Kulinarnie

Czy Wasze dzieci jedzą słodycze?

~adra39

~adra39

czy jedza...czy tez maja zakaz?a moze wcinaja je tylko w sobote?...
i jezeli dzieciak jest szczuply,nie ma problemu z waga...zjada owoce,warzywa...to Waszym zdaniem moze jesc slodycze?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~linetta

~linetta

Moje jedzą słodycze. Mam do tej podejście bardzo liberalne. Nie zabraniam ich im całkowicie ale również nie daję im ich w dużych ilościach.Dzieciństwo rządzi się swoimi prawami i dziecko moze raz na jakiś czas zjeść lizaka czy watę cukrową na festynie. Poza tym jak są grzeczne to nagradzam je kosteczką czy dwiema czekolady.
Ulubioną czekoladą mojej córki jest nadziewana truskawkami. Zrobi dla niej wszystko ( wysprząta pokój czy będzie grzeczna u gości).

marta.ww

marta.ww

Mój syn je, ale wiadomo wszystko w granicach rozsądku. Pozwalam mu na dwie-trzy kostki czekolady lub jednego batonika. Nie zdarza się, aby zjadł całą tabliczkę czekolady na raz:)

53713 marta-ww Kobieta, 38 lat, Wrocław
~Betty81

~Betty81

Moje jadły tylko te "zdrowsze" słodycze - gorzką czekoladę, sezamki, chałwę, zbożowe batoniki bez cukru. Jedno z tego na dwa dni. Czasem domowe ciasto, najczęściej marchewkowe. Teraz jedzą jeszcze mniej. Batoniki takie dla niemowląt, albo daktylowe. U nas desery to owoce, musy owocowe, kasza manna z owocami, budyń, kisiel, galaretka (domowe), suszone owoce, orzechy, "budyń" z kaszy jaglanej, mus czekoladowy z awokado (awokado, miód, kakao - zmiksować). Niektórzy uważają mnie za nienormalną, ale każdy wychowuje po swojemu.

~dea

~dea

Tak, ale w granicach rozsądku. Kiedyś gdy syn był młodszy była zasada jedzenia w weekendy tylko, ale moje dzieciaki słodyczy dużo nie jedzą. Jemy zdrowe desery- owoce, sałatki owocowe, zurawine, rodzynki, orzechy, zdrowe muffinki. Syn kocha naleśniki- robimy z mąki orkiszowej z dżemem z dyni robionym własnoręcznie.
Bywa ze czekoladę zjedzą naraz ale mieszkam na wsi, nie mam sklepu za rogiem, zakupy często robię sama jadąc z pracy więc słodycze tak naprawdę pojawiaja się rzadko, najczesciej kiedy ktoś przyjedzie w gości. Bywa ze dwa razy w miesiącu. Nie wyobrazam sobie codziennie słodyczy. Ja jak mam to zjem, jak nie mam to nie zjem. To bardzo prosta zasada. Jeśli pod reka będę mieć owoc to zjem owoc a nie cukierka czy batonika. Zresztą po batonika musiałabym wsiąść w samochód ;) Ulubiona przekaska mojego syna to marchewka pokrojona w krążki, bo gotowanej nie znosi. Ma 11 lat. Je bardzo dużo warzyw, z owocow lubi 4.

baretka

baretka

Moje dzieciaki lubią słodycze, chyba jak każde. Wiadomo jakieś ograniczenia mają wprowadzone, inaczej jedli bez opamiętania. Zawsze jakiś batonik, czekolada, a ostatnio posmakowały im bakalie. Rodzynki, migdały, figi suszone. Raz spróbowały gdy piekłam ciasto i teraz się dopytują, czy jeszcze mam więc kupuję. Ostatnio podsunęłam coś z suszonych owoców [reklama usunięta] i też pałaszowały aż im się uszy trzęsły. Sama się skusiłam. Takie nie zbyt słodkie, dorodne i czuje się, że są bez konserwantów, a to przecież nie jest bez znaczenia.

52520 baretka Kobieta, 28 lat, warszawa
AndrzejLech

AndrzejLech

Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem! Jeśli dziecko zamiast śniadania je czekoladę, to źle, ale jeśli w ramach podwieczorku zje coś słodkiego, to nic złego się nie dzieje.

54669 andrzejlech Mężczyzna, 38 lat, Pabianice
~marilka

~marilka

U nas również wszystko jest z umiarem. Nie zabraniam tak bardzo dzieciom słodyczy bo wiem,że dzieciństwo to dzieciństwo i dziecko powinno wiedzieć jak smakuje czekolada czy wata cukrowa na jakimś jarmarku :)
Wybieram jednak na co dzień podobnie jak Wy zdrowe słodycze. Nie kupuję dzieciom zelek , bo wiem,ze jest to sam cukier ( zresztą moje dzieciaki nawet za nimi za bardzo nie przepadają) . Ale kupuję im tradycyjną gorzka albo mleczną czekoladę ( chociaż przyznam,ze wolą jednak mleczną).

LenaNN

LenaNN

Ja staram się sama piec ciasta na weekend bez cukru, a nie podawać dzieciom słodyczy. Tylko ważne jest żeby z nimi nie chodzić do sklepu bo wtedy ich kusi

55576 lenann Kobieta, 26 lat, Kraków
parabOlka

parabOlka

A jak radzicie sobie ze sklepikami w szkołach, obok szkoły? Zawsze s a tam jakieś słodycze, wiem, że dzieci w szkołach zawsze jedzą coś słodkiego albo jakieś niezdrowe chipsy i nie chcę, żeby moje dziecko było jedynym, które nigdy na nic nie może sobie pozwolić, ale nie chcę też, żeby biegało tam co godzinę i pochłaniało cukier.. Jak wy do tego podchodzicie? W domu to w domu, ale poza jest już trudniej

55836 parabolka Kobieta, 34 lata, Oleśnica
~delinka

~delinka

Jedzą słodycze, aczkolwiek rzadko.Nie były nauczone do tego w dzieciństwie tak wiec aż tak bardzo je do słodyczy nie ciągnie.

Staram się piec domowe ciasta. Wolę dać moim maluchom kawałek takiego ciasta niż żelki czy batona.