Kącik dla mam

Jak spędzacie Święta Bożego Narodzenia?

Anulka

Anulka

Kochamy atmosferę i magię jaka towarzyszy TYM świętom. Lampiony, zapach choinki, miny dzieciaków rozpakowujących prezenty.
Jak Wy spędzacie ten czas? Wyjeżdżacie gdzieś z rodziną czy zasiadacie przy stole zajadając przysmaki i patrząc się w telewizor, martwiąc jednocześnie, że nie włożycie swojego ulubionego ubrania po ich zakończeniu :Oczko:A może odwiedza Was ktoś samotny i potrzebujący?
Zapraszam do zwierzeń...

359 anulka Kobieta, 42 lata, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

didianka

didianka

U nas wszystko sie zmienilo w minionym roku :) a jak bedzie teraz?? no przede wszytkim wigilja u tesciow - na 15 osob - zwykle byla u moich rodzicow tez ale w tym roku sa u siostry w Londynie... Jedzenie i koledowanie do utraty sil :) ciekawe co moj maly synek powie na opłatek!! Reszta bardzo tradycyjnie... Pierszwy dzien swiat - tradycyjne sniadanie w gronie najblizeszej rodzinki a potem proszony obiadek!! I jedzenia ciag dalszy!!
W tym roku drugi dzien swiat bedzie nieco inny bo idziemy na wesele a potem juz wypadną urodziny Tomcia - tak czy siak jedzenia nie bedzie konca!! no i oczywiscie koledowania!!

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-12696.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ee7d08d77b.png

336 didianka Kobieta, 38 lat, Kraków
Anulka

Anulka

U nas odkąd pamiętam Świeta były u babci. I tak będzie dopóki ona bedzie z nami. Jest zwykle 21 osób. Uwielbiam ten hałas i zamieszanie zanim siądziemy do stołu, obowiązkowo równo z pierwszą gwiazdką :Śmiech:. Kolędy, prezenty, uśmiechnięte i szczęśliwe twarze, czasem łzy gdy kogoś zabraknie w danym roku lub radość, gdy pojawia sie nowy obywatel :Śmiech:. To Wigilia i TEN dzień uwielbiam najbardziej. Kolejne dni to wycieczki od rodziców do teściów, siedzenie przy stole i zajadanie sie du upadłego, a potem wyrzuty i strach, ze znowu nie wejdę w swoje ulubione spodnie :Śmiech:

359 anulka Kobieta, 42 lata, Warszawa
didianka

didianka

no u nas jest podobnie - tylko w moim przypadku bez wyrzutow bo moje ulubione spodnie sa na mnie za duze odkad urodzilam Tomka - obecnie waze 8 kg mniej niz przed ciaze :D

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-12696.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ee7d08d77b.png

336 didianka Kobieta, 38 lat, Kraków
Anya

Anya

Anulka
Kochamy atmosferę i magię jaka towarzyszy TYM świętom. Lampiony, zapach choinki, miny dzieciaków rozpakowujących prezenty.
Jak Wy spędzacie ten czas? Wyjeżdżacie gdzieś z rodziną czy zasiadacie przy stole zajadając przysmaki i patrząc się w telewizor, martwiąc jednocześnie, że nie włożycie swojego ulubionego ubrania po ich zakończeniu :Oczko:A może odwiedza Was ktoś samotny i potrzebujący?
Zapraszam do zwierzeń...

ulubionych ubrań to ja już od dłuższego czasu nie mogę załozyć :Oczko: i w związku z moim stanem zostajemy w domu. Zawsze jeździliśmy do rodziców ale to prawie 300km i niestety taka podróż w tym roku to nie dla mnie. Tak więc zasiądziemy do stołu we trójkę (i czwarta osóbka w brzusiu :D) a w drugi dzień świąt odwiedzą nas znajomi.

--

Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

1599 anya Kobieta, 112 lat, ...
NuSiAaa

NuSiAaa

Pamietam te oczekiwania na pierwsza gwiazdke by podzielic sie z bliskimi opłatkiem i zasiąść do Wigilii. No i te jedzenie ...prezenty... wogóle atmosfera świą...

czasem spędzalismy je w domowym zaciszu a czasem na wyjeździe u rodzinki...

jak to w tym roku bedzie niewiemy... napewno u mnie w domu ale co dalej....

czy bede juz po rozwiązaniu czy nadal z brzucholkiem...a moze akurat w szpitalu rodząć.. ciężko powiedzieć...

mam nadzieje że bedzie tak jak planujemy czyli nasze pierwsze święta jako malżeństwo i to na dodatek z synkiem w domu.... plus oczywiscie moja rodzinka i mojego męża :D

--

http://www.suwaczek.pl/cache/6e8882bae3.png
Przedmioty uzytkownika na allgro!
http://www.suwaczek.pl/cache/54fcf32d07.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ca7fcf3c3e.png

1102 nusiaaa Kobieta, 34 lata, Szczecin-Zawadzkiego
Anulka

Anulka

NuSiAaa byłam dokładnie w takiej samej sytuacji jak TY cztery lata temu. Miałam termin na Wigilię. Chciałam urodzić wcześniej by być z Mikim w domku na święta. Niestety los pokrzyżował nam plany. Owszem urodziłam wcześniej bo 12. Niestety Miki zachorował na zakażenie układu moczowego i Święta spędziłam w szpitalu płacząc w poduszkę. Wyszłam dopiero w Sylwestra.
Życzę Ci byście mogli te Święta spędzić zdrowi i rodzinnie w domku razem z Synkiem :36_3_16:

359 anulka Kobieta, 42 lata, Warszawa
didianka

didianka

ja tez 'siedzialam na bombie' w zeszlym roku - i nawet jesc nie moglam za bardzo bo mialam diete przez cukrzyce ciazaowa - ale wstrzyknelam deko wiece insuliny i zjadlam cwibak :) to pamietam do dzias - a porod byl po swietach a w domu bylam w sylwestra!!:mama: moze i ty spedzisz je w domu Nusia??

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-12696.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ee7d08d77b.png

336 didianka Kobieta, 38 lat, Kraków
tinka_30

tinka_30

Świeta zawsze spedzam z rodzina swoja i meza. Musimy dokladnie planowac, kazdy dzien, zeby wszystkich z rodziny odwiedzic.
A jak bedzie w tym roku to nie wiem, tak jak Nusia czekam na dzidziusia, chcialabym, zeby na swieta Hania byla juz z nami, ale czy Ona bedzie chciala....???

--

http://lb5m.lilypie.com/8OQ1p1.pnghttp://lb2m.lilypie.com/Pmy5p2.png

959 tinka-30 Kobieta, 13 lat, w
Anulka

Anulka

Tinka zatem życzę tego samego co Niusi :Śmiech:.
Zdrowej Hani w domku na Święta :36_3_16:

359 anulka Kobieta, 42 lata, Warszawa
Małgosia

Małgosia

Anulka
U nas odkąd pamiętam Świeta były u babci. I tak będzie dopóki ona bedzie z nami. Jest zwykle 21 osób. Uwielbiam ten hałas i zamieszanie zanim siądziemy do stołu, obowiązkowo równo z pierwszą gwiazdką :Śmiech:. Kolędy, prezenty, uśmiechnięte i szczęśliwe twarze, czasem łzy gdy kogoś zabraknie w danym roku lub radość, gdy pojawia sie nowy obywatel :Śmiech:. To Wigilia i TEN dzień uwielbiam najbardziej. Kolejne dni to wycieczki od rodziców do teściów, siedzenie przy stole i zajadanie sie du upadłego, a potem wyrzuty i strach, ze znowu nie wejdę w swoje ulubione spodnie :Śmiech:

Anulka az mi się łezka zakręciła jak to przeczytałam.
Hałas, krzątanina, przebrani Mikołaje, wspólne śpiewanie kolęd i to ciepło rodzinnych świąt....
i zawsze u Babci na wsi.
Od kilku lat moje święta wyglądają zupełnie inaczej.
Jest ciepło i świątecznie ale nie tak jak kiedyś, kiedy było z nami więcej osób....

W święta najczęściej wyjeżdzamy na narty, rodzinnie oczywiście.
Wynajmujemy większy dom z kominkiem ;) w dzień narty i sanki a wieczorem krzątanina, szukanie Mikołaja.
Jednak w sercu zawsze będzie ich brakować :(

3 malgosia Kobieta, 40 lat, Warszawa