Aktualności

Liczne klasy w szkołach

Urszula Rogalska

Urszula Rogalska

Mówi się wiele o zmianach w systemie edukacji, o rozpoczęciu nauki w szkołach już 6 - letnich dzieci, przełyka się wiele istotnych niedociągnięć w systemie i ogólnie naprawdę duża ilość zmian bywa bulwersująca. Teraz do tego wszystkiego doszedł problem liczebności w klasach. Warto poczytać artykuł http://wyborcza.pl/1,75478,14485164,Lekcje_beda_w_tloku__Nawet_do_36_uczniow_w_klasie.html i może podyskutujemy o tym tutaj, bo przecież temat dotyczył nas - matek jeszcze w okresie uczęszczania do szkoły ale na pewno będzie dotyczył naszych dzieci.

28505 urszula-rogalska Kobieta, 39 lat, śląsk

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Margeritka

Margeritka

liczne klasy to nie tylko przez 6-latków, ale przez głupie przepisy, u mnie w rodzinnej podstawówce była klasa trzydziestoparoosobowa, bo brakowało dwóch uczników do tego, zeby klasę podzielić...mniejsze klasy moim zdaniem lepiej są zorganizowane i lepiej się w mniejszych uczyć

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
Urszula Rogalska

Urszula Rogalska

Odpowiedź eksperta

Dokładnie tak, im mniej osób w klasie tym lepsze warunki do nauki, uwagi, indywidualizacji uwagi itp. Jednak przepisy są nieubłagane a co za tym idzie, istnieje prawdopodobieństwo, że dzieci słabsze w nauce będą niestety na tym najbardziej traciły. Nie wspominając już o nauczycielach, którzy nie będą mieli szansy na racjonalne podejście do przedmiotu.

28505 urszula-rogalska Kobieta, 39 lat, śląsk
NATKA08

NATKA08

w pewnym sensie zgodzę się z tym co piszecie zbyt duże klasy są totalną porażką i dla uczniów i dla nauczycieli ale wiem z własnego doświadczenia ze zbyt małe też są złe mój syn jak chodził do podstawówki w jego klasie było 10 osób totalna porażka pod wieloma względnymi i mogłabym te minusy wymieniać w nieskończoność jak poszedł do gimnazjum w 1 kasie było ich 19 i było ok teraz 3 kasa zostało ich tylko 14 i już mu się to nie podoba. uważam że 20 - 23 osoby to jest optymalna liczba

30066 natka08 Kobieta, 42 lata, blisko Warszawy
Dorota Zawadzka

Dorota Zawadzka

Odpowiedź eksperta

Drodzy Rodzice,
jakkolwiek rozumiem i podzielam obawy, że zbyt liczne klasy wplywają na obniżenie jakości nauki, to proszę Was o dwie rzeczy.
Po pierwsze nie popadajcie w histerię i przypomnijcie sobie do jak licznych klas sami chodziliście. W mojej klasie w podstawówce było 36 osób. Chodziłam do szkoły na drugą zmianę. Rozumiem, że to może Was nie przekonać bo "Wtedy były inne czasy."
Wobec tego weźcie sprawy w swoje ręce. Zorganizujcie się w Radzie Szkoły - nie mylić z Radą Rodziców.
Szkoła należy do Was nie do gminy, dzielnicy czy rządu. Macie możliwości działania, o których często nikt Wam nie mówi. Spróbujcie więc się zorganizować i działać.

29673 dorota-zawadzka Kobieta, 57 lat, Warszawa
Urszula Rogalska

Urszula Rogalska

Odpowiedź eksperta

I to jest wspaniałe - Pani Doroto właśnie mało który rodzic wie, że może mieć faktyczny wpływ na rozwój placówki swojego dziecka. Trzeba chcieć, być upartym i przede wszystkim działać z przekonaniem.

28505 urszula-rogalska Kobieta, 39 lat, śląsk
askasam

askasam

Pani Doroto
ma pani po części rację.Z tego co wiem liczebność w klasach może ustalać samorząd,jednak jeśli chodzi o klasy 1-3 zaleca się by w klasie było 26 osób;
podstawa: Dziennik Ustaw,punkt 4 Zalecanych warunków i sposobów realizacji, zawartych w rozdziale „I Etap edukacyjny: klasy I-III Edukacja wczesnoszkolna” Załącznika nr 2 Podstawa programowa kształcenia ogólnego dla szkół podstawowych do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół.
Od września przyszłego roku ma wejść w życie nowelizacja ustawy o systemie oświaty,która mówi o maksymalnej liczbie dzieciaków w klasie:25.

Ja też jako dziecko chodziłam do licznej klasy i nie widzę w tym żadnych plusów.Byłam wybitnie zdolna w kilku dziedzinach,nie doczekałam się tego by nauczyciele to zauważyli;na większości przedmiotów się nudziłam bo miałam wiedzę wykraczającą poza program.
Gdyby nie prywatne zajęcia pozalekcyjne,moje umiejętności nie byłyby rozwijane i wykorzystane w klasie,do której chodziłam bo nauczyciel zwyczajnie nie miał możliwości ogarnąć tak dużą grupę i wyłowić z niej jednostki zdolne i móc z nimi pracować.
Sama jestem nauczycielem i wiem,że im mniej liczna klasa tym lepsze wyniki osiągają dzieci i tym lepiej jest się z nimi dogadać i dostrzec ich problemy.
Moja córka chodzi do 10 osobowej klasy i nie chciałaby się przenieść do liczniejszej.
Jak dla mnie klasy 25 czy 26 osobowe są i tak zbyt liczne.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

7760 askasam Kobieta, 45 lat, Bliski Wschód:)