Kącik dla Mam

Depresja poporodowa

Andzia20033

Andzia20033

Nie wiem czy to jest to depresja poporodowa ale po urodzeniu dziecka przez pierwszy miesiąc nie czulam instynktu macierzyńskiego, miałam dosyć ciągłego wstawania w nocy a karmienie piersią stało się dla mnie trauma. Stałam się nerwowa, brak było pomocy. A teściowa cały czas powtarzała wszystkim że nie mogłam karmić dziecka w szpitalu po cdsarkim cięciu bo mleka nie miałam. Teraz jest drugi miesiąc po porodzie mąż mowo że się zmieniłam bo się niczym nie cieszę, nie wspiera mnie, mówi żebym się wzięła za siebie i schudła bo przytyłam. Nie mam siły na nic. Od wyjścia ze szpitala pracuje i zajmuje się dzieckiem. Nieraz w ogóle nie spałam w nocy. Mąż ma ciagle pretensje że jemu nie pomagam w pracy, zajmowanie się domem i dzieckiem to nie praca a przyjemność, też mógłby siedzieć w domu. Kłócimy się bo jest strasznym bałaganiarzem, chodzę i tylko sprzątam po nim, sam mówi że nie potrafi. Ciagle mi zarzuca że go nie wspieram, wyzywa od nierobów moich rodziców. Od jakiegoś czasu mam myśli samobójcze, tylko nie chce zostawiać dziecka i obciążać go na całe życie tym że jego matka była samobójczynią. Gdy chciałam z mężem porozmawiać o depresji i prosiłam go o wsparcie mówił mi Że nie jest depresja tylko jestem toksyczną matką. Straszy mnie rozstaniem i że zabierze dziecko. Nie mogę odejść z dzieckiem bo nie mam gdzie. W czasie ciazy próbowałam odejść to rodzice stwierdzili że to jest wstyd. Też nie będę miała z czego utrzymać dziecko, a rodzice mi nie pomogą. Mąż mi powiedział ze da mi z 500 zł to na dziecko wystarczy. Teraz nawet zablokował swoje konta bankowe, nie chce ze mną rozmawiać i noc mi mówić bo twierdzi że to jego sprawa. Też podejrzewam że może mieć kogoś, bo nikt się tak nie zmienia... dlatego twierdze że dla nas najlepszym wyjściem byłoby moje samobójstwo.

56789 andzia20033 Kobieta, 29 lat, wa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Yasumi

Yasumi

Andzia
Masz po prostu toksycznego męża i to nie jest Twoja wina, że on tak Cie traktuje.
Pojawienie się w domu małego człowieczka, to ogromna rewolucja w życiu. Jesteś niewyspana/zmęczona a wtedy ciężko znaleźć radość z macierzyństwa. Też to przechodziłam ale to kiedyś mija i nawet się o tym nie pamięta;-)

Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłaby terapia małżeńska. Jesli mąż bedzie się opierał, to nawet sama spróbuj wybrać się do psychologa.
Trzymaj się, będzie dobrze. Masz dla kogo żyć, Twoje dziecko Cię kocha i potrzebuje i nic mu nie zastąpi mamy.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/ug379vvjovkrj5fy.png

56533 yasumi Kobieta, 16 lat, PL
Dziubala

Dziubala

Andzia20033, samobójstwo w tej sytuacji to najgorsze wyjście, naprawdę. Nie dziwne, że jesteś zmęczona, niewyspana, nerwowa, skoro twoje podstawowe potrzeby jak sen, odpoczynek, potrzeba miłości/opieki/wsparcia nie są zaspokojone, więc organizm odreagowuje. Pamiętaj, że masz prawo być zmęczona, masz prawo odpocząć i masz prawo domagać się od męża, by również opiekował się waszym wspólnym dzieckiem. Szkoda, że nie masz wsparcia w rodzicach, teraz bardzo potrzebujesz dobrej duszy, która by cię wysłuchała, doradziła i podtrzymała dobrym słowem. Masz kogoś takiego?
Jak wyżej napisała Yasumi, to mąż jest toksyczny, nie ty. On czuje przewagę, dlatego cię tak gnębi, jesteś słabsza psychicznie i on to wykorzystuje. Kochasz męża, czujesz się kochana, chcesz być w tym związku?
Zacznij od rozmowy z nim, ale nie od razu, tylko poczekaj na dobry moment. Jeśli nie będzie chciał rozmawiać, a to niestety bardzo możliwe, to zacznij myśleć o wyprowadzce do rodziców. Szkoda życia na taki związek, szkoda dziecka, szkoda żeby patrzyło jak nikniesz w oczach przez takiego typa. Tego nie jest wart żaden facet, a ty masz prawo być szczęśliwa.

--

https://lbym.lilypie.com/qaF7p2.png http://lbym.lilypie.com/HDfWp2.png
https://lb4m.lilypie.com/Qg0rp2.png

39 dziubala Kobieta, 9 lat, Kraków
hein44

hein44

Depresja poporodowa to nie żadne żarty.... Trzeba to koniecznie leczyć, bo inaczej można się w niezłe tarapaty władować...

Tak od siebie jeszcze dodam, że warto swoje przejścia z tą choroba gdzieś opisać, np. tu https://tomipomaga.pl/users. To pomoże wielu osobom w przyszłości...

--

[...] naj­gorzej w życiu to sa­mot­nym być.

56924 hein44 Mężczyzna, 26 lat, Koszalin