Ankiety, sondy

Dom czy mieszkanie?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Wiki20pl

Wiki20pl

Ja lada chwila bede mieszkała w domku z ogródkiem (sporym) Właśnie pobudowaliśmy mały domek bo pokój, kuchnia i łazienka z mozliwoscią rozbudowania, ale narazie chcemy isc na swoje i to Nam wystarczy i właśnie wykańczamy :Śmiech:

--

http://maja2009.aguagu.pl/suwaczek/suwak4/a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/29414a2d3e.png
http://www.suwaczki.com/tickers/ckai3e3kyvu8eal1.png

3478 wiki20pl Kobieta, 31 lat, Głowno
kamila89

kamila89

My mieszkamy w bloku i chyba nam to wystarczy.
Po pracy wracajac do mieszkanka mamy cieplutko i o nic sie nie martwimy.

Majac dom to trzebabylo by tez zadbac o to by przed nim ładnie wygladalo i zawsze bylo czystko. Niestety my za bardzo czasu na to nie mamy takze u nas wygrywa mieszkanie

--

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3o43r872cckg3k.png

8887 kamila89 Kobieta, 30 lat, Roneby- Szwecja
Agusia

Agusia

Ja mieszkałam przez 16 lat w bloku i 10 lat w domku. Powiem wam że u mnie wygrywa mieszkanie. Nie trzeba się martwić o wysokie rachunki jak w przypadku domku. Kwity za ten gaz to mogą człowieka do grobu wprowadzić a i tak nie jest tak ciepło jak w bloku. W sezonie letnim znowu wody idzie kosmicznie dużo bo przecież jak się chce mieć zieloną trawkę to trzeba ją podlewać. Domku w centrum miasta nie postawisz więc jest dalej do szkoły, sklepu, przychodni. A co do sąsiadów to naprawdę zalezy jak się trafi. Wynajmowałam z mężem mieszkanie przez rok czasu i powiem wam że nie było słychać jak ktoś kotlety robił czy wode w klozecie spuszczał. Teraz mieszkamy z moimi rodzicami i powiem wam że nie życzę nikomu mieszkać na tzw "kupie". Wieczne ale o wszystko. Poza tym u mnie pracuje tylko mąż i to nie za wiele zarabia więc nie stać by nas było na postawienie domu i potem utrzymanie go. A w kredyt nie chce się pchać. W bloku płacisz czynsz i żadne usterki ani odśnieżanie, ani koszenie trawy ciebie nie obchodzi. Ja nie lubię prac ogrodniczych bo byłam do nich zmuszana i wątpię żebym kiedykolwiek polubiła. JEśli będę chciała odpocząć w weekend na tarasie to się wybiorę w odwiedziny do rodziców lub teściów.

--

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20080426040120.png
http://parenting.pl/picture.php?albumid=790&pictureid=4969http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200808261770.png

753 agusia Kobieta, 0 lat, Nowy Dwór Mazowiecki
Catalabama

Catalabama

Tylko i wyłącznie dom, chyba, że na starość mieszkanie w bloku....

Wychowana w domu i niewyobrażam sobie na stan dzisiejszy bym mieszkała gdzie indziej. Gdyby sytuacja zmusiła pewnie by się człowiek przeniósł, dostosował, ale dopóki nie muszę, kocham mój dom, podwórko, ciągłe dbanie o jego wygląd, koszenie trawy cotygodniowe, coroczne wiosenne porządki wokół, sadzenie krzewów, przycinanie ich, dziecko ze swoimi kumplami radośnie skaczące na trampolinie czy bawiące się w basenie czy swojej czystej piaskownicy albo ganiające się z psiakiem wokół domu, cotygodniowe grille ze znajomymi i siedzenie do późna w altanie przy świeczkach, garaż gdzie mąż spełnia się jako mechanik samochodowy, choć wiadomo, że i tak wizyta tam nas nie ominie ech takich rzeczy mogła bym wymieniać dalej :) ...
Wiadomo dom swój to dużo dodatkowych obowiązków i kosztów, choć jest wiele udogodnień i innowacji, dzięki którym można koszty zmniejszać (np założyć dobry piec gazowy z komputerem i ustawić go odpowiednio by w zależności od godzin grzał różnie, albo np opałowy z dozownikiem by nie chodzić co chwila i nie podkładać, zbudować garaże tak by nie były budynkami zamkiętymi wtedy mniejszy podatek się płaci, dobre ocieplenie budynku, podmurówki itd).

Corocznie po zimie spędzamy kilka dni by wróciło wszystko do życia i by wyglądało ładnie, a znowu przez zimą też trzeba ze dwa dni poświęcić by przygotować ogród do zimowania.
Nie mam warzyw ani rabat z kwiatami kolorowymi, ale z mężem uwielbiamy krzewy zielone, iglaste i inne, na razie zapewne przez jeszcze 2-3 lata będziemy tworzyć ogród i sadzić bo w jednym roku i tak finansowo trzeba sporo włożyć w nowe sadzonki, a wiadomo, że nie każda się przyjmie. Pielęgnacji dużo nie trzeba bo pod i wokół nich jest powysypywane korą, przez którą zielsko nie wychodzi, jedynie po zimie dokupujemy kilka worków i podsypujemy dla lepszego wyglądu. Jedynie trawkę trzeba kosić co tydzień by trawnik wyglądał estetyczniej.

Dojazdy zawsze będą udręką dla dojeżdżających do pracy... Mieszkanie w bloku niegwarantuje nam, że nie będziemy jak i inni stali w korkach, bo wszystko zależne od miejsca pracy.

Ech nie zamienię domu na mieszkanie... Z bardzo kocham życie w nim :)

--

Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

8457 catalabama Kobieta, 0 lat, okolice Stolicy
Ewciaa

Ewciaa

witam
my mieszkamy w bloku i nam to wystarcza oczywiście moim marzeniem jest dom, ale nie wszytskie marzenia się spełniają, jak narazie wystarcza mi mieszkanie

--

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37io4pumqf8for.png

2008 ewciaa Kobieta, 35 lat
kamyk

kamyk

Zdecydowanie dom.
Mieszkam w bloku i kończę dom,już się nie mogę doczekać przeprowadzki.

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-32800.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-32683.png

1205 kamyk Kobieta, 47 lat, Strzyżów
bjedronka

bjedronka

Ja również wybrałabym dom, szczególnie kiedy dzieci są jeszcze małe, lato w ogrodzie...:sarcastic:
marzenia..:smile:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w57v3e3k7yo4483u.png

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cha00lgoifqjw.png

10722 bjedronka Kobieta, 34 lata, Katowice/Częstochowa
tosiak

tosiak

bjedronka
Ja również wybrałabym dom, szczególnie kiedy dzieci są jeszcze małe, lato w ogrodzie...:sarcastic:
marzenia..:smile:

podpisze sie pod Toba :smile_move:

narazie jest mieszkanie ... ale moze juz niedlugo bedzie maly domek :smile_move:

--

6507 tosiak Kobieta, 0 lat
Szona

Szona

a ja nie wiem co bym wybrała :) mieszkam całe życie w domku. Moi rodzice sie pobudowali ale ja już nie zdążyłam pomieszkać na nowym, przeprowadziłam się do meża ( mamy tu swoją góre i wsyzstko łącznie z wejściem osobno - bo klatka taka jak w bloku) i........ tak
byliśmy u siostry M w Gliwicach i popaprało nam sie coś z samochodem i M przed blokiem coś tam ze swoim szwagerm w nim dłubali i odpalali i musieli go przegazować - i od razu po 1 próbie sprawdzenia pojawiły się ze 3 głowy wrzeszczące z okien! straszące policją i tym ze naruszamy cisze ( była godzina 18 sta) ( po tej akcji zostawiliśmy auto na strzeżonym)
2 sytuacja w krakowie u mojej koleżanki- siedziałyśmy we 3 ( ja koleżanka i współlokatorka - mojego wtedy jeszcze nie - męża opilyśmy i spał) gadałyśmy normalnie i popijałyśmy sobie i co?? nie krzyczałyśmy nie tłukłyśmy sie poprostu siedziałyśmy piłyśmy driny i gadałyśmy - i policja do nas zawitała ze ta IMPREZA którą tu mamy zaklóca cisze - no to my do policjantów zeby weszli bo my we 3 tylko a oni takie :whoot: - więc któs musiał nieźle na nas nasmarować :/
ale za to wszędzie blisko, ludzi się widzi, odsniezone, ciepełko w środku nie ważne o której godiznie sie wróci - ja bym jednak chyba mieszkanie wolała

Teraz dom - jak sobie nie rozpalisz to du.... marznie - w starym domu ( rodzinnym) był taki super ekstra piec ze trzeba było podkłądać co 2-3 godziny inaczej wygasało i na nowo zabawa :/ - rano taki pic ze chyba nie muszę mówić - tu mamy lepiej bo własnie taki co sobie sam dozuje i raz na 3 dni jak sie rozpali to trzyma , rodzice w nowym domu kominek mają i tez sobie radzi :)

Mamy piękny ogród, trawke, drzewka, stoliczek i co?? i strach siedzieć bo od 2 lat sie pojawiły żmije!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie wyobrażam sobie jeszcze tego jak córka będzie starsza po prostu masakra, sąsiadów brak, z jednej strony pusta działka, z drugiej dziadek mojego M. oprócz tego do spacerów mam drogę lokalną - prosto w jedną prosto w druga ( znudziło mi sie to na 4 spacerze ) Ludzi na spacerach nie widuje w ogóle, bez samochodu nie dotre do miasta (mimo ze naprawde nie mieszkamy 30 km od centrum tylko ok 10 nawet może mniej) to autobus mamy co jakieś 2 godziny - a do busa z wózkiem nie wejde :P

hmmm po tej wypowiedzi już wiem MIESZKANIE :) :)

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58618.png

dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/
magiczny sklepik :D
http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html

http://s3.suwaczek.com/200610141241.png

1824 szona Kobieta, 31 lat, świętokrzyskie
cami

cami

Całe życie mieszkałam w dużym domu, a odkąd wyjechałam do Krakowa - w mieszkaniu. I nie powiem, żeby było mi tu jakoś gorzej;) Duży dom, małe mieszkanie... to nie jest najważniejsze;)

--

10865 cami Kobieta, 0 lat