9 miesięcy, ciąża

porod w polsce czy zagranica??

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mama2corun

mama2corun

a ja mieszkam w Holandi i tu bede rodzic :D pierwszy porod mialam w Polsce i wspominam pol na pol no wiec na rannej zmianie to byl koszmar polozna na mnie krzyczala nieodpowiadala na pytania az strach bylo sie o cokolwiek zapytac a popoludniu przyszla zmiana i ta polozna do rany przyloz,ale za to kolejny minus czekalam 3godz na znieczulenie a dokladnie na anestezjologa ktory sie spoznil wiec i mialam lekkie omdlenia z bolu,tu wiem ze jesli cos to znieczulenie dostane bez gadania warunki poprostu holtelowe w pokoju bedzie lozko rezerwowe dla taty a i jestem po opieka polskiej poloznej wiec i z dogadaniem sie niema problemu jest ona zawsze pod telefonem,w razie czego sluzy pomoca niema tak ze nieprzyjedzie czy cos,a i nic dodatkowo nieplace wszystko mam zapewnione w ramach ubezpieczenia.pozdrawiam.

--


http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/20552.png

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/20553.png

2573 mama2corun Kobieta, 35 lat, w Holandi Den Haag
~Zaynab

~Zaynab

hej ja mieszkam w UK jestem obecnie w jestem 8 miesiacu ciazy i nie narzekam na opieke w kazdej chwili moge liczyc na pomoc jesli np wydaje mi sie ze maluszek sie nie rusza jade do szpitala sprawdzaja nawet na noc zatrzymia nie ma zle a jak sie boisz ze nie bedziesz rozumiec mozesz powiedziec ze potrzebujesz tlumacza i wtedy taka kobitka chodzi z toba na kazde spotkanie.Moje wyniki krwi sa nie najlepsze wiec ja mam caly czas spotania z lekarzem mam swojego konsultanta polozna to mi tylko pobiera krew i mocz sprawdza

moni27

moni27

witam - ja rodziłam w Polsce, ale ciąza była prowadzona w Irlandii - nie polecam. Niestety wg mnie nie ma tam dobrych lekarzy. Moje dziecko przestało się rozwijac w 34 tygodniu ciąży i nikt tego nie zauważył (usg mialam robieone w 37 tc więc było juz widac ze cos jest nie tak) a mi wmawiano ze dziecko jest zdrowe. jak mogło byc skoro się przestało rozwijac? mój synuś zasnął we mnie i nikt mi nie udzielił pomocy. powiedzieli , ze mogę urodzic martwego synka kiedy chce (to był termin porodu) , ALE NAJLEPIEJ ODCZEKAC KILKA DNI (I CHODZIC Z MARTWYM PŁODEM !!!!!!!!!!!!!) BO RODZIC KIEDY JESTEM W SZOKU JEST NIE DOBRZE... wtedy poprosiłam o pozwolenie na lot samolotem i urodziłam synka w PL, gdzie po porodzie powiedziano mi , ze mój synek nie żyje juz ok 2 tyg. już zaczął się rozkładac - jak to możliwe? tydzień wcześniej badał mnie irlandczyk i powiedział ze wszystko ok - niestety nie było. dopiero bedąc w PL zorientowałam się ze nie wpisal do karty ciąży ze serduszko bije - sądzę ze juz nie biło, ale pan doktor nie chciał miec problemu na głowie...

--

http://lagm.lilypie.com/MiF3p1.png http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=52006
(*)(*)(*) 25. 12.2008 40 tc

4237 moni27 Kobieta, 37 lat, Ostrów Wielkopolski