderku.Nakretka czy specjalista z gdańska, którego chciałaś polecić to dr Sieliwończyk? pytam, bo właśnie on zajmuje się naszym "przypadkiem". Dodam, ze niestety trafiliśmy do niego dopiero w 3 miesiącu, gdybym pojechała tam na pierwszą wizytę to zapewne już byłoby po problemie.

Nakretka

Nakretka

Witaj tak dokładnie i naprawdę szczerze polecam , widać , że lekarz z powołania i podejściem do dzieci. My niestety trafiliśmy do niego w 5 miesiącu życia córeczki. Życzę powodzenia i dużo wytrwałości w leczeniu na pewno jesteście pod dobrą opieką :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidzbmh5gg4f5ku.png

34799 nakretka Kobieta, 32 lata, Rumia
~MamaElizki

~MamaElizki

uff, pocieszyłaś mnie :) , chociaż przeraża mnie, że to tak długo trwa... wydaje mi się ,że bardziej to przeżywam od niej... z tego co zrozumiałam z Twoich wcześniejszych postów, przez 3 miesiące nosiła ją z przerwami tylko na kąpiel i pieluszki a potem jeszcze 2, tak? i odnośnie tych dwóch mam pytanie: jak one wyglądały tzn. przerwy były dłuższe czy może tylko na noc musiała nosić szynę?

m.abudziosz

m.abudziosz

Lekarz ,który zapakował ją w rozwórkę i stwierdził tak poważną dysplazję ,wczoraj na kontrolnej wizycie powiedział ,że jest nieznaczna poprawa bioder na 2c i d ,odwodzenie w porządku biodra stabilne,a stwierdził to na podstawie usg bez żadnych pomiarów tak po prostu na oko.Co dziwne w sobotę 21 czerwca byliśmy u doktora Sionka na kontroli wykonał bardzo dokładnie badanie ,usg wraz z pomiarami wszystko wytłumaczył a samo zdjęcie było przejrzyste ,powiedział że gdybyśmy mu nie powiedzieli o ortezie to nic by nie zalecał bo biodra są w normie 1b i 2a ale ,że była ta wiotkość i na podstawie 1 usg stwierdził wadę typu d (czyli już zupełnie inną niż ortopeda od rozwórki który wykonywał usg)to musimy nosić tubingera jeszcze przez 4 tyg.
Nie rozumiem jak mogą być tak różne diagnozy ,jeden mówi ,że jest już ok i jest możliwa taka szybka poprawa u tak małego dziecka ,drugi nie robiąc nawet żadnych pomiarów upiera się ,że nie ma szans na taka poprawę i wciąż jest źle i czeka nas jeszcze od dziś minimum 3 miesiące leczenia.
Przez całą tą dysplazję mała nabawiła się asymetrii ,głowy nie potrafi trzymać w ogóle w sumie to lata jej bardziej niż wcześniej i trzeba będzie z nią chodzić na rehabilitację,zaczęłam tracić pokarm przez to wszystko ,mała jest nie spokojna ma problem z usypianiem a ja mam ochotę rzucić to w kąt i już nie zakładać bo serce mi pęka jak na nią patrzę ,że nie mogę jej nawet po ludzku wziąć na ręce i przytulić.

39564 m-abudziosz Kobieta, 27 lat, Warszawa