Maluchy

Wrześnióweczki 2016

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Alilu

Alilu

Hej dziewczyny ja tylko tak pobieżnie coś napiszę bo nie mam siły analizować kto co napisał.
Peonia jak słodki ten Twój synuś i jakie ma gęste włoski :)
Monika dzik super pozuje przy tak ogromnych stworzonkach, widać entuzjazm, myślę, że Ada nie byłaby tak dzielna i zwyczajnie by się bała.
Dziewczyny ja ledwo żyje.... z niedzieli na poniedziałek Ada znowu wariowała, był płacz przez kilka godzin i trudno było ją uspokoić, wczoraj chodziłam jak cień. Jednak popołudniu umówiłam się już wcześniej z koleżanką na miasto i mimo tego, że nie miałam zbytnio siły to głupio mi było odwołać spotkanie i wybrałyśmy się do restauracji Śródmieście w Bydgoszczy. Zamówiłam sobie pizze i albo było z nią coś nie tak albo zwyczajnie stanęła mi na żołądku... Praktycznie od 23:30 do 4:00 non stop wymiotowałam, myślałam, że ducha wyzionę.. o 5-ej rano było mi już tak słabo, że prawie zemdlałam. Jakoś zwlekłam się rano z łóżka do pracy bo miałam wcześniej zaplanowane kilka zadań do realizowania koniecznie na dzisiaj ale myślę, że dam tu radę posiedzieć do 12-ej i będę uciekała do domu.

58687 alilu Kobieta, 34 lata, CB
qarolina

qarolina

hejka
do to kasy na 18 to wiecie dziewczyny normalnie na urodziny dawałam mu 100 zł, ostatnie 2 lata nie byłam. Ja też uważam, że 500 zł to jest ok, ale dzięki Wam utwierdziłam się w przekonaniu. Muszę jeszcze kartkę jakąś zakupić.

U nas nocka też w standardzie, yyyy, yyy, yyy i kopanie mnie jak jej cycka nie chciałam dać. Wczoraj jednak nie zasnęła od razu bo po 10 min się odcknęła i latała jak poparzona przez godz. W międzyczasie walnęła kupę. A dziś rano dramat bo nie wyspana i marudna.

Ogólnie mam dziś wkurw z rana bo kupiłam sobie kurtkę w sylwestra w sinsay. Wczoraj mi Gośka trochę pokopała jak wracałyśmy ze żłobka i mówię to ją wypiorę - do rana mi wyschnie. Zrobiłam to zgodnie z instrukcją na metce i co. Wypełnienie się zbiło, poprzesuwało, rozeszła się na szwie. Muszę ją reklamować i przeprosić się ze starą kurtka, która mi się już przejadła. Teraz już pewnie nic nie kupię bo w sklepach wiosna zawitała.

Alilu współczuję nocy z kibelkiem. Jak to mówią jak nie urok to ...
Peonia śliczne te twoje dzieciaczki :)
Sevenka my też właśnie w gościach byliśmy teraz w sobotę i starsze dzieci były ale ciągnęło tą moja do nich jak ćme do światła :) ja jestem w pracy teraz 7.30-14.30 bo wychodzę wcześniej ze względu na karmienia a i tak jestem ledwo żywa.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49g7rfr69ug490.png

53580 qarolina Kobieta, 34 lata, Gdańsk
Sevenka

Sevenka

Alilu bidulo ty nasza, trzymaj się, współczuję Ci tego kiblowania.
Qarolina ale kiepsko z tą kurtką.

A ja właśnie się ucieszyłam bo zobaczyłam, że mamy tą brakującą dwójkę :D super. Czyli jednak zęby mogą wychodzić bardzo niepokolei. Maja a jak braki u Kasi.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nkrhmgczxb6nh.png

50971 sevenka Kobieta, 40 lat, M
Monmonka

Monmonka

Hej dziewczyny,

Ależ mamy tu na forum przystojnych kawalerów ;-) Super foty, chłopcy na nich prezentują się bombowo :-)

Kurcze, powiem Wam, że kompletnie brak mi czasu... hmmm... na wszystko...? Ciągle coś jest do załatwienia. Jak byłam w domu to starałam się załatwić co się dało podczas spacerów, a teraz totalnie dnia nam brakuje. Dzień zaczyna się o 5:20, z pracy wracam koło 16:00, a dwa razy w tygodniu nawet później, bo jeszcze angielski mamy. Wieczorami ledwo co żyje... Na szczęście odkąd wyszła ta nieszczęsna druga dolna czwórka Zuzia daje nam fory w nocy i potrafi przespać od 21:00 do 8:00 bez pobudki! :-) Choć nie zawsze. No ale zdecydowanie spokojniej śpi. Choć dziwne, bo idą trójki, dolne dziąsła już wypukłe od białych kiełków. Ciekawe ile te fajne nocki jeszcze potrwają ;-)

Dziewczyny, bardzo współczuję tych okropnych nocek. Ja to jestem pełna podziwu, że dla kp często jesteście w stanie poświęcić swoje wyspanie, bo z tego co się słyszy takie nocki najczęściej przy kp, a rzadko u dzieci na mm. Ja chyba bym tak nie dała rady. Wielkie ukłony w Waszą stronę :-)
Alilu, a Tobie szczególnie współczuję tej ostatniej nocki. Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz. Kurczę, ja to słyszałam dobre opinie o tej knajpie i chcieliśmy się wybrać, ale teraz to może lepiej sobie odpuścimy.

Ten bunt o którym Wam ostatnio pisałam to chyba był tylko 2-3 dniowy gorszy humorek, bo jakoś tak minęło i od kilku dni Zuza jest grzeczniejsza, choć próbuje jeszcze trochę wymuszać, no i z reguły nie chce dawać się przewinąć.

Dzięki dziewczyny, że pytałyście o pracę. Na razie jakoś tam leci. Nie dostaje skomplikowanych tematów, powoli wdrażam się z powrotem i staram wbić w rytm pracy. Szefostwo wyrozumiałe i póki co daję mi fory ;-)
Natuśka, a jak u Ciebie?

Sevenka, Twój post, ach jaki on sentymentalny :-* Cudownie to wszystko napisałaś, aż sobie wyobraziłam w główce wszystkie te Twoje wspomnienia :-) mam nadzieję, że i ja za lat 16-17 będę takie miała ;-)

Monikae, my akurat w sobotę też kupiliśmy tego pingwinka z DD i Zuzia ma frajdę. Ale ona akurat mało czego się boi. Niedawno kupiliśmy jej nakręcanego pływającego niedźwiadka też z DD, ale po kilku kąpielach zaczął psuć się mechanizm, więc nie polecam. Pingwinek fontanna fajny, mąż się na niego uparł ;-) bo ja chciałam fontannę i przyjaciele :-)
Monia, wyluzuj ;-) Mi też ostatnio totalnie brak cierpliwości. Zmęczenie materiału robi swoje. Jesteś cudowną mamą w trudnej sytuacji, najczęściej sama z dzieckiem. To cholernie trudne zadanie i obowiązek. Trochę więcej wyrozumiałości w stosunku do samej siebie i wiary w swoje "moce" ;-) Dzik ma szczęście, że ma wspaniałą mamę :-*

Qarolina, ja też się zgadzam z dziewczynami, że 500 zł to całkiem sporo.

Szczęściara, ja to przy takich okazjach lubię prezenty, które będą i fajne dla dziecka i pożyteczne dla rodziców. Wklejam fotki tortów pieluchowych jakie robiłam kiedy moje koleżanki rodziły dzieci ;-) Koszt zrobienia takiego tortu wychodził do 100 zł.

Ciągle ucieka mi jeden temat. Teraz akurat Zuzia nie chce mi jadać jogurtów, ale całą drugą połowę stycznia dostawała jogurty naturalne i ledwo co jej krostki wychodziły, więc jest już super. Muszę wyszukać jakieś przepisy na mufinki z mlekiem, żeby jednak choć w takiej formie podawać BMK. Bo ser żółty Zuzi też nie przypadł do gustu, a po maśle kwaśna kupka, bo Zuza ma problem z trawieniem tłuszczów. Nawet po bardziej tłustym rosole ma kwaśne kupy.

Chciałam nagrać na pamiątkę Zuze jak naśladuje zwierzątka, ale skubana nie zabardzo współpracuje i przed kamerą nagle robi się nieśmiała i te zwierzątka są takie marne ;-) A najlepsze, że jak później odtwarzam te filmiki, to Zuzia przy oglądaniu ich nagle wywala zwierzątka pełną parą, aż krzyczy ;-)

No i niestety mój zakupoholizm nadal się za mną ciągnie, mimo zapracowania :-p Cięgle tylko myślę jak tu się wyrwać do Pepco. Ostatnio babcia wymyśliła, że pobawiłaby się z dzieckiem kręglami, więc od razu poleciałam do Pepco ;-) i tym sposobem Zuza ma kolejne 2 pary spodni ;-)

54422 monmonka Kobieta, 32 lata, Bydgoszcz
mila_mi

mila_mi

Hej:)
Przepraszam z góry,nie odniosę się do wszystkiego.
Wszystkie dzieciaki śliczne,cudne i słodkie:) A Dzik w swoim żywiole,cudne zdjęcia:)
Szczęściara,ja za najlepszy prezent jaki dostałam uważam nianię elektroniczną.
Quarolina 500 zł to dużo,zresztą ja wycodzę z założenia,że każdy daje tyle ile jest w stanie dać. Polecam Ci jeszcze patent mojej mamy,która dodatkowo kupuje pudełeczko,albo koszyczek,podpisuje 'niezbędnik dorosłego mężczyzny'(albo coś w tym stylu,nie pamiętam) i wkłada do środka paczkę fajek,prezerwatywy,jednorazówkę i pędzel do golenia,setkę wódki i jeszcze co tam jej wyobraźnia podpowie. Sprezentowała to już trzem chłopakom na osiemnastkach i zawsze oprócz kasy był to najlepszy prezent:)
Monikae!!!! Nie chcę czytać,jak tak o sobie piszesz!!!! Jesteś najlepszą dzikową mamą i basta!!!
A my drugi dzień siedzimy u mojej mamy,a śpimy kątem u jej byłego faceta. Córka R. osiągnęła swój cel,w końcu doprowadziła do tego,że wyprowadziłam się z domu. Ktoś musiał ustąpić,ona nigdy nie odpuści,więc oddałam jej pole i ojca. Nie wiem,co więcej mam napisać,wybaczcie.
Spokojnej nocy:)

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

53452 mila-mi Kobieta, 39 lat, Łódź
Peonia

Peonia

Mila_mi
wchodzę poczytać, a tu takie smutne wieści? Jesteś w bardzo trudnej sytuacji, ale mam nadzieję, że jednak R sie ogarnie. przeciez macie takiego fajnego syneczka, z Ciebie taka ładna babka... czego on chce???
Trzymajcie się, może taki zimny prysznic jest potrzebny Wam, aby to poukładać. Taka mam nadzieję, życzę duuuużo dobrych dni i poskładania życia jak najlepiej dla Ciebie i synka.

w imieniu synka dziekuję dziewczyny za komplementy :)) dzis zrobił sobie poduszkę z kota... obaj wydają sie być zadowoleni...

Alilu, mam nadzieję, ze juz lepiej u Ciebie. jak to przekornie przyjemność w cos takiego sie zamieniła....
młody rzeczywiście ma bardzo gęste włoski, o dziwo urodził sie z czarnymi, a teraz mi wyjasniał :) ciemne oczyska, oprawa, oliwkowa skóra (nawet go od bułgarów wyzywamy) i ten blondziak :)) starszaki sa przy nim mleczne białasy, a on jak opalony :)

Monmonka, a ty sama te torty produkujesz? Fajny pomysł, niezobowiązujące a praktyczne :)
He, ja z powrotem do pracy miałam to samo. Trudno było sie przestawić na nowy tryb, ale z czasem jakos pójdzie. Tylko czas taaak szyyybko mija....

  • wrzesnioweczki-2016_65370.jpg
--

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsve6yde1qa2avb.png

48856 peonia Kobieta, 16 lat, @
Leosiowamama

Leosiowamama

Witajcie dziewczyny, to moje kolejne podejście. Wczoraj już kilka razy próbowałam coś naskrobac ale mały budził się cały wieczór a po 2 całkiem nie spał aż do 4:30 i takie nocki wracają chyba na dłużej. Zabki znowu dokuczaja , wychodzi ostatnia 4 i 2 trojki. Mam nadzieje , ze potem bedzie dłuższa przerwa i nabiorę sił .

Monika fajne fotki, uwielbiam Epokę , ze starszakiem znamy na pamięć wszystkie części :) przesyłam ci dużo energii i cierpliwości chociaż u mnie już tez kiepsko. Jedyne co mogę ci doradzić to olej sprzątanie , pranie i inne rzeczy. Nagotuj na 2-3 dni i poprostu bądź dla Maćka . Może on taki nieznośny bo poprostu jest mu zle i teraz bardziej cię potrzebuje. Ja czasem robię taki dzień , nic mnie nie obchodzi tylko Leoś i on jest spokojniejszy i ja chyba tez. Trzymaj się ciepło , niedługo wróci mąż i będzie łatwiej.
Peonia dziękuje bardzo za odpowiedz chyba jednak będę drążyć temat u domowego może na odczep się da mi jakieś skierowanie. Matka ma jednak intuicje . Piękne zdjęcia , młody jest uroczy!
Monmonka podziwiam cię , ze tak sobie dobrze radzisz. Zuzia to aniołek , mój nigdy nie przespał tyle czasu . Może jeszcze wszystko przede mną :)))
Alilu zdrówka , mam nadzieje , ze to tylko ta pizza i już jest Ok !
Karolina cierpliwości życzę ;) myśle podobnie jak dziewczyny ,ze 500 zł jest Ok.
Natuska jak pierwsze dni w pracy ? Dajesz radę ?
Mila mi nie wiem co ci napisać , bardzo mi przykro! Myśle, ze jesteś silna i mądra kobieta i dasz radę. Życzę ci aby mimo tej sytuacji wszystko ułożyło się po twojej myśli . Odzywaj się i pisz ile wlezie jeśli dzięki temu poczujesz się lepiej . Trzymam kciuki!
Sevenka , rozczulił mnie twój ostatni wpis. Czas szybko mija, ja tez nie wiem kiedy starszak tak wyrósł. Cieszę się , ze miałam kilka lat tylko z nim i mogłam być dla niego.
Ok zbieram się do spania bo ciężka noc przed nami.

56822 leosiowamama Kobieta, 36 lat, Zagranica
maja168

maja168

Hej dziewczynki.
Przepraszam nie pisalam bo jakos nie ma sie czym chwalic a zalic sie nie chcialam. Ale ze Sevenka wywoluje to cos skrobne. Dwojka i nam wyszla no i nocki troche lepsze. Nie ma sie w sumie co dziwic ze dziecko nie spalo jak wyszlo nam 7 zebow na raz.
A poza tym to ogolnie dalismy z mezem ciala. Ferie super sie udaly droga całkiem niezle choc mocno sie balismy a ostatniego dnia sor. Mala przewrocila na siebie plyte w bawialni. Wiem nie powinna tak stac niezabezpieczona no ale to my sie zagadalismy i nie dopatrzylismy... strasznie plakala i zaczela wymiotowac wiec kierunek sor Zakopane. Masakra chce to wymazac z pamieci bo boje sie co moglo sie stac. Matka roku normalnie. No i do tego moje dziecko mnie nienawidzi bo ciagle tata i tata, nawet uspic jej nie moge bo ryk.
Doskonale was rozumiem matki pracujace bo ja tez nie wyrabiam sie z niczym. Zastanawiam sie ile tak jeszcze dam rade... juz przestalam myslec o rodzenstwie dla Kasi bo chyba nie dam rady z jeszcze jednym urwisem. Musialabym zrezygnowac z pracy na bank a kasa sie nie bedzie zgadzac.

51383 maja168 Kobieta, 34 lata, Gdynia