Maluchy

Pierwsza wizyta u stomatologa

Margeritka

Margeritka

Kiedy pierwszy raz poszłyście z dzieckiem do stomatologa? Jakie zabiegi zostały wykonane, jak dziecko zniosło wizytę? My wybieramy się z trzyletnią Olą pierwszy raz i zastanawiam się właśnie, jak to będzie, liczę na Wasze wskazówki i porady:)

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kropka0605

kropka0605

Witam,
nasza Laura miała rok i 11 miesięcy jak pierwszy raz była u stomatologa. Pani dr zalapisowała jej ząbki, żeby się nie psuły, zresztą musieliśmy to powtórzyć kilka razy w tygodniowych odstępach i muszę przyznać że chyba coś to dało, bo ząbki ma ładne :)
Co do tego jak mała się zachowała: buzię otworzyła bardzo ładnie, ale jak miała smarowane to zaczęła płakać, podobno lapis ma bardzo nieprzyjemny smak, języczek wycierała jeszcze przez kilka godzin po wszystkim :)
Od tamtej pory nie byliśmy ale chyba trzeba będzie się przejść na kontrolę :)

23650 kropka0605 Kobieta, 32 lata, L.
chilusia

chilusia wpis edytowany

Temat u nas na tapecie ;) Lekko nie było, a nawet na początku katastrofalnie, ale najważniejsze, że mamy już do przodu. Zeszliśmy pól miasta zanim trafiliśmy na odpowiedniego stomatologa, taka nasza dobra zębowa wróżka :)
Pierwszy raz byłam z synkiem jak miał 2 latka i to najlepszy wiek i właściwie ostatni dzwonek, aby zacząć dziecko oswajać z gabinetem. Najważniejsze żeby pierwsza wizyta adaptacyjna odbyła się zanim dziecko będzie bolał ząbek, wtedy stomatolog tylko pokaże swoje "zabawki", pozwoli "polatać" fotelem w górę i na dół, zajrzy do buźki, obejrzy ząbki, posmaruje "miodkiem" czyli fluorem, tak żeby dziecko nie bało się kolejnych wizyt. U nas tak było, ale potem z uwagi na fakt, że podczas wakacji zrobi się w ząbku ubytek i trafiliśmy na dyżurze na inną "stomatolog" (nawias użyty celowo) z zerowym podejściem do dziecka, to potem mieliśmy prawdziwą gehennę z wyleczeniem tego ząbka i kolejnych ubytków, które się w tym czasie zrobiły.

Zanim wybierzecie stomatologa, to szukajcie informacji w internecie, bajek terapeutycznych, doświadczeń innych rodziców, a nawet terminologii jakiej należy używać w opowiadaniu dziecku o dentyście, to bardzo istotne i nigdy, ale to przenigdy nie należy dziecka straszyć dentystą np. w stylu "jak nie umyjesz ząbków to pójdziesz do dentysty" i nigdy też nie należy okazywać dziecku swojego strachu przed stomatologiem ;) . Pierwsza wizyta jest najważniejsza, bo potem jak się dziecko zrazi to ... nawet nie chcę wspominać tego co my przechodziliśmy, pomijając już mega koszty za kolejne wizyty, które spełzły na niczym, nigdy nie wykorzystaną maskę do gazu rozweselającego (za 70zł) a nawet skierowanie na zabieg w narkozie.

--

B.O. :*

38564 chilusia Kobieta, 37 lat, Kielce
nikawa

nikawa

I synek towarzyszył podczas wizyt kontrolnych, gdy skończył 18 miesięcy. Po 2r.ż. Usiadł na fotelu. Ale buźk nie otworzył. Pół roku później buźke otworzył, ale nie pozwolił się dotknąć, lekarz oglądał ząbki z daleka ;) Za każdym razem synek dostawał naklejki. A gdy skończył 4 lata, to oznajmił, że go boli ząbek. Wracaliśmy z przedszkola tramwajem. Prosto z przystanku poszliśmy do gabinetu, bo był niedaleko. Powiedziałam, że mam dziecko z bólem. Po 5 minutach siedział na fotelu. Synek pana kojarzył, otworzył buźkę. Dziura. Pan zapytał syna o spacer jesienny, o kasztany...Jednego akurat K. miał przy sobie. Lekarz powiedział, że jak skończy, to pozwoli mu zrobić dziurkę w kasztanie. I tak było. Syn grzecznie otworzył buźkę. Pan borował. Maszyna hałasowała, a mój dzielny syn nawet nie pisnął! Byłam w ciąży i przyznać muszę, że byłam bardzo zestrsowana. Dobrze, że mnie nie widział, bo stałam za nim ;) Gdy tylko lekarz skończył zakładać plombę, to K. zapytał, czy może zrobić obiecaną dziurkę. I dostał wiertło :) to, którym lekarz wiercił mu ząbek. Wywiercił kilka dziur w kasztanie. Dostał też naklejki, nawet załatwił dla mnie próbkę pasty do zębów. W domu zapisałam na kasztanie datę i schowałam do pamiątkowego pudełka.

Podsumowaując, ważne jest odpowiednie podejście stomatologa ;)

35628 nikawa Kobieta, 34 lata, P
Ulla

Ulla

nikawa super opowieść i świetny dentysta ci się trafił - my ciągle zapominamy by młody poszedł albo chodzimy jak młody jest w przedszkolu niestety

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
~joanna 19

~joanna 19

Moja najstarsza córka pierwszy raz miała leczone zęby w wieku 4 lat ale na kontrole zaczęłam chodzić około drugiego roku, młodsze dzieci wcześniej, młodsza córka ma 8 lat i nadal źle znosi wizyty, a synek prawie 3 letni ostatnio pięknie dał zaleczyć 2 zęby

~mama_pawełka_1985

~mama_pawełka_1985

Pierwsza wizyta u dentysty rzutuje niejako na późniejsze podejście naszego dziecka do tematu. Warto poszperać i wybrać dobrego specjalistę, a nie przypadkowego sadystę ;)

~MarthaP

~MarthaP

Hehe, dokładnie :) Ja do tej pory pamiętam, jak mojemu pierwszemu dentyście pot lał się z czoła jak lakował mi zęby. Może nie było to bolesne, ale sam widok ze strony małego pacjenta - przerażający...

Ulla

Ulla

wiadomo że pierwsza wizyta zawsze jest dla dziecka stresem - trzeba przyznać, że dla mnie też był i dlatego że źle to wspominam przez wiele lat nie chodziłam do dentysty

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
krófka13

krófka13

Pierwsza wizyta powinna być jak najszybciej - teraz to wiem, ale człowiek mądry po :(
u nas temat jak najbardziej aktualny. Córa niecałe 2 latka. Do tej pory mała miała ząbki prześliczne, teraz też każdy chwali jak zobaczy jej uśmiech ale... przy myciu ząbków, które mała zresztą uwielbia zauważyłam nalot i ...olałam, po około tygodniu przyjrzałam się lepiej - a tu 2 dziurki w dwójce, beżowe plamy na jedynkach z tyłu, i ubytek szkliwa na drugiej dwójce ;( masakra
dzisiaj mamy pierwszą wizytę u znajomej stomatolog, ale wiele sobie nie obiecuję po tej wizycie, bo mała ząbki chętnie pokazuje ale tylko mnie. Jutro już umówiona druga wizyta - u pedodonty w Toruniu (u nas nie ma), jak nie zadziała będę umawiać na leczenie z "głupim jasiem"

--

http://www.suwaczki.com/tickers/l22npx9i0vxunlu6.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprj48agnghpqtk.png

39203 krofka13 Kobieta, 29 lat, Brodnica
Margeritka

Margeritka

ja słyszałam, że w Norwegii leczą dzieciom zeby w ten sposób, że usypiają w narkozie i leczą wszytsko, co jest do leczenie, co myślicie o tym sposobie?

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin