Maluchy

Krnąbrny malec

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Daffodil

Daffodil

amda
ja dzisiaj przez pół miasta szłam z histerią...
Bo koledzy mieli auta, których on nie miał i koniecznie chciał się nimi bawić. A że nie chcieli mu dać to się rozryczał i zaczął bić po głowie. Więc wzięłam go stamtąd gdzie byliśmy, a Gabryś zaczął siadać i ryczeć w niebo głosy. No i tak szłam z wrzeszczącym i co chwilę siadającym na chodniku Gabrysiem. A raz na przejściu dla pieszych nawet usiadł...
Jakoś doszłam do domu, a ile spojrzeń i uwag miałam po drodze to nie zliczę...

Gabryś ma takie dni, że jak się uprze to koniec. Ale ja mu nie popuszczam - wolę żeby się ludzie patrzyli, niż spełniać jego zachcianki. Nauczy się i będzie coraz gorzej, a w ten sposób niczego nie załatwimy...

Zgadzam się w 100% i tak też do tego podchodziłam. Dziecko w końcu przekona się, że awanturą nic nie wskóra (jedno przekona się prędzej, inne niestety trochę później), a uleganie zachciankom niestety pokaże maluchowi, że darcie paszczuli jest jak najbardziej opłacalne :)

1969 daffodil Kobieta, 37 lat, Kraków
Bettyy

Bettyy

amda
ja dzisiaj przez pół miasta szłam z histerią...
Bo koledzy mieli auta, których on nie miał i koniecznie chciał się nimi bawić. A że nie chcieli mu dać to się rozryczał i zaczął bić po głowie. Więc wzięłam go stamtąd gdzie byliśmy, a Gabryś zaczął siadać i ryczeć w niebo głosy. No i tak szłam z wrzeszczącym i co chwilę siadającym na chodniku Gabrysiem. A raz na przejściu dla pieszych nawet usiadł...
Jakoś doszłam do domu, a ile spojrzeń i uwag miałam po drodze to nie zliczę...

Gabryś ma takie dni, że jak się uprze to koniec. Ale ja mu nie popuszczam - wolę żeby się ludzie patrzyli, niż spełniać jego zachcianki. Nauczy się i będzie coraz gorzej, a w ten sposób niczego nie załatwimy...

Znam przypadki właśnie u kuzynki Chłopak KŁADŁ SIĘ NA ULICY kiedy kuzynka nie chciała mu coś kupić albo jak raz wychodziła z domu to pracy to przez okno rzucił w nią jogurtem i dostała w głowę Teraz nie wiem jak to u niej jest bo mieszka za granicą

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
arleta1984

arleta1984

nie ma się co przejmować, ale nie warto też wierzyć tym, którzy twierdzą, że dziecko na tym etapie ma czuć wolność. jeśli będzie ją czuć za bardzo, to konsekwencje będą proste do przewidzenia: właśnie histerie, wykłócanie się płacz. Jestem zdania, że tylko cierpliwa, z miłością pokazywana dyscyplina, czyli, co wolno a czego nie jest w stanie wprowadzić w życie spokój :) Dziecko nie powinno rządzić nami...a zbyt wiele osób tak twierdzi. ja się z tym nie zgadzam. Jednak wiadomo, każdy robi, jak uważa :)

Tylko dodam, że moje dziecko oczywiście ma niekiedy odmienne zdanie, ale wie, w jaki sposób nie należy go pokazywać....nie o to chodzi, by dzieci były takie jak my, ale żeby nie przekraczały pewnych granic. Amen :))

29310 arleta1984 Kobieta, 35 lat, Bydgoszcz
Ulla

Ulla

oj tak bywają sytuacje w których i my jako dorosłe musimy uczyć się odpowiedniego zachowania, a dziecko im szybciej się tego nauczy - nie ściskania uczuć ale odpowiedniego jego rozładowywania, wówczas i ono i osoby wokół potrafią być szczęśliwe

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno