Noworodki i niemowlaki

Lutóweczki 2014

Odpowiedzi znajdują się poniżej

halborg

halborg

MalaMi mojemu pomogły te kropelki, widzę poprawę, zobaczymy na jak długo. Pomaga mu też leżenie na brzuszku i masowanie plecków i ciepła kąpiel.
Ja na swojego męża nie mogę zbytnio narzekać, nosi małego, kąpiemy razem, a w nocy kiedy nie mam sił wstaje i usypia go, a robi to dość szybko ;-) Do tego potrafi zrobić obiad kiedy nie wyrabiam, odkurzy i pójdzie z małym na spacer abym mogła mieć chwilkę dla siebie.
Loli i annaanna84 mojemu znów zaczeło ropieć oczko. Lekarz kazał powtórzyć kurację i przedłużyć o dwa dni po całkowitym ustąpieniu objawów, jeśli nie pomoże znów do lekarza:/ Rumiankiem odradzam przemywać, bo w brew pozorom może uczulać i trzeba uważać.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/relgqps6y21vyxps.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371eytw5xu8.png
http://www.suwaczki.com/tickers/pf0pegz2tz7vsgtp.png

35954 halborg Kobieta, 34 lata, Norwegia
majka0209

majka0209

Ja idę na kontrole do lekarza we wtorek,jeszcze nie wspolzylam po porodzie i czekam na pozwolenie od lekarza. Nadal jak chodzę na spacery albo dłużej stoję to odczuwam ciągniecie w dół w środku ,martwię sie ze coś jest nie tak i czekam aż lekarz powie mi ze mogę .
Mój M mało mi pomaga co mnie bardzo wkurza i często mu to mowię ale on niewile sobie z tego robi. Ostatnio powiedział ze niech każdy sie zajmie tym co umie i lubi. Ogólnie od porodu to tylko mi doszły obowiązku , jemu nic. Muszę spychać mu mała na ręce i wymuszać żeby sie nią zajmował.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sio4petdkqbvc.png
[url=http://[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eyojxhulx.png

34750 majka0209 Kobieta, 36 lat, Szczecin
bagi

bagi wpis edytowany

majka - tak to już jest z tymi chłopami :( my jeszcze jesteśmy przed ślubem ale odkąd się Mały urodził to mnie jego zachowanie drażni! Wszystko musze mu mówić - nic sam nie zrobi - zero inicjatywy. Tyle razy się już ostatnio pokłóciliśmy że zaczynam się zastanawiać czy warto brać ten ślub.... Ja lubie w domu porządek a jemu nie zależy - może być syf jak nie wiem i go to nie rusza :( tydzień temu jak robiliśmy chrzciny a robiliśmy je w domu to w czwartek, piątek i sobote byłam już od 6 na nogach - starałąm się żeby wszystko to jakoś wyszło a On w sobote (bo w sobote był chrzest) do południa w najlepsze sobie śpi bo jest tak zmęczony i nie wyspany....a mi kurde wszyscy w domu pomagają jak mogą żeby się wyrobić a ten śpi....myślałam że mnie rozniesie...z soboty na niedziele spałam może 3h bo jak goście poszli to chciałam posprzątać a wiadome jak przy dziecku - trzeba było wstać i się Nim zająć, a On oczywiście całą niedziele przespał wiec się do niego nie odzywałam to pretensje miał że go na obiad nie obudziłam - jakby cholerka nie wiedział kiedy jest pora obiadowa....ehh także niestety u mnie też kolorowo nie jest :( dlatego troche mnie pocieszyłyście że nie tylko ja nie mam takie fajnej pomocy od drugiej połówki. Zazdroszcze dziewczynom które takie wsparcie mają bo to naprawde ważne - niewiecie nawet jakie skarby macie w domu :) ehhh przepraszam że się tak rozpisałam ale chciałam się wyżalić...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a3yi2a2yt.png

37154 bagi Kobieta, 34 lata, Myślenice
justine86

justine86

Dziewczyny co do ropiejących oczek to przerabiałam ten temat z moim synem, od razu jak wróciliśmy ze szpitala a było to w 5 dobie dostał takiego zapalenia spojówek że nie mógł oczek otworzyć- takiej ropy to ja w życiu nie widziałam- masakra, przez 2 tyg podawałam mu krople gentamycyne i maść neomycyne- która co najlepsze może być stosowana dopiero u dzieci od 12 r.ż.! na zmianę te 2 antybiotyki co 4 godz, to było straszne bo poprawy jakiejś konkretnej nie było, wyryczałam się przez ten czas jak nigdy i w końcu za radą mojej mamy- która zresztą od początku to mówiła, przemywałam mu oczka wacikami na zmianę, raz rumiankiem raz zwykłą herbatą i pomogło od razu, dosłownie a też bałam się tego rumianku ale naszczęście go nie uczulił

--

http://www.suwaczki.com/tickers/3i498u69p7uzu87o.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5er6dd4mtd.png

34857 justine86 Kobieta, 33 lata, Łochów
jaagatka

jaagatka

Bagi, majka z moim mężem podobnie jak u was. Muszę go o wszystko prosić bo sam nie wpadnie na to żeby mi pomoc. Teraz ma ospe i leży i umiera a ja muszę wszystko robić sama, dziecka nawet nie dotyka bo boimy sie ze ja zarazi, to sie w wkurzylam i kazałam mu wczoraj chociaż posprzątać skoro gorączki nie ma, bo ja oprócz dziecka mam na głowie prasowanie pranie gotowanie robienie zakupów, wyniszeńie śmieci i jeszcze pomagam mu w pracy, tez czasami mam dosyć, sorry musiałam sie wyzalic ...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/gg64zbmhbs5vp9xf.png

35887 jaagatka Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
~anna84

~anna84

Dziewczyny u mnie nie jest tak źle, jak Wam juz pisalam maz wraca o 18.00 z pracy o co mam trochę zal bo moglby isc wcześniej niż na 9 i wtedy bylby wcześniej w domu. Wczoraj prawie sie popłakałam jak mi powiedział żeby go wczesnie nie budzić bo musi sie wyspać bo jest zmeczony... Dodam ze codziennie śpi te 6godz ciągiem. Bo on zmeczony praca. Wcześniej chodzil po zakupy, teraz robie przez Internet i przywożą mu do pracy a reszte kupuje w sklepie obok ich biura. Fakt na weekendzie, pomaga mi w sprzątaniu ( przyzwyczajony po ciąży gdzie musialam leżeć prawie caly czas), ale tez musze mu mówić żeby chwilę zajal sie dzieckiem zebym mogla raz w tygodniu normalnie zjesc śniadanie. Nasi mężowie chyba nie zdaja sobie sprawy ile sil kosztuje opieka nad naszymi maleństwami, do tego karmienie obciaza organizm. Wczoraj caly dzien nie usiadlam no jak tylko maly spal to gotowalam sobie obiad na parę dni ( musze uwazac co jem bo maly prawdopodobnie ma skaze bialkowa, a na pewno uczulenie pokarmowe). Po czym mój mąż mnie pyta czy juz sprzątamy. Liczylam ze powie zebym sobie odpoczela odespala chwilę noc. Mój synek budzi sie o 1.00, 3.00, 5.00, 6.30. Na fb znalazlam dobre haslo " urlop macierzyński to tez praca, tylko szefa trzeba nosic na rekach". Wiece mi jest przykro jak maz przychodzi z pracy i mówi jaki to on nie zmeczony ( praca biurowa), a ja nic nie komentuję... Uwielbiam sie zajmowac synkiem i kazdy jego uśmiech lub guganie wynagradza mi zmęczenie :) no to sie wyzalilam... Wiece te hormony to chyba nam nie pomagaja dodatkowo...

MalaMi2408

MalaMi2408

Oj ci faceci!!! Mój pracuje tylko na noc od 1 do 6 rano. Potem śpi do 12.00 a właściwie to udaje ze śpi ale nie wychodzi z pokoju. A kładzie sie powrotem o 18,19 wiec jest z nami tylko kilka godz. A właściwie ze swoim komputerem a nie z nami.Na początku jak OLIVEREK sie urodził to mył mi butelki bez żadnego proszenia ale tydzień temu sie strasznie pokłócilismy o to ze musi rano zaprowadzić starsze dziecko do przedszkola i mi wypomniał wszystko. Mycie butelek,mycie starszego dziecka,robienie mu kolacji i odworzenie go do przedszkola. Normalnie ręce mi opadły. Przez 4 lata praktycznie nic przy dziecku nie robił a teraz niestety musi bo ja nie nie daje rady z dwoma. Stwierdził ze najpierw byłam na zwolnieniu teraz na macierzyńskim to nie mam nic do roboty to mam sie zajmować dziećmi. Wszystko z łaski na uciechę robi :(
Pewnie gdybyśmy mieszkali w Polsce to każdy już dawno temu poszedłbym w swoją stronę. Myślałam ze tym razem będzie inaczej ale niestety będzie powtórka z rozrywki. Czyli ja będę robiła wszystko a on jak będzie miał ochotę.

--

[url=http://www.rodzice.pl]http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/17088[/url

35222 malami2408 Kobieta, 40 lat, Łódź
stokrotka90

stokrotka90

Ja na swojego męża nie mogę narzekać- bardzo mi pomaga, na początku narzekał, że musi się nią zajmować kiedy ja miałam coś do zrobienia, np porządki, pranie, obiad itp, ale mu kilka razy dobitnie wytłumaczyłam że niestety, nie jak woli ślęczeć przy desce do prasowania lub przy kuchni to możemy się zamienić, i od tej pory już nie protestuje :)

I chciałam się pochwalić! Ala przespała dziś prawie 7h ;) obudziła się dopiero przed 5, przespała posiłek o godz 3 (bo zawsze zasypia ok 22, ok 3 jest pierś i potem 5-6 butla) :) Byla tak glodna że dopiero pierś+butla zaspokoily głód. I śpi do tej pory, a jest 9:20 :) Mąż na uczelni a mamusia ma poranek piękności: peeling, maseczka, paznokcie. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów wstałam sama z siebie ok 7 i jestem wypoczęta :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

37006 stokrotka90 Kobieta, 29 lat, Xx
MalaMi2408

MalaMi2408

BAGI pytałas o mleko. Mój zjada jednorazowo miedzy 80-110 ml
Przez cały dzień wychodzi to ok 800 ml . 130 jeszcze mu sie nie zdarzyło. A powiedz mi ile razy na dobę Twój je? Która z Was jeszcze butla karmi bo nie pamietam ?

--

[url=http://www.rodzice.pl]http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/17088[/url

35222 malami2408 Kobieta, 40 lat, Łódź
stokrotka90

stokrotka90

MalaMi ja karmię pół na pół- mniej więcej co 6h butla. W międzyczasie pierś. Średnio mała je co 3h. Jak dostaje butlę to wypije max 120- tyle ile jest przewidziane na opakowaniu dla jej wieku. Karmię bebilonem 1.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

37006 stokrotka90 Kobieta, 29 lat, Xx