Kącik dla mam

Ile czasu dziennie poświęcasz na sprzątanie w domu?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

NATKA08

NATKA08

katia zapewniam cię ze w moim przypadku to nie hobby mam 2 dzieci syn 15 lat i córka 5 lat co dzień do szkoły czyste ubrania po małej już na drugi dzień się nie nadają do założenia tylko do prania młody co dzień oczywiście czysta bielizna i koszulka bo dżinsy czy bluzę zakłada 2-3 razy do tego mąż tez co dzień czyste ubrania bo ma taką prace że musi no i ja więc co dzień trochę ubrań się nazbiera do tego ścierki, ręczniki ja pościel zmieniam co 2 tygodnie w naszej rodzinie to 3 komplety których na raz nie wypiorę. oczywiście ja skarpetek nie prasuję ale koszulki, bluzki, dżinsy też.
odkurzam co dzień bo mała zawsze czymś nakruszy w sypialniach 2 razy w tygodniu ale to i tak dużo.
kolejna sprawa mycie okien 17 szt najgorsze są tarasowe duże które mała często dotyka brudnymi rękoma i nie przejmuje się niczym myję je 2 razy w miesiącu, schody co drugi dzień muszą być umyte bo zbiera się na nich kurz a są ciemne wiec od razu to widać
staram się nie przesadzać z czystością bo w moim przypadku się nie da zresztą mąż ciągle mówi ze nie jest czysto ale cóż ja i tak mam wrażenie że ciągle sprzątam

30066 natka08 Kobieta, 42 lata, blisko Warszawy
Bettyy

Bettyy

U mnie też Kuba lubi prace plastyczne i kawałki plasteliny są wszędzie i papierki bo tnie i wycina co się da (ostatnio przeciął nawet prześcieradło) Klocki wrzucane ko koszyka na zabawki i wyrzucane na podłogę non stop ...
A pranie Jak pracowałam za granicą musiałam prasować majtki i skarpety ale w domu tego nie robię I właśnie nie dość że normalne że dzieci szybko się brudzą to są moje ciuchy i jeszcze męża robocze ciuchy dochodzą i to już na osobną pralkę
A ja tak mam że śliniaczki szybko przepiorę po posiłku Mam takie bluzki że wolę je prać ręcznie niż w pralce i pracy się uzbiera

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
marzen@

marzen@

No jakbym miała pralkę na 10 kilo wsadu to bym pewnie dwiema na tydzień opędziła. Bo ja mam do prania 5 dużych (3 domowe i 2 basenowe męża i młodej) i 2 małe ręczniki (w toalecie ręcznik do rąk zmieniam co najmniej 2x w tyg.) na tydzień. Nijak to się nie zmieści z 25 parami majtek, 25 parami skarpet, 25 t-shirtami, 5 parami spodni i 7 legginsów, do tego jeszcze bluzy i swetry. To tak z grubsza, bo coś by się jeszcze nazbierało. No kurtki nijak z ręcznikiem nie wypiorę, ani z pościelą. Nie wszystko da się wrzucić do jednej pralki. Delikatne rzeczy lecą innym programem niż bielizna, a ręczniki czy pościel puszczam na 50-60 st, czego nie zrobię ze stanikami, co chyba oczywiste.
Tak jak pisałam, każdy ma inne standardy. Jeden sprząta łazienkę 2-3 razy w tygodniu, innemu starcza raz na tydzień i nie dlatego, że mu się wanna mniej brudzi, tylko dlatego, że mu to nie przeszkadza. Niektórzy widzę nie mogą pojąć, że ludzie są różni. Że jak ktoś robi inaczej to od razu się użala, umęczony jest i w ogóle, biedna niewolnica co to sama w domu musi wszystko. Boszszsz witki opadają.
Znam takich co jednym ręcznikiem wyciera się cała rodzina przez pół roku, bieliznę zmieniają raz na trzy dni, a lodówkę sprzątają raz na 5 lat. I co? I nic, nie mój cyrk, nie moje makaki. Jak kto lubi żyć w brudzie to jego sprawa, ja na szczęście nie muszę

Betty od plasteliny lepsza ciastolina jest. Jak spadnie na podłogę to co najwyżej wyschnie, nie lepi się jak plastelina.

--

Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

26646 marzen Kobieta, 13 lat, gdzieś daleko stąd...
katia2902

katia2902

Marzena: " Nijak to się nie zmieści z 25 parami majtek, 25 parami skarpet, 25 t-shirtami, 5 parami spodni i 7 legginsów, do tego jeszcze bluzy i swetry."
Rzeczywiście jesteśmy bardzo różni. Nie znam nikogo, kto zakłada spodnie czy sweter raz i daje do prania. Nie posiadamy nawet takiej ilości ubrań. Jak się nie pracuje fizycznie, nie pali papierosów i używa antyperspirantów, to ubrania są świeże i pachną praniem długo i nie miałabym sumienia marnować prąd, wodę i proszek na pranie moim zdaniem czystych rzeczy. No masz swoje standardy, ja mam swoje i wszyscy są zadowoleni, z tym, że ty mnie nazwiesz brudasem a ja myślę, że masz nerwicę natręctw.
Na szczęście też nie muszę żyć w brudzie i jednocześnie nie muszę sprzątać cały dzień jak ty, choć widać że sprzątanie to twoja pasja i droga życiowa i daje ci to szczęście.
A kiedy pralka pierze a zmywarka zmywa to ja w tym czasie oglądam film albo czytam książkę (tak gwoli wyjaśnienia, bo Marzena twierdzi że to niemożliwe).

--

"Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany" - przysłowie chińskie.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sjw4ztyz9vlop.png

29875 katia2902 Kobieta, 35 lat, Łódź
NATKA08

NATKA08

oj nie ładnie nie ładnie dziewczęta wyluzujcie trochę po co się tak sprzeczać ty katia masz o wiele mniej sprzątania a to dlatego że nie masz kilkuletnich dzieci które naprawdę potrafią brudzić, ja też nie piorę co dzień spodni czy swetrów ale mimo wszystko przy kilku osobach szczególnie dzieciakach to nie bardzo się da oszczędzić na praniu taki już jest.
ale czy to jest powód do prowadzenia takiego nie przyjemnego dialogu? chyba nie

30066 natka08 Kobieta, 42 lata, blisko Warszawy
Margeritka

Margeritka

jakbym wiedziała, że tu takie rozmowy będą, to bym nie zakładała tego wątku, bo nie o to mi chodziło...dziewczyny wyluzujcie trochę, bo to nie ma sensu...

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
j_kaminska

j_kaminska

Rzeczywiście coś tu gorąca atmosfera ;)

Dzisiaj robiłam pranie i specjalnie spojrzałam na zegarek. Wyszła mi masakra... Otóż... Wstawiłam pranie na godzinny program. W sumie w tym czasie powinnam oglądać film albo inaczej miło i przyjemnie spędzać czas, ale musiałam zdjąć suche pranie z suszarki. Pralkę mam taką 7kg, więc i prania ciut więcej niż standardowo. No i zaczęłam składać ciuchy, segregować co do prasowania, a co do szafy, poskładałam gaciorki, skarpety, pochowałam do szuflad. W międzyczasie młoda siedziała w foteliku i średnio chciała być grzeczna ;) Więc co chwila podchodziłam do niej, bo albo jej zabawka wypadła, albo coś innego jej się nie podobało. Podchodziłam do niej ze 3 razy, oczywiście przerywając tym samym składanie ubrań. Przyjechał też kurier z przesyłką, więc znów parę minut z głowy. Później wieszanie prania i powtórka z rozrywki. I wiecie co? Cała ta akcja pod hasłem "pranie" zajęła mi łącznie godzinę, a powinna co najwyżej 15 minut. A rezultat taki, że w sumie przecież nic takiego nie zrobiłam. Z innymi czynnościami jest u mnie bardzo podobnie. I z tego, co czytałam u większości dziewczyn również tak to może wyglądać. Stąd zapewne nasze wrażenie, że nie robimy nic innego, tylko sprzątamy ;)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

26325 j-kaminska Kobieta, 39 lat, Kleszczewo
NATKA08

NATKA08

j_kaminska mi wczoraj prasowanie i składanie ubrań zajęło ponad godzinę ale stawiam sobie deskę w sypialni tam mam tv i robię to oglądając seriale wczoraj to były barwy szczęścia i rodzinka pl i oczywiście uważam że prasuje a nie oglądam tv he he he

30066 natka08 Kobieta, 42 lata, blisko Warszawy
Bettyy

Bettyy

I podczas prasowania lepiej nie odbierać telefonów :))))
Też prasuję przed tv.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
NATKA08

NATKA08

a co Bettyy czyżbyś coś przypaliła prasując i rozmawiając przez telefon?

30066 natka08 Kobieta, 42 lata, blisko Warszawy