Kącik dla mam

Depresja po porodzie

Bettyy

Bettyy

Zastanawiam się jak radziłyście sobie po porodzie Czy nie czułyście że dopada was depresja
Po pierwszym porodzie długo dochodziłam do siebie :ciężki poród ,trudny połóg i świadomość że trzeba się opiekować takim maleństwem Mimo że mama bardzo dużo mi pomogła początki macierzyństwa były ciężkie
A teraz niedługo drugie maleństwo się pojawi i mam jeszcze większego stracha Jak ja podołam temu wszystkiemu ?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 33 lata, daleko tak daleko ,daleko tak

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Helena

~Helena

wiesz co,napewno jakis tam spadek formy byl
ja oprocz meza,nikogo nie mialam do pomocy-ani za pierwszym,ani za drugim rodzeniem:wink:

po drugim porodzie,jak maz wrocil do pracy-bylam sam na sam z 15 miesieczniakiem,i noworodkiem:usmiech:

OczamiOjca.pl

OczamiOjca.pl

Witam,
Jeśli chodzi o depresję poporodową to jest to stan właściwie normalny. Odpowiada za to spadek hormonów. Kiedyś czytałem, ze kobieta w czasie ciąży produkuje tyle hormonów, co normalna kobieta przez 10 lat. Więc reakcja organizmu na ten fakt musi być. Oczywiście jak wszystko w przyrodzie jest osobniczo-zmienne tak samo kobiety różnie na to reagują.
Z obserwacji mojej żony, która urodziła 3 dzieci wiem, ze mogą to być stany bardzo poważne i utrzymujące się bardzo długo. Dobrze, gdy ma się kogoś do pomocy. Najlepszy jest ojciec dziecka, bo ma z natury najlepsze podejście. Ale dobra też jest mama/babcia, siostra lub ktoś zwyczajnie serdeczny. W ostrych stanach, jest to niebezpieczne, bo różnie kobiety reagują, z porzuceniem włącznie, brakiem akceptacji dla siebie.
Nie jest to stan najmilszy, ale przemijający. Należy go przetrwać. Życzę powodzenia.

--

29315 oczamiojca-pl Kobieta, 0 lat
anusiaelblag

anusiaelblag

Moje pierwsze dziecko urodziłam mając 18 lat. Będąc w ciąży spotykałam się z dotychczasowym towarzystwem ale już jak urodziła się Kinia nie było tak kolorowo. Uważałam, że jestem jak w więzieniu bo nie mogę wyjść. Pamiętam raz tylko żałowałam, że urodziłam córkę jak moja mama nie mogła z nią zostać. To był jeden jedyny raz i od tamtej pory nigdy w życiu nie pomyślałam, że żałuję że ją mam. Z drugą córką było troszkę inaczej. Miałam przy boku mężczyznę, który mi pomagał jak tylko mógł i miał czas dużo pracował i bywało że nie było go całymi dniami w domu. Ale zupełnie inny miałam stosunek do dziecka niż przy pierwszej córce.

Bettyy Poradzisz sobie :D My oczekujemy trzeciej pociechy ;) Po suwaczkach widzisz ile moje pociechy mają lat ale jak nie my kobiety sobie damy radę to kto?:D

--

Kacperek:love: 02.10.2012 godz.23:35 3200g, 56cm:love:
19.10.2012 3900g, 58cm
04.12.2012 5600g, 62cm
15.01.2013 6300g, 65cm

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6e6yd4anvaqre.png
http://www.suwaczki.com/tickers/l22nuay32jj38nva.png
http://www.suwaczki.com/tickers/wnidio4p5btv58no.png
http://s8.suwaczek.com/20100619580114.png

10862 anusiaelblag Kobieta, 29 lat, Kalisz
Afirmacja

Afirmacja

Ja pamiętam jeden taki moment po porodzie, była to druga lub trzecia noc w domu. Ninusia od urodzenia była grzeczna, budziła się raz, dwa razy na karmienie w nocy. Jednak nagle do mojego życia weszły całkiem inne rytuały i tak po wieczornej kąpieli, masażu, karmieniu, położyłam ją spać i nagle się rozpłakałam, bo uświadomiłam sobie, że od teraz jestem odpowiedzialna za nią, muszę z nią być ZAWSZE, nie mogę jej komuś podrzucić i sobie odpocząć, wyjść... Ta myśl przez ułamek sekundy sprawiła, że płakałam jak małe dziecko. Nie miałam nikogo kto by pokazał jak przystawiać do piersi, jak kąpać, bałam się, że zrobię jej krzywdę przy zwykłym ubieraniu. Na szczęście mąż miał zaraz po porodzie dwa tyg urlop to wszystko robiliśmy razem, intuicyjnie. Ja miałam silną anemię, więc praktycznie tylko leżałam, tata Ninusi wszystko koło nas robił, więc takie wsparcie pozwoliło mi przetrwać trudny czas i ta myśl, o której mówiłam przyszła niespodziewanie, ale tylko na chwilę. Nigdy już nie było mi smutno z powodu urodzenia dziecka.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy9vvjer34y26l.png
Kiedy zapadnie zmierzch cienie otocz

23143 afirmacja Kobieta, 29 lat, Katowice
ewka

ewka

Z moich obserwacji przy drugim dziecku jest zupeeelnie inaczej !!
Przede wszystkim fala milosci macierzynskiej naplywa od razu- od pierwszego spojrzenia :)
Wszystko lepiej sie uklada i wchodzi sie na pelne obroty, tak, ze mozna gory przenosic :))
Tego Ci zycze oczywiscie. Ja bylam baaardzo mile zaskoczona, chociaz tez trzoszke do siebie dochodzilam fizycznie bo mialam cc a w domu bylam juz 2 dni po porodzie.
Spadki oczywiscie byly tak jak i niekontrolowane wybuchy placzu- bylo mi szkoda mlodszego dziecka, chociaz on lepiej wszedl w role mlodszego brata niz ja podwojnej mamy ;))
Ale bylo ZDECYDOWANIE lepiej niz przy pierwszym dziecku, gdzie wszystko bylo nowe i nieznane :)

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-22519.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydagtwhn27.png

:smile_move::pig::smile_move:
http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=81764df5aed2504bb.png

1657 ewka Kobieta, 0 lat, Marsta
Bettyy

Bettyy

Chociaż miałam pomoc największą mojej mamy bo była w domu ze mną i cały czas mi pomagała to jednak miałam takie chwile słabości że przepłakałam 3 noce pod rząd bo myślałam jakby nie mama to co ja bym zrobiła Jak ja w roli mamy dam radę i dałam ale teraz jakieś myśli mnie nachodzą pesymistyczne Mam nadzieje że to minie ...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 33 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
agusia20112

agusia20112

Bettyy
Chociaż miałam pomoc największą mojej mamy bo była w domu ze mną i cały czas mi pomagała to jednak miałam takie chwile słabości że przepłakałam 3 noce pod rząd bo myślałam jakby nie mama to co ja bym zrobiła Jak ja w roli mamy dam radę i dałam ale teraz jakieś myśli mnie nachodzą pesymistyczne Mam nadzieje że to minie ...

zawsze warto porozmawiać z pielęgniarką środowiskową która przychodzi z kontrolą
moja pytała właśnie szczególnie o stan psychiczny,i w razie jakichkolwiek moich obaw co do samopoczucia miałam dzwonić.....

--

Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

6120 agusia20112 Kobieta, 40 lat, szklarska poreba
anusiaelblag

anusiaelblag

Bettyy
Chociaż miałam pomoc największą mojej mamy bo była w domu ze mną i cały czas mi pomagała to jednak miałam takie chwile słabości że przepłakałam 3 noce pod rząd bo myślałam jakby nie mama to co ja bym zrobiła Jak ja w roli mamy dam radę i dałam ale teraz jakieś myśli mnie nachodzą pesymistyczne Mam nadzieje że to minie ...

Mnie też nachodzą takie myśli z tego względu, że Zuzia jest bardzo absorbująca a jednak jak się pojawi maluszek na świecie to nie ukrywajmy nie będę miała dla niej tyle czasu co teraz. Cieszę się, że chociaż starsza będzie chodzić do zerówki to do południa będę tylko z Zuzią i maleństwem ale po południu? Nie mam pojęcia jak ja to pogodzę całą trójeczkę. Ale kochana nie martw się! DAMY RADĘ :D

--

Kacperek:love: 02.10.2012 godz.23:35 3200g, 56cm:love:
19.10.2012 3900g, 58cm
04.12.2012 5600g, 62cm
15.01.2013 6300g, 65cm

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6e6yd4anvaqre.png
http://www.suwaczki.com/tickers/l22nuay32jj38nva.png
http://www.suwaczki.com/tickers/wnidio4p5btv58no.png
http://s8.suwaczek.com/20100619580114.png

10862 anusiaelblag Kobieta, 29 lat, Kalisz
Margeritka

Margeritka

pocieszające jest to co mówicie, że po drugim dziecku jest łatwiej:)

ja miałam cc i długo dochodziłam do siebie, moja teściówka była dla mnie za bardzo nadgorliwa i za dużo chciała mi pomóc przy dziecku, to mnie bardzo irytowało, czułam się, jakby mi ktoś dziecko zabierał...niemile to wspominam i dziś już wiem, że jesli będę się czuła podobnie przy drugim dziecku, to na pewno nie dam małej tak szybko na ręce i będę mówiła, co i jak, bo wcześniej jakoś nie umiałam...na szczęscie po 6 tygodniach od porodu było już dla mnie o wiele lepiej::36_19_3:

--

http://www.rodzicenaczasie.pl/ http://www.suwaczki.com/tickers/3i49vcqgt21lddp7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h7fbnc5wv.png

27583 margeritka Kobieta, 32 lata, Lublin
~Yvone

~Yvone

a ja byłam zdana tylko na siebie. pierwszy tydzień mąż miał urlop, ale po tygodniu już wrócił do pracy na całe dnie. i ciesze się, że moja mam nie mogła przyjechać, doglądać, bo jakoś po swojemu wszystko poukładaliśmy. nigdy po porodzie moje emocje nie szły w stronę depresji. a emocji było mnóstwo! hormony działały i dużo płakałam, ale zawsze się dziwiłam dlaczego płaczę skoro jestem tak szczęśliwa.