Kulinarnie

Czy Wasze dzieci jedzą słodycze?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Takara

~Takara

Moje jedzą sporo i praktycznie codziennie. Nie mają problemów z nadwagą jabym powiedziała ze suchelce z nich. Ale warzywa i owoce tez zjadają.

nadia222

nadia222

NIE, bo jeszcze za małe;)
ale tak serio, to bardzo nie chcę, by jadły.. tyle chemii i potem problemy z zębami, z normalnym jedzeniem, z wagą nawet.. kondycją..nastrojami.. po co..

raz po raz czemu nie, ale po co codziennie drożdżówka, mars, inny batonik.. słodki jogurt, pepsi.....

51677 nadia222 Kobieta, 39 lat, Ostrołęka
Dziubala

Dziubala

Nadia222, a w jakim wieku masz dzieci? ;)

--

2005 :), 2007 :), 2014 :)

39 dziubala Kobieta, 107 lat, Kraków
~omariannoo

~omariannoo

A jakie macie zdrowe alternatywy dla slodyczy? Może jakieś musy owocowe, bakalie czy coś w tym stylu?

~umitka

~umitka

jeśli chodzi o zdrowe przekąski to ja np kupuję synkowi musy owocowe, przekonałam się do nich bo mają w składzie marchewkę, więc to jest zdrowa przekąska dla dziecka, zaspokaja głód no i nie zepsują się tak jak owoce.

AnetkaDz87

AnetkaDz87

Uważam, że nie ma nic złego w tym, że dzieci zjedzą słodycze raz na jakiś czas. Jeśli dziecko ma takie, a nie inne smaki i po prostu lubi słodkie, to warto mu tych smaków dostarczyć, ale w zdrowej formie. Ja zaczęłam robić dzieciom batoniki z orzechów, daktyli, żurawiny i gorzkiej czekolady. Dzięki daktylom batonik jest słodki, nie trzeba słodzić niczym innym. Teraz jest dużo przepisów, z których warto korzystać. Oczywiście owoce też są wskazane, ale w umiarkowanej ilości moim zdaniem, bo jednak są słodkie. O ile dzieci mają wagę w normie, to wszystko jest w porządku. Gorzej, jeżeli to się wymknie spod kontroli, a dziecko zacznie tyć. Teraz niestety mamy takie czasy, że młodzież woli siedzieć przed komputerem, z nosem w telefonie, zamiast uprawiać jakiś sport. To sprzyja otyłości, która jest teraz dość dużym problemem. Mówi o tym akcja społeczna, którą można zobaczyć tu http://odwazsienazmiany.pl/ Ważne jest, aby odpowiednio reagować na nadprogramowe kilogramy u dzieci. Dietetycy oferują pomoc, darmowe konsultacje. Warto z tego skorzystać. To istotne, aby mieć świadomość problemu. Pozdrawiam

57989 anetkadz87 Kobieta, 32 lata, Wrocław
Hermosa

Hermosa wpis edytowany

Moje nie jedzą zbyt często. Nie ma też zasady, że np tylko w soboty, bo moim zdaniem wtedy im jedzenie słodyczy kojarzy się z jakaś długo wyczekiwaną nagrodą. Jedzą naleśniki, domowe ciasta, dżemy a i czasem u babci skubną czekoladę. Pewnie, że im smakuje, bo kazdy to lubi :) Ale w domu słodyczy nie ma, ja też nie jem.

61063 hermosa Kobieta, 27 lat, Prądkowice
Nikolaska

Nikolaska

Jedzą ale staram się ograniczyć im słodkości. U mnie w domu nie ma zbyt wiele rzeczy ponieważ sama nie jadam słodyczy.

61635 nikolaska Kobieta, 25 lat, Bielsko-Biała
Nela33

Nela33

Moje jedzą. Staram się im niczego nie ograniczać, ale wiadomo dbam także, aby nie przesadzały z ilością tych słodyczy.

60296 nela33 Kobieta, 50 lat, Katowice
aniablw

aniablw

U nas do 2giego roku życia słodycze były tylko domowe, w postaci: słodkich owoców, bakalii, suszonych owoców (suszone naturalnie, bez dwutlenku siarki), domowych wypieków bez cukru (z zamiennikami typu: dojrzałe banany, syrop/mus daktylowy, syrop klonowy, melasa z karobu). Gdy dziecię miało tak z 2,5 roku to trochę zaczęliśmy odpuszczać. Ale staramy się nie kupować słodyczy z dziwnym składem. Jak już czekoladę czy ciastka to skoro nie jemy tego dużo, wolimy zapłacić więcej i nie kupować np. z olejem palmowym. Teraz dziecina ma 3 lata no i co tu dużo mówić, lubi słodycze. Ale staramy się nie przesadzać, raz na jakiś czas można sobie pozwolić, ale na pewno nie codziennie. Przez pewien czas dziecko jadło słodycze często, przez co straciło apetyt na "normalne" jedzenie i już zaczynało powoli być tak, że zje obiad tylko po to żeby dostać ciastko... Na szczęście po ograniczeniu sklepowych słodkości wszystko wróciło do normy. Teraz zachęcamy dziecko, żeby samo robiło swoje słodycze (nawet proste ciastka typu: 1 rozgnieciony banan + pół szklanki sezamu = domowe sezamki). I ze zjedzenia takiej słodkości jest podwójna radość ;-)

57900 aniablw Kobieta, 35 lat, Łódź