9 miesięcy, ciąża

"Możesz skrzywdzić dziecko"

alish1234

alish1234

Mam 19 lat i rodzę w maju.
Nadal mieszkam z rodzicami. Mam nadzieję że w niedługim czasie uda mi się wyprowadzić z partnerem, przynajmniej do końca tego roku...
Strasznie wkurza mnie moja mama która zachowuje się jakby to ona była w ciąży.
Wszystko było dobrze póki nie powiedziała mi kilka przykrych słów. Powiedziała że po porodzie dziecko musi być przy niej bo musi wychować po swojemu co mnie strasznie wkurzyło i powiedziałam jej że to ja jestem matką i ja będę wychowywać po swojemu bo to moje dziecko. Po czym dodała że mogę dziecku zrobić krzywdę. I szczerze powiedziawszy po tych słowach wszystko już odbieram jako atak z jej strony a córkę chciałabym po porodzie odseparować od niej.
Imię wybrane przeze mnie i partnera oczywiście jej się nie podoba i co chwile wyskakuje mi z propozycjami, mówi w jakich sklepach będzie kupować ubranka mimo że ja tego NIE CHCĘ bo sprawia mi to ogromną frajdę gdy idę i kupuję córeczce już po malutku jakieś ubranka, wybrała wózeczek nic mi o tym nie mówiąc i nie pytając o zdanie oczywiście nie kupiła jeszcze bo tata ubolewa że chce wydać 7000 na wózek, mamy możliwość dostać wózeczek za darmo od siostry mojego partnera ale chyba mojemu chłopakowi sprawi przyjemność kupienie wózeczka samemu bo sam ostatnio zarzucił że możemy we dwoje kupić. Jestem pewna że po porodzie będzie łazić za mną krok w rok i mówić że córka jest źle ubrana, że źle ją kąpie, źle karmię i wszystko będzie źle.
Każda mama popełnia błędy i każda się uczy. Ja chcę sama nauczyć się swojego dziecka, chcę sama do wszystkiego dojść. Chcę się poczuć prawdziwą mamą która będzie opiekować się swoim dzieckiem, uczyć, wychowywać. Bo niestety mam wrażenie jakbym była według niej inkubatorem który nosi w sobie przez 9 miesięcy dziecko, a później ona będzie się zachowywać jak matka. Moja mama będzie babcią, tylko babcią i po urodzeniu będę musiała jasno jej pokazać jej rolę.
Musiałam się wygadać. Czy ktoś z was miał podobną sytuację? Jak wyglądało to u was - młodych mam? :)

61673 alish1234 Kobieta, 20 lat, -

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Zani2407

Zani2407

Ja sama miałam 20 lat jak urodziłam pierwsze dziecko mieszkaliśmy z treściami która pomagała mi w miarę możliwości czasami zdarzały się "złote rady" ale nikt mnie nie wręczał, teraz mam drugiego malucha mieszkam daleko od rodziny i choć jest trudniej fizycznie (już nikomu nie zostawię bym mogła choćby iść do ginekologa czy też gdy mały jest chory muszę latać po starszego do szkoly) to jednak czuje że bardziej się spełniam jako mama. To co piszesz wygląda jak niezdrowa relacja co jak najbardziej powinnaś uciąć, dystans owszem jednak nie zabieraj dziecku Babci ona na pewno nieświadomie się tak zachowuje i zawsze będzie Twoja matka. Rozmawiaj z nią na spokojnie. Zdecydowanie musicie mieszkać osobno. Dla naszych mam zawsze będziemy dziećmi choć już nimi nie jesteśmy to jednak będziemy tak traktowane.
Fajnie że jest kto Wam pomóc z wyprawka niech kupuje niech się cieszy to nic nie szkodzi sama też kupuj i możesz jej np zaproponować coś co by Wam się przydało. Np. Powiedz że zamiast wózka niech kupi Wam fotelik do auta i jeśli jakiś wybrałaś to jej pokaz.

--

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

56824 zani2407 Kobieta, 29 lat, Lublin