9 miesięcy, ciąża

Seks przerywany a możliwość ciąży

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~MonaMonia

~MonaMonia

To może ja się dołączę do tematu, bo częściowo niestety pasuję :( może zacznę od początku: mój gin twierdzi że jestem "płodna jak czarnoziem"

~MonaMonia

~MonaMonia

To może ja się dołączę do tematu, bo częściowo niestety pasuję :( może zacznę od początku: mój gin twierdzi że jestem "płodna jak czarnoziem" :D 3 razy byłam w ciąży (pierwsza poroniona ale to osobny temat), w każdą ciążę zaszłam przy pierwszym cyklu starań z jednorazowego stosunku w dniach płodnych. Mamy z mężem 3 letniego syna i 15 miesięczną córkę, więcej dzieci nie planowaliśmy. Przed ciążami brałam pigułki anty ale okropnie się po nich czułam, wieczne migreny, wahania nastroju i przyrost wagi. Po urodzeniu córki nie chciałam wracać do pigułek, myślałam o spirali ale jakoś nigdy nie zebrałam się na to, ciągle któreś dziecko chore, praca, budowa domu. I tak sobie przez ten ponad rok stosowaliśmy prezerwatywy. Ostatnią @ miałam 12 października, cykle mam średnio regularne ale nigdy dłuższe niż 28 dni. No i w tym ostatnim cyklu w 16 dniu w trakcie seksu podczas którejś z kolei zmiany pozycji mąż odkrył, że gumka się zsunęła. Nie wiadomo kiedy, nie wiem czy już chwilę jechaliśmy bez gumki czy zsunęła się wtedy kiedy zauważył. Oczywiście atmosfera opadła, finału nie było, ale ja znając możliwości moich jajeczek zaczęłam myśleć. I tak myślałam do rana aż wymyśliłam, że chyba ogarnę pigułkę "po". Ale mąż oczywiście jak to facet "daj sobie spokój, przecież nawet nie doszedłem, nawet nie wiadomo czy w ogóle byłem w środku bez gumki, wiesz jak kiedyś odchorowałaś tą pigułkę" (po zażyciu takiej piguły kilka dobrych lat temu zaczęły pojawiać mi się torbiele). No i tak sobie żyłam czekając na @, która według moich obliczeń powinna pojawić się 8-9 listopada. No nie pojawiła się. A ja sie stresuje coraz bardziej. 10 listopada zrobiłam rano test, wyszedł negatywny ale oczywiście spojrzałam na niego po kilku godzinach jak chciałam go wyrzucić i pojawiła się tam różowa ramka wokół białej drugiej kreski. WIEM że nie sprawdza się testu po określonym czasie, nie pytajcie czemu to zrobiłam bo nie wiem :D ale psychika już sobie poszła swoją drogą... A dopiero co wózek po córce sprzedałam!! 11 listopada dopadłam dyżurną aptekę i kupiłam 2 testy różnych firm. Od razu po powrocie z apteki zrobiłam jeden (podobno superczuły, od 10 czegośtam), negatywny. Dziś rano zrobiłam drugi test z pierwszego moczu - również negatywny ale @ jak nie było tak nie ma. Brzuch pobolewa mnie jak przed okresem już od piątku, ale nic się nie dzieje, mam za to trochę śluzu takiego prawie bezbarwnego, sliskiego. Piersi kompletnie niebolesne, ale nie ma też mojego najpewniejszego zwiastunu miesiączki czyli trądziku na twarzy. Jutro idę na bete ale błagam poratujcie dobrym słowem :D

death25

death25

Ja po około roku starań zaszłam. Dokładnie nie pamietam kiedy miałam miesiaczkę 19 albo 22 paź ale te objawy są wcześniej nie miałam tak nigdy. Dziś kupię test choć nie wiem czy nie za wcześnie.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeeqybjms5.png

49718 death25 Kobieta, 22 lata, Warszawa
~MonaMonia

~MonaMonia

Ja mam ogromną nadzieję, że nie zaszłam, to byłby pech stulecia chyba. Czekam na wynik bety, zwariuje chyba do 15 :(

~MonaMonia

~MonaMonia

Uff, odebrałam wynik "<5 mlU/ml", beta chyba by nie oszukała 5 dni po terminie spodziewanej miesiączki co?

~Mamaa25

~Mamaa25

Polecam testy ciążowe Pink super czuły, warto się upewnić.

~MonaMonia

~MonaMonia

Death25, zatem życzę powodzenia w następnym cyklu... jesteśmy w zupełnie odwrotnej sytuacji, ja czekam na @ która nie przychodzi, a Ty dostałaś :( eh nie wiem już sama co ze mną jest, planowałam w tym cyklu po @ iść na usunięcie nadzerki i pogadać z ginem o tej spirali, zglosic sie do niego wcześniej z powodu tej spozniajacej się @ czy jeszcze czekać? Dzis 6 dzień spóźnienia.
Pink test robiłam, on właśnie zrobił mnie w konia z tą drugą kreską widoczną po kilku godzinach