Maluchy

Skarby Styczeń 2015

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Daria13

Daria13

martusia2222 Ja mam wielką nadzieję że na takiej sesji zrobią mnie na Top Model:D
O matko straszny miałaś poród znieczulica to w tych szpitalach panuje dla nich to kolejne zadanie do wykonania w czasie ich 8h pracy i tyle. Z człowiekiem się wg nie liczą też słyszałam o takich skarajnych przypadkach. Że położne z fochem pomagają przy porodzie a kobiety które rodzą traktują jak zwykłe dzi**i i że skoro chciały to mają za swoje. Ja dlatego tak bardzo upieram się przy prywatnej klinice bo tam inaczej do wszystkiego podchodzą. Nie rozumiem jak wg można wypchać na siłę dziecko z matki
to sie chyba nazywa Chwyt Kristellera ostatnio w uwadze był podobny temat.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/85993e3kr6fb4k0y.png

41344 daria13 Kobieta, 31 lat, Oświęcim
Marti84

Marti84

Daria no nie, na gondole 73cm tez bym się nie zdecydowała, ja chce 85, ale ewentualnie 80 tez akceptuje :-) ciezki wybór z tym wózkiem ale musisz dobrać tak zeby bylo Ci wygodnie bo jednak na rynku jest tego sporo. Ja juz pisalam wcześniej ze ja myślę o Coletto Marcello, bo jest lekki, zwrotny i ma gondole 85. Marlenek twz wybrala lekki model z duza gondola ale teraz nie pamiętam nazwy. Musisz poszukac swojego idealu :-)
Martusia2222to nie fajne mialas doświadczenia z tym pierwszym porodem, rzeczywiście :-( jakas jedzowata polozna Ci się trafila. I tez mysle ze jesli maz nie czuje się na silach to nie ma co go zmuszac. Różne historie się slyszalo, min. Znajoma na siłę wziela ojca dziecka do porodu i przezyl taka traume ze przestal WOGOLE z nią uprawiać seks i związek się skonczyl. Wiem ze to juz skrajnosc ale historia prawdziwa.

--

Tabelka :)
http://tickers.cafemom.com/t/eNortjKzUjIytLA0NFKyBlwwFZEC1A,,67.png

39174 marti84 Kobieta, 35 lat, Jaworzno
Marti84

Marti84

A i Daria Dziękuję :-) mi tez się suwaczek podoba.
Martusia2222a Twoj drugi porod ile trwal?

--

Tabelka :)
http://tickers.cafemom.com/t/eNortjKzUjIytLA0NFKyBlwwFZEC1A,,67.png

39174 marti84 Kobieta, 35 lat, Jaworzno
buniusmonika

buniusmonika

Daria13

Ja akurat mam znajomą, która sama mi zaproponowała sesję za o wiele mniejszą kwotę, ale jakoś nie mam nawet pomysłu - na strój, otoczenie (właśnie po to, bym nie ukrywała zdjęć przed samą sobą :). Może właśnie jakoś w listopadzie wpadnę na jakieś rozwiązanie.
Jeśli chodzi o poród z mężem w tle to widzę, że mamy podobnie - brak entuzjazmu i poświęcenie :)

41557 buniusmonika Kobieta, 30 lat, Toruń
martusia2222

martusia2222

zrezygnowana dziękuję :*
marti drugi poród prywatny szpital, znieczulenie i położna która we wszystkim pomagała..a trwał 8 godz czyli już ciut lepiej:) znieczulenie miałam do końca kurcze niesamowite uczucie jak mi młodego położyli na brzuchu a ja nie czułam bólu tylko hmm czułość miłość..ehh
Liczę że w 4 godz się teraz wyrobię..taką nadzieję małą mam:)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/relg8iikdx4m7f7w.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgx1hp8l27649v.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jen61jnwn.png

27118 martusia2222 Kobieta, 36 lat, Kraków
marlenek

marlenek

cześć :)
Zostawić Was na jeden wieczór i tyle naskrobią, ze ponad godzinę nadrabiam :) Byliśmy wczoraj z A na starym mieście (Marti jednak spacer był :) ) przejść się i oblukać jakąś fajną knajpkę na kolację weselną, która już za kilka tygodni. Chcieliśmy do Zapiecka iść z gośćmi bo fajny klimat mają, swoje pierogi, inne dania też tylko własnoręcznie robione, smaczne i bez przesady cenowej ale okazało się , ze nie można wynająć salki tylko stolik zarezerwować. I teraz nie wiem bo w małej salce na 30 osób, nas będzie 18 i postawią też inne stoły dla innych klientów. A ja tak nie chcę.. Chciałabym żebyśmy mięli trochę prywatności. U Geslerowej w Polce salki są super, bylibyśmy sami z rodziną ale A.tam jadł ostatnio i mówi, że mimo iż pysznie to maleńkie porcje są. I mam problem, a myślałam, ze to szybko pójdzie.
Mój wózek to carmelo carera :)
Dziewczynki, podpowiem Wam coś w sprawie sesji ciążowych (A.też fotografuje) to nie róbcie ich w 9tym miesiącu, jest się wtedy już za dużym, rozlazłym, opuchniętym, przyszła mamusia nie wygląda korzystnie, szybko się męczy, byłam na 2 takich sesjach i odradzam. 7 ewent 8 miesiąc na sesje jest najlepszy.
Martusia, o kurde, to przeżyłaś podczas pierwszego porodu :(
My raczej będziemy rodzić razem ale nie zmuszamy się do niczego, zobaczymy jak to będzie w trakcie. A z tymi zapachami , wydzielinami itd to bym się tym nie przejmowała, to zupełnie naturalne, ludzkie, nie można być hipokrytą i udawać, że "moja kobieta to święta jest i kupki ona nie robi, bąków nie puszcza" bo i z takimi przypadkami się w życiu spotkałam.. ;)
Daria, ile ciuchów na cały roczek jesteś już zaopatrzona :) od razu widać, że to dla dziewczynki :)
Witaj Ola92 :) Mi też się imię Pola podobało :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5ezp03lg0i.png

39308 marlenek Kobieta, 37 lat, warszawa
LeaKa

LeaKa

ola9219 mi też się podoba :) A ojca dziecka olej on sobie może, tak jak Lewel napisała do miesiąca możesz zmienić imię więc luz nie martw się. Co do wyprawki to mam już łóżeczko z całym osprzętem i wózek z fotelikiem i leżaczek z wibrą oraz trochę ubranek więc powoli się zbiera :) Koleżanka wczoraj też mi napisała że od kuzynki po jej synku trochę ciuszków ma dla mnie i po chrześnicy takie uniseksowe ;)
Lewel dziękuję i też się cieszę że Edan rośnie i wszystko z nim wporządku ale rozbawiło mnie jak lekarz próbował go złapać i szukał z każdej strony i próbował a Edan bawił się w kotka i myszkę ;)
DobraWrozkaa śliczny syncio i brzuszek :)
Marti84 dziękuję :) a no ludzie są popaprani oczywiście z wyjątkami ;) Bardziej od nich wkurzają mnie rządzący bo namawiają do rodzenia dzieci ale nic nie zrobią żeby chociaż trochę ulżyć kobiecie w tym okresie.
buniusmonika no to czas zrobić sobie jakieś bo ja też nie miałam i to co wrzuciłam tutaj było pierwszym ;)
Daria13 dużo masz już ciuszków ja mam ledwie jedną szufladę :D ale Polusia prześliczna :)
Joasia86 zgadzam się z Daria13 lepiej czasem być samej przynajmniej wiesz na czym stoich i jak sobie wszystko układać żeby było dobrze.
martusia2222 ja bardzo chętnie bym się przeszła ale do Piaseczna mam kawałek z Ursynowa (tam mam lekarza) Co do jedzenia to mnie zaczęło na późny wieczór łapać tzw gastro :D

Dziewczynki co do sesji to jeśli będą jakieś niedoskonałości to ja chętnie zrobię Wam korektę bo i retuszem zdjęć się zajmuję z zamiłowania ;)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bgu9rxnsef2j6.png

39860 leaka Kobieta, 35 lat, Warszawa
DobraWrozkaa

DobraWrozkaa

Marti- bardzo dziekuje za przydatny filmik, dzis wieczorem wykorzystam meza :P zobaczymy czy Pojdzie mu tak dobrze jak temu fizjoterapeucie, ale licza się dobre checi, mysle ze mnie nie uszkodzi, widze masaz bardzo delikatny i relaksacyjny, miejmy nadzieje ze przyniesie jakas ulge.

Bunusmonika- ja również uwazam, ze wsparcie partnera jest bardzo wazne w takim momencie jak porod, doswiadoczny personel to jedno, ale sa to jednak obce dla Ciebie osoby, a partner to partner, w koncu razem przechodzicie cala ciaze, czemu by go teraz wykluczac z najważniejszego „finalu” ze tak to ujme ;) Ja nie zastanawiałabym się na pewno, tym bardziej ze cale Zycie unikalam szpitali, już sama mysl o sz[pitalu, lekarzach powoduje u mnie stres . Z tym, ze my raczej będziemy mieć cc, maz bardzo chciał być ze mna, ale z przyczyn oczywistych będzie musial grzecznie obserwowac z okienka w drzwiach do Sali, z tego powodu bardzo ubolewal…

Daria- co do wozka, to niezla historia z tym znajomym hehe ale tak, chlop to chlop, skad miał wiedziec ze oprocz gondoli ma być cos jeszcze :P Cena faktycznie wydaje się być kuszaca, ale musicie wziasc pod uwage Wasza wygode w pozniejszym uzytkowaniu, a fakt ze wozek jest ciezki… ja tez mieszkam w bloku na 3 pietrze, za Wozkiem oglądaliśmy się dlugo, w koncu po licznych porównaniach i sprawdzeniu w sklepie, Pani doradzila nam z Tutka grander play, jest naprawde bardzo lekki, bardzo wygodny, a stelaz bardzo praktyczny, sklada się na bardzo mala czesc, nawet jednym kliknieciem można odpiąć kola, jak pani ze sklepu rozłożyła go na czesci pierwsze już wiedzieliśmy ze dalej nie szukamy! ;-) moje znajome które kupily wozek fajny, ale fakt z ciezszym i mniej składanym stelażem, teraz narzekaja, moja kuzynka majac wozek z Tako, bardzo fajny i ladny zreszta, teraz przy uzytkowaniu spacerowki meczy się każdego dnia, mimo ze mieszka w domu, ale tak czy tak targac dzien w dzien ten niewygodny ciezki stelaz samej nie należy do rzeczy przyjemnych, zastanawiaja się nad zakupem tej leciutkiem spacerowki, parasolki tak chyba się to nazywa, ale powstrzymuje ich to, ze w koncu zainwestowali w wozek 3 w 1, który jest ogolnie super, wiec szkoda im go teraz odstawic do kata i wydawac pieniadze na kolejna spacerowke… także przemysl to sobie na spokojnie, może będzie jeszcze inna ciekawa okazja, a stelaz będzie znacznie lzejszy i wygodniejszy. Tyle schodow ile będziemy codziennie pokonywaly już robi wrazenie, a co dopiero w ciezkim wozkiem i maleństwem! Ja czasem mam problem wdrapac się z zakupami, bez zadyszki się nie obejdzie ;P
I oczywiście gratuluje sliczych łupów! :-) a zdjecie USG piekne! nie moge sie doczekac swojego, chociaz moja gin ma w gabinecie sprzet w 2d, 3d mialam tylko po prenatalnych, takze zazdroszcze:)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/whtlpzcumawzdg3i.png

40628 dobrawrozkaa Kobieta, 30 lat, Bielsko-Biała
Anna.Lee

Anna.Lee

Dzień dobry :-)
Witajcie po weekendzie :-)
ola witaj na frum. Zgadzam się - imieniem się nie przejmuj, tak naprawdę to Ty decydujesz, jak poczujesz, że związek jest dojrzały to możesz rozmawiać, a tak... I co to za śląskie imiona?
Lewel brzuszek jak doczepiony! :-) śliczny! :-)
LeaKa dobrze słyszeć, że mały zdrowy i dobrze się rozwija :-) moj fotograf też mówił że max 8 miesiac, potem już estetyka pozostawia wiele do życzenia.
Joasia pisałam Ci już co sądzę, więc nie będę Cię zanudzać powtarzaniem, ale dziewczyny mają rację w całości.
Zostaw swoje nazwisko, nie podawaj go jako ojca- zawsze możesz to zrobić. I przede wszystkim radziłabym Ci dać sobie spokój z nieodbieraniem, bo im bardziej będziesz uciekać, tym bardziej on będzie gonić i uwierzysz w kolejne manipulacje. A rozmawiając z nim z nim - normalnie, ale sucho i konkretnie, masz większą szansę na szczerą ocene sytuacji : swoich odczuć i jego starań. Myśl o sobie i o dziecku, tym małym. To duże musi poradzić sobie samo.
Martusia dramat, ten pierwszy opis. Słyszałam takich wiele, i wiele innych o tym, że jak zapłacisz to wszystko się zmienia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Smutne, bo nie każdy może sobie pozwolić na płacenie, a godność i szacunek, szczególnie w takiej chwili powinien być priorytetem i powinien być dostępny dla wszystkich, bez względu na zawartość portfela... Moja mama rodziła w państwowym szpitalu, 2 x sama i 3 x z ojcem, i rzeczywiście w wielu sytuacjach jego obecność chroniła ją przed opryskliwością czy wręcz hamstwem. Najgorzej jak kobieta jest sama.
Teraz jest moda na rodzenie z mamą, siostrą czy przyjacióką. Ja z jednej strony chciałbym, żeby Robert był ze mną, bo przy nim boję się mniej. Wszystkiego i zawsze. On mówi, że to on się boi mniej ze mną, więc chyba pomagamy sobie nawzajem. Ale on nie chce być przy porodzie i zawsze tak było. Źle reaguje na mój ból będąc bezsilnym. Przykład: na początku ciązy bardzo bolał mnie brzuch, w zasadzie ciągle, ale spoko, szło wytrzymać, szczególnie w perspektywie ciągu dalszego :-) raz w nocy tak mnie zabolało, chyba, i do tego przez te bóle miałam jakieś takie złe, meczące sny, że obudziłam się z krzykiem. Ten jak się zerwał, zarządził, że jedziemy do szpitala. Ja się opierałam, bo nie jestem panikara, nie krwawiłam i ogólnie tylko bolał mnie brzuch. Tak się wściekł i nawrzeszczał na mnie, że zaczęłam płakać, jak nienormalna! Zwykle mam gdzieś wszystkie wrzaski tego świata. Jak zeczełam ryczeć to wystraszył się jeszcze bardziej. Poszedł sobie do kuchni, a mnie już tak było przykro, że myślałam, że mi serce pęknie... Wrócił za chwilę, z wodą i zaczął tulić, przepraszać i tłumaczyć, że to jego wina, że mnie boli a teraz wszystko muszę znieść sama a on musi na to patrzeć i nie może mi pomóc. A mężczyzna powinien chronić swoją kobietę. I fajnie, tylko jak pomyślę jak on by zareagował na akcję porodową, to boję się, że wyrżnął by pół szpitala... Może pod znieczuleniem to będzie jakaś opcja...? I też uważam, że to wszystko obrzydliwe i boję się, że nam obojgu to wszystko zostanie w pamięci..
Tak jak mówiłyśmy : wszystko w tej ciązy jest BLEEAH!! Z tym, że ja zaczęłam pierwsza :-)
Co do komunikacj miejskiej to w autobusach zawsze miejsce jakoś mam (mój przystanek jest drugi, może dlatego), w pociągach mam 1ą klasę, tam zawsze jest mejsce. ALe w tramwajach, i to w samym Amsterdamie, muszę przyznać, że choć mam tylko 2 przystanki do biura, 4 min dosłownie, sporo osób pyta czy nie chcę usiąść, czasem 2 osoby przez te 4 minuty. Często jestem przepuszczana w kolejce w sklepie, bez proszenia, ludzie pomagają mi we wsiadaniu, lub z torbą z zakupami w windzie czy przy kasie. Zastanawiam się dlaczego tak spłaszczone i płytkie, jak wszyscy myślimy, społeczeństwo, tu, wielkim, dzikim mieście ma więcej empatii niż nasze, które tyle ma za sobą... Po raz kolejny smutno mi, że nasz kraj schodzi na psy, a znienawidzona od-germańska nacja przewyższa nas kulturą osobistą na codzień :-(

40402 anna-lee Kobieta, 36 lat, Amsterdam
DobraWrozkaa

DobraWrozkaa

Marti- ja tez myślałam o takiej sesji, ale tok myslenia mam taki sam jak Ty- wszystko będzie zależało od mojego wygladu i samopoczucia w związku z nim;) rozstępów i innych niedoskonałości nie zamierzam uwieczniac, chociaż z drugiej strony sa programy graficzne.. hehe sama nie wiem, zobaczymy, jeśli już to tez myśleliśmy o grudniu.

Martusia- ja apetyt mam w zasadzie od początku ciazy, z tym ze na początku to glownie owoce (szczególnie czerwone grejpfruty i pomarancze) wcinalam, i mega duzo gotowanych warzyw, glownie bokuly, ale bylam glodna co 2 godziny, non stop, teraz tez tak maam, ale do tego dochodza mi zachcianki w postaci słodyczy, obiady jem dwa na dzien, pierwszy ok. 14 a drugi kolo 17 jak A. wroci z pracy , a kolo 19 ja znow szperam po lodowce i tak w kolko ;P poki co mam 10 kg na +, w takiej aplikacji do prowadzenia ciazy wyszlo mi ze moja waga jest prawidlowa, chociaż ja się zaczynbam zastanawiac, myślałam wczesniej ze zamkne się w 10, może w 12 kg, a tu jeszcze ponad 2 miesiace, największy wzrost maleństwa wiec nie ludze się ze zmieszcze się choćby w 15, ale to nic. Mam szczere checi, ze po porodzie synek pomoze mi szybko wrócić do formy i przy karmieniu szybko schudne, zobaczymy jak będzie :)
A co do Twoich wrazen porodowych, ja jestem tak przerazona opieka i porodami w państwówkach, ze od początku podjęliśmy decyzje o porodzie prywanie (w Eskulapie) szkoda, ze nie załapaliśmy się na czas kiedy mieli kontrakt z NFZ, no ale trudno, nawet koszty nie sa dla mnie przeszkoda, a na sama mysl o porodzie np. w szpitau Wojewodzkim u nas w Bielsku, robi mi się slabo, jeszcze ze stresu urodziłabym przedwczesnie… wiec zaciskamy pasa, ale inny porod niż prywatny nie wchodzi w ogole w gre, zwłaszcza ze to mój pierwszy porod, a ja zupełnie nie jestem odporna na bol!

--

http://www.suwaczki.com/tickers/whtlpzcumawzdg3i.png

40628 dobrawrozkaa Kobieta, 30 lat, Bielsko-Biała