Skocz do zawartości
Forum

Kiedy przekłuć dziewczynce uszy?


mambach

Rekomendowane odpowiedzi

witajcie
zastanawiam się kiedy powinnam iść z małą by przekłuć jej uszy na kolczyki... i sama w końcu nie wiem...
Z jednej strony słyszę że nie powinno się zbyt małemu dziecku przekłuwać a z drugiej... słysze ze niektórzy nawet w wieku 3 miesięcy zakładają kolczyki
Nie należę do doświadczonych mam więc nie wiem jak jest lepiej...

A wy jakie macie zdanie na ten temat?

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9gu1r1avuguhd.png

Odnośnik do komentarza

mnie osobiście nie podoba się przekłuwanie uszu dzieciom, zwłaszcza tak małym, bo to dziecku nie służy, tylko raczej mamusi...dziecko samo w sobie jest ładne i nie upiększałabym kolczykami...bo to po pierwsze ból, trudy gojenia, a po drugie ja chciałabym, żeby moje córki zapamiętały ten dzień i żeby było to dla nich coś ważnego i w ogóle, żeby same tego chciały...

Odnośnik do komentarza

Ja miałam przekłute uszy przed IKomunią Św. Dobrze to wspominam. Mama wzięła ziemniaka, igłę i po chwili miałam dwie równe dziury ;)
I myślałam, by córce w podobnym wieku podarować, to wspomnienie. Ale ostatni widziałam, jak moja 4. letnia sąsiadka przeżywała (pozytywnie) wizytę u kosmetyczki i nowe kolczyki. Zachwyciła mnie ;) i teraz rozważam, te 4 lata. Choć nie jestem pewna, czy to dobry pomyśł, by w przedszkolu dziecko miało biżuterię. Przed rokiem, to nawet nie biorę po uwagę, bo uważam, że to może być niebezpieczne. I nie sam strzał pistoletem, lecz spanie w kolczykach (ja nie lubię spać w kolczykach, przeszkadzają mi), ubieranie, rozbieranie, haczenie...

Wolę by dziecko było bardziej świadome.

Odnośnik do komentarza

Ja na przykład uważam, że dzieciom się uszu w dzieciństwie nie powinno przekłuwać a w okresie niemowlęcym już w ogóle. Takie niemowlaki z kolczykami wyglądają tandetnie- takie jest moje zdanie. Dziecko to nie choinka, żeby je obwieszać świecidełkami dla własnego widzimisię, szczególnie jak w gre wchodzi ingerencja w strukturę ciała.
U kosmetyczki może poza tym dojść do róznych zakażen- potrzebne to komu? Na podobnej zasadzie moglibyśmy zaczać dzieciom pępki czy języki przekłuwać albo- o zgrozo- tatuować. Czym się to różni od uszu? właściwie niczym. Mi rodzice uszu nie przekłuli, sama sobie przekłułam jak miałam 16 lat bo chciałam. To powinna być własna decyzja.
Wiem, że w Polsce jest jakiś dziwny zwyczaj przekłuwania tych uszu w bardzo wczesnym wieku, wręcz przymus kulturowy, wg mnie to okropne. Także jakbym ja miała doradzać to w ogóle nie przekłuwać.

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqroeqddnm9ysl.png

Odnośnik do komentarza

Ja przekłułam uszy córce jak skończyła 6 miesięcy. Wbrew pozorom nie było to moje widzimisię, ani upiększanie na siłę, ale decyzja podjęta po wielu przemyśleniach, uzasadniona radami wieloletniej kosmetyczki. Nie uważam też by wyglądało to tandetnie, jak w wypowiedzi powyżej. Tandeta to bubel, szmelc czy szajs, a w ten sposób żadnego człowieka nie powinno się określać. Z gojeniem nie było żadnych problemów.

Swoje przekłuwanie wspominam bardzo źle, gojenie jeszcze bardziej.

Twój wybór droga mamo - zrobisz jak uważasz

syn - 18.06.2010
córka - 07.02.2013

Odnośnik do komentarza

Można określić wygląd kogoś jako "tandetny". Oczywiście różne są gusta, dla mnie to właśnie tak wygląda i w związku z tym jak autorka tematu pyta "kiedy i czy w ogóle" to ja wyrażam swoje zdanie. Zupełnie nie rozumiem okaleczania dziecka, nawet po wielu przemyśleniach- żaden to argument, nadal nie służy to niczemu pożytecznemu poza zaspokojeniu ego mamy.
Rozumiem, że to jakiś zwyczaj, ale ja go zupełnie nie rozumiem ani nie popieram. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju więc każdy robi ze swoimi dziećmi co chce i alleluja.
Ja jestem na NIE. I tyle.

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqroeqddnm9ysl.png

Odnośnik do komentarza

Córka miała 9 miesięcy jak kosmetyczka przekuła jej uszka.
Zdania w tej sprawie są podzielone.Ale wydaje mi się,że takie małe dziecko szybko zapomina o bólu,niż starsze.Oczywiście nigdy nie pozwoliłabym na przekłucie dziecku które ma np trzy miesiące-znowu bez przesady.

Ale dla tych mam które chcą przebić uszka swoim dziewczynkom polecam kosmetyczki które robią to pistoletem który nie robi huku.I polecam kolczyki na zapięcia angielskie.

Odnośnik do komentarza

To sa uszy dziecka - jego ciało, nie mamusi, ja mojej córeczce nie zamierzam przebijać uszu - sama mam przebite, niby chciałam w wieku 6 lat, ale kolczyków nie noszę, bo jednak nie lubię (w dodatku gojenie i przemywanie ran spirytusem nie wspominam dobrze). Córeczce pozwolę przebić jak będzie świadoma tego co to oznacza.

Moja znajoma przebiła córeczce w wieku 3 mies, sąsiadka z kolei w ogóle nie wyraża zgody, córka ma 17 lat i chce przebić, ale ona stwierdziła, ze jak skończy 18 to sobie sama pójdzie i przebije - jak będzie chciała (to jest decyzja praktycznie na całe życie), tak też zrobiła ze starszą córką - która teraz ma 32.

http://fajnamama.pl/suwaczki/7fq1be1.png

Odnośnik do komentarza

jestem
To sa uszy dziecka - jego ciało, nie mamusi, .

Zgadzam się w pełni. Ciało dziecka należy do dziecka, nie do mamusi, babci czy cioci. Kiedy córka będzie w wieku wczesnoszkolnym, prawdopodobnie osiągnie taką świadomość, by decydować o sobie w tym temacie. Być może będzie żałować tej decyzji lub nie - takie jest życie. Ale będzie to jej decyzja.
Nie przesadzała bym jednak w drugą stronę. Taką przesadą wydaje mi się czekanie do 18-ki. W końcu maleńkie dziurki w uszach to nie tatuaż na pół twarzy. Uważam, że pozwolenie na podejmowanie takich małych samodzielnych decyzji i ponoszenie ich konsekwencji, to bardzo ważna część wychowania.

Odnośnik do komentarza

Zaskoczyłyście mnie posząc o ranach i cierpieniu.
Mi mama przekłuła i przez chwilę czułam, jakby mnie osa użądliła, to trwało ze 3 sekundy. I przy drugim uchu było tak samo. Nic nie ropiało. Przez jakiś czas tylko mama kazała mi nosić zlote kolczyki, a później miałam srebrne koła, teraz mam przeróżne, ale ze względu na maleństwo nie noszę, żeby mi nie ciągnęła.
Rzeczywiście dziurka w uchu, to nie tatuaż, tego to pewnie do 50.tki zabronię :p

Odnośnik do komentarza

każdy ma swoje zdania i to tak zostanie...
Wiem że uszy dziecka to jego a nie moje.
Jednak to troszkę przesada WYDRO określając ze dziecko wygląda tandetnie, to nie ubranie, które można tak określić. Skoro dziecko jest tandetą w kolczykach jako mała dziewczynka to dzieci w zerówce, trzecie ,czy piątej też...
z tatuować nie zgodzę sie nigdy, ale kolczyki to nic złego wg mnie, mając w uchu a nie w nosie czy jezyku...
Wiadomo nie za wcześnie, ale uważam ze jak dziecko skończy rok jest wiekiem gdzie można przebijać...

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9gu1r1avuguhd.png

Odnośnik do komentarza

Jestem przeciwniczką przekłuwania uszu niemowlakom (mi osobiście wcale się to nie podoba ale ważniejszy jest aspekt gojenia bałabym się zakażenia moja córeczka w wieku 3 miesięcy czesto ulewała i notorycznie ciągneła się za uszy co zresztą do tej pory jej się zdarza ), u dziewczynek od roczku już mi to nie przeszkadza ale osobiście planuję przekłuć córce uszka jak sama będzie tego chciała . Jest to indywidualna sprawa rodziców jaka podejmą decyzję ( moja mama była całkowitą przeciwniczką kolczyków i miałam trochę do niej żal ,że nie pozwoliła mi przekłuć uszu na komunię dopiero w wieku 16 lat sama sobie przekłułam więc ja mojej córce na pewno nie bede robić problemów w tej kwesti)

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidzbmh5gg4f5ku.png

Odnośnik do komentarza

Ja przekłułam sobie uszy jak miałam 12 lat i uważam, że takim małym dzieciaczkom to wcale nie jest do szczęścia potrzebne. Jak nieco podrośnie i sama o to poprosi, to czemu nie. Ale teraz- po co. Maluszki nie dbają o to jak wyglądają, więc kolczyki są im zupełnie obojętne.
Dajmy dzieciom wybór, niech w miarę możliwości same decydują o sobie.

Odnośnik do komentarza

mambach
każdy ma swoje zdania i to tak zostanie...
(...)Wiadomo nie za wcześnie, ale uważam ze jak dziecko skończy rok jest wiekiem gdzie można przebijać...

Hmmm.. czyli każdy może mieć swoje zdanie, to może dziecko też?

Pomijając już ten aspekt, myślę że przebijanie uszu w wieku jednego roku może być opłakane w skutkach, ponieważ roczne dziecko jest:
- na tyle świadome, żeby wiedzieć że zrobiono mu jakąś krzywdę
- na tyle nieświadome, że nie pojmie czemu sprawiasz mu ból
- na tyle rozgarnięte by uciekać zaraz po przebiciu pierwszego ucha i uniemożliwiać ci przebicie drugiego,
- na tyle sprawne, by ciągnąć się za świeżo przekłute uszy i próbować wyjąć kolczyki,
- na tyle niedojrzałe by nie umieć zrozumieć dlaczego mu nie wolno tego robić...
Myślę, że warto to przemyśleć.

Odnośnik do komentarza

Wczesne przebijanie uszu dzieciom to jest trochę pozostałość po dawnych czasach i różnego typu zabobonach. Np. uważano, że przekłucie uszu chroni przed zapaleniem ucha (serio, taka teorie usłyszałam jeszcze kilkanaście lat temu). Poza tym dawniej uważano, że niemowlęta nie czują bólu, co jest kompletną bzdurą.
Przekłucie uszu jest trwałą ingerencją w ciało, więc uważam, że taką decyzję należy pozostawić dziecku, tym bardziej, że przekłuwanie niczemu nie służy. Nie wiemy też jak będą się goić uszy dziecka - znam przypadki, kiedy uszy ropiały przez prawie rok! Inna kwestia to to, że nie mamy pewności czy dziecko nie będzie mieć np. skłonności do bliznowców. Jeszcze oczywiscie sprawa bezpieczeństwa - sporo widziałam w życiu ponadrywanych uszu w przedszkolu i podczas przebierania na w-f w młodszych klasach podstawówki. Estetyka przy tym to sprawa wtórna, rzecz gustu, nie mnie oceniać co się komu podoba.
Moja córka będzie mieć przekłute uszy, kiedy sama o to poprosi, jeśli w ogóle poprosi lecz nie wcześniej niż będzie sama potrafiła kolczyki "obsłużyć" czyli wyjąć, przemyć świeże dziurki, zmienić kolczyki, ubrać się tak, aby nie zaciągnąć uszu itp.
Siostra miała uszy przekłute po I Komunii Św., na własne życzenie. Było to "wydarzenie", takie babskie wyjście do kosmetyczki z wielką pompą - bardzo fajnie to wspomina, mimo, że trochę bolało. Ja kolczyków nie mam wcale i jakoś nie żałuję. Nigdy mnie to specjalnie nie ciągnęło. I nie chciałabym mieć dziur w uszach bo ktoś dawno temu zdecydowałby za mnie.

Odnośnik do komentarza

witam, ja córce przekuwałam uszy w wieku 4 m-cy, wszyscy mowili że za wcześnie, niektóre kosmetyczki mówiły ze dziecko musi mieć minimum 6 m-cy, my zrobilismy to w studio tatuażu i kolczykowania, uszy przebiła wykwalifikowana pielęgniarka IGŁĄ (nie pistoletem) pistolet robi huk (podobno sa pistolety bez hukowe - ale nie znalazłam i jak coś nie wyjdzie to może rozerwać płatek ucha ale to sa ekstremalne przypadki o których osobiście nie slyszałam) a wracając do samego przekucia to był płacz ale córcia dostała "cycka" do picia i w tym momencie wszystkie dolegliwości związane z przekuciem ucha się zakończyły, nigdy więcej nie płakała, takie male dziecko nie potrafi się złapać jeszcze za ucho więc nie było problemu że może sobie wyrwac lub zahaczyć o kolczyk, uważam że IM SZYBCIEJ TYM LEPIEJ, to była moja najlepsza decyzja, większe dzieci boją się i często kończy sie na przekuciu jednego ucha a drugiego już nie dają;-)

Odnośnik do komentarza
Gość Kosmetyczkaa

Z doswiadczenia:
- mama musi chciec przebic uszy - najgorsze sa te, co sie boja bardziej od dziecka, bo przez to i one panikuja!
- od 3miesiaca to za wczesnie! Platki uszu sa na tyle malutkie, ze przebicie ich idealnie na srodku jest prawie niemozliwe!
- ok 6m-ca mozna juz przebijac - i szczepienia porobione i dziecko dosc duze. Ale probujac przebic rocznemu lub wiekszemu dziecku robi sie problem - jedna osoba nie utrzyma wyrywania.
- co do zostawiania na pozniej jak dziecko bedzie samo chcialo... 8latki chca, ale tylko w domu, a jak przyjdzie co do czego, to uciekaja jak szalone!!! Takze jesli nie przebijemy ich do roczku (no ewentualnie 2lat) to na 90% nastapi to dopiero nascie lat pozniej.

- przebite prawidlowo i sterylnie uszy pistoletem (z jednorazowymi koncowkami, sterylnymi kolczykami studexa) nie ropieja, nic sie z nimi nie dzieje, nawet nie trzeba ich niczym przemywac, czy nawet dotykac - goja sie same. Wiem z doswiadczenia sama mam duzo kolczykow i robilam w salonie je takiej liczbie dzieci, ze ciezko zliczyc.

Odnośnik do komentarza

~Kosmetyczkaa
Z doswiadczenia:
- mama musi chciec przebic uszy - najgorsze sa te, co sie boja bardziej od dziecka, bo przez to i one panikuja!
- od 3miesiaca to za wczesnie! Platki uszu sa na tyle malutkie, ze przebicie ich idealnie na srodku jest prawie niemozliwe!
- ok 6m-ca mozna juz przebijac - i szczepienia porobione i dziecko dosc duze. Ale probujac przebic rocznemu lub wiekszemu dziecku robi sie problem - jedna osoba nie utrzyma wyrywania.
- co do zostawiania na pozniej jak dziecko bedzie samo chcialo... 8latki chca, ale tylko w domu, a jak przyjdzie co do czego, to uciekaja jak szalone!!! Takze jesli nie przebijemy ich do roczku (no ewentualnie 2lat) to na 90% nastapi to dopiero nascie lat pozniej.

- przebite prawidlowo i sterylnie uszy pistoletem (z jednorazowymi koncowkami, sterylnymi kolczykami studexa) nie ropieja, nic sie z nimi nie dzieje, nawet nie trzeba ich niczym przemywac, czy nawet dotykac - goja sie same. Wiem z doswiadczenia sama mam duzo kolczykow i robilam w salonie je takiej liczbie dzieci, ze ciezko zliczyc.

dziekuje za wyjaśnienie:)
zawsze to inaczej jak wypowie se fachowiec:)

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9gu1r1avuguhd.png

Odnośnik do komentarza

- co do zostawiania na pozniej jak dziecko bedzie samo chcialo... 8latki chca, ale tylko w domu, a jak przyjdzie co do czego, to uciekaja jak szalone!!! Takze jesli nie przebijemy ich do roczku (no ewentualnie 2lat) to na 90% nastapi to dopiero nascie lat pozniej.

- przynajmniej świadomie - to są uszy dziecka, jak bedzie miało te naście lat może mu się opcja przebitych uszu nie podobać - ja osobiście do moich mam żal, że mnie zmusili do przebicia - mimo że początkowo sama chciałam mają te 6 lat to przebijali na siłę... teraz mam tylko problemy z tymi dziurkami!

Kolczyków nie noszę - jeszcze kiedyś mama była w stanie mnie zmuszać do ich noszenia - gdzie uszy mnie bolały po max 1h od założenia, czasami już nawet 5 minut po...
Kombinowane były wszelkie wariacje - kolczyki złote, srebrne, platynowe, stal chirurgiczna - zawsze to samo...

To są uszy dziecka, chcesz dodatkowe kolczyki możesz SIEBIE przebijać gdzie Ci się (nie) podoba - dopóki jest to obręb twojego ciała... chciałabyś aby Twoi rodzice zrobili Ci tatuaż - bo im się taki fajny mały podoba? - to ty musiałabyś z nim żyć do końca życia, nie oni!

http://fajnamama.pl/suwaczki/7fq1be1.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...