Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta

kociaki i dzieci

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kaskasto

kaskasto

wieczorne mizianki :)
http://images33.fotosik.pl/126/f38112e6c9b0ec7c.jpg

i skoki przez przeszkody, telewizor, dekoder i inne sprzęty, które zdecydowanie do takich kaskaderskich wyczynów się nie nadają :evil:
http://images34.fotosik.pl/126/c6f9521f587ebb2a.jpg

http://images34.fotosik.pl/126/5af5bfa712eca77e.jpg

--

Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

46 kaskasto Kobieta, 39 lat, STG
~Izabelin

~Izabelin

To i ja się dołączę, dumna posiadaczka ... 5 kotów :Śmiech:
Na początku były tylko dwa czarno - białe koty Mikandro i Miśka. Półtorej roku temu przybłąkała się pod nasz dom strasznie za chudzona i skiereszowana kicia. Zrobiło nam się jej żal i została :Śmiech: W marcu tamtego roku Necia (tak została ochrzczona, bo uwielbiała spać na komputerze) obdarzyła na trójką wspaniałych kociąt (zagapiliśmy się z sterylizacją) - Kędziorkiem, Ptaszką i Rudzikiem. Niestety po dwóch miesiącach Netka tak dawała w dupę, że została wywieziona do gospodarstwa agroturystycznego mojej koleżanki, gdzie realizuje się jako kot łowny :Śmiech:
Wszystkie koty są wysterylizowane i systematycznie odrobaczane, mamy nawet zniżkę u weta, zresztą strasznie fajnego gościa, teraz już przyjaciela rodziny :Śmiech:

A tu powklejam moje urwisy :Śmiech:
Mikandro, najstarszy kocur i największy bitnik :Oczko: ma 11 lat http://img218.imageshack.us/img218/288/zdjcie170lj9.th.jpg

Kędzior, największy tulacz i namolnik http://img88.imageshack.us/img88/9616/zdjcie373cj7.th.jpg

Ptasiul, największa łobuzica i gruchotnica :Oczko: najgłośniej mruczy i wydaje dźwięki jak ptaszek (stąd jej imię) http://img217.imageshack.us/img217/4599/2007070920044bl4.th.jpg

Rudzik, mój ulubieniec i asystent, rozdartek jakich mało http://img217.imageshack.us/img217/6397/2007073020002ld0.th.jpg

Rodzeństwo razem http://img230.imageshack.us/img230/1125/2007071120006xp2.th.jpg

http://img220.imageshack.us/img220/3264/dsc03708qf1.th.jpg

monikouette

monikouette

a ja jakos nie moge sie przekonac do tych silikonowych zwirkow... wole te co sa tzw compact, mini zwirek co sie zbija w grudki...
my tez mamy zakryta kuwete, od zawsze chyba bo rewelacyjna sprawa :)

juz wklejam zdj :)

--

http://www.szipszop.pl/tickers/20667.gif
http://www.szipszop.pl/tickers/13408.gif

moj BLOG

83 monikouette Kobieta, 44 lata, Tours- Francja
~Izabelin

~Izabelin

Małgosiu mam to szczęście, że mieszkam w domu z dużym ogrodem. Kotki dają sygnał i są wypuszczane na polko, gdzie załatwiają swoje potrzeby i świrują na maksa. Dzisiaj np. było gonienie po drzewach za ptaszkami. Potem wskakują na parapet i są wpuszczane do domu. Gdybym chciała zabawiać się z kuwetą, nie wyrobiłabym na żwirek :Oczko: