Gdy bocian się spóźnia

Ile to można się starać?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kajkens_sn

kajkens_sn

My o Livcię staralismy się rok czasu. Każdy kolejny miesiąc miał byc juz tym, w którym poczęta zostanie nasza Perełka. Ciagle nadchodził jednak okres- juz bardzo znienawidzony przeze mnie.
Już po jakimś czasie pogodziłam się z myślą, że nie zajde w ciążę.
A jednak po dwóch miesiącach id tamtego zdarzenia pojawiły sie dwie kreseczki.
Ja przestałam o tym mysleć i zdarzyło się największe szczęście. Czsami nasza podświadomosć działa za mocno i dlatego występuja takie problemy. 3 mam kciuki za was dziewczynki!

--

http://s6.suwaczek.com/200607274872.png
http://s8.suwaczek.com/200902281662.png

4959 kajkens-sn Kobieta, 0 lat, Limerick
wanilia6868

wanilia6868

czesc dziewczynki:)
My z mężem staramy się od prawie 2 lat;/ koszmarne dwa lata;/ dlaczego???To pytanie i wiele innych chodziło mi po głowie po 1000 razy dziennie albo i więcej, obecnie odpuściłam..byłam juz z mężem u tylu specjalistów, że głowa boli...czemu? nie wiem, chyba dla własnego spokoju:D
Efekt jest taki mam jedną stronę niedrożna;/ jajwoód zatkany po operacji usunięcia torbieli:(;/
a reszta podobno super zatem dlaczego nie ma dzidzi???
Ściskam

--

http://s6.suwaczek.com/20080126650114.png

Całusy Wanilijka:*

p.s czekamy na Boćka:):):)

4953 wanilia6868 Kobieta, 34 lata, Łódź
Magda123

Magda123

cytrusmint
witam wszystkich. mam problem staramy sie z narzyczonym o dzidzie i ciagle nam nie wychodzi a staramy sie juz 8 miesiac za 6 dni mam dostac @ mam nadzieje ze nie dostane powiedzcie mi dziewczyny po jakim czasie mozna przypuszczac ze jest sie nie plodnym? zarzywam kwas foliowy moze sa tez inne leki ktore pomagaja zajsc w ciaze wie ktos cos na ten temat?

Chyba faktycznie najlepiej o ciązy nie myśleć, wtedy faktycznie samo jakoś wychodzi ;) Pozdradawiam i trzymam kciuki, Magda

--

3675 magda123 Kobieta, 0 lat
JG79

JG79

Cześć!
Ja mam za sobą nieudane in vitro i kilka inseminacji.
Spróbuj in vitro, Droga jet długa i kosztowna, a efekt nie do przewidzenia. Ja doszłam do etapu podania moich 2 zaroków ( kwiecień 2008 r), ale niestety nie przyjęły się.
Najważniejsze w tej metodzie to odpowiednia ilość komórek jajowych zdolnych potem do zapłodnienia. Ja miałam około 6 z tego zapłodniły się 2. Ta metoda to do 20 % szans na szczęśliwe poczęcie. Niestety drugie in vitro nie doszło do skutku- tylko 4 jajka i to za duże, więc doktor stwierdził,że bęą puste dlatego nie doszło do pobrania jajeczek. Koszt in vitro to 10.000 do 13. 000 zł

--

5052 jg79 Kobieta, 0 lat
JG79

JG79

Cześć. My też staramy sie o baby dobre 2 lata. Badania spermy wykazały ich małą ruchliwość . Dlatego próbowaliśmy inseminacji ( koszt 1500 zł ) i in vitro . Niestety na razie nasza rodzina się nie powiększyła. Szkoda, bo we wrześniu stuknie nam już 5 lat szczęśliwego małżeństwa :)

--

5052 jg79 Kobieta, 0 lat
wanilia6868

wanilia6868

Tak ale to są niesamowite koszta, które niestety nie dają zbyt dużych szans;/
U jednego lekarza inseminacha 700 zł, a u tego specjalisty u ktorego teraz jestem to koszt około 2000 zł do tego odpowiednie leki i daje 20 % gwarancji to mało czy dużo? Juz się pogubiłam niestety....;/ i nie wiem zdecydować się czy nie???
A moze ktoras z Was zaszła majac u Boku fajnego specjaliste??
Całuski:*

--

http://s6.suwaczek.com/20080126650114.png

Całusy Wanilijka:*

p.s czekamy na Boćka:):):)

4953 wanilia6868 Kobieta, 34 lata, Łódź
JG79

JG79

Myślę, że warto inwestować w swoją rodzinkę!
Wszystko zależy od podejścia lekarza?

W gabinetach widać dużo par, którym się udało...
Tak samo na forum dziewczyny dziela sie swoim szczęściem, po długich latach walki :)))
Wanilia!
Musi walczyć!

--

5052 jg79 Kobieta, 0 lat
tojahihi

tojahihi

Witam
Przy waszych kilkuletnich staraniach moje 9 miesięcy to prawie nic, ale i tak nie mam już ochoty na nic nie mogę patrzeć na kobiety z wózkami. Ostatnio odwiedzalam koleżankę po porodzie i tak jak zawsze rwałam się żeby tylko wziąć maleństwo na ręce tak teraz nie chciałam nawet na nie patrzeć. Nie mogę pogodzić sie z tym że jednym przychodzi to z wielką łatwością nawet nie chcą a mają a ci którzy chcą i tak nie mogą. To wszystko bez sensu.

--

Będę tullić do Twoich dłoni m

2885 tojahihi Kobieta, 35 lat, Gdańsk
JG79

JG79

Kochana - witaj w rodzinie!
Ja już nie mam złości do Boga, do innych kobiet....
Nie zazdroszczę im, tylko się cieszę ich szczęściem.
Wmawiam sobie, że może lepiej, że moje baby się nie urodziło, bo mogło być śmiertelnie chore, albo, że Bóg nam kiedyś te cierpienia i łzy wynagrodzi zdrową dzidzką.
Jeszcze ten rok z M próbujemy sami naturalnie, a potem to albo adopcja albo in vitro...

:36_27_3:

--

5052 jg79 Kobieta, 0 lat
tojahihi

tojahihi

Sama nie wiem poprostu co się przez to staranie ze mna dzieje. Wszystko poprostu jest nie tak... Byłam u kilku lekarzy jedni mowią że trzeba sie wyluzować ale jak?? Inni mówią natomiast żeby być cierpliwym. Tylko w jaki sposób kiedy mam wrażenie totalnej porażki. Nie robie juz testów bo boje się wyniku. A każda miesiączka jest dla mnie powodem do placzu w poduszkę i nie wstawania z łóżka...

--

Będę tullić do Twoich dłoni m

2885 tojahihi Kobieta, 35 lat, Gdańsk