Kącik dla mam

Depresja po porodzie

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Depresja aga

~Depresja aga

Ja juz miałam ogromny kryzys i wybralam się do szpitala ale jak szybko tam trafiłam tak dosłownie ucieklam szarpiac męża, ze tu nie zostanę. ... koszmarne przeżycie :(( obecnie jest juz trochę lepiej .

~Depresja aga

~Depresja aga

Jak tam u Was?jakoś lepiej?u mnie już sukces ze mogę spać bez tabletek i to w tym samym pomieszczeniu co maleństwo. Mam nadzieje ,ze juz tak zostanie.

~Depresja aga

~Depresja aga

Tak,jeszcze mąż ale po świętach juz idzie do pracy. I mam nadzieje,ze juz wszystko wróci powoli do normy i będzie dobrze :)

Pomarańczka

Pomarańczka

Będzie już tylko lepiej. Dziecko masz już coraz większe, nim się obejrzysz zacznie siadać a potem raczkowac i nie będziesz miała poczucia, że jest od ciebie całkowicie zależne.

58049 pomaranczka Kobieta, 28 lat, Łódź
~Depresja aga

~Depresja aga

Niestety za szybko się ucieszyłam. .. wszystko powróciło te ataki paniki. Jestem kompletnie załamana. To była tylko chwilowa poprawa... widać potrzeba jeszcze dużo czasu zanim będzie lepiej. Ale ta świadomość mnie dobija ,ze znowu to utraciłam.

Dziubala

Dziubala

Depresja Aga, a może przydałby ci się ktoś do pomocy, nie byłabyś sama w domu. W towarzystwie dorosłej osoby łatwiej byłoby uniknąć ataków paniki.

--

https://lbym.lilypie.com/qaF7p2.png http://lbym.lilypie.com/HDfWp2.png
https://lb4m.lilypie.com/Qg0rp2.png

39 dziubala Kobieta, 10 lat, Kraków
Farasza

Farasza

Przepraszam nie czytałam wczesniejszych postow, ale je nadrobie.

Jestem juz dlugo po porodzie a stan emocjonalny, ktory mi towarzyszy martwi mnie coraz bardziej.
Moje dziecko ma 1,5 roku. Jestem z nim w domu. Glownie jestesmy sami.
Wczesniej bylam bardzo aktywna w wielu dziedzinach. Teraz czuje sie uwiazana, uwieziona.
Codziennie te same czynnosci doprowadzaja mnie do szalu.
Dziecko nalezy do dosc wymagajacych, wiec poswicam mu praktycznie kazda chwile.
Przewaznie dobrze sie bawimy, spiewamy, spacerujemy. Ostatnio cale dnie spaedzamy na dworze.
Ale przychodza takie momenty, ze przestaje panowac nad swoimi emocjami. Zlosc narasta w sposob gwaltowny. Zdarza mi sie ja wyladowac na dziecku poprzez krzyk. Od razu mam wyrzuty sumienia ale w danej chwili nie jestem w stanie nad tym zapanowac.
Wystarczy iskierka, zebym splonela zywym ogniem. Np. Dziecko odmowi zjedzenia kolacji. To jest nic. To jest pierdola. Ale sa dni, ze taka pierdola wyprowadza mnie z rownowagi.
Boje sie sama siebie. Nie wierze, ze rak sie zachowuje. Nigdy wczesniej tak nie mialam. To ja zawsze wspieralam i uspokajalam innych, dodawalam mocy. A teraz czuje, ze momentami tone.
Jak to ogarnac? Jak zlapac rownowage?

--

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8jqivleyevi34.png

50458 farasza Kobieta, 37 lat, Białystok
~Maxik

~Maxik

Monk/ Depresja aga
Czy mozna sie z wami jakos skontaktowac poza tym forum - whats app, viber, kom? Czytalam od poczatku wasze wpisy i mam wrazenie jakbym pisala o sobie. Moj synek ma 2mce i bardzo chcialabym z kims porozmawiac jak sobie poradzic z tym strachem, ktory siedzi w srodku... Odezwijcie sie prosze...

~Maxik

~Maxik

Zalozylam nawet taki watek na forum ogolnym bo nie wiedzialam ze jest juz tutaj... Napisalam tam po krotce jak to u mnie wyglada...ale to i tak bardzo ogolnie..