Nowe artykuły w portalu

Wrażenia ze szkoły rodzenia

Małgosia

Małgosia

Nadszedł wreszcie ten dzień. Po wymianie kilku maili i wydzwonieniu kilku telefonów do szpitala, w którym zamierzałam rodzić, udało mi się zapisać na zajęcia do szkoły rodzenia . Zajęcia były w czwartkowe późne popołudnie. A ja… Ja od 12 siedziałam w domu jak na szpilkach i czekałam na swojego męża. W końcu przyjechał i wyruszyliśmy w drogę. Przez całą trasę mierzyłam czas –* tak na wypadek jakbym w domu zaczęła rodzić, a mąż musiałby mnie zawieźć do szpitala.czytaj dalej

3 malgosia Kobieta, 39 lat, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej