Ankiety, sondy

Kiedy pokochałyście swoje dzieci?

Anulka

Anulka

No właśnie kiedy?
Czy kochałyście je od chwili kiedy dowiedziałyście się, że jesteście w ciąży czy wtedy kiedy usłyszałyście pierwszy krzyk, czy dopiero później nastąpił ten moment?

359 anulka Kobieta, 43 lata, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ania2012

ania2012

Zaznaczyłam pierwszą opcje. Ja pokochałam swoją córeczkę wtedy gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Być może dlatego, że bardzo jej pragnęłam. Z każdym dniem ciąży, gdy widziałam ją na usg lub gdy czułam jej ruchy to uczucie wzrastało a teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej. Bardzo ją kocham, jest dla mnie wszystkim - całym moim światem.:mama:

--

http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

1822 ania2012 Kobieta, 37 lat, Łódź
~goska

~goska

kiedy sie dowieczialam bardzo pokaochalam swoje dziecko choc nie wiedzielam czy donosze bo ciąza byla zagrozona ,ale wszystko skonczylo sie dobrze

~Jul

~Jul

a ja już kocham swoje dziecko choć się dopiero o nie staram. Nigdy nie byłam w ciaży i nie jestem jeszcze ale już bardzo kocham tego małego ludka, który wierzę że kiedyś w końcu się pojawi. Czekam z miłością na nie i z szeroko otwartymi ramionami... więc ja już je kocham.

Anulka

Anulka

Jul
a ja już kocham swoje dziecko choć się dopiero o nie staram. Nigdy nie byłam w ciaży i nie jestem jeszcze ale już bardzo kocham tego małego ludka, który wierzę że kiedyś w końcu się pojawi. Czekam z miłością na nie i z szeroko otwartymi ramionami... więc ja już je kocham.

Jul życzę Ci tego z całego SERDUCHA :36_3_16::36_3_16::36_3_16:

359 anulka Kobieta, 43 lata, Warszawa
maura

maura

ja pierwszą córeczkę od momentu kiedy zobaczyłam upragnione dwie kreseczki. Z drugą było inaczej- kreseczki też były upragnione ale odczucia w tej ciąży zupełnie inne- hormony dawały mi w kość, koszmarne samopoczucie i bardzo zła chwilami syt. finansowa sprawiały, że miałam mieszane uczucia. Dopiero kiedy ją zobaczyłam spłynęła na mnie miłość :)

--

1133 maura Kobieta, 0 lat, poznań
villanelle

villanelle

Od momentu kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. W ciągu całego tego okresu moje uczucie rosło.

Później po cc, gdy przyniesiono mi Małą nie mogłam uwierzyć, że to ona (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), była taka słodka, urocza i podobna do męża. Tylko ona trzymała mnie przy nadziei, że szpitalny koszmar się skończy, bo nie trafiłam ani do dobrego miejsca ani na dobrą opiekę zdrowotną.

Później zaczęłam się zastanawiać jak to jest, że taki ludek zdobywa nasze uczucia. Matko zdecydowanie łatwie one przychodzą, gdyż nosimy w sobie te małe Szczęścia przez długi czas. Jednak z dnia na dzień po wyjściu ze szpitala zaczęłam mieć wyrzuty sumienia, że za mało kocham swoje dziecko. Może to przez babylues a może po prostu to u mnie naturalne. Chciałam ją kochać lepiej, mocniej, a z drugiej strony dziwnie tęskniłam za brzuszkiem. Może to przez to, że miałam cesarkę?! Z czasem zrozumiałam, że musi upłynąć trochę czasu by poznać Maleństwo, oswoić się z nim i zacząć jeszcze mocniej kochać.

--

http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

2236 villanelle Kobieta, 35 lat, Przeworsk
hiki

hiki

Ja w ciązy bardzo się do wszystkiego przygotowywałam, nawet kołysanek uczyłam się na pamięć, aby móc śpiewać je maleństwu wieczorami. Jednak moje uczucia nie były jakąś taką bezgraniczną miłością. Zrozumiałam to dopiero wtedy gdy się urodziła. A tak naprawdę troszkę później. W nocy, już kilka godzin po porodzie. Leżałyśmy buzia przy buzi. Nagle Majka sie obudziła i była taka przerażona. Ja powiedziałam coś do niej, a ona gdy mnie usłyszała, uspokoiła się i dalej poszła spać.
Wtedy zakochałam się bezgranicznie.:Śmiech:

--

884 hiki Kobieta, 0 lat, Kraków
~Izabelin

~Izabelin

Pokochałam gdy wzięłam w ramiona. Wcześniej bałam się. Nikt mi nie dawał szans na zajście w ciąże, a poszło za łatwo, za szybko. Bałam się, gdyż w moim życiu zawsze gdy coś szło gładko to los musiał "dowalić" znienacka. Na początku bałam się, że poronię (tak jak moja przyjaciółka, która zaszła w ciąże w tym samym czasie co ja), później bałam się, że dziecko urodzi się martwe (bardzo szybko zestarzało mi się łożysko, co groziło niedotlenieniem). Broniłam się przed tym uczuciem podczas ciąży, wmawiałam sobie, że gdyby coś się stało to byłoby mi lżej. Poza tym byłam w ogromnym szoku, że jestem w ciąży, bo szczerze mówiąc rozważaliśmy z mężem opcję in vitro.
Pokochałam gdy zobaczyłam, na tyle że w noc po cc nie mogąc spać nadsłuchiwałam płaczu dochodzącego z pokoju pielęgniarek i zastanawiałam się czy to nie mój syn. Później gdy dowiedziałam się, że Mikołaj ma wysokie CRP (podejrzewano infekcję) tak strasznie się przestraszyłam, że ten ból w klatce piersiowej o mało jej nie rozsadził.

~Jul

~Jul

Każdą inną ludzką miłość trzeba zdobywać, trzeba na nią zasługiwać pokonując stojące na jej drodze przeszkody, tylko miłość matki ma się bez zdobywania i bez zasług.Herman Auerbach

http://parenting.pl/picture.php?albumid=78&pictureid=1214

ania2012

ania2012

Jul
Każdą inną ludzką miłość trzeba zdobywać, trzeba na nią zasługiwać pokonując stojące na jej drodze przeszkody, tylko miłość matki ma się bez zdobywania i bez zasług.Herman Auerbach

http://parenting.pl/picture.php?albumid=78&pictureid=1214

śliczne

--

http://www.ticker.7910.org/as1cA9H0g000000MDAwNTc2amx8MzE5ZGp8TmF0YWxrYSBtYQ.gif

" Za Tob

1822 ania2012 Kobieta, 37 lat, Łódź