Dziś pytanie - dziś odpowiedź

Zalety i wady mieszkania we własnym domu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

rorita

rorita

Ja też całe życie w blokach mieszkałam i już niebawem (byle do wakacji) zamieszkamy w Naszym wymarzonym domku z dala od zgiełku i hałasów pod oknami od rana do wieczora...
Tak jak dziewczyny pisały najbardziej brak mi tej przestrzeni ,której nigdy nie miałam mieszkając w bloku. Śniadanie na tarasie, hasające dzieci z psami na trawie przez cały dzień... o takim czymś zawsze marzyłam :) Ja wcale nie tęsknie za znajomymi wręcz przeciwnie heh w końcu trochę odetchniemy :) A i tak już mam wypatrzony plac zabaw, ciągle zatłoczony także jakbym zatęskniła to zawsze można iść z dzieckiem. I nie będę sobie tam szukała "przyjaciółek" chociaż już kilka propozycji wspólnej kawy było... Mam swoich znajomych ,którzy chętnie będą mnie odwiedzali czy wpadali na weekend ,to to na pewno :Oczko: Jedyne co mnie denerwuję to właśnie wścibscy sąsiedzi... To starsi ludzie ,ale i nie tylko i jak ogrodzenia nie mieliśmy to nie raz podjeżdżając widziałam jak judasza do środka przez okno wpuszczali ,teraz już spoza ogrodzenia patrzą i pytają i już kilku pytało czy może zobaczyć jak w środku mamy, ale się nie zgodziłam :lup: Będę się chyba bała kogoś na kawe do siebie zaprosić ,bo jak raz wpuszczę to może już się nie pozbędę :whistle: Albo jakaś przewrażliwiona jestem ,nie wiem :lup:

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
drucilla

drucilla

Rorita z tym zapraszaniem na kawkę to uważaj - ja mieszkam w bloku, ale taka jedna osoba w pewnym momencie "na kawkę" to chciała już co 2gi dzień. Najgorsza rzecz to jest przyzwyczaić kogoś do jakiegoś stanu rzeczy... a już jak się poczuje jak u siebie... ojjj... Myślałam, że zdrowie stracę zanim się jej pozbyłam.

--

http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

2612 drucilla Kobieta, 113 lat, R-ów
rorita

rorita

drucilla to witaj w klubie :) Ja tu też taką mam :Padnięty: Poznałam ją w zeszłe lato na placu zabaw, sama zagadała od razu na Ty przeszła. Po 20 min o nr tel mnie poprosiła "w razie czego" ,dałam. Na kawę od razu zaprosiła ,poszłam po kilku dniach ,potem ona do mnie. Niby fajna kobitka ,ale straaaasznie natarczywa jak dla mnie. Już coś o wspólnych obiadach zaczynała mówić ,bo jej mąż późno w pracy, mój na wyjazdach. Tak więc ja u niej byłam, ona raz u mnie i podziękowałam ,teraz jak ją spotykam to mówię ,ze czasu na nic nie ma :) Także już wiem ,ze na placu zabaw ok można pogadać ,ale nic więcej :)

A na wiosce to juz w ogóle ,bo widać kobitki tam nie mają co robić więc chodzą z wózkami tylko, ja tam będę ogród plewiła całymi dniami :Oczko:

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
agmi

agmi

Do mojej mamy w bloku przykleiło się babsko i jeszcze się nie zdarzyło, żeby nie dzwoniła domofonem, telefonem czy dzwonkiem do drzwi jak jestem u rodziców. Moja mama nie narzeka. Ja bym nie zniosła, dlatego nigdzie się nie przyjaźnię z sąsiadami ;)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zegz24oxr1w7g.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnroeqduluvlv3.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i498ribvup4dcbw.png

1218 agmi Kobieta, 36 lat, miasto
agmi

agmi

Znaczy nie że jesteśmy wrogami, tylko ich unikam jak mogę :D

--

http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zegz24oxr1w7g.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnroeqduluvlv3.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i498ribvup4dcbw.png

1218 agmi Kobieta, 36 lat, miasto
Mama_Monika

Mama_Monika

ja obecnie mieszkam w bloku ale w tym roku mam nadzieję, że juz się przeprowadzimy do naszego domku i podłączam sie do zalet jakie juz wymieniłyście z posiadania własnego domu z ogródkiem.

A co do wścibskich , natarczywych ludzi, to myśle, że każda z nas miała do czynienia albo zna taki przypadek:/ moja mam taką sąsiadkę ma co był czas, że sie tak spoufaliła, że wchodziła nam do mieszkania bez pukania, chciała wszystko o nas wiedzieć i nawet w talerze potrafiła zaglądać:/ na szczęście dzięki moim namowom mama pozbyła się "przyjaciółki" i dzisiaj traktujemy się bardzo na dystans, aczkolwiek troche zeszło, zanim do pani dotarło, że sobie nie życzymy takich zachowań :/

--

ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

3920 mama-monika Kobieta, 37 lat, we właściwym miejscu
joasia85

joasia85

Oj zdecydowanie dom, najlepiej z ogrodem.jaki by nie był zawsze będzie lepszy od blokowiska.Fakt jest więcej pracy ale dla mnie to przyjemność.Dzieci mają gdzie się bawić, nawet "gra" na flecie Małej nikomu nie przeszkadza, jedzą swojskie warzywa bez chemii a nawet ostatnio mają małe zoo w postaci klatki z królikami (polecam super mięsko dla alergików u nas się sprawdziło), stadka kur(wiejskie jajka nie umywają się do klatkowych), psa i kota do towarzystwa.Minusem jest dojazd i to, że warunki pogodowe czasami mogą przekręcić plany.

24041 joasia85 Kobieta, 34 lata, P-ków
Tajemnicza20

Tajemnicza20

Ja tam mieszkam w takim starszym budownictwie ale nie narzekam... mieszkam na parterze i przed swoimi oknami zawsze był jakiś tam ogródek ale nigdy o niego nie dbaliśmy...

Teraz sobie ładnie ogrodziliśmy, trawkę zasialiśmy i zrobiliśmy ogródek przydomowy.. jak imprezki to tylko przed domem i jestem bardzo zadowolona :) a w bloku nie wyobrażam sobie mieszkania :D

--

25948 tajemnicza20 Kobieta, 32 lata, Inowrocław
~kasiakowa06

~kasiakowa06

Koszty domu zdecydowanie wyższe. Natomiast nie musisz martwić się o ogrodzenie, ogród, dach itp. W domu wszystko jest na twojej głowie i ty za to płacisz. W mieszkaniu masz fundusz remontowy, za który oczywiście też płacisz ale nie jest to aż tak odczuwalne jak w przypadku domu.