Skocz do zawartości
Forum

Czy można nie uwzględnić skierowania na cesarkę?


Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny, czy w szpitalu mogą nie uwzględnić skierowania na cesarkę wystawionego przez mojego lekarza prowadzącego? Dodam, że mój lekarz w ogóle nie jest związany ze szpitalem, a wskazaniem do cesarki będzie duża masa płodu ( potwierdzona przez 3 różne aparaty do usg i trzech różnych lekarzy ).
Moje pierwsze dziecko też urodziło się duże - sn w 41tyg - 4870, 64cm - ale wtedy to było totalne zaskoczenie. Ja miałam przy urodzeniu 3,5kg, mój luby 4kg. Teraz ja mam 166cm i obecnie ważę 65kg ( przytyłam 8kg), a mój ma 192cm i 98kg...

Mikołajek, ur. 9.12.2012, godz. 17.00, 4470g, 57cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09kf7314tic.png

Milenka, ur. 26.08.2002, godz. 6.50, 4870g, 64cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bio4pcufyfugw.png

Odnośnik do komentarza

Wydaje mi się, że nie powini tego zlekceważyc....

lezała ze mną na sali dziewczyna przed którą zataili wagę plodu. To było jej trzecie dziecko, wiedzieli, że będzie ponad 4kg, jej powiedzieli, że będzie ok 4. Usłyszała jak szeptali i mowili makrosomia - dziecko bylo ok 5kg, nameczyła się bardzo, ale w końcu urodziła sn.

Dobrze, że wiesz. ja bym na Twoim miejscu zapakowała do szpitala te wyniki z USG....

http://lbdf.lilypie.com/zF4dp1.png

http://lb2m.lilypie.com/rqmhp1.png http://lb4m.lilypie.com/Qkwup1.png

Odnośnik do komentarza

No u mnie czarno na białym wynika makrosomia. Na tych trzech usg ( robionych w przeciągu 2 tyg ) dzidek wybiegał w "rozmiarze" 4 tyg w przód. Ostatnie usg w 32,5tyg wykazało wagę 2960, a obwód główki jak w 40tyg...

No nic będę dzwonić w poniedziałek do szpitala...

Mikołajek, ur. 9.12.2012, godz. 17.00, 4470g, 57cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09kf7314tic.png

Milenka, ur. 26.08.2002, godz. 6.50, 4870g, 64cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bio4pcufyfugw.png

Odnośnik do komentarza

Ludka, niestety bądź lepiej przygotowana na to, że mogą nie uwzględnić skierowania na cesarkę, wszystko zależy od podejścia lekarza, który będzie miał dyżur...Ja akurat nie mam problemu z dużą masą dzidzi, ale ponieważ jestem bardzo filigronowo zbudowana to przy pierwszym porodzie miałam pęknięcie trzeciego stopnia i straszny uraz z tym związany. Spytałam mojego lekarza, czy gdyby skierował mnie ma cesarkę to zostanie to uwzględnione (w dodatku w szpitalu, w którym on pracuje), ale uczciwie mnie uprzedził, że skierowanie może mi wypisać, ale żadnej gwarancji nie ma, że ktoś sie tym przejmie jesli akurat on nie będzie miał dyżuru :(. Z tego co słyszę wśrod znajomych to niestety tylko "cesarka na życzenie" (w Poznaniu koszt od 2 tysięcy zł w górę) u prywatnego lekarza daje gwarancję...
Nie chciałabym Cię tutaj jakoś stresować, ale sama wiem, że lepiej być przygotowaną na różne okoliczności, niż potem przeżyć szok, dowiedź się może czy jest w Twoim mieście szpital gdzie w razie czego możesz mieć znieczulenie ZO na życzenie, ja właśnie taki wybrałam na zbliżający sie poród.

Odnośnik do komentarza

Ida, to nie chodzi o znieczulenie tylko o ewentualne komplikacje i właśnie to nacinanie. Żeby taki dzidek wylazł, to muszą nieźle naciąć ( dziekuję- drugi raz nie skorzystam ), a poza tym mięśnie pochwy też cierpią na tym, a my też czujemy różnicę w odczuwaniu....
Jak pisałam wcześniej, będę dopytywać - jest kilka szpitali w mojej okolicy, to mogę wybierać...

Mikołajek, ur. 9.12.2012, godz. 17.00, 4470g, 57cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09kf7314tic.png

Milenka, ur. 26.08.2002, godz. 6.50, 4870g, 64cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bio4pcufyfugw.png

Odnośnik do komentarza

Witam ::):

Jestem z Poznania.
Ja jak rodziłam to lekarz, ktory mnie przyjmowal niie chcial slyszec o cc mimo, ze sam widzial, ze po 16h skurczy mialam zaledwie 2,5 cm rozwarcia, tlumaczylam mu, ze u mnie to rodzinne i siostry tez mialy cc z powodu braku rozwarcia.
Powiedzialam mu tez o moim tragicznym wypadku komunikacyjnym, ktory mialam w 2001r i moze to miec ogromne znaczenie jezeli bede rodzila naturalnie ale to go nie ruszalo, w dodatku stwierdzil, ze cc kosztuje 4tys. zasmialam mu sie w twarz i poprosilam ordynatora, ktory po 5 minutach przyszedl i bez dyskusji powiedzial, ze maja mnie szykowac na cc.

Dodam jeszcze, że nie miałam skierowania, moj gin powiedział, że nie moze decydowac za innych lekarzy, moze mi napisac ale jest przekonany o tym, ze i tak tego nie uwzglednią...

Pozdrawiam...Iza
:angel_star:

15tydź. 27.02.12http://s10.suwaczek.com/201311064859.png
http://s6.suwaczek.com/201005221774.png
Odnośnik do komentarza

Ja miałam skierowanie od mojego gin na planowaną cesarkę z tym że mój w tym szpitalu pracuje i jak zgłosiłam się to na wizycie był on obecny i ordynatorowi przedstawiał wszystkie argumenty dla czego akurat ma być cc.Wg mnie dobrze jak gin pracuje w szpitalu i ma dobre arumenty w tedy jest większa sznsa że ordynator się zgodzi.

Odnośnik do komentarza

Ludka82
Ida, to nie chodzi o znieczulenie tylko o ewentualne komplikacje i właśnie to nacinanie. Żeby taki dzidek wylazł, to muszą nieźle naciąć ( dziekuję- drugi raz nie skorzystam ), a poza tym mięśnie pochwy też cierpią na tym, a my też czujemy różnicę w odczuwaniu....
Jak pisałam wcześniej, będę dopytywać - jest kilka szpitali w mojej okolicy, to mogę wybierać...

Ludka ja Cię doskonale rozumiem, bo ja również byłam nacięta, a pomimo to pękłam do samego odbytu i tez bardzo nie chciałabym tego powtórzyć, ale to co my chcemy to jedno, a to co myślą lekarze to drugie...Dlatego jeśli nie mogę liczyć na to, że po raz drugi zostanę zmasakrowana, to wolę przynajmniej zmniejszyć trochę ból z tym związany przynajmniej podczas porodu. A to co przejdę podczas gojenia i prób powrotu do uprawiania seksu to już moje :/.

Odnośnik do komentarza

Izzys
Witam ::):

Jestem z Poznania.
Ja jak rodziłam to lekarz, ktory mnie przyjmowal niie chcial slyszec o cc mimo, ze sam widzial, ze po 16h skurczy mialam zaledwie 2,5 cm rozwarcia, tlumaczylam mu, ze u mnie to rodzinne i siostry tez mialy cc z powodu braku rozwarcia.
Powiedzialam mu tez o moim tragicznym wypadku komunikacyjnym, ktory mialam w 2001r i moze to miec ogromne znaczenie jezeli bede rodzila naturalnie ale to go nie ruszalo, w dodatku stwierdzil, ze cc kosztuje 4tys. zasmialam mu sie w twarz i poprosilam ordynatora, ktory po 5 minutach przyszedl i bez dyskusji powiedzial, ze maja mnie szykowac na cc.

Dodam jeszcze, że nie miałam skierowania, moj gin powiedział, że nie moze decydowac za innych lekarzy, moze mi napisac ale jest przekonany o tym, ze i tak tego nie uwzglednią...
Izzys, no to super, miałaś szczęście, że trafiłaś na mądrego ordynatora , wszystko to tak naprawdę jest kwestią szczęścia na kogo się trafi...Ale ja dlatego właśnie wolę sie teraz przygotować na najgorsze, może będę ewentualnie mile zaskoczyna. Mi mój lekarz przy pierwszym porodzie obiecywał, że jeśli stwierdzę, że nie dam rady to bez problemu dostanę znieczulenie ZO, a jak przyszło co do czego, to nie doprosiłam się nawet najzwyklejszego znieczulenia , rodziłam 100 % "na żywca".
Ech, a teraz termin już za tydzień i siedzę jak na szpilkach...:36_2_24:

Odnośnik do komentarza

Cara
ida a rozmawiałaś o tym z Twoim lekarzem?


Rozmawiałam, ale odpowiedział mi właśnie, że może mi oczywiście wypisac skierowanie na cesarkę, ale nie może zagwarantować, że lekarz będący akurat na dyżurze tym skierowaniem się przejmie...No i oczywiście dodał, że na pewno drugi poród będzie dużo łatwiejszy niż pierwszy, lekarzowi łatwo powiedzieć bo to nie on rodzi :36_2_12:
Stwierdziłam więc, że nie będę robiła sobie nadziei i po prostu zrobię wszystko żeby mieć znieczulenie ZO- ono trochę spowalnia poród, a dzięki temu jest większa szansa, że nie popękam.

Odnośnik do komentarza

Cara
ida
Cara
ida a rozmawiałaś o tym z Twoim lekarzem?


No i oczywiście dodał, że na pewno drugi poród będzie dużo łatwiejszy niż pierwszy,
tylko nie napewno ;)

mój syn 1 dziecko ważył 3650, a druga ciąża -córka 4500g :36_1_1:
Otóż to, mój drugi Synek już tydzień temu miał wagę taką jak Tomek w dniu porodu, a teraz ma jeszcze czas żeby dalej rosnąć ...Ale co to lekarzy obchodzi?

Odnośnik do komentarza

No ja się obawiam, że niekoniecznie musi być łatwiej za drugim razem. Już teraz wychodzi, że dzidek będzie większy od siostry, a i tę ciążę znoszę o wiele, wiele gorzej :(
Boję się też o zdrowie dzidziusia, nie tylko swoje. A jak będą potrzebne kleszcze, vacuum, lub utknie w kanale, albo połamią mu barki??
Może to obawy na wyrost, ale kurczę, chyba lekarz - specjalista, który prowadzi ciążę, wie po co pisze skierowanie?? Jakby nie widział powodu do cesarki, to by sam z siebie nie dawał skierowania, bo przecież cesarka to nie przekłucie uszu...
Wiem jedno, jak coś się stanie mnie lub dziecku z powodu nieuwzględnienia skierowania, to finał będzie w sądzie, bo dla mnie osobiście chorą sytuacją jest podważanie opinii specjalisty...

Mikołajek, ur. 9.12.2012, godz. 17.00, 4470g, 57cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09kf7314tic.png

Milenka, ur. 26.08.2002, godz. 6.50, 4870g, 64cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bio4pcufyfugw.png

Odnośnik do komentarza

No i zadzwoniłam do dwóch szpitali i rzeczywiście zawsze zanim podejmą decyzję to jeszcze badają i robią usg, aczkolowiek niewiele jest "odmów". Jeszcze czekam na info z prywatnej kliniki, która jednakże ma podpisany kontrakt z nfz... No nic, pozostaje mi wierzyć w rozsądek lekarzy i zaufać ich wiedzy i doświadczeniu, bo przecież nie będę się z nimi kłócić jako laik, ale niech tylko pójdzie coś nie tak....

Mikołajek, ur. 9.12.2012, godz. 17.00, 4470g, 57cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09kf7314tic.png

Milenka, ur. 26.08.2002, godz. 6.50, 4870g, 64cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bio4pcufyfugw.png

Odnośnik do komentarza

A widziałyście dzisiejszy materiał w Wiadomościach o tych bliźniaczkach sztangisty. Jego żona miała skierowanie od lekarza prowadzącego na cesarkę, a ordynator oddziału tego nie uwzględnił i teraz nie wiadomo, czy ta jedna dziewczynka przeżyje... Nóż się w kieszeni otwiera!!!

Mikołajek, ur. 9.12.2012, godz. 17.00, 4470g, 57cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09kf7314tic.png

Milenka, ur. 26.08.2002, godz. 6.50, 4870g, 64cm
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bio4pcufyfugw.png

Odnośnik do komentarza

życzę powodzenia w dniu porodu :) oby poszło po myśli :)

u mnie nawet w czasie porodu na usg określili że malucha waży ok 3 kg a urodziła się 3900 :)
w tym że poród trwał może z 15 min ;) ( już 2 był łatwiejszy a 3 expresem poszedł - za to za 1 razem mnie nacięli i rozumiem obawy przed tym :/ ja po tym doświadczeniu zdecydowałam na samoistne ewentualne pęknięcie i lepiej na tym wyszłam )

Kinga : 06.03.2006 rok ( 3760g i 55 cm )
Grześ : 29.06.2011 rok ( 3750g i 56 cm )
Sonia : 16.10.2012 rok ( 3860g i 54 cm )
http://emotikona.pl/gify/pic/11wir.gif

Odnośnik do komentarza

Ludka82
A widziałyście dzisiejszy materiał w Wiadomościach o tych bliźniaczkach sztangisty. Jego żona miała skierowanie od lekarza prowadzącego na cesarkę, a ordynator oddziału tego nie uwzględnił i teraz nie wiadomo, czy ta jedna dziewczynka przeżyje... Nóż się w kieszeni otwiera!!!

To samo miałam pisać.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...