Kącik dla mam

Zwiazki mieszane czyli mezowie obcokrajowcy:)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

SuzyMummy

SuzyMummy

MAMO SLONECZKA! dziekuje Ci bardzo !!!

nie mam ciasta na dzisiaj to tez was nie zapraszam, na niedziele zrobie bo wtedy bede mogla juz napewno normalnie jesc :D:zwyrazami_milosci:

--

845 suzymummy Kobieta, 31 lat, Lefkosia, Cyprus
Devachan

Devachan

STO LAT SUZZY!!!

nie męcz się, bierz jak trzeba solpadeine, a jak bardzo przeszkadza to pojdz jeszcze raz do dentysty - tylko on jest w stanie wlasciwie okreslic co sie tam dzieje i zapisac ci odpowiedni lek, z zebami nie ma żartów, można od zapalenia okostnej bardzo sie rozchorowac, to za blisko...mózgu... idz prosze na kontrole!

Marmi, Mamo słoneczka - to ja wam zycze szczerze realizacji planów przeprowadzkowych i to w jak najbardziej udane miejsce!!!

gnałabym wszystkich rózno za zakłócanie spokoju, jak trzeba to z policją, cisza nocna jest i masz prawo wtedy wypoczywac a oni wszyscy ryje na kłódkę - odkąd mi sie syn urodził i był cięzki ze spaniem i marudzeniem to jak mi tylko sąsiad wiertarę włączał jak chciałam dziecko kłasc albo juz spał to leciałam w drzwi waliłam jak dzwonka nie slyszeli i mowilam ze ma byc cisza w takich godzinach codziennie bo mi dziecko spi!
i bylam tak upierdliwa, ze musieli sie dostosowac...

Kata, kochana moja, jak cie wkurzaja glupimi tekstami to zlbo zywaj usmiechem albo jednym tekstem - "to moje dziecko, sama wiem co dla niego najlepsze" i juz, bez dyskusji!!!!!!!! ucinaj, odwracaj sie na piecie i juz - jak sie obrażą to bedziesz miala dluzej spokój ;)
tez nikomu nie pozwalam calowac syna w usta, tylko ja moge, no co mi ktos bedzie bakteriował moje dziecko!
a szwagierke olej cieplym moczem, nie ma ze sie wprasza, ja bym byla sukowata i nawt jakby sie do auta pakowala mimo uprzedzenia ze jedziecie sami, to bym jej rzeczy wystawila z auta, wsiadła zamknela sie od srodka i juz!
Kata ty walcz, bo wiesz, oni tak maja, ale nie daj sie zgniesc, bo ci na łeb wejda!
tradycja tradycja, wiem ze mieszkasz tam, ale zawsze mozesz powiedziec ze ty Polka i masz inne przyzwyczajenia i nikt cie nie moze zmusic zebys wszystko robila po wlosku!!!

MARMI dzieki juz w buzi Vicka sie goi ladnie i schodzi ślad...

--

http://www.suwaczek.pl/cache/726950a1c9.png
www.devachan-viking.blogspot.com www.0-dzidzi.bloog.pl

Viking - Victor Leon

5098 devachan Kobieta, 40 lat, Wielkopolska/Skandynawia...Pozna
Devachan

Devachan

BEBE, ja ci powiem tak... ile lat tam siedzisz?? po co pojechalas??
tesciowa nie lubi - ale czy nie ma racji z ta zielona karta??
wiesz, ja ci powiem jak u mnie bylo - pojechalam do Norwegii z narzezonym odrobic dlugi ktorych narobil a mielismy wspolna kase...
jak odrobilismy dlugi to mielismy niby na mieszkanie odkladac,ale jemu sie zawsze nasze pieniadze rozlazily...deportacje tam byly wtedy na poczatku dziennym, 10 lat temu, a my na czarno bylismy...
wiec on mi znalazł męża do ślubu na papiery, zaplacilam za ten slub, i mialo byc wszystko okay,ale okazalo sie ze rodzice mojego meza to oszusci (a w zasadzie jego matka i jej 3 mąż) wzieli kase i chcieli go rozwiesc ze mkna i ponownie ochajtac jak marionetke i znów wziac siano...
tyle ze jak sie okazalo, ze nie moge tych papierów na pobyt zalatwic to sama męża wzielam za frak i z nim jezdzilam po urzedach, jak szukal mieszkania to moj narzeczony sam wzial go do nas - bo tak bezpieczniej bylo miec meza Norwega w domu a moj narzeczony i jego brat mogli udawac moich braci...moja tesciowa mnie znienawidzila jak psa za to ze jej syn sie we mnie zakochal i chcial ze mna byc, i wiedzieli ze na nim juz kasy nie zarobia...
a ja zaczelam byc z mezem jak byly narzeczony zaczal przesadzac ze sterydami na silowni i mu odwalalo...

nigdy nie kochalam meza, bylam moze zakochana i mile polechtana tym ze on poza mna swiata nie widzi, odmlodnialam przy nim, bo 3 lata mlodszy jest, do wspolnych zabaw imprez sie nadawal, ale nie by przy nim spedzic zycie...wiedzialam, ze nie bedziemy razem na cale zycie, ale latwiej jest we dwoje, jezyk opanowalam przypadkiem (bo sie latwo ucze) znajomych mialam z PL bo to ja wielu osobom ulatwilam/zalatwilam start w NO...

no i niestety pech chcial ze zaszlam z ciaze z moim mezem...

nigdy nie chcialam miec z nim dziecka i teraz jest problem taki ze syn rodzil sie w NO, ma norweskie obywatelstwo i paszport, ma ojca Norwega (mąż ma podwojne obywatelstwo NO/PL) i matke tylko Polke, bo ode mnie NO chciala zebym sie zrzekla PL obywatelstwa a tego nie chcialam zrobic...

synowi zalatwilam PL obywatelstwo - mozesz to bez problemu zrobic nawet jak dziecko urodzi sie tam - masz paszport US na ktorym z nim przylecisz do PL, tu w USC dasz przetłumaczony akt urodzenia, zapłacisz oplate skarbowa i wydadza ci po 2 tyg PL akt urodzenia, na podstawie ktorego wyrobisz nr PESEL (po zameldowniu dziecka chociazby u swojej mamy) i potem paszport - jedyne co, to mąż musi isc z tobą do wydzialu paszportowego i podpisac zgode na wydanie paszportu...

jesli urodzisz w PL, to rejestrujesz dziecko jako urodzone w PL w swoim USC tam gdzie podlegasz ze wzgledu na adres zameldowania, dziecko zawsze melduje sie przy matce, wiec potem tylko wniosek o nadanie Pesel w urzedzie miasta i wyrabiasz dziecku (razem z jego ojcem) paszport i mozecie leciec do US.

Nie wiem jak w Stanach to sie potem zalatwia by dziecko mialo ich obywatelstwo - czy wystarczy ze ojciec je ma i dostanie drugi paszport??

bo z Norwegia jest tak, ze dostal NO obywatelstwo bo moj mąż je ma, wiec wystarczylo to by on j dostał jak sie tam urodzil, a w PL ostzymal drugie obywatelstwo poniewaz POLSKA nie ma z tym problemu ze masz podwojne!

ale jakby mi sie maly urodził w PL, to juz by bez zrzeczenia polskiego obywatelstwa nie dostal norweskiego, bo NO nie pozwala na zatrzymanie poprzedniego obywatelstwa, chca by miec tylko jedno - ich NO.

Dlatego ja sie nie zgodzilam zrzec PL bo juz mialam tu zakupione mieszkanie itp, wielu czynnosci cywilno - prawnych nie moglabym tu zalatwic z powodu braku obywatelstwa i zameldowania, a nie moglam sie starac o stały pobyt w PL bo za krótko tu mieszkalam (bedac zameldowana) by go otrzymac...

z mężem sie rozstałam bo nie nadaje sie na ojca, z nim to była strasznie nieszczesliwa wpadka z powodu zaburzen hormonalnych i do dzis zaluje ze mam z nim dziecko...

juz mamy separacje, tak go zroblam ze podpisal mi ze dziecko bedzie mieszkac ze mną w PL, i nuby je ja raz w miesiacu mam na weekend leciec tam raz w miesiacu on do dziecka na weekend i wakacje razem i swieta - niestety Norwedzy maja kompletnego ała na punkcie dzieci i praw ojców do widywania ich jesli jest separacja/rozwód... tam jest wiele par ktore sie rozchodza,ale sie przyjaznia ze wzgl a dzieci, maja nowe rodziny i czas spedzaja wspolnie nawet...

ale w przypadku mojego meza to raczej nie przejdzie.......

mieszkalam w PL rok z okładem, latajac do Oslo raz w miesiacu raz na dwa, ze niby sie w PL ucze,ale dochodzilam do wniosku ze wole byc sama niz z mezem sie meczyc - nieodpowiedzialny gówniarz nadużywający alkoholu...

oczywiscie jak wspomnialam o rozwodzie to chcial z okna skakac ze on mnie tak kocha ze sie poprawi ze nie bedzie pil i takie tam....na chwile, jak ja tam bylam na swieta z rodzina, ajak wyjechalam to na tydzien wpadl w kanał... i tak zawsze....

rozwod dostane rok po podpisaniu separacji, u nich to nie w sądzie tylko decyzja administracyjna...

Dziewczyny tu wiedza jak bardzo sie bałam, ze gdyby chcial to moglby mi odebrac dziecko - syn jest NO/PL i mąż też NO/PL a polskie sądy zawsze wydają dziecko ojcom z zagranicy...

zagroziłam mu juz ze do Australii zwieje z dzieckiem jak zechce to zrobic...

ale wiem ze jak uzyskam rozwód to złoze podanie o ograniczenie mu praw rodzicielskich , zeby nie musial byc obecny chociazby przy wyrabianiu paszportu! i wielu innych sytuacjach kiedy wymagany jest podpis obojga rodziców...

gdybym miala w sądzie walczyc o dziecko to jestem w stanie udowodnic ze on sie na ojca i opiekuna dziecka nia nadaje, wiec juz przestalam sie trząść ze mi syna odbierze...

na razie swojego nowego faceta - Lubego ukrywam, tzn nie zamierzam sie przyznawac ze z kims jestem zanim dostane rozwód i wypisze sie ze wspolnego kredytu mieszkaniowego w NO, a do tego jest mi potrzebny mąż nie czyniący mi wstrętów z zazdrosci, a to wredny typ...

nie wiem na ile ci pomogly te informacje, ale moze troche by miec czas wszystko przemyslec...
idz na kurs jezyka akg, widze ze chyba nie pracujesz, wiec na łeb dostajesz, ile mozna siedziec z psem w domu...
idz na kurs intensywny, chodz codziennie do szkoly, poznasz ludzi, jezyk, a na pewno spotkasz tam i innych Polaków na kursie...
bedzie ci lżej...

potem dowiesz sie jak wygladaja sprawy ze strony urzdowej w U.S. co do dziecka i praw ojca - wiesz, trzeba dmuchac na zimne jesli masz watpliwosci...

ja rodzilam w NO bo tam lepsza opieka lekarska no i myslalam ze jednak z mężęm sie uda (gdybym nie miala takiej nadzieji to bym go zostawila juz w ciąży)

na pewno macie tam w urzedach osoby mowiace po polsku jesli chcesz sie dowiadywac zaraz wszystkiego - albo biura posredniczace w zalatwianiu spraw urzedowych jesli nie znasz jezyka... nawet jesli musisz zaplacic za obsluge to sie podowiaduj....

Gdzie mieszka twoja mama w PL?? bo mi jakos umknęło...
wiadomo ze wygodniej byloby ci rodzic w Pl jesli masz tu mame do pomocy....

ale moze tam poznasz fajne mamy w szkole rodzenia, przyjaciol na kursie jezyka i zechcesz rodzic tam??

na pewno nie czas jeszcze na tego tpu rozmowy z mezem, on ci na bank postawi weto - bedzie chcial cie miec przy sobie, i dziecko rodzone tam jesli mu to daje wieksze prawa, jesli pragnie bardzo dziecka to nie pozwoli ci umknac....

poczekaj na pierwsze USG, na wyznaczenie terminu porodu - i jak bedziesz chciala rodzic w PL to polecisz na przyklad na wakacje do PL np. w 6-7-8 miesiacu w zaleznosci jak ci lekarz pozwoli - a po kursie jezykowym juz bedziesz chodzila sama, albo dopytasz sie przez telefon kiedy mozesz leciec...i juz tam w PL do porodu zostaniesz, bo na wracanie samolotem juz zgody nie dostaniesz...nie wolno latac albo 4 albo 6 tyg przed terminem porodu,a z widocznym brzuchem wymagane jest czesto pozwolenie od lekarza na lot samolotem, z pieczatka itd.
A może sie z mężem pieknie ze wszystkim dogadacie, trzeba tylko czasu i spokoju...powodzenia!

ale sie rozpisalam - to dlatego ze leze w lozku z zapaleniem gardła lub tym podobnym ustrojstwem, chyba sie od syna zarazilam...on juz zdrowy w przedszkolu, a ja sie poce jak szczurek pod koldra, plus ze dzis pada bo w upale bym zdechla...

PS.jak nie chcesz sie wywnetrzac na forum jak to napisalas to zawsze są jeszcze PW

--

http://www.suwaczek.pl/cache/726950a1c9.png
www.devachan-viking.blogspot.com www.0-dzidzi.bloog.pl

Viking - Victor Leon

5098 devachan Kobieta, 40 lat, Wielkopolska/Skandynawia...Pozna
SuzyMummy

SuzyMummy

Deva chyba sie troche rozpedzilas z tymi radami do Bebe... w zyciu nigdy nie wiadomo co i jak. A Ty bebe powinnas byla myslec troche przed zajsciem w ciaze o takich "drobnostkach"jak gdzie porod, gdzie chce naprawde mieszkac, bo fakt faktem facet tez ma uczucia, tez chce cos od zycia, tez chce gdzies mieszkac, tez ma plany ... teraz bedziesz mu ultimatum stawiac? pewnie powiesz ze to dla dobra dziecka ale mnie sie wydaje to troche egoistyczne. Bo tak z boku patrzac to... poleciala kobitka do ameryki zrobila sobie dziecko (i facetowi) a teraz sama nie wie czy tam chce mieszkac i czy sie odnajdzie - wczesniej nie wiedzialas? No nic ... nie odbieraj mnie zle poprostu mowie co czytam ;) buziaki , dbajCIE o fasolke.

Deva co do zeba to wydaje mi sie ze ma jeszcze prawo pobolewac - to wkonuc minela tylko doba od wyrwania ich . Takze sie nie bede wybierac jeszcze do dentysty.

--

845 suzymummy Kobieta, 31 lat, Lefkosia, Cyprus
Devachan

Devachan

BEBE to dla ciebie :Oczko:

SUZZY oby przeszedł ból zęba całkowicie...

a co do rad, hm, nawet nie radziłam tylko napisałam co ja ze swojej strony myśle o tym co przeczytałam w jej poście...i jak to sie u mnie potoczylo i na co ja zwracalam uwagę...niech im sie wiedzie jak najlepiej, ale skoro dziewczyna czuje sie zagubiona to chyba warto jej naswietlic rózne strony sytuacji...sama zauwazylas ze dopiero teraz zastanawia sie nad pewnymi "drobnostkami" a co w przypadku innych "drobnostek" zapisanych małym druczkiem, ktore by jej nawet do glowy nie przyszly? ja jak bylam w ciazy, mimo wszystko niechcianej z tym mężem, to sie nie zastanawialam nad tym co bedzie gdyby jednak nam nie wyszlo...gdybym urodzila syna w PL nie mialabym w tej chwili takich zmartwien jak to ze moze mi wg NO prawa dziecko wydrzec z Polski..

faktycznie, ze faceci maja uczucia i swoje plany - ale one w moim przypadku nigdy nie beda stały powyżej dobra mojego i dziecka...nie warto moim zdaniem sie dla facetów za bardzo poświęcac, bo większośc z nich ma krótka pamięć...niektórym szzesciarom zdarzają sie egzemplarze (prawie) doskonałe ale ja juz nie mam złudzeń...
poza tym moze to wiek robi swoje - ze kobieta wreszcie zaczyna myslec o sobie a nie o wszystkich swietych przed nia, a siebie przestaje stawiac na koncu listy...

buziaki dla was mieszaneczki:36_3_15:

--

http://www.suwaczek.pl/cache/726950a1c9.png
www.devachan-viking.blogspot.com www.0-dzidzi.bloog.pl

Viking - Victor Leon

5098 devachan Kobieta, 40 lat, Wielkopolska/Skandynawia...Pozna
Bebe1

Bebe1

Bo to jest tak kochane,ze swieta prawda-jak baba siedzi 24 h na dobe w domu sama ,to jej odpier....na maxa.
Ja jestem mega wybuchowa ,maz tez...ostatnio czesto sie klocimy,a ja tutaj jestem dopiero niewiele ponad rok i w tym problem ,ze to najgprszy etap klimatyzacji:(
Tesknota za krajem,przyjaciolmi...
Mama mieszka w Wawie,wiec jezeli juz zecyowalabym sie na prywatna klinike Damiana.
Wczoraj rozmawialismy z mezem...wreszcie bez emocji...tylko zastanawiam sie ,czy jak polece do Polski w grudniu a roze(niby) 12ego marca,nie bezie za pozno..dlatego teraz jak bee na wakacjach ,pojdziemy tam i sie dowiem:)
Oczywiscie juz mezowi zapowiedzialam ,ze jego obowiazkiem jest byc przy mnie..co ja mam do szkoly rodzenia sama chodzic???
A faktem jest ze luby,stawia sprawe ostro,ze mam zostac i koniec,ze nie po to drogie ubezpieczenie wykupowal....moze ma racje,ale dopoki nie nauczy sie wiekszej wrazliwosci i okazywania uczuc...to nie wiem jak dlugo dam rade...moze myslicie ze przesadzam,ale dziewczyny,jak sie ma TYLKO meza z ala od domu rodzinnego...a zwlaszcza w ciazy ,kiedy powinien byc to dla mnie najszczesliwszy okres..to rece opadaja jak musze coziennie wylewac tony lez...
A co do green cart...ja tak naprawde kocham meza i dalabym wszystko ,zeby mieszkac z nim w Polsce...ale on jest tu od malenka ,grubo ponad 30 lat,mamy dom,firme..uparl sie ,ze nigdy nie opusci stanow..wiec nie ma szans na powrot o Polski:( dla niego to ojczyzna:(( i dlatego tak sie roznimy:(((

--

http://s7.suwaczek.com/201102232078.png

15702 bebe1 Kobieta, 37 lat, Usa
Rosalinda

Rosalinda

Devachan
Rosalindo, to miam dla ciebie rade na ginacy zasieg - pisz w notatniku i kopiuj tekst do okna szybkiej odpowiedz i dopiero jak ci sie wyswietli ze opublikowalo posta to kasuj z notatnika lub innego programu do pisania...albo zanim opublikujesz to kliknij na tekst ctrl+A i skopiuj całość, kliknij zapisz wiadomosc i zobacz czy opublikuje - jak nie to wystarczy wejsc znów w szybka odpowiedz, wkleic skopiowany test i opublikowac znowu...

ja sie tak nauczylam robic bo jak piszesz dlugo to cie automatycznie wylogowuje z systemu i zeby opublikowac posta wyrzuca cie na strone ponownego logowania, a wtedy jak sie zalogujesz to sie okazuje ze cale twoje pisanie zniklo, wiec ja najpierw kopiuje, potem sie loguje i wklejam tekst ponowanie w okno szybkiej odpowiedzi - ale sama widzialas jakie ja pisze referaty ;)

DEVA-dziekuje ci za porade,oj tak,tak widzialam twoje referaty czyta sie i konca nie widac :36_2_51::36_2_51::36_2_51: ja sie dziwie kiedy wy czas znajdujecie wchodzac tu tak czesto ja to chyba jeszcze mam za male malenstwo a najsmieszniejsze jest to,ze zawsze jak wlacze kompa to maly zaczyna mi marudzic a zaraz potem placze.No i zdarza sie ,ze tylko przeczytam a odp juz nie zdaze:)

--

NASZE KOCHANE SERDUSZKO

http://www.suwaczek.pl/cache/12c1ea5b84.png Karol.

10595 rosalinda Kobieta, 0 lat, Italia
Rosalinda

Rosalinda

BEBE1-no co ty nie opuszczaj meza on musi te chwile przezywac z toba.Ja tez jestem tu sama i nie znam jeszcze tak perfekt wloskiego F na kazda kontrol jezdzil ze mna nawet na pobranie krwi przez cala ciaze byl blisko mnie.Tez mialam takie mysli na poczatku,zeby wrucic do polski i bedzie mi latwiej ale pomysl o nim,ze najwazniejsze chwile przejda mu kolo nosa i zostanie biedny sam.Jesli podjelas wczesniej decyzje zeby byc z nim to badz.w tej chwili przemawia do ciebie nostalgia,potrzebujesz kogos bliskiego z rodziny bo chcesz sie zwierzac i cieszyc sie tym co teraz przechodzisz.Pamietaj,ze zalozylas rodzine i teraz najblizsza osoba jest twuj maz.Ja np bylam w czestym kontakcie tlf z moja siostra i czytalam duzo w int na temat ciazy.I wiesz co nie zaluje ze zostalam pamietaj,ze odleglosc psuje zwiazki.

--

NASZE KOCHANE SERDUSZKO

http://www.suwaczek.pl/cache/12c1ea5b84.png Karol.

10595 rosalinda Kobieta, 0 lat, Italia
SuzyMummy

SuzyMummy

osa/pszczola mi dziecko urzadlila w stope... noo jeszcze tego mi brakowalo...:lup:

Bebe ... Rosalinda dobrze powiedziala :)

dla reszty buziaki:Kiss of love:

--

845 suzymummy Kobieta, 31 lat, Lefkosia, Cyprus