Kącik dla Mam

Płeć dziecka a kontakty z rodzicami

AnnaPanna

AnnaPanna

Witam. Mam dwojke malych chlopcow. Odkad urodził sie drugi maluch wszyscy z politowaniem mowili że nie bede miala w przyszlosci zadnego pozytku z nich bo syn to rodzicom nie bedzie pomagac. O wszystko bede musiala sie ich prosic a i tak moga nie miec dla mnie szacunku. Na poczatku bardzo mnie to denerwowalo bo to typowy stereotyp ze facet to ma rodzicow w dupie. Ale z czasem zaczelam sie zastanawiac jak to moze byc. Tymbardziej ze moja szwagierka ma 2 corki, moja siostra tez ma corke. I wszyscy niby wiadomo o wszystkich rowno mowia ze sa slodcy, ale zawsze ktos tam napomni ze one to beda sie.mialy fajnie i dobrze bo corka sie z mama zawsze trzyma. A syn to jak zone bedzie mial to mam juz po dziecku. Jakies dziwne przekonania. Co o tym sadzicie? Czy naprawde z synami nie bede miec takiego kontaktu jak one z corkami? Czy zawsze syn ma gdzies rodzicow?

59447 annapanna Kobieta, 30 lat, Myszków

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Waniliowa

Waniliowa

Chłopcy są trudni do wychowania to prawda, ale głupotą jest mówienie, że nie będzie z nich pożytku szczególnie jak sobie żony znajdą.
Jak dobrą żonę znajdą to na święta będziesz miała i synów i ich żony, które równie dobrze mogą pomagać w przygotowaniach wszelakich.
Głównie to jak się mężczyźni w przyszłości zachowują zależy w dużej mierze od ich wychowania i wpojonego szacunku. Jak się z dziećmi obchodzisz, tak ci się kiedyś sami odwdzięczą.
Znam dużo mężczyzn, którzy właśnie pomagają swoim matkom więcej niż moje obecne znajome i o wiele chętniej swoje matki odwiedzają, dzwonią do nich, mają o wiele, wiele więcej szacunku niż kobiety.

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/axgy8zs.png

56428 waniliowa Kobieta, 24 lata, Austria
AnnaPanna

AnnaPanna

Jezeli chodzi o ich zachowanie teraz ,to wiadomo lubia szalec ale o wiele bardziej sluchaja niz ich kuzynki. Jednak one zawsze sa tlumaczone ze o pare miesiecy mlodsze itd. a jak moi chlopcy cos zrobia to wiadomo bo chlopcy tacy sa. Takie dziwne przekonania ludzi. Ze corke wychowujesz dla siebie a syna dla kogos.

59447 annapanna Kobieta, 30 lat, Myszków
Pomarańczka

Pomarańczka

AnnaPanna
Jezeli chodzi o ich zachowanie teraz ,to wiadomo lubia szalec ale o wiele bardziej sluchaja niz ich kuzynki. Jednak one zawsze sa tlumaczone ze o pare miesiecy mlodsze itd. a jak moi chlopcy cos zrobia to wiadomo bo chlopcy tacy sa. Takie dziwne przekonania ludzi. Ze corke wychowujesz dla siebie a syna dla kogos.

Mnie też takie myślenie doprowadza do pasji... cóż pozostaje Ci poczekać kilkanaście lat aż Twoi synowie dorosną i będzie zupełnie odwrotnie niż zakładają to ci wszyscy znawcy. A wtedy bedziesz miała satysfakcję, że wychowałaś dzieci na porządnych facetów :)

58049 pomaranczka Kobieta, 28 lat, Łódź