Skocz do zawartości
Forum

Listopadowe bobaski!


cytrynkowa

Rekomendowane odpowiedzi

A jak u Was z piciem wody mineralnej?
Ja nigdy nie lubiłam jej pić, a teraz to wskazane. Staram się wypijać jak najwięcej. Kończy się na 1,5 litra na dwa dni:/

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

kurczę opinie na temat kawy są bardzo podzielone...
ostatnio nawet czytałam, ze picie kawy zwiększa prawdopodobieństwo poronienia czy urodzenia martwego dziecka, nic tylko straszą (choć mowa była o kilku filiżankach dziennie)
sama piłam 1 filiżankę dziennie (tyle, że przed ciążą z 2 czubatych łyżek, a w ciązy z 1 łyżeczki), ale po przeczytaniu tego artykułu odstawiłam kawę zupełnie. trochę mi ciężko, bo jestem ogólnie strasznie senna, a bez kawy jest jeszcze gorzej. jednak wolę nie ryzykować.
choć podobno jedna kawka słaba i z mlekiem raz na jakiś czas nie zaszkodzi, więc jak będę miała nieodpartą pokusę na jakieś latte, to się pewnie skuszę. Nie możemy się też dać zwariować, wszystko z umiarem:) jak to powiedziała moja pani doktor.

chociaż tak szczerze zastanawiam się nad zmianą lekarki, bo jak powiedziałam, że 2 maja idę na wesele (oczywiście od razu powiedziałam, że ani kropli trunków i tańczyć też nie zamierzam), to ona na to, że kieliszek szampana mogę wypić i w tym momencie straciła wiarygodność w moich oczach...

http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy15nm1nwn6t52.png

http://www.suwaczki.com/tickers/er3mio4padgfza1m.png

Odnośnik do komentarza

slonko2802
mamalina ale ci dobrze że tak się możesz jeszcze położyć i pospać, ja raczej nie mam takiej możliwości, a szkoda bo chętnie bym się choć na chwilę w ciągu dnia położyła. Co do kawy, ja od czasu do czasu wypiłam normalną kawę, ale teraz poprostu nie ciągnie mnie do kawy...

Szczerze powiedziawszy to bardzo rzadko zdarza mi się pójść spać w ciągu dnia- brak czasu. O tyle dobrze, że nie muszę wstawać rano - no za wyjątkiem dzisiejszego dnia i kilku poprzednich. Dlatego właśnie u mnie takie zmęczenie materiału. Gdybym dzisiaj nie wstawała, to pewnie jeszcze bym spała...a tak teraz będę pewnie się troszkę męczyć z zaśnięciem (hałasy zza okna - to są uroki mieszkania w mieście i to jeszcze w centrum).

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

a mi coś ta ciąża zmienia nawyki żywieniowe na gorsze. pisałam Wam już o słodyczach i niezdrowym jedzeniu, a do tego jak już mowa o wodzie, to, mimo że przed ciążą wypijałam po dwa i pół litra teraz jakoś woda mi mniej podchodzi. piję herbatki owocowe po 10 dziennie, choć wodę też nadal, ale już dużo mniej koło 1,5 litra.
a właśnie, co myślicie o zielonej herbacie w ciąży? bo czytałam różne opinie

http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy15nm1nwn6t52.png

http://www.suwaczki.com/tickers/er3mio4padgfza1m.png

Odnośnik do komentarza

viosna
kurczę opinie na temat kawy są bardzo podzielone...
ostatnio nawet czytałam, ze picie kawy zwiększa prawdopodobieństwo poronienia czy urodzenia martwego dziecka, nic tylko straszą (choć mowa była o kilku filiżankach dziennie)
sama piłam 1 filiżankę dziennie (tyle, że przed ciążą z 2 czubatych łyżek, a w ciązy z 1 łyżeczki), ale po przeczytaniu tego artykułu odstawiłam kawę zupełnie. trochę mi ciężko, bo jestem ogólnie strasznie senna, a bez kawy jest jeszcze gorzej. jednak wolę nie ryzykować.
choć podobno jedna kawka słaba i z mlekiem raz na jakiś czas nie zaszkodzi, więc jak będę miała nieodpartą pokusę na jakieś latte, to się pewnie skuszę. Nie możemy się też dać zwariować, wszystko z umiarem:) jak to powiedziała moja pani doktor.

chociaż tak szczerze zastanawiam się nad zmianą lekarki, bo jak powiedziałam, że 2 maja idę na wesele (oczywiście od razu powiedziałam, że ani kropli trunków i tańczyć też nie zamierzam), to ona na to, że kieliszek szampana mogę wypić i w tym momencie straciła wiarygodność w moich oczach...

No właśnie te ryzyko o którym piszesz dotyczy sytuacji jak ktoś nadużywa kofeiny. Ja na początku też nie piłam kawy, bo się bałam, a teraz piję w niedużych ilościach i oczywiście nie za mocną. Wszystko z umiarem.
Ja też idę na wesele, dokładnie 29 kwietnia - myślę, że na toast napiję się parę łyczków szampana (mówimy o bardzo małej ilości). Nie widzę w tym nic złego.

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

no tak, myślę, że dwa łyczki nie zaszkodzą, ale kieliszek..., to w sumie tyle alkoholu co małe piwo, więc, jak słyszę taki tekst od lekarza, to jakoś zaczynam odczuwać dystans.

tyle się naczytałam o piciu w ciąży i skutkach, że nawet po bezalkoholowe piwo raczej nie sięgnę.

inna sprawa, że należę do tych, co popadają w paranoję i martwią się o wszystko.
a najważniejsze jest nie dać się zwariować i zachować zdrowy rozsądek

http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy15nm1nwn6t52.png

http://www.suwaczki.com/tickers/er3mio4padgfza1m.png

Odnośnik do komentarza

Co do zielonej herbaty to nie mam pojęcia. Ja za bardzo za zieloną nie przepadam, więc nie mam takiego problemu. Piję owocowe i max jedną czarną z cytrynką- działa podobnie do kawy. A oprócz tego wspomniane świeże soki owocowe i marchewkowe.
Poniżej artykuł dotyczący herbaty zielonej i czarnej.
"Herbata ma mnóstwo silnych przeciwutleniaczy (szczególnie zielona), które chronią komórki przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Zmniejsza ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory (np. piersi), chroni przed zawałem serca, reguluje pracę układu trawiennego, a dzięki zawartości fluoru zapobiega próchnicy. I, podobnie jak kawa, ma sporo pobudzającej kofeiny (inaczej teiny): 65 mg w szklance czarnej herbaty oraz 35 mg w zielonej. Zmniejsza więc senność i zmęczenie. Kofeina zawarta w herbacie jest przyswajana wolniej niż ta z kawy, ale działa dłużej.
Minusy:
Zielona herbata pita w rozsądnych ilościach (2 szklanki dziennie) nie zaszkodzi dziecku, jednak jej nadmiar może być niebezpieczny. Przypuszcza się np., że zawarte w niej substancje aktywne hamują wzrost komórek, a zatem mogą źle wpływać na rozwój płodu. Natomiast czarna herbata silnie pobudza system nerwowy i ma właściwości zapierające, może więc nasilić zaparcia często trapiące kobiety w ciąży.
Co zamiast?
Polecamy np. herbatę rooibos (z afrykańskiego czerwonokrzewu), która łagodzi depresje i bezsenność – częste dolegliwości ciężarnych pań. Zawiera ponadto cenne w tym okresie żelazo, fluor oraz potas. Warto też sięgnąć po napary z rumianku lub mięty, które poprawiają trawienie i zmniejszają zgagę."

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

viosna masz rację, nie możemy się dać zwariować, jedna filiżanka od czasu do czasu napewno nie zaszkodzi, a ten artykuł to chyba był o hektolitrach kawy dzienie
co do lekarki, to trochę dziwne że tak ci powiedziała, zwłaszcza że teraz jest najważniejszy okres dla dzidziusia i alkohol wg mnie nie jest wskazany, ale potańczyć chyba możesz trochę :D jeśli jej nie ufasz to może faktycznie poszukaj innego lekarza

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hrpuolg3r.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkanli9cf3r2dw.png[/url]
http://www.suwaczki.com/tickers/n59y3e5e2ipfdwq5.png

Odnośnik do komentarza

Dałyście do myślenia mi na temat tego szampana. Może lepiej będzie jak zapytam dziś lekarki. Ale taka niewielka ilość może zaszkodzić??
Kurcze jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży (na samym początku - może do 1,5 tyg po zapłodnieniu) to trochę alkoholu się napiłam. Mam teraz stresa, bo to była trochę większa ilość niż te parę łyczków.

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

cytrynkowa
A ja piję melise. Dwa kubeczki rano i wieczorem i czekam.Jeszcze 6 dni i wizyta. Jeszcze nigdy mi się tak czas nie ciągnął. Zawsze gdzieś uciekał, ani sie obejrzałam a tu po poniedziałku już piątek. A teraz wydaje mi się że dwa poniedziałki, dwa wtorki itd.

A krwawisz jeszcze, czy już zupełnie nic? 6 dni to już niedużo. Życzę, aby zleciało Ci jak najszybciej.

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

mamalina
Dałyście do myślenia mi na temat tego szampana. Może lepiej będzie jak zapytam dziś lekarki. Ale taka niewielka ilość może zaszkodzić??
Kurcze jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży (na samym początku - może do 1,5 tyg po zapłodnieniu) to trochę alkoholu się napiłam. Mam teraz stresa, bo to była trochę większa ilość niż te parę łyczków.

ja jak byłam w pierwszej ciąży też byłam na weselu i zrobiłam dosłownie 2 łyczki szampana na toast, także myślę że dzidziusiowi nic nie będzie. Ja jak nie wiedziałam że jestem w ciąży też wypiłam alkohol i to pewnie trochę więcej niż ty, bo byłam na urodzinach u teściowej.... mam nadzieję że fasolce to nie zaszkodziło. Gdzieś czytałam że jak kobieta nie wie jeszcze że jest w ciąży, to natura i tak chroni maluszka, więc nie powinno się nic stać

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hrpuolg3r.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkanli9cf3r2dw.png[/url]
http://www.suwaczki.com/tickers/n59y3e5e2ipfdwq5.png

Odnośnik do komentarza

Zrobiłam taką wstępną listę, żeby zobaczyć ile nas jest (narazie kolejność wg pojawienia się na wątku). Brakuje niektórych TP (albo przegapiłam, albo nie było napisane)

:dzidzia_mis:
Cytrynkowa
Mamalina - 21 listopad
Nelson
Owieczka - 14 listopad
Gorzata - 19 listopad
Słonko - 27 listopad
Delfina5 - 01 grudzień
Agatalondon - 23 listopad
Ciri - 29 listopad
Kingula - 3 listopad
Kukunari
Viosna - 23 listopad

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

mamalina
Dałyście do myślenia mi na temat tego szampana. Może lepiej będzie jak zapytam dziś lekarki. Ale taka niewielka ilość może zaszkodzić??
Kurcze jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży (na samym początku - może do 1,5 tyg po zapłodnieniu) to trochę alkoholu się napiłam. Mam teraz stresa, bo to była trochę większa ilość niż te parę łyczków.

sama przez pierwszy tydzień, może półtora od zapłodnienia sięgałam po piwo i nie były to jakieś ogromne ilości, ale mało też nie, jakieś 1-2 piwka wieczorem.
alkohol wypity w okresie, kiedy kobieta nie wie, że jest w ciąży (do 4 tygodnia- czyli 2 tygodnie od zapłodnienia) raczej nie szkodzi (choć pewnie lepiej by było bez ani grama). Wydaje mi się, że do czasu implementacji w macicy czyli (7-9 dzień) to w ogóle nie ma kontaktu z krwią matki czyli z wypitym alkoholem również.
bardzo szkodzi za to w 5 tygodniu, ale jeśli by zaszkodził w tym 5 tygodniu to na ogół tak silnie, że prowadzi do poronienia.
picie w późniejszym okresie w I trymestrze może uszkadzać układ nerwowy dziecka i powodować FAS (czyli poalkoholowy zespół u dzieci i niestety nie dotyczy to tylko nałogowych alkoholiczek).
tak więc ja odkąd zrobiłam test i do końca ciąży nie sięgam nawet po łyczek.

http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy15nm1nwn6t52.png

http://www.suwaczki.com/tickers/er3mio4padgfza1m.png

Odnośnik do komentarza

mamalina
cytrynkowa
A ja piję melise. Dwa kubeczki rano i wieczorem i czekam.Jeszcze 6 dni i wizyta. Jeszcze nigdy mi się tak czas nie ciągnął. Zawsze gdzieś uciekał, ani sie obejrzałam a tu po poniedziałku już piątek. A teraz wydaje mi się że dwa poniedziałki, dwa wtorki itd.

A krwawisz jeszcze, czy już zupełnie nic? 6 dni to już niedużo. Życzę, aby zleciało Ci jak najszybciej.

Na szczęście nie, ale miałam ostatnio na papierze po skorzystaniu z toalety bardzo bardzo brązową wydzielinę. Pozatym nic mnie nie boli. Co do mdłości to mam raczej wieczorem, ale sama nie wiem, czy to przez stres, czy przez ciążę. Jeszcze 6 dni i będę wiedziała więcej.....

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlhdge66amnud0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz26i4d415n.png

Odnośnik do komentarza

viosna
a ja Ci ciri zazdroszczę, że już widzisz jakiś przyrost brzuszka.

slonko2802
ciri no to jak już teraz brzuszek widać, to nie wiem czy uda ci się jeszcze prawie 2 miesiące to ukryć, może to właśnie dlatego że zawsze miałaś płaski brzuch ;)

gęba mi się pierwszy raz cieszy jak w coś nie wchodzę :) ale niestety coraz trudniej to ukryć faktycznie - staram się tuniki luźne koszulki ale jak siedzę i tuniczka przylega płasko i tak mi się wydaje że widać

to do pokus - mnie się w zeszłym tygodniu zachciało zalewajki na noc...
no cóż... żelek nie lubi zalewajki - poza tym żadnych zachciewanek..
(a szkoda - pokatowałabym trochę męża niech poczuje że będzie ojcem)

kawę piję... bezkofeinowa z tego dziwnego ekspresu na tabletki... ale póki co organizm się nie da oszukać i bez braku kofeiny cierpię katusze (śpiąąąąąączka!!!)

wodę piję ciągle... ja generalnie piję jak wieloryb - a teraz mi się chce pić ciągle - aż mam usta wyschnięte i popękane... swoją drogą pewnie dlatego tak sikam :D

viosna
a właśnie, co myślicie o zielonej herbacie w ciąży? bo czytałam różne opinie

ja bym była chyba ostrożna - ona wypłukuje minerały podobno - szklanka ci na pewno nie zaszkodzi ale zostałabym przy herbatach owocowych i wodzie

mamalina
Kurcze jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży (na samym początku - może do 1,5 tyg po zapłodnieniu) to trochę alkoholu się napiłam. Mam teraz stresa, bo to była trochę większa ilość niż te parę łyczków.

ja w tym samym czasie mniej więcej regularnie się upiłam :]
no cóż...

mamalina
Ciri

Ciri 29 listopada :)

viosna
dziewczyny mam do Was pytanie: pracujecie czy jesteście na L4?
?

pracuję - i jeżeli nic się (odpukać w niemalowane albo w pusty łepek mojego kota - siedzi na kolanach więc mam pod ręką) nie będzie działo to pewnie będę pracowała do września, może do października...
chce mieć gdzie wrócić - a to korpo :] boję się że jeżeli teraz bym poszła na zwolnienie to potem mogłoby mi być ciężko się tu utrzymać - niby pewnie nie zwolnią - ale odsuną od najciekawszych projektów itd. więc...
mam w planach branie zwolnień mniej więcej tygodniowych raz w miesiącu żeby odreagować i odpocząć

http://www.suwaczki.com/tickers/860ii09k5wmt7c62.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...