Konkursy

Konkurs "Karmienie piersią jest dla mnie..."

Odpowiedzi znajdują się poniżej

rzepkam

rzepkam

czymś co dopiero doświadczę. Koleżanki, często straszą mnie, że karmienie to udręka, obowiązek i w konsekwencji zwisające piersi. Jako kobieta, która zostanie dopiero matką nie myślę o tym w ten sposób. Karmienie piersią kojarzy mi się z piękną więzią, którą nawiązuję z dzieckiem, kojarzy mi się z bliskością,czułością i wielką miłością. Bardzo chciałabym, aby tak zostało i żeby nawet przez myśl nie przeszła mi inna teoria.

42209 rzepkam Kobieta, 28 lat, Woslztyn
sarakociol

sarakociol

Karmienie piersią jest dla mnie niesamowitym przeżyciem szczególnie pierwszy dzień po porodzie gdy przystawiamy dziecko do piersi jest to wręcz cudowne doświadczenie! Pamiętam łezka w oku mi się zakręciła kiedy takie maleństwo przytuliłam do własnej piersi i uświadomiłam sobie ile to właściwie dokonałam jaki trud i ból musiałam przejść by ta wspaniała istotka była tu przy mnie, wtulała się we mnie i ssała mą pierś! Karmienie piersią tworzy niesamowita więź między matką a dzieckiem. Oboje wpatrzeni w siebie podczas monotonii ciągłych karmień czy to w dzień, czy też w nocy te wspaniałe oczyska spoglądają na matkę i obserwują każdy ruch, każdą mimikę twarzy, każdy gest. Karmienie piersią jest również wygodne! W nocy nie trzeba wstawać myć butelek robić mleka itd. wystarczy tylko dziecko przystawić do piersi. Dla mnie to cudowne przeżycie, mamy wtedy tą chwilę dla siebie w ciszy skupieni wzrokiem tylko na sobie! Nikt kto tego nie doświadczy na samym sobie nigdy nie będzie wiedział co to za przyjemność a zarazem nauka o własnym ciele i jego możliwościach! Zachęcam wszystkie mamusie do karmienia piersią! Pozdrawiam :)

52512 sarakociol Kobieta, 24 lata, Sieniawa
anka.mysliwiec

anka.mysliwiec

Karmienie piersią było dla mnie wstępem do długiej drogi, jaką jest macierzyństwo. To pewna więź, która łączy matkę i dziecko.

--

11826 anka-mysliwiec Kobieta, 30 lat, Pogrzebień
Madziula z Bąbelkiem

Madziula z Bąbelkiem

Karmienie piersią było dla mnie niejako przedłużeniem pępowiny o czym przekonałam się dopiero po odstawieniu Szymcia od piersi. W trakcie karmienia nie zdawałam sobie tak naprawdę sprawy jaka więź wytworzyła się między mną a Szymciem. Uwielbiałam momenty kiedy podczas karmienia robił takie maślane oczy i odpływał w błogi sen, albo jak rączkami łapał pierś przy piciu tak jakby nie chciał żeby ktoś mu ją zabrał. Dla tych cudnych chwil warto było walczyć o utrzymanie laktacji i nie poddawać się gdy już brakowało sił.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a2w1xmpzs.pngurl=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/dqpr3e5et4owibbo.png[/url]

43006 madziula-z-babelkiem Kobieta, 34 lata, Gniezno
gwolska

gwolska

"Karmienie piersią jest dla mnie..."magią i najwspanialszym okresem, który w życiu kobiety trwa krótko. Oprócz walorów odżywczych jakie dajemy swojemu dziecku karmiąc je piersią , odczuwamy również niewyobrażalną więź z dzieckiem, cudowne połączenie drobniutkiego i niewinnego ciałka z ciałem mamy, która je wydała na świat. I to właśnie jest ta magia, którą dała nam natura.

--

:read::36_3_19::36_3_19:

3332 gwolska Kobieta, 63 lata, Białystok
~Niania Będzie Mamą

~Niania Będzie Mamą

Karmienie piersią było dla mnie zupełnym zaskoczeniem. W ciąży bardzo na to czekałam, naczytałam się w internecie o niesamowitym doświadczeniu, o wręcz magicznej więzi powstającej między mamą a Maluszkiem.. u nas tak nie było. Pierwszy miesiąc to była walka przez łzy przy każdym karmieniu.. ale nie poddałyśmy się. Razem przezwyciężyłyśmy trudności i te fizyczne i te siedzące głęboko w głowie. Dziś Ania ma 3 miesiące i z radością poświęcamy sobie ten czas, który jest tylko dla nas :)

klaudiak

klaudiak

Karmienie piersią jest dla mnie od wielką niespodzianką. Należałam do tych niewiernych, które nie miały parcia na pierś, tym bardziej że w rodzinie nikt tak dotąd nie karmił. Przed porodem kupiłam nawet kilka butelek i na luzie pojechałam rodzić (tak, z perspektywy czasu to też dla mnie dziwne) :-) Tymczasem w szpitalu odmieniła się moja historia. Mała okazała się małym, kochanym ssaczkiem. Wszystkie położne tak mówiły, bo jak zobaczyły że mała nie chce się oddessać to aż się śmiały :-) i tak trwa nasza cycusiowa przygoda aż do dzisiaj, czyli 6 miesiąc. To nic że zdarza się nam przeleżeć cały dzień albo karmić w parku przy niskiej temperaturze. Pierś jest dla mojej córeczki usypiaczem, pocieszycielem i przyjacielem - wszystko w jednym. Do dzisiaj nie wychodzę z szoku i podziwu! :-)

52518 klaudiak Kobieta, 34 lata, Warszawa
alicja18250

alicja18250

Dla mnie karmienie piersią było czymś wspaniałym, gdy karmiłam swoją córcie codziennie czułam że łączy nas wspaniała więź, ona delikatnie jadła cysia ja głaskałam ją po główce zawsze po każdym karmieniu smacznie spała kilka godzin więc ja mogłam mieć chwile czasu dla siebie :) wspominam ten czas naprawde wspaniale bo córcia była delikatna zawsze w każdej sytuacji gdy sie karmiłyśmy gdy jeszcze kiedyś zdecyduję się na drugie dziecko na pewno będę karmiła piersią na zawołanie tak jak z córcią:)

52527 alicja18250 Kobieta, 28 lat, Zamość
kejti1234

kejti1234

Karmiąc piersią moje małe dziecię,
byłam najszczęśliwszą mamą na świecie.
To było uczucie pełne miłości.
wzruszenia a przy tym wielkiej radości.
Patrząc w Jej piękne, duże oczęta,
czułam jak serce z miłości mi pęka.
Czułam się mamą,kobietą spełnioną,
dumną, wyjątkową i wyróżnioną.
Dziękowałam Bogu w każdą chwileczkę,
że mogłam sama wykarmić córeczkę.
Za to,że ten dar był mi dany,
tak ważny dla mnie i wyczekany.
Dziś gdy córka już sama je swymi rączkami,
codziennie tęsknie za tamtymi chwilami.
Pamiętać będę zawsze i chętnie wspominać,
o tych cudownych z córeczką chwilach.

  • konkurs-karmienie-piersia-jest-dla-mnie_49779.jpg
52528 kejti1234 Kobieta, 33 lata, Przemyśl
patka9002

patka9002

…wygodą, naturą, przywilejem, mobilizacją do zdrowszego odżywiania się, pewnością że daję dziecku to, co uważam za najlepsze dla Niego.

45122 patka9002 Kobieta, 29 lat, Siedlec