Aktualności

"Mleko matki to za mało" (?!)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

pulus2008

pulus2008

Ja mojego synka piersią karmiłam tylko przez 5 tygodni, a potem był na mleku modyfikowanym. Jak skończył 4 miesiace to miał wprowadzane pierwsze posiłki stałe, ale starałam się sama mu gotować, bo miałam dostęp do warzyw i owoców z własnego ogródka. Jedzenie ze sloiczków tez dostawał, ale sporadycznie. Nie zauważyłam, żeby to na niego źle wpłynęlo. Rozwijał się prawidłowo i nasza pani pediatra nie miała żadnych zastrzeżeń :) Uważam, że każda mama sama powinna decydować jak karmi swoje dziecko oraz kiedy i co wprowadza mu do diety.

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-53726.png

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/30945.png

14832 pulus2008 Kobieta, 41 lat, okolice Poznania
mikusk

mikusk

Czytałam ten artykuł. U mnie wywołał może nie tyle oburzenie, co zmieszanie i może trochę złości............
Mam już dość tych "naukowców". Raz piszą, że coś jest dobre, zdrowe itp. ,a za chwilę zmieniają radykalnie zdanie i to co kiedyś było "super" nagle staje się szkodliwe!!!!!
Co do treści artykułu - moje stanowisko jest takie:
wykarmiłam mojego synka przez sześć miesięcy wyłącznie własnym mlekiem (w szóstym miesiącu raz dziennie wieczorem odciągałam mleko i podawałam mu z kaszką - po ty by wprowadzać do diety gluten). Mój synek gdy skończył sześć miesięcy ważył 8,7 kg (jak się urodził ważył 3,1 kg), więc prawidłowo przybierał na wadze. Nigdy nie chorował (z wyjątkiem kataru, który przytrafił się 2 razy i to w czasie wyrzynania się ząbków). Teraz synek oprócz mojego mleka je zupki, deserki i kaszki, i nie mam żadnego z nim problemu "jedzeniowego".
Ogólnie jestem bardzo zadowolona, że mogłam i mogę w dalszym ciągu karmić piersią (wiadomo nie każde mamy mogą). Jedynym minusem karmienia piersią jaki dostrzegam jest fakt, że mój synuś w dalszym ciągu budzi się raz lub dwa razy w nocy "na cycusia" - tak jest w większości przypadków "cycusiowych dzidzusiów"

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anliwkh1om0u.png

20651 mikusk Kobieta, 35 lat, Tarnów
Anulka

Anulka

Ja mam skalę porównawczą. Pierwsze dziecko karmione blisko 1,5 roku, drugie 7 miesięcy. To pierwsze chude, wątłe, nie zjada wielu rzeczy, częściej choruje. Drugie wręcz przeciwnie.
Kłóci mi się to z teorią, że im dłużej karmisz piersią tym lepiej dla dziecka.
Długie karmienie piersią spowodowało niechęć dziecka do pokarmów stałych, w rezultacie akceptowało tylko miksowane jedzenie. Potem nie potrafił gryźć, dławił się przy jedzeniu.

359 anulka Kobieta, 43 lata, Warszawa
drucilla

drucilla

a ja wam powiem tyle- ruch w interesie musi być. Dość długo było parcie i "moda" na karmienie piersią - coś się musi zmienić, żeby ruch w interesie był. natura nie znosi próżni - i wiadomo to nie od dziś. Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Nikt nie zabrania karmić piersią, ale uwaga na skrajności. Sądzę, że warto dziecku podawać w odpowiednim czasie inne dozwolone produkty. Choćby po to , jak zauważa Anulka, żeby nie doczekać się chwili kiedy przyjdzie czas najwyższy na inne pokarmy, a maluch zaprotestuje.

--

http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

2612 drucilla Kobieta, 113 lat, R-ów
Mama_Monika

Mama_Monika

drucilla
a ja wam powiem tyle- ruch w interesie musi być. Dość długo było parcie i "moda" na karmienie piersią - coś się musi zmienić, żeby ruch w interesie był. natura nie znosi próżni - i wiadomo to nie od dziś. Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Nikt nie zabrania karmić piersią, ale uwaga na skrajności. Sądzę, że warto dziecku podawać w odpowiednim czasie inne dozwolone produkty. Choćby po to , jak zauważa Anulka, żeby nie doczekać się chwili kiedy przyjdzie czas najwyższy na inne pokarmy, a maluch zaprotestuje.

:brawo: Zgadzam się!
A brawo za zdrowe podejście ;)

--

ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

3920 mama-monika Kobieta, 37 lat, we właściwym miejscu
75sylwia1

75sylwia1

Jak dla mnie to kolejna kampania marketingowa, niby twierdzą że nie chodzi o gotowe produkty ale nie ma co się czarować większość mam właśnie takie wybiera bo przygotowywanie samemu posiłków dla niemowląt jest bardzo czasochłonne a nie każda mama ma na to czas. Założę sie ze już wkrótce pojawią sie na rynku nowe produkty przeznaczone dla dzieci karmionych piersią rozszerzające ich dietę, dobry marketing to połowa sukcesu. Mój syn mimo ze karmiony piersią wcześnie zaczął poznawać nowe smaki choć nie były to początkowo stałe posiłki ale banana kosztował już w wieku dwóch miesięcy i nie zaszkodziło mu to nie trzymałam sie nigdy schematów żywieniowych, każda matka wie co jest dobre dla jej dziecka i żadne naukowe teorie nijak się mają do rzeczywistości, każde dziecko jest inne jednym wystarcza pokarm mamy nawet dłużej niż przez pierwsze sześć miesięcy i na pewno nie jest to z krzywdą dla dziecka, bo mleko matki jest dostosowane do potrzeb dziecka, a inne dzieci chcą eksperymentować wcześniej tak jak mój synuś np i to też jest dobre jeśli dziecku nic nie dolega. My stałe pokarmy wprowadziliśmy ok piątego miesiąca i wcale nie przeszkadzało to w dalszym piciu cycusia, a jedzonko sama gotowałam bo synek nie lubił słoiczkowych gotowych produktów, wcześniej natomiast w naszej diecie pojawił sie gluten w postaci biszkoptów albo chrupek kukurydzianych i to dużo wcześniej, oraz inne produkty które po prostu poznawaliśmy przez kosztowanie.

--

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=6974
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=6975

14613 75sylwia1 Kobieta, 44 lata, Woj. Sląskie
agusia20112

agusia20112

dokładnie mio też się wydaje,ze to na potrzeby jakiej firmy,która produkuje słoiki dla dzieci...wiadomo nie mozna karmić samym mlekiem do 3 lat...ale wystarczy zaufać sobie,mieć zdrowy rozsadek i bedzie ok.

--

Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

6120 agusia20112 Kobieta, 41 lat, szklarska poreba
~patrycja`81

~patrycja`81

Anulka
Ja mam skalę porównawczą. Pierwsze dziecko karmione blisko 1,5 roku, drugie 7 miesięcy. To pierwsze chude, wątłe, nie zjada wielu rzeczy, częściej choruje. Drugie wręcz przeciwnie.
Kłóci mi się to z teorią, że im dłużej karmisz piersią tym lepiej dla dziecka.
Długie karmienie piersią spowodowało niechęć dziecka do pokarmów stałych, w rezultacie akceptowało tylko miksowane jedzenie. Potem nie potrafił gryźć, dławił się przy jedzeniu.


to i ja zrobie "rachunek karmienia"
pierwsze dziecko karmione jeden rok i niecaly miesiac
do szostego miesiaca zycia karmione tylko i wylacznie piersia
drugie dziecko karmione jeden rok jeden miesiac i pare dni(jeden miesiac wiecej nazywam"miesiacem gratisowym" bo syn sie urodzil 5 tygodni wczesniej)
do szostego miesiaca karmiony tylko i wylacznie piersia

roznica i to duza-w miesiecznej wadze-dla przykladu pierwsze dziecko na miesiac przybieralo 1 kg
drugie i nawet skoczylo do 2 kg-na samej piersi-wiem,niektorych to dziwi tym bardziej ze drugi edziecko jest przedwczesnie urodzone:Dale taka prawda:D

i to jest jedyna roznica pomiedzy dziecmi-waga:D

ani z jednym ani z drugim nie mam problemow z jedzeniem pokarmow stalych,

moje dzieci sloikowe-nie rozumiem teorii spiskowych przeciwko sloikom,ale mniejsza o to;)
owoce jedynie na samiutkim poczatku zscieralam na tarce-mikser/blender ma zupelnie inne funkcje w mojej kuchni:P


wnioski nasuwaja sie takie-karmienie piersia nie ma nic do nawykow jedzeniowych dziecka!
kazde dziecko pluje napoczatku jedzeniem,sa wyjatki "kiedy to dzieciom az sie uszy trzesa"-nawet gdy polize wedlinke i inne "smakolyki"od mamuni/babuni/ciotuni & tatula/dziadunia( z tym lizaniem to dl amnie przegiecie,ale mniejsza tez i o to)

moje to byly typowo plujace:D i nei dlatego,ze jadly sloikowe-poprostu z jedzeniem jest tak jak z chodzeniem
nie odrazu przychodzi:P



a co do artykulu-onet to onet:lol:
po za tym,moze za mala sprzedaz pokarmow sloikowych/kaszek od 4mz:lol:reklama ruszyla:P
dla mnie jedna z wazniejszych stron podczas karmienia piersia byla ta strona
Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią - Kiedy i czym uzupełniać dietę dziecka?

i moze ja wkleje co tam pisza-bo nie kazdemu bedzie sie pewno chcialo otwierac linka:P
wkleja czesc tylko


Do szóstego miesiąca

Nie trzeba podawać nic poza pokarmem. Nawet w upalne dni, czy w czasie infekcji dziecku w tym wieku wystarcza matczyny pokarm. Czasem, jeśli maluch słabo rośnie (poniżej 300 g/mc), trzeba wcześniej uzupełnić dietę. Produkty uzupełniające można podać najwcześniej od czwartego miesiąca. Dodatkowy posiłek może stanowić kleik ryżowy na wodzie, kleik ryżowy na wywarze z 2-3 jarzyn, papa z jabłka lub ziemniaka itp. Każde podawanie soczków czy papek przed wymienionymi okresami jest świadomym odstawianiem od piersi.
W drugim półroczu

Należy rozszerzać dietę dziecka o pokarmy stałe wykorzystując lokalne produkty: warzywa, owoce, kasze bezglutenowe, mięso, rośliny strączkowe i in. Chcąc jak najdłużej utrzymać laktację nie należy zastępować nimi karmień z piersi.

Obserwuj dziecko, a zobaczysz kiedy tak naprawdę jest gotowe do przyjmowania stałego pożywienia:
• potrafi siedzieć
• umie chwytać małe przedmioty dwoma palcami i wkładać je do buzi
• zaniknął odruch wypluwania wszystkiego, co dotknie języka
• dziecko jest zainteresowane tym, co jedzą inni i też chce próbować



i jak wyzej pisze-najwczesneij od czwartego miesiaca-banan to tez pokarm staly!

lamponinka

lamponinka

Naukowcy doszli do wniosku, że pora zerwać z obowiązującymi zasadami i zrezygnować z zalecenia, iż przez pierwsze pół roku matki powinny karmić dziecko wyłącznie piersią.

Ok , dobrze doszli do wniosku .Czyli co natura nabila nas w butelke , lepsze sa sztuczne pokarmy , ktore bedziemy podawac dziecku zmodyfikowe z dodatkami bio i innymi produkatami ktore zawieraja to wszystko co mleko kobiecie przeciwciala , odpowiednie do rozowju dziecka tluszcze bialka i inne produkty .

Zauwazcie ze mleko modyfikowane jest jedno mimo ze jest ich mnostwo odmian dla alergikow dla dzieci ulewajacych dla dzieci glodomorkow sa to przetworzone produkty z dodatkami sztucznymi i witaminami z ktorymi wiele dzieci nie daje sobie rady tzn uklad pokarmowy nie potrafi ich przetrawic .

Co dodawane jest do mleka w proszku zazwyczaj wychodzi na jaw po latach - jak zaczynaja sie problemy zdrowotne dzieci albo jak w przypadku nieodpowiedzialnosci producenta chinskiego jaka mamy pewnosc ze mleko ktore teraz podajemy dziecku jest wartosciowe i bezpieczne dla dziecka ?

Mleko w Chinach rozcieńczane na potęgę - Wideo - Wiadomości - WP.PL

Trujące mleko w Chinach Wiadomości Gieldaspozywcza.pl

Skażone chińskie mleko jest w polskich sklepach? - Polska

UE a sprawa skażonego mleka w Chinach | Vademecum zdrowia

Afera byla glosna teraz dodaja do mleka inne srodki na to by dziecko niemialo kolek nie ulewalo czy aby na pewno sa bezpieczne - nie wiemy tego musimy polegac na opini .

Zdaniem ekspertów niewprowadzanie pokarmów stałych przed ukończeniem szóstego miesiąca może się wręcz okazać szkodliwe dla zdrowia dzieci.

Dowody nie podaja jednoznacznej szkody karmnienia wylacznie do 6 miesiaca zycia
by pozniej napisac

Mary Fewtrell z oddziału żywienia dzieci w Institute of Child Health przy University College London twierdzi, że prawdopodobnie w wyniku zaleceń WHO nie ucierpiała duża liczba dzieci. Powód jest prosty: niewielu matkom udaje się karmić pociechy wyłącznie swoim mlekiem aż do szóstego miesiąca.

Dlaczego sie nieudalo same odpowiedzcie na to pytanie jak dla mnie to po prostu wiele dziewczat ma teraz inne priorytety , wiekszosc chce nadal prowadzic imprezowe zycie , spotykanie sie ze znajomy,i i brak cierpliwosci jesli chodzi o przystawianie do piersi , nie sa w stanie poswiecic kilku miesiecy wiecej dla dziecka uwazajac ze od zycia im sie tez cos nalezy , nie ma wiekszosc mam juz takiej cierpliwosci jak kiedys zycie to jedna gonitwa szybko powrot do pracy - choc i tu dla chcacego nic trudnego ale prawda jest taka jestesmy coraz bardziej wygodne .
Inne wyniki bylyby jakby wzieli pod uwage matki karmiace piersia a nie szukali statystyk ktore sa im na reke .

Tak duże dzieci zaczynają się już interesować jedzeniem z talerzy dorosłych.

Przeciez normalne jest ze dziecko 5-6 miesieczne interesuje sie juz wszystkim co go otacza - jest to normalny rozwoj dziecka , jak bedzie sie interesowalo tym ,ze naprzyklad tatus pije piwko to tez mu je podamy ?

Zdaniem Fewtrell i naukowców z uniwersytetów w Edynburgu i Birmingham, matki najczęściej same odkrywają, że ich dzieci chcą czegoś więcej. Nie tylko chcą, ale wręcz potrzebują – twierdzą dziś lekarze publikujący wyniki najnowszych badań.

Czyli jak zainteresuja sie batonikiem czekoladowym podamy go dziecku bo przeciez wyciaga po to raczke i wie czego potrzebuje .
Wiadomo ze dzieci chca czegos wiecej .
Moda na sloiczkowe jedzenie jest juz ograniczeniem poznawania smakow dla dziecka poznawania struktury pokarmu itd- dziecko pozniej ma problemy z posilkami jakie jemy my dorosli , pozniej z wiekszymi kawalkami przelykaniem - wychodza problemy z krztuszeniem sie i odruchami wymiotnymi itd .

Autorzy artykułu twierdzą, że brak pokarmów stałych (i nie chodzi tu o mleko dla niemowląt) przed szóstym miesiącem życia może zwiększyć zagrożenie dla zdrowia dziecka. Z wyników nowych badań wynika, że takie dzieci częściej dotyka anemia spowodowana niedoborem żelaza, która z kolei skutkuje „nieodwracalnymi, niekorzystnymi następstwami psychicznymi, motorycznymi lub psychospołecznymi”.

Cholerka czyli wiekszosc przestepcow osob ze schizofrenia alkoholkow narkomanow i morderocow bylo karmione wylacznie piersia , moze to przyczyna tez jest ADHD , tylko czy ktos sie zastanowil czy robienie usg 2-3 razy w miesiacu podczas ciazy a nawet co miesiac , leki hormonalne na podtrzymanie ciazy jeszcze przed zajsciem w ciaze i ingerencja w organizm ludzki podczas ciazy nie ma wpywu na rozwoj dziecka ?
Czy naukowcy wzieli pod uwage przebieg ciazy , diete i higiene osobista - sprawdzili czy kobieta palila w cizy , pila alkohol czy brala narkotyki lub inne leki .?

Naukowcy twierdzą również, że u dzieci, które przed ukończeniem szóstego miesiąca nie poznały smaku określonych rodzajów jedzenia, częściej mogą występować alergie pokarmowe. „W krajach, w których orzeszki ziemne dodawane są do jedzenia dla dzieci karmionych piersią, na przykład w Izraelu, rzadziej występują alergie na tego rodzaju orzechy” – czytamy w artykule.

Smieszne naprawde , Izrael i ich kuchnia calkowicie odbiega od kuchni naszej , tam produkty sa bardziej naturalne i wolne od zanieczyszczen nie przetwarzane i nie zawieraja tylu konserwantow co nasze , u nas orzeszki ziemne sa przetworzone zakonserwowane by do nas dojechac - tam maja swierze produkty nie potrzebujace transportu i konserwantow .

Trzeci potencjalny problem to celiakia. W Szwecji liczba dzieci cierpiących na celiakię wzrosła po wprowadzeniu zalecenia, aby matki nie włączały glutenu do diety dziecka, zanim nie ukończy sześciu miesięcy. Liczba chorych spadła, kiedy zalecenie ograniczono do czterech miesięcy.

Te zalecenia byly od zawsze jak juz mogli wprowadzic zalecenia dokadnie 4-5 lat temu jak dobrze pamietac wprowadzili wlasnie zalecenia by wprowadzac gluten .
Tylko czy maja racje - to sa jak na dzien dzisiejszy tylko badania i sugestie oni tylko podejrzewaja ze wlasnie gluten wprowadzany wczesniej zapobiegnie nadwrazliwosci na gluten , celiakii ale zadne pediatra jak podsuniecie mu kartke podpisem o odpowiedzialnosci za zdrowie dziecka jesli wprowadzicie wczensiej gluten nie podpisze tego , jedyne zalecenie tojest ze Swiatowa Organizacja Zdrowia tak twierdzi a czy jest pewnien- nie !!!
Prawda jest taka - jedynie jak na razie to eksperymenty na naszych dzieciach , potem statystyki i powrot do starych schematow zywienia , czego sie dowiemy jak wprowadzimy gluten tego czy dziecko ma problem z wchlanialnoscia glutenu , tego ze do konca zycia bedzie musialo byc na glutenie albo tego ze uklad pokarmowy nie byl wystarczajaco dojrzaly by ten gluten przetrawic .
Smutne -prawda ?

– Chciałabym podkreślić, że jak najbardziej popieramy karmienie piersią, szczególnie na dłuższą metę. Będziemy nadal rekomendować, aby matki karmiły wyłącznie piersią przez pierwsze cztery miesiące życia dziecka – mówi Fewtrell.

Ciekawy zbieg okolicznosci wiekszosc zupek deserkow i coraz to nowych roznosci jest od 4 miesiaca czyz nie komercja - czemu akurat od 4 miesiaca .
Naprawde polki uginaja sie od roznych firm i produktow - rownowaga musi byc i ktos musi to kupowac - naukowcy - ciekawa jestem co oni daja swoim dzieciom jak je maja oczywiscie .

N

aukowcy dodają, że większość jedzenia dla niemowląt „nie zawiera odpowiednich składników odżywczych i nie dostarcza właściwych dawek żelaza i cynku”

Czyli o co tu chodzi piers nie dostarcza , posilki dla niemowlat nie dostarczaja to w kocnu jaka oni teorie chca obalic ?

Redakcja „British Medical Journal” potwierdziła, że trzech z czterech autorów „w ciągu trzech ostatnich lat pracowało jako konsultanci i/lub otrzymało fundusze na prace badawcze od firm produkujących mleko i jedzenie dla niemowląt”.

Uważa, że ideałem byłoby, gdyby matki dawały dzieciom posiłki ze świeżych produktów z dodatkiem mięsa zawierającego żelazo. – To nie jest próba promocji gotowych produktów dla niemowląt.

Czyzby zaczeli sie tlumaczyc i szybko dawac riposte odnosnie podejrzen co do komercji ?

– Wiele matek bardzo ciężko pracuje i trudno jest im karmić wyłącznie piersią, bez wprowadzania stałych pokarmów, przez pierwsze sześć miesięcy. Jeśli zalecenie WHO jest błędne, chcielibyśmy o tym wiedzieć jak najszybciej – mówi Justine Roberts z witryny Mumsnet. Jej zdaniem kobiety potrzebują jasnych zasad, a nie niepewnych zaleceń, które zmieniają się kilka razy na przestrzeni pierwszych lat życia jednego dziecka.
– Mleko matki zawiera wszystkie składniki odżywcze, których dziecko potrzebuje do szóstego miesiąca życia i do tego wieku zalecamy karmienie wyłącznie piersią. Matki, które chcą wprowadzać stałe pokarmy przed szóstym miesiącem, powinny najpierw skonsultować swoją decyzję z lekarzami – twierdzi brytyjskie ministerstwo zdrowia, które zamierza przyjrzeć się uważnie wynikom najnowszych badań.

Kobieta wie co dla jego dziecka jest najlepsze zadnych zasad nie potrzebuje natura i i ntuicja jest ich podstawowa zasada , nie sadze by to co jak najbardziej naturalne bylo szkodliwe dla naszych dzieci .
Mleko w piersi dostosowuje sie do potrzeb dziecka niezaleznie od tego czy ma 3 miesiace 6 czy 12 zawsze jest najlepsze i zadne inne produkty nie sa w stanie zastapic tego .
A ten czas poswiecony na wstawianie kolysanie tulenie i uwiazanaie w domu to nic w porownaniu z ich calym zyciem - to doslownie kropla w morzu . , te nieprzespane noce i czeste budzenie sie i wiszenie na cysiu .

--

http://tmp1.glitery.pl/text/59/45/1-Moje-Kochane-Dzieci-1548.gif
http://www.suwaczek.pl/cache/d391e82678.png
http://www.suwaczek.pl/cache/b4e19d80c9.png
http://www.suwaczek.pl/cache/1ce246b6a2.png
http://www.suwaczek.pl/cache/57834841e6.png

5390 lamponinka Kobieta, 46 lat, Italia -Parma
lamponinka

lamponinka

Ale niestety coraz bardziej oczekujemy wygod i przespanych nocek , narzekamy ze dziecko budzi sie co 3 czy nawet 2 godziny rezygnujemy z piersi , moda sloiczkowa - to naprawde wygoda dla mam ale czy faktycznie dobra dla dziecka ?
W wiekszosci mam pozniej ma problemy z podawaniem innych produktow jak sloiczek , dziecko nie uczy sie tego co powinno sie nauczyc , czy w naturze kiedys byly sloiczki - nie - dzieci uczyly sie najpier poznawania pokarmow rozgniecionych wifelcem pozniej dostawalo kawalek owoca by nauczylo sie grysc . teraz w dobie sloiczkow coraz trudniej rodzicom jest nauczyc dziecko jesc .
Powstaja coraz to nowe technologie wymyslaja coraz to nowe przedmioty do tego by dziecko nie zakrztusilo sie (chociazby te smieszne siateczki do kroych sie wklada owoc i dziecko sobie ciumka ) w rezultaci ewygoda dla dziecka czy dla rodzica ?
To tak jakby nam ktos podal jedzenie w gaziku i kazal jesc - okropnosc .

Gotowanie dla dziecka to czasochlonne - wcale nie tylko roche zorganizowania ale coz lepiej dac zarobic firmom ktore produkuja sloiczki bo po co sie bawic w gotowanie warzyw osobno mieska miksowac jak wystarczy wziasc sloiczek wsadzic do cieplej wody albo mikrofali i obiad dla dziecka gotowy .
Odnosnie sloiczkow prosze podaje link dla zainteresowanych

Misne wypeniacze w jedzeniu dla niemowlt

Czy mamy pewnosc ze w innych produktach gotowcach nie znajda innych rzeczy ?

Po co poswiecic kilka miesiecy dla dziecka wstawaniu do niego jak mozna zapchac kaszka lub kleikiem ryzowym i przespac noc .
Zeby taki produkt jak kaszka ktorej nie trzeb a gotowac tylko wystarczy wsypac do wody cieplej wyprodukowac musi przejsc zapewne sporo modyfikacji zanim trafi do pudelka .

Wniosek z tego artykulu nie przedstawili nic konkretnego popartego danymi czy statystykami , nie jest wogole udokumentowana ta wypowiedz niczym konkretnym .

Na zakonczenie powiem tak :
Karmi piersi naprawde niski procent mam , jedne dlatego ze maja problemy z pokarmem, choroby brak cierpliwosci albo inne dolegliwosci fizjologiczne to rozumiem jak najbardziej , nie udalo sie ale probowalam , albo dziecko sie nie najada bo sie budzi w nocy co 2-3 godziny a w dzien nie spi a ja jestem juz wykonczona -a dziecko zle przybiera na wadze ok - wiadomo dziecko szczesliwe i najedzone to mama szczesliwa .

Kobiety tez czesto wracaja do pracy bardzo wczesnie ale nie ma naprawde przeszkod by odciagac pokarm dla dziecka i zostawiac ale to wymaga wysilku i malo kobiet decyduje sie na to .
Na marginesie ja pracuje i karmie piersia - do czasu kiedy dziecko ssie piers jest mleko .

Ale nie rozumiem ja osobiscie mam i naprawde sa dla mnie osobami bezwartosciowymi jak jeszcze bedac w ciazy mowia :
nie bede karmic piersia bo to zenujace
nie bede karmic piersia bo nie mam zamiaru co 2-3 godziny wystawiac piers i karmic albo ze dziecko bedzie wisiec jej przez godziny na piersi bo to zenujace jest
nie bede karmic piersia bo chce imprezowac i od zycia mi sie cos nalezy nie mam zamiaru byc uwiazana w domu tylko dlatego ze mam dziecko
albo stwierdzenie
nie mam zamiaru karmic piersia bo dziecko to powinno jesc i spac dam butelke co 3-4 godziny dziecko spi i je i mam swiety spokoj .

Niedawno widzialam wypowiedzi jednej z naszych forumowiczek ,ktora bedac wlasnie w ciazy oznajmila ze nie bedzie karmic piersia bo to zenada a jak jej polozna podstawi pod piers dziecko to zabije , ze odrazajace jest jak maluch kilku miesieczny 9 miesieczny czy roczny a nawet starszy jak siega po piers by napisc sie mleka .Dla niej to obrzydliwe .
Dla niej najwazniejsze jest by isc na impreze , do znajomych wyskoczyc gdzies do znajomych a dziecko zostawic u rodzicow .
Dla nie najwazniejsze jest wyspac sie i to by dziecko jadlo i spalo - tego nie rozumiem najbardziej - po co takie osoby decyduja sie wogole na dziecko ?
Niech sobie kupia lalke na baterie niemowlaka i jak beda chcieli miec swiety spokoj niech wyciagna baterie i z glowy problem .
Koszmar - tyle kobiet stara sie o dziecko oddaloby wszystko by je miec i moc karmic piersia a niestety nie mogs a takie kobiety ktore nie widza co jest najlepsze dla dziecka nie chca poswiecic kilku mieisecy dla nich bo licza sie imprezy i swiety spokoj nie maja zadnych problemow z zajsciem w ciaze - szkoda mi tylko icvh dzieci bo tak naprawde to wyjdzie pozniej za nascie nawet lat takie podejscie do tego wszystkiego ale najbardziej to ucierpi dziecko .

Nie rozumiem dlaczego nie mozna dac dziecku tego co najlepsze dla niego - nawet nie chodzi o piers bo nawet mama ktora niemoze karmic i daje mleczko modyfikowane kocha swoje malnestwo jak najbardziej ale wyzej wymienione przeze mnie wypowiedzi i stwierdzenia kobiet - to bez komentarza .

A takie wlasnie teorie naukowcow sa dla nich jak zbawienie a niech sie ciesza przez moment i tak pozniej niestety najbardziej ucierpi na tym dziecko .

--

http://tmp1.glitery.pl/text/59/45/1-Moje-Kochane-Dzieci-1548.gif
http://www.suwaczek.pl/cache/d391e82678.png
http://www.suwaczek.pl/cache/b4e19d80c9.png
http://www.suwaczek.pl/cache/1ce246b6a2.png
http://www.suwaczek.pl/cache/57834841e6.png

5390 lamponinka Kobieta, 46 lat, Italia -Parma